Skocz do zawartości

PrzemekRyk

Użytkownik
  • Postów

    113
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez PrzemekRyk

  1. Można poprosić pytanie zadane tak, żeby się dało zrozumieć o co Ci chodzi? Sprawdź na innym systemie (wspominany pingwin live) czy innym urządzeniu. Jak pod pingwinem czy z innego komputera (telefon nie wiem na ile miarodajny będzie) będzie to samo, to problem jest po stronie ISP.
  2. Odpal kilka instancji WinMTR i sprawdź różne serwisy. Nie tylko Google, ale np. coś bliżej, jak wp.pl, onet.pl.
  3. O'rly? Pobierasz tego ZIPa. Czyli strat pakietów nie masz. Jak Ci mulić zaczął - co się dzieje, jak próbujesz ściągnąć ISO pingwina z serwera ICMu (adres już gdzieś wyżej podawałem).
  4. Jak będzie Ci rwać stream, to sprawdź WinMTR. Najlepiej by było do tego samego serwera, z którego Ci idzie odtwarzanie, ale tego raczej nie wymacasz (choć może Wireshark by pomógł - acz ja się na nim nie znam), bo streamy są przecież obsługiwane przez pierdyliard hostów. Ściągnąć ZIPa Wypakować Pewnie masz 64-bitową wersję Windows, więc wchodzisz do folderu WinMTR_x64 Klikasz dwa razy na WinMTR.exe
  5. Sugeruję jednak użycie WinMTR. Sporadyczne, to jeszcze nie problem. Ale tak samo jak wątkotwórcy sugeruję użyć WinMTR i sprawdzić jakie są straty pakietów. Szczególnie na hoście tuż za Twoim routerem. Tym „No response from host” nie ma się co przejmować - po prostu dane urządzenie ma wyłączoną odpowiedź na pingowanie.
  6. Sprawdź czy to samo jest na dystrybucji live linuksa. To przydatne narzędzie diagnostyczne - pozwala stwierdzić, czy problem jest w samym systemie, czy gdzieś dalej. Jeżeli w Windows głupieje, a pod pingwinem śmiga - to problem jest w Windows. Pod Windows użyj WinMTR. Odpalasz, wstawiasz adres docelowy i patrzysz na którym kolejnym odcinku masz jakie straty pakietów. Sprawdź co jest na początku, po uruchomieniu komputera i w momencie, w którym zaczyna się dziać cyrk. Speedtest jest moim zdaniem miarodajny średnio. Już więcej sensu ma ściąganie np. ISO jakiejś dystrybucji pingwina np. z serwera FTP ICM Uniwersytetu Warszawskiego. Choć to tylko pokaże osiągany transfer, a nie to, co się rzeczywiście na łączu dzieje.
  7. Jak odpalisz jakąś dystrybucję Linuksa w wersji live (bez instalacji, uruchomienie z pendrive'a) to też Ci się tak dzieje?
  8. To co Ci wrzuciłem to właśnie taki mój 32GB gwizdek z różnymi narzędziami, m.in. z instalacyjnymi wersjami systemów plus soft działający i korzystający ze środowiska WinPE (jak zestaw od Sergeia Strelca). Niemniej jednak to tylko symulacja i nie pokaże, jak dana dystrybucja zachowuje się na danym komputerze. Uruchomienie wersji Live też nie do końca to pokazuje ze względu na wydajność pendrive'ów, niemniej jednak bliżej temu do rzeczywistości. Niemniej jednak ode mnie też dzięki za linka, bo projekt ciekawy.
  9. Używam 11-tki od końca 2024 roku i nie mam powodów do narzekania. Windows jak Windows. Choć fakt - jedna rzecz mnie zapieniła - brak możliwości umieszczenia paska zadań na górnej krawędzi ekranu (mam tak od czasów Windows 2000 i tak mi wygodniej po prostu). Obszedłem korzystając z Windhawka - swoją drogą polecam obejrzeć, bo kawał zacnego softu. Co do starego zasilacza - nic z nim nie robiłem. Wyciągnąłem, leży na parapecie. Rozbierać nie rozbierałem.
  10. Dokładnie. Wrzucisz pierwszą dystrybucję/instalkę/środowisko zrobione w WinPE - Universal się spyta, czy chcesz dołożyć coś jeszcze.
