Generalnie problemem wielu Polaków jest to, że większość z nich wychodzi z założenia, że na drodze są tylko oni. Nikogo innego poza nimi nie ma. A jeśli już dopuszczają do siebie myśl, że są inni to są oni traktowani jako element przeszkadzający im w dotarciu do punktu docelowego. Niezależnie czy mowa o kierowcach, pieszych, rowerzystach, etc.