Skocz do zawartości

Misticzx

Użytkownik
  • Postów

    151
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Misticzx

  1. To ogóle śmieszne, bo Ellie chciała się poświęcić i na pewno by namawiała Joela że ma się nie wtrącać i pozwolić się jej poświęcić Ale ani ten lekarz czyli ojciec Abby ani przywódczyni Świetlików nie mieli zamiaru pytać się o zdanie ani Ellie ani Joela. Dlatego tym bardziej ojciec Abby nie zasługiwał na litość, lecz dostał to co powinien dostać czyli śmierć. A cała reszta czyli Abby i jej banda wymyślona na siłę, bo typek nie miał nic mądrego w głowie odnośnie fabuły kontynuacji, więc wymyślił sobie motyw zemsty. Ja tak do połowy gry ją wychwalałem (sądziłem że w tym Akwarium Ellie zabije Abby i będzie koniec). Następne zmiany nie były pozytywnym lecz negatywnym zaskoczeniem, czyli ocena szła w dół. Samo granie Abby (w sensie mechaniki i walk) było OK i wątek Abby był połączony z Bliznami i WLF więc rozwijał coś całkiem innego niż wątek Ellie. Tylko że zepsuli postać Abby już na początku gry (misja zimowa), więc potem nie dało się już tego naprawić. Bez względu na to co robiła nie dało się już ją polubić. Absolutnie nie. Gra mogła być całkiem inna, ale nie musiała być idiotyczna. To są całkiem inne cechy. Nie było żadnego logicznego powodu zepsuć ulubione postacie graczy z pierwszej gry czyli Joela i Ellie. Ale nie był sam. Dano mu zbyt wiele swobody zamiast przemówić do rozumu mówiąc że przegina w wymysłach fabularnych. Gdyby skończyło się inaczej to można by uznać że był potrzebny, ale przy idiotycznej i skrajnie nielogicznej rezygnacji Ellie (i jeszcze jej jakimś bzdurnym okaleczeniu) to faktycznie był niepotrzebny.
  2. Misticzx

    The Last of Us

    Tak, ale ocena II sezonu w porównaniu do I jest druzgocąca. To nawet nie jest mały spadek jakości, lecz ogromny. Widać że aktorka się nie nadaje pod każdym względem i tyle. Widziałem aktora grającego Joela i mimo że na siłę można też ponarzekać, to jednak robią to nieliczni, a na wygląd i zachowanie aktorki udającej Ellie narzeka setki tysięcy fanów, bo ona wygląda jak parodia postaci Ellie. Są inne bo starsze, więc można zaakceptować zmiany. Żeby były odwzorowaniem to by musieli zrobić na grę Sagę o Wiedźminie.
  3. Misticzx

    The Last of Us

    Ciri w Wiedźminie 3 miała chyba 20-21 lat więc nadal trochę pasował jej ten dziewczęcy urok. Jeśli chodzi o trailer do 4 to nie oglądałem, ale skoro była jeszcze starsza (i to o kilka lat), to inne zmiany też muszą być. Tak samo jak fakt że ci się to nie podoba i uważasz inaczej. Nie ma różnicy czy 50 letnia postać z gry jest grana przez 45 latka czy 55 latka, ale w młodym wieku jest duża różnica i wtedy wygląd też się bardzo zmienia i jest ważniejszy niż w przypadku postaci kilkudziesięcioletnich. Ma swoje zalety, ale również wady (jak mówienie że nadwaga jest ok). Ciri w Wiedźminie 4 nie będzie zupełnie inna. Będzie podobna, a po prostu starsza bo minie kilka lat. A odnośnie The Last of Us 3 sezon to marzeniem wielu fanów jest wymiana aktorki grającej Ellie.
  4. Na to zwróciłem uwagę dawno temu gdy oceniałem pierwszą grę The Last of Us (ale nie na tym forum). Zdziwiło mnie że jakaś grupa terrorystyczna (Świetliki) była przedstawiona jako jedyna nadzieja dla świata i że tylko oni szukali osoby odpornej i próbowali stworzyć jakiś lek na tą chorobę Ten świat nie trzyma się żadnej kupy i sensu. Ale gra była wychwalana za emocje, które powodowała, doskonałą jakość wizualną i relacje Joela i Ellie. W kontynuacji głupota świata pozostała, ale zepsuli to co najważniejsze czyli postać Joela i Ellie.
  5. Misticzx