  11. Znajomi już podrzucają, że 10-tka jest dobijana. Przykładowo (z mojej branży) - Adobe Premiere czy Adobe Bridge (głównie przeglądarka plików urwał jego nać!) po ostatnich aktualizacjach na 10-tce wierzgają. Choć to Adobe i ja od lat ludziom powtarzam, że NIE INSTALUJ najnowszej wersji (szczególnie na produkcyjnej maszynie). No chyba, że chcesz robić za beta testera i jeszcze za to płacić. Co do zabijania starszych wersji… No w końcu trzeba to uwalić, bo ileż można trzymać np. wsparcie dla czegoś zrobionego 10 lat temu. Zresztą dotyczy to każdego softu od każdego wydawcy. 10-tka wyszła circa about 11 lat temu. Ile jeszcze lat ma być trzymana? Zresztą popatrz na OS X - jak dalece zachowana jest zgodność w dół? BTW - ja 8.1 postawiłem jak się przesiadałem na i5-4690K w 2014 roku. Jak wyjeżdżałem z Polski w 2022 to na tym kompie… dalej była ta sama, postawiona w 2014 roku instalacja 8.1. Ale już były cyrki, że soft spoza Microsoftu wierzgał, że system niewspierany. Dlatego ja mam od wielu, wieeeelu lat ciężki ubaw odnośnie wszelkich miszczuf, co to twierdzą, że lufciki trzeba maksymalnie raz na pół roku zainstalować od podstaw. Ja w tym środowisku siedzę od Windows 3.0, wcześniej oczywiście DOS i nieśmiertelny Norton Commander plus pisanie odpowiednich podwersji plików AUTOEXEC.BAT i CONFIG.SYS. Ale na myśli mam co innego. Od chyba 30-tu lat mam nieustający i ciężki ubaw przy każdej kolejnej wersji lufcików, tak samo jak przy każdej kolejnej wersji Office'a od misiowatego. Plus podejście różnych miszczuf. Weź na warsztat 95 OSR2, 98, 98 SE, ME. Co wychodziła kolejna wersja to według miszczuf poprzednia była lepsiejsza. A tak de facto każda jedna na jądrze 9x doprowadzała mnie do szału. Co z tego, że miałem (w pewnym momencie) 192MB ramu w kompie, jak po paru godzinach lufciki darły mordę, że brak zasobów. I to faktycznie trzeba było kilka razy dziennie restartować. Przesiadłem się na Windows 2000 (jądro NT). I to było objawienie. To po prostu qrfać działało. Jacyś kanapowi ekspercie pierdaczyli, że na 2000 to sobie nie pogram. No jakoś moja instalacja o tym nie wiedziała i grałem w opór… Potem kolejne cyrki i kolejne pierdolety słane po Usenecie. Wyszedł XP - oooo wujowy, 2000 lepszy. Wyszła Vista - do dupy, nic na niej nie działa, XP cudowny. Z Vistą były dwa problemy - jeden był wujowym podejściem Microsfotu, który mocno obciążający system pchał nawet na przerośnięte kalkulatory w postaci netbooków z jednordzeniowymi procesorami Intel Atom, z 1 czy w porywach 2GB ramu + dyskiem HDD 5400 rpm. Drugi problem to był już „problem”. Mianowicie misiowaty zaczął wymagać tego, co od lat było opisywane w dokumentacji - czyli - po Program Files pisze instalator, tam są pliki programów, a dane użytkownika mają być w \Users\nazwa konta\AppData. I jaki był kwik, że na Viście „nie działa”. Działa. Tylko autor był jełopem, który dane użytkownika chciał trzymać w Program Files, a Vista mu mówiła „wal się na ryj”. Vista na służbowym kompie (E8400, 8GB ramu, cztery dyski HDD 7200rpm w RAID10, o SSD nawet nie śniłem) przeze mnie była katowana sześć lat (pracowałem jako spec od DTP), później - jak przestałem w tej firmie pracować na etacie, ale współpracowałem jako freelancer - to sprzęt przeszedł do koleżanki z działu, a Vista tam działała… ponad 10 lat. Zwróć też uwagę na jedną różnicę w podejściu. Czego przykład miałem swego czasu w studiu graficznym, z którym współpracowałem. Tam wyznawcy Maków. Serio - nie użytkownicy, tylko wyznawcy. Ale komp dla mnie był potrzebny (co się odstawiało z iMakiem, z którego miałem korzystać to poezja, im bardziej się wyprawiało, tym ja się wredniej szczerzyłem :D), poskładałem PCta na i5-tce, troszku go