Z mojej strony podejrzewam, że przyczyną jest uwalona karta graficzna.
Miałem podobnie. Używany 1660, podobno działał. Czy padł w transporcie nie wie wiem.
Wsadziłem w komputer, pikanie, restart, ale za drugim razem poszedł. Do kolejnego wyłączenia, bo przy ponownym starcie ta sama procedura pikanie, restart i czasami odpalał dalej.
Postanowiłem bios podmienić na najnowszy. Tutaj coś się nie udało, wpadła płyta w nieskończony loop. Resetowanie zworką i inne nie pomogły.
Kupiłem druga płytę używaną za 50zł (to stara platforma lga1155). Przełożyłem cpu i ram, wszystko wstało na zintegrowanej grafice. Wsadziłem kartę graficzną 1660, udało się, wszedłem do biosu, jest dobrze. Wyłączam, podłączam ssd i znowu boot loop i brak obrazu. Po chwili płyta nie działa nawet po wyjęciu grafiki. Nie drążyłem tematu. Całość na śmietnik. To był mój rezerwowe 3 stanowisko, więc dramatu nie ma.
Na Twoim miejscu dałbym do serwisu tą kartę, niech sprawdzą. Dalej bałbym się wsadzać skoro Twoja platforma jest sporo droższa i nie chcesz dalszych strat.