    The Last of Us

    To ty uważasz że ma ładną twarz? Wystarczy kilka sekund popatrzeć na Ellie z gry, a potem na Ellie z serialu. To przepaść. Zresztą nie tylko sama twarz (zresztą to samo odnośnie cosplay, bo dziewczyny pokazują najlepiej jak powinna wyglądać Ellie w serialu). W grze Wiedźmin 3 była dorosła (bo to przyszłość), ale w Sadze o Wiedźminie nie była. Serial? Nie oglądałem i nie mam zamiaru. Zapewne podobnie nieudany jak serial The Last of Us. Ale ogólnie nie zgadzam się i nie toleruję zastępowania nastoletnich postaci dorosłymi aktorkami, a jak są jeszcze obleśne to nie toleruję podwójnie (niech w takim wypadku nie ekranizują w ogóle danych produkcji). Sorry za mocne słowa, ale albo coś lubisz i usprawiedliwiasz, albo nie. Nie chodzi o to. Ma być taka jak w pierwowzorze, a nie inna w jedną czy w drugą stronę. Takie trochę podejście z rodzaju body positive, z którym się nie zgadzam w wielu przypadkach. Wiedźmin 3 było kontynuacją książek (sequel), czyli działo się w przyszłości.
  6. Misticzx

    The Last of Us

    No i co z tego? Każdy ocenia po swojemu, a moja opinia jest poparta opinią ogromnej ilości fanów świata the last of us. Ty możesz uważać inaczej, chwalić aktorkę czy twórców i nikt ciebie nie będzie z tego powodu obrażał, więc sam również tego nie rób. Tylko czy można całkiem pominąć wizualną sferę, skoro oryginalny wygląd z gry jest dobrze znany. Według mnie to duży błąd twórców. Naprawdę uważasz że jeśli ktoś chce mieć zachowany podobny wygląd aktorki do postaci z gry, to w tym celu? Wygląd wpływa również na odbiór postaci, bo może to brutalne co teraz napiszę, ale nawet śmierć jest inaczej oceniana w zależności od wyglądu postaci w grze, serialu czy filmie. To nie jest obojętny aspekt. Nie pierwszorzędna, ale istotna. To różnica. A tutaj została całkowicie olana.
  7. Misticzx

    The Last of Us

    Co innego postacie poboczne, a co innego główne. Aktorka grająca Ellie robi największy kontrast, bo wygląda całkiem inaczej. Tu nie chodzi o to że nie jest taka sama, ale różnica wizualna jest nie do akceptacji. Natomiast aktor grający Joela już tak bardzo nie wyróżnia się negatywnie. Do tego to był jeden z głównych powodów dlaczego I sezon był dużo lepszy niż II. Głównym bohaterem I sezonu był aktor grający Joela, a drugiego aktorka grająca Ellie. Jak zrozumiesz moją opinię i setek tysięcy zawiedzionych fanów The Last of US, to będzie sukces w twoim przypadku. Mówili ze dobrze grała tą scenkę i tyle. Gdyby im zależało to by znaleźli bardziej podobną.
  8. To akurat prawda. W skrócie podobnie ten fabularny gniot oceniam, mimo że pierwsza gra była arcydziełem jak dla mnie. W tym przypadku akurat nie do końca dobrze piszesz. Ellie wybaczyła A sceny odnośnie Tommiego i Diny w teatrze są idiotyczne, bo to typowe zmyłki dla widza żeby go nabrać. W ogóle już samo to, że Abby z tym transem ich pokonują jest absurdalne. Do tego kretyn od scenariusza kazał grać Abby i walczyć z Ellie. Raczej odwrotnie. Wątek Abby zbędny, tak samo jak cała jej banda, bo gracze mieli ich zazwyczaj gdzieś i im nie współczuli. To wszystko powinno być poprowadzone bez śmierci głównego bohatera pierwszej gry. A jeśli już miała być jego śmierć to Ellie powinna ją po prostu zabić i tyle. Nie po to przemierza cały kraj żeby na końcu powiedzieć "odpuszczam". To tak idiotyczne i bajkowe że trudno to usprawiedliwić jak na chłodno podejdziesz do tej produkcji. Najważniejszy problem tego świata to zarażanie się ludzi bez możliwości wyleczenia czy odporności. Gdyby scenarzysta nie był debilem, to by tym się zajął, zamiast robić całą grę o zemście, która tak naprawdę niczego nie zmienia w tym świecie. PS: Miałem nadzieję że Ellie na końcu gry
  9. Misticzx