podkręciłem. Raz - żadna makówka ówczesna u nich w posiadaniu do tego blaszaka za (wtedy, ładnych kilka lat temu) 3 kPLN startu nie miała. Ale wracając do sedna - jestem w projekcie robionym w InDesignie CS6. Skrótem klawiaturowym chcę skasować kolumnę w tabeli. InDesign wylatuje w powietrze. Co do uja wacława?! Sprawdzam raz, drugi, piąty - tylko w jednym pliku, tylko w tej jednej tabeli. Nawet przekopiowanej do nowego pliku - to samo się dzieje. Sprawdzam na iMaku (jeszcze w studiu nic nie mówię) w InDesignie CS6 - na tym samym pliku ta sama operacja, ten sam rezultat. Rozmowy idą, z moich ust się wydobywają różne cieplejsze słowa, zainteresowali się. Pokazuję w czym rzecz i już widzę uśmieszki pt. „no tak, Windows, zajebisty system”. Ożeż wy hipsterzy czapki latem noszący… Do innej osoby ze studia - dawaj makówkę, otwieraj plik. Zrobił tę samą operację, InDesign się dokładnie tak samo wypierdolił. Stoję, patrzę i czekam na komentarz… I tu docieramy do - moim zdaniem mocno niesprawiedliwego podejścia. Ile misiowaty rzeczy jest w stanie zjebać to jedno. Z drugiej strony nie mają takiego komfortu, jak fApple, które ogarnia kilka(naście) konfiguracji sprzętowych i trzyma to za mordę, a czegokolwiek by nie zrobili, to wyznawcy będą poematy pisać, jakie to genialne. Skoro byli w stanie ludziom wmówić, że utraty zasięgu biorą się stąd, że ludziska źle smyrfona trzymali, skoro są w stanie doprowadzić wyznawców do koczowania parę dni przed AppStore, żeby dany typ czy typiara był(a) pierwszym, kto wyszedł z nowym fajfonem? Wracając zaś do samych Windows, to miałem ciężki ubaw przez wiele lat: Windows 2000 zajebisty, XP wujowy wychodzi Vista - Vista do dupy, XP cudowny wychodzi 7-mka, jest cudowna (faktycznie była nieźle ogarnięta), Vista do duuuuupy (choć 7-mka wiele rozwiązań z Visty po prostu miała rozwijane) wychodzi 8 czy 8.1 - że dno i trzy metry mułu, co to za kafelki i w ogóle o co chodzi. A tak de facto poza kafelkami to obsługiwało się to niemal dokładnie tak samo jak 7-mkę. No ale trzeba było drzeć mordę, że nie jest _tak samo_ jak w 7-mce. 10-tka. Początkowo słyszałem nie raz, że to taka 7-mka z paroma kosmetycznymi zmianami, że po co zmieniać. Tyle tylko, że… misiowaty wypuścił 11-tkę i nagle się okazało, że 10-tka jest przecudowna. 11-tka od 10-tki aż tak bardzo się nie różni dla usera. Przy czym najczęściej problem leży gdzie indziej. Misiowaty stopniowo stary Control Panel ubija (od - czy ja wiem - 8-mki? Popraw mnie, jeżeli się mylę) choć robi to w taki sposób, że cycki opadają. Ergonomia tych rozwiązań też wskazuje (moim skromnym zdaniem), że tego żaden user nie testował, co najwyżej księgowy i programista. Więc jest to często wygodne inaczej. Acz znowu też - siła przyzwyczajeń. Ja pamiętam jaki cyrk się rozpętał, jak misiowaty w Office zrezygnował z pasków narzędzi i zrobił wstążkę… Która wbrew pozorom jest całkiem sensowna. No ale wtedy wyłaziło na wierzch (nie żeby wcześniej nie dało się wyłapać w 15 sekund) kto rzeczywiście ogarnia choćby Worda na stanowisku w sekretariacie czy asystenckim, a kto ma li tylko wpisane w CV, że ogarnia… Zresztą nawet jak były paski narzędzi, to nie raz patrzyłem jaka się panika odstawia, jak przestawiłem dwa paski narzędzi miejscami… 😈
  12. A możesz po polsku? Bo nie bardzo łapię co, jak, czym formatowane i jak przygotowywany nośnik startowy.
  13. To może być kwestia tego, że to karta pamięci, a nie gwizdek. Jeżeli możesz ją wyczyścić do cna, to sprawdź czy coś się zmieni, jak zaznaczysz opcję „Prepare this Device?” Acz na mój gust brniesz w ślepą uliczkę i z karty (nawet jeżeli jakimś narzędziem uda Ci się zrobić ją jako bootowalny nośnik) obawiam się, że systemu nie wystartujesz.