    The Last of Us

    Ma znaczenie i to spore. I z dwojga złego mogli wziąć ładniejszą niż brzydszą niż bohaterka gry. Czy możesz nie pisać jak idiota? Nawet jeśli sprawia to problem dla ciebie, mimo wszystko spróbuj. I akurat tylko Bella potrafiła. Nie ośmieszaj się. Dobrze radzę.
  10. Najlepsze w Diablo 2 jest to że nie można w nią grać omijając fabułę, bo walki są ściśle związane z fabułą i poznawaniem dalszej historii (która oczywiście tylko za pierwszym podejściem jest tajemnicą), a nie ten syf co odwalili w Diablo 3 a szczególnie w Diablo 4. Do tego w Diablo 2 twórcy nie uśmiercają żadnej istotnej postaci (więcej fajnie grać ponownie wiedząc że nikt dobry nie umrze), a potem twórcom fabuły padło na ten tępy łeb i zaczęli zabijać sympatyczne postacie w Diablo 3 i w Diablo 4 (Warriv, Deckard Cain, Meshif i więcej jak główna bohaterka Diablo 3). Nie wiem po co, ale trudno zrozumieć co idioci od fabuły myślą, skoro nie myślą.
  11. Misticzx

    The Last of Us

    Profesjonaliści o małym rozumku wybrali kogoś na złość fanom Ellie, lub mając ich kompletnie w dupie (co zresztą pokazała the last of us part 2), a są dziewczyny które wyglądają jak Ellie i z chęcią by zagrały taką rolę gdyby im zaproponowano. Przypominam że kiedyś w wielu castingach były zwykłe dziewczyny (żadne doświadczone aktorki) i spośród nich wybierano główną bohaterkę do danego filmu, jeśli producent oczekiwał konkretnej osoby.
  12. Misticzx

    The Last of Us

    Bella Ramsey jest nie tyle obleśna (to już bardziej kwestia gustu, więc niech każdy uważa po swojemu) co nie pasuje absolutnie do wyglądu Ellie. To powszechna opinia ludzi. Wątpię że naprawdę tylko ona umiała grać. Mogli wybrać dziewczynę, która będzie wyglądała jak prawdziwa Ellie (co pokazują dziewczyny w internecie), a wybrali jakąś parodię jej postaci w serialu za miliony. Po prostu takie są efekty, jeśli głupi ludzie dokonują wybory aktorki grającej główną postać bohaterki gry. Ale jakby tak się zastanowić i ogólnie przeanalizować co odwalono zarówno w tym serialu jak i w kontynuacji gry, to jest wiele punktów stycznych pomiędzy produkcjami, czyli spójne jest bezmyślne postępowanie producentów, wyglądające prawie jak robienie na złość fanom Ellie czy ogólnie fanom pierwszej gry. A jeśli nie było to robienie na złość? To po prostu producenci są idiotami w zwykłym tego słowa znaczeniu.
  13. Misticzx

    The Last of Us

    Kiedyś jak robiono castingi do filmów na nową postać, to kierowano się zapotrzebowaniem na dany wygląd, a wcześniej nawet wiek miał znaczenie (14 letnia Ellie w I sezonie nie powinna być grana przed dorosłą), dopóki prawo nie ograniczyło aktorkom nieletnim pracy na planie do kilku godzin dziennie co było powodem rezygnacji producentów filmów i seriali z takich aktorek w rolach głównych. Do tego jakieś umiejętności aktorskie też przy okazji sprawdzano. A do tego serialu wzięli jakieś babsko, które im tylko dobrze zagrało scenkę podczas castingu, a wygląd całkowicie olali jak totalni idioci. Zresztą z dwojga złego zawsze lepiej wziąć zbyt ładną aktorkę (w stosunku do postaci gry), niż zbyt brzydką.
  14. Misticzx

    The Last of Us

    Dlaczego zwykła dziewczyna wygląda praktycznie tak samo jak Ellie z gry (tej gdzie miała 19 lat), a aktorka którą długo szukano i wybrano do serialu kosztującego miliony dolarów wygląda jak ktoś całkiem inny? O co w tym chodzi? Przeczytałem że dwoje imbecyli decydowało o wyborze aktorki grającej Ellie czyli Craig Mazin oraz Neil Druckmann. Pierwszego typa nie znam, ale widocznie jest podobnie głupi jak Neil Druckmann, którego wielu fanów nazywa Rachel Zegler gier. Z tego świata udała się jedynie pierwsza gra The Last of US. Zarówno serial i kontynuacja gier, to według mnie i wielu jakieś gówna, a obleśna aktorka serialowa skutecznie zniechęca i psuje oglądanie. Naprawdę nie wiem co siedzi w łbach takich ludzi, którzy wybierają brzydactwo do grania Ellie, która była ładna. Rozumiem jakby wybrali brzydką aktorkę do grania Abby, bo Abby w grze też była brzydka, ale na pewno nie Ellie.
  15. To ogromna rozdzielczość. Ja nie zawsze miałem 60 fps w rozdzielczości 2560x1440. Gdy była ta burza i wichura to fpsy spadły do 45-50 fps.
  16. Ja tam byłem zachwycony pierwszą połową gry (chwilami przynudzała, ale to akurat nie problem bo zazwyczaj gram dla postaci, które mnie interesują), ale całościowo mnie zawiodła i to dużo bardziej niż trochę. No to pod tym względem gra nie jest gorsza od jedynki, a nawet lepsza, bo bardziej urozmaicona. Są chociażby świetne, bo emocjonujące walki na pięści czego w tamtej grze nie było.
  17. Prawdę mówiąc te sceny z PRZESZŁOŚCIĄ ELLIE to były jednymi z lepszych w tej całej grze. A cutscenki to PODSTAWA tej gry i najważniejszy element. Ważniejszy od samych walk. Zapychacz to był wątek Abby, ta postać, jej banda i wszystko z tym związane. Czubek nie umiał zrobić normalnej, ciekawej fabuły to wymyślił sobie śmierć Joela i jakichś wrogów dla Ellie z dupy wziętych. Te sejfy mają ważne rzeczy dla Ellie jeśli chodzi o ZASOBY. Bo co innego mają mieć? Sejfy to nie fabuła. Chronologicznie to będzie NAJPIERW PRZESZŁOŚĆ (to co się działo najwcześniej), a potem coraz późniejsze wydarzenia. Jak nie lubisz wspominek to znaczy że masz gdzieś głównych bohaterów tej gry. To nie jest gra akcji, gdzie masz ciągle walczyć. Do połowy gry czyli do końca Akwarium gra była rewelacyjna jak dla mnie. A to co Ellie zrobiła z Norą w szpitalu było wprost rewelacyjne. Ta wyższość Ellie nad ofiarą. Najlepsza scena w tej grze. Sądziłem początkowo, że ten kretyn Neil Druckmann też lubił taką Ellie, a w rzeczywistości stworzył te sceny tylko po to bo chciał pokazać ZŁĄ Ellie czyli że ona tego nie powinna robić za śmierć Joela
  18. Resident Evil 4 Remake ma duże wymagania sprzętowe jak ustawisz najwyższą jakość (bez śledzenia promieni). Mam RTX 3070 i i zawsze ustawiam gry z limitem klatek 60 fps, bo więcej nie ma sensu, ale były takie nieliczne tereny (jak Leon uwolnił Ashley i wracali do tej pierwszej wioski w porze DESZCZOWEJ) że nie wiadomo dlaczego gra spadała nawet do 45-50 fps. To musiała być wadliwa optymalizacja gry, bo normalnie przez prawie całą grę miałem stałe 60 fps.