  14. Niech sobie pisze. Ja w tym swoim lapciaku (biurwa wręcz modelowa) mam 2TB na NVMe + 2TB w postaci Cruciala MX500 na SATA. No i co z tego, skoro ta stara stacjonarka z i5-2500K jest bardziej responsywna niż to niskonapięciowe dno w postaci i5-1235U. Mało tego. Co mogą moje moduły pamięci, a co w swym uj wie co odstawia ten Inspiron i dlaczego coś co nie wymaga stosowania jakiś profili podkręcania Dell uwalił do cna. :-/ https://imgur.com/gtcZQKY https://imgur.com/NNrldrU Dude. Z tego sprzętu korzystają ludzie, którzy mają już ponad 70 wiosen na karku. Tam z giercowania to może ewentualnie coś raz na ruski rok na kurniku. Głównie grzebanie po necie (ze ścierwozbukiem włącznie), trochę odtwarzanej muzyki, trochę odtwarzanego wideo, trochę zarządzania eBookami na kundlu przez Calibre, czasami napisanie jakiegoś pisma, zrzucanie zdjęć po wyjazdach różnych - żadnych szaleństw. Większym problemem będzie, jak się po kolei dostawcy softu zaczną wypinać na jeszcze działające 10-tki i… I wtedy będzie dylemat - kombinować z 11-tką i nasłuchać się, że kogoś potaśtało, czy pchać ich np. w Minta, którego znam baaaaaaaaaaaaardzo słabo. Ja wiem co to jest siła przyzwyczajeń i dlatego u mnie Eksplorator Windows to trochę tak, co swego czasu się mówiło o Internet Explorerze. Czyli, że IE służył do ściągnięcia instalacyjnego pliku normalnej przeglądarki. Tak samo dla mnie Eksplorator Windows służy do tego, że by odpalić instalacyjny plik Total Commandera i do przerzucenia klucza licencyjnego oraz plików konfiguracyjnych. No oczywiście - odpowiada też za wyświetlanie powłoki, jak też okien dialogowych np. dla przeglądarek podczas zapisu (przykładowo) pliku. Ale jak bym miał operować na plikach jakoś bardziej (co robię często) z poziomu Eksploratora Windows, to bym się pociął tępą łyżką… BTW - jak czytam nie raz, że Windows trzeba maksymalnie raz na pół roku przeinstalować… Ta stacjonarka, w której zasilacz wziął i wyzionął ducha ma 10-tkę zainstalowaną raz. cdm -> systeminfo zeznaje: Original Install Date: 2020-09-05, 15:45:24 No ale tego używają ludzie, którzy jak czegoś nie wiedzą, to dzwonią i pytają, a nie klikają w każde OK niczym znerwicowane małpy… Nie ma BSODów, nie ma mulenia, nie ma nagle wypierdzielających się programów. No działa po prostu.
  15. Ejaj jak każde narzędzie ma swoje zady i walety. Podobnie jak każdy kij ma dwa końce. Oglądałeś screeny? Universal USB Installer tworzy dwie partycje na gwizdku - FAT16 (ukrytą, na mój gust stamtąd idzie bootowanie realizowane przez Ventoy'a) plus partycję z obrazami ISO, strukturą katalogów i wpisami gdzie co leży, żeby menu startowe było. I to jest z systemem plików exFAT. Ty nie musisz niczego robić, Universal USB Installer sam sobie temat ogarnie.
  16. Ja nie sugeruję, żebyś pobierał wszystkie dystrybucje. Wystarczy, że masz nazwy - możesz pogrzebać po stronach dystrybucji, poczytać o nich choćby w Wiki (sugeruję jednak anglojęzyczną), popytać wujcia Google czy może jakiegoś ejaj, żeby Ci zrobił jakieś porównanie uwzględniające Twoje wymagania (choć odpytał bym kilka różnych i patrzył, gdzie się wersja wydarzeń rozjeżdża). Wędkę już w sumie masz, teraz czeka Cię łowienie ryb.