  19. Uważam że zakończenie było pod koniec pierwszej gry. Optymalne i podobało się każdemu. Kontynuacja była robiona na siłę, a scenarzysta idiota poszedł w tani dramatyzm, co było jego wielkim błędem. Oczywiście ktoś powie że śmierć córki Joela w pierwszej grze też była tanim dramatyzmem, ale uzasadnienie bez porównania lepsze (niż jakaś zemsta), bo chodziło o to żeby Joel po pewnym czasie zaczął traktować Ellie jak własną córkę i tak się właśnie stało. Była jedyną osobą po jego prawdziwej córce do której się przywiązał i która wzruszała jego serce, a tamten gnój Neil to rozwalił. Mógł powiedzieć od razu prawdę że ocalił ją od Świetlików bo chcieli ją zabić i tyle. Jego błędem było czekanie z tym tematem aż sama się dowiedziała że coś było nie tak. Ale złość na Joela bo ocalił jej życie też była idiotyczna. Tyle że decyzję za nią podjął zarówno ojciec Abby jak i przywódczyni Świetlików. Gdyby to była normalna rozmowa i Ellie by mówiła "chcę się poświęcić dla świata", a Joel by mówił "nie pozwolę na to" to byłaby całkiem inna sytuacja. Negatywna w zamyśle scenarzysty, ale całkowicie logiczna jeśli biorąc pod uwagę jaka była wcześniejsza relacja Ellie i Joela. Do tego tej zemsty pragnęli chyba wszyscy gracze (lub prawie wszyscy), którzy kierowali Ellie przez I połowę gry. Serio? Nie, czegoś takiego nie było. Do walki z WLF wyruszyli tylko chętni, Jackson i pozostali nie mieli nic do tego. Wspólnota została osłabiona również przez Abby jak zabiła Joela. Tam było kilkanaście czy kilkadziesiąt rodzin, odejście KILKU osób niewiele zmieniało w samym Jackson. Zapasy i broń są dysponowane pomiędzy mieszkańcami. Ellie wzięła to co było i tak dla niej przeznaczone i nikogo nie okradła z ich zapasów. To była słuszna reakcja Ellie na poczynania Abby i jej przyjaciół. Ellie wybiła przyjaciół Abby, ale palant od fabuły ciągle wmawiał graczom "zemsta jest zła" i nie pozwolił jej zabić Abby, między innymi dlatego że zmusił gracza żeby grał Abby przeciwko Ellie (aż trudno uwierzyć że takie głupoty wymyślił). Po co Dina wyruszyła z Ellie żeby jej potem gadać żeby ta odpuściła? Była kulą u nogi dla Ellie z tą ciążą i swoją miernotą jako słabej postaci psychicznej i fizycznej. Tak. Cała kontynuacja powstała na siłę (wymyślono Abby i inne niedobitki Świetlików) i była spowodowana ogromną popularnością pierwszej gry i oczekiwaniami graczy. Gdyby jednak pozostawili scenariusz dla normalnej osoby, a nie imbecyla to mogłaby być tak świetna jak pierwsza gra.
  20. Bo tak było. Scenarzysta nie patrzył na to żeby DANE WYDARZENIE osiągnąć w logiczny sposób. On tylko patrzył na to żeby dane WYDARZENIE W OGÓLE OSIĄGNĄĆ i nic poza tym go nie obchodziło. Przykładowo nie obchodziło go że zrobił z Joela idiotę, który dał się zamknąć w domu obcych ludzi i podał swoje prawdziwe imię, a jedynie obchodziło go to że Joel miał zginąć. To samo można powiedzieć odnośnie Ellie, Abby i innych postaci w tej gównianej fabularnie grze. Strasznie spłycił postacie, z Ellie zrobił idiotkę, która znienawidziła Joela bo ten nie pozwolił jej umrzeć. Ta gra miała swoje ciekawsze momenty czyli takie robione typowo dla emocji, ale ogólnie I połowa gry była dla mnie świetna. Uważam raczej że w większości przypadków pisarze nie mają zamiaru komplikować swoich gier fabularnie, a nie że nie potrafią. A już na pewno prawie nikt nie rozwala ulubionych postaci z poprzedniego sezonu gry jak zrobił to idiota Neil. Normalny człowiek wie że skoro gracze kogoś bardzo polubili, to nie będzie robić im celowo na złość uśmiercając kogoś takiego a z drugiej postaci czyniąc kogoś złego, mimo że cała pierwsza gra pokazała że oboje byli dobrzy i działali prawidłowo. Ta ich relacja była traktowana jako najlepsza w historii gier, a gnój postanowił to rozpieprzyć w kontynuacji, a jego przydupasy zamiast przemówić mu do rozsądku, to na wszystko pozwolili. Brak słów na coś takiego w ambitnej (takie stwarzała pozory) fabularnie grze. Główny cel życiowy Ellie to zabić Abby, a kiedy ma okazję to zrobić odpuszcza jak osoba totalnie upośledzona umysłowo Zresztą nawet wcześniejsza scena w teatrze była absurdalna. To co zrobił idiota od fabuły było nienormalne. Abby z dzieciakiem transem wkraczają do teatru i pokonują wszystkich najsilniejszych i najbardziej doświadczonych bohaterów w tej grze, których było 2 razy więcej Kretyn chciał osiągnąć cel czyli wygraną Abby, więc powiedział "walić metody jak to osiągniemy, liczy się tylko cel". Chociażby Ellie mimo że miała pełno broni przy sobie (w przeciwieństwie do Abby) to uderzyła ją na początku jakąś deską, co też zostało obśmiane przez graczy. Zresztą ta cała walka w teatrze to była jedna wielka PARODIA. Do tego co było z Dawidem w I części gry nawet się nie umywa.
  21. A ukończyłeś poprzednią grę? Na jakim poziomie trudności grasz? Ogólnie schemat gry i wykonywanie różnych czynności żeby przejść dalej, to praktycznie to samo co było w poprzedniej grze. Mnie to jednak mało interesowało, bo chciałem jedynie wiedzieć co będzie dalej z fabułą i postaciami (czy zginą, przeżyją, wygrają itp). Zapewne jak większość ludzi, którzy oglądają filmy, seriale i grają w gry. Nawet ustawiłem sobie od razu poziom Normalny żeby za łatwo nie było bo stwierdzam że zbyt prosta gra psuje klimat i odbiera realizm. Lubię zaskoczenia, ale jednak oddzielam zaskoczenia pozytywne od negatywnych. Może dla ciebie się spodoba cała gra gdy ją skończysz, a nie tylko I połowa jak dla mnie.
  22. Ten doktor w pierwszej grze miał jeszcze dwóch asystentów i o ile asystentów można było nie zabijać (wybór gracza bez znaczenia dla czegokolwiek) to już doktor celował w Joela skalpelem i mówił "nie pozwolę ci jej zabrać", więc trudno jakkolwiek winić Joela za śmierć jakiegoś potwora (bo nawet nie miał zamiaru się pytać Ellie o zdanie czy chce się poświęcić), co tym bardziej pokazuje że działanie Abby było kretyńskie (a gdyby miała mózg to być coś jej zaświtało w momencie jak ocalił ją od zarażonych), jak zresztą prawie cała fabuła kontynuacji. Niech robi co chce i ja też oceniam po swojemu jego "dzieło".
  23. Może, ale czy będzie chciał? I jak to kontynuować? Czubek Druckmann okaleczył Ellie, a ona gdzieś sobie poszła. To wszystko powinno się zakończyć na I części gry bo tamto zakończenie było wprost idealne. Mieli zamieszkać wśród innych i było super. Cała Abby i jej banda wymyślona NA SIŁĘ tylko po to żeby wszystko zepsuć. Również to robienie z Ellie idiotki na zasadzie "ja chciałam poświęcić swoje życie dla świata, a ty głupi Joel chciałeś żebym żyła, jak mogłeś, nienawidzę ciebie". Przecież każda normalna osoba by nie była o to wściekła. Rozumiem że najważniejszy cel w tamtym świecie to