  17. Owszem. Natomiast co Wam powiem, to Wam powiem, ale Wam powiem, że Wam powiem, że trochę przestrzeliłem z tym, jakie wewnątrz tej stacjonarki są bebechy. Mianowicie w budzie siedzi: Core i5-2500K (bez kręcenia) na Gigabyte PH67A-UD3-B3 12GB ramu GeForce GT 710 system i programy na Crucial_CT275MX300SSD1 dane na dwóch HDD - TOSHIBA HDWD120 i SAMSUNG HD753LJ I wiecie co? To ma lepszą responsywność niż mój Dell Inspiron 15 3520 z i5-1235U, 32GB ramu, Lexarem NM790 (jakos ystemowy i częściowo na dane) + Crucialem CT2000MX500 (przede wszystkim na dane). Tak, wiem, trzeba było nie zanabywać czegoś co ma U w końcówce oznaczenia modelu procesora, ale pod koniec 2024 roku niestety tylko to było w moim zasięgu. Natomiast to mi po raz kolejny udowadnia dlaczego tak nienawidzę laptoków.
  18. Jak zrobić multiboot - już pisałem. Ventoy albo Universal USB Installer, który zresztą korzysta… z Ventoy. Zrobienie takiego nośnika używając Universal USB Installer jest wręcz banalne - wybierasz z listy, że np. chcesz wrzucić Minta, wskazujesz ISO. Program robi co trzeba (kopiuje pliki, robi wpisy w menu startowym) i na koniec pyta, czy chcesz dodać kolejną dystrybucję / instalkę Windows / coś innego. Wybierasz, że chcesz. Wskazujesz co tym razem - i Universal USB Installer dodaje kolejne ISO, robi kolejne wpisy w menu startowym. Zresztą sam pooglądaj screeny (sorry za linki do IMGUR, ale coś forum powariowało i nie mogę załączyć / dodać plików… . https://imgur.com/a/B7ofvph https://imgur.com/95TPecF https://imgur.com/S6ouRGi Jak już się zdecydujesz na któryś z nich, to po prostu sformatujesz kartę tak, żeby po operacji instalacji karta bez problemów działała w kamerce. Zresztą i tak będzie trzeba grzebnąć, gdyż Universal USB Installer tworzy na gwizdku dwie partycje, z czego jedna jest ukryta. https://imgur.com/YLw8sT3 Po raz kolejny spytam - masz pewność, że na tym lapku jest możliwość bootowania z karty pamięci? Tutaj masz przykładową strukturę z takiego gwizdka zrobionego przez Universal USB Installer. De facto na gwizdku są dwie partycje: --------------------- H:. ├───UUI │ │ Installed.txt │ │ │ ├───Linux-ISOs │ │ linuxmint-22.3-cinnamon-64bit.iso │ │ linuxmint-22.3-xfce-64bit.iso │ │ │ ├───System-Tools │ │ Acronis-True-Image-Build-42980-Bootable-ISO.iso │ │ Acronis-True-Image-2021-build-39287.iso │ │ │ ├───Unlisted ISOs │ │ PCUnlocker-6.1-Enterprise-UEFI.iso │ │ PCUnlocker-6.1-Enterprise-UEFI-Bitlocker.iso │ │ R-Tool-R-Studio-9.5-Build-191802-Technician-Edition.iso │ │ │ ├───Windows-PE │ │ HBCD-Hiren's-BootCD-PE-x64-1.0.8.iso │ │ WinPE-Sergei-Strelec---Windows-10-&-11-edition-2026-07-09.iso │ │ │ └───Windows-Installers │ en-us_windows_11_business_editions_version_25h2_updated_may_2026_x64_dvd_b0a33d61.iso │ └───ventoy │ ventoy.json │ └───theme └───UUI │ background.png │ fm.txt │ info.txt │ menu_bkg_c.png │ menu_bkg_e.png │ menu_bkg_n.png │ menu_bkg_ne.png │ menu_bkg_nw.png │ menu_bkg_s.png │ menu_bkg_se.png │ menu_bkg_sw.png │ menu_bkg_w.png │ README.txt │ sb_frame_c.png │ sb_frame_n.png │ sb_frame_s.png │ sb_thumb_c.png │ sb_thumb_n.png │ sb_thumb_s.png │ selected_item_c.png │ term_bkg_c.png │ term_bkg_e.png │ term_bkg_n.png │ term_bkg_ne.png │ term_bkg