szczepionka, ale wszystko ma swoje granice idiotyzmu, czego szalony scenarzysta nie przestrzegał. I połowa gry była dla mnie prawie doskonała, bo po prostu nawet nie wiedziałem że to co robiła Ellie (w zamyśle scenarzysty) miało być odbierane jako ZŁE, czyli że gracze mieli odbierać jej postępowanie jako ZŁE, bo zapewne ja, tak samo jak większość graczy odbierała to jako normalne postępowanie Ellie w tym przypadku (a debilek scenarzysta już wtedy miał we łbie że to co robiła Ellie było złe i wymyślił od połowy gry i dodatkowo pod koniec gry jak ją za to ukarać). Ellie była podobna z charakteru i wyglądu jak w The Last of US Part 1. Po prostu scenarzysta chciał ją obrzydzić dla gracza (co tak naprawdę zauważyłem dopiero pod koniec gry), mimo że zapewne dobrze wiedział jak gracze oceniali Ellie po pierwszej części gry. Jednego świetnego bohatera zabił ot tak sobie bo wymyślił jakąś idiotkę pragnącą zemsty, a Ellie wymyślił tak że chciał pokazać ją jako tą złą czyli nawet gorszą od Abby, co było totalnym wariactwem intelektualnym. Dina była również ciekawie wplątana w robienie ZŁEJ ELLIE bo także mówiła dla Ellie w jakimś czasie "żeby Ellie odpuściła zemstę" (nie tylko na Farmie ale o wiele wcześniej, bo jeszcze w mieście to mówiła), czyli czy tyle co zrobiła już nie wystarczy? Scenarzysta również wykorzystał postacie poboczne do tego celu, bo Jessie też o tym mówił chyba raz. Zapewne po to samo wymyślono sobie ciążę Diny, czyli że dobra Ellie by wróciła z powrotem z Diną w ciąży, a że Ellia była zła i pragnęła zemsty na Abby, to ciąża Diny, jej cierpienie i jej losy były dla Ellie mniej ważne. To wszystko było w tak idiotyczny sposób kształtowane według mnie, bo graczy nie przekonało. Abby nie stała się fajną kobietą z powodu grania jej misji, że miała kochanka i że zlitowała się nad Bliznami, a Ellie nie stała się nielubiana bo pragnęła zemsty, gdyż gracze chcieli tego samego co Ellie. Ale stuknięty scenarzysta widocznie uważał inaczej. Tylko trzeba brać pod uwagę JAK i DLACZEGO, a potem porównać to samo w przypadku Abby.
  24. Masz do tego prawo skoro akceptujesz taki absurd jak karanie niewinnych, a winnych uniewinnianie. Zacytować nie potrafisz, a napisać ogólnikowy bełkot tego rodzaju już tak. Raczej to co napisałem wynikało bezpośrednio z gry i nic sobie nie wymyśliłem. Wiadomo że to maksymalny absurd skoro przemierzasz ogromną odległość żeby kogoś zabić i gdy już możesz to zrobić, to odpuszczasz (i to jeszcze po utracie palców co normalnie zwiększa motywację do zabójstwa). Trzeba się nazywać głąb Druckmann żeby coś takiego wymyślić. Już nie mówiąc o tym że ta gra powinna być o Ellie (nawet jak nie o Joelu), a nie o jakiejś Abby którą większość miała gdzieś i nie chcieli nią grać. Nie wiem czy był tam ktoś niewinny biorąc pod uwagę że zabijała jedynie ludzi WLF, Blizn a na końcu Grzechotników. Tak naprawdę niewinny był Joel, którego zabiła Abby, bo on jedynie nie chciał pozwolić umrzeć dla Ellie i to jego jedyna wina.
  25. Tak, a do tego jest nieśmiertelna i ma potężne córki, też prawie nieśmiertelne. Na poziomie Standardowym gra jest przyjemna, ale na poziomie Wspomaganym twórcy przeginają, bo to jakaś parodia a nie gra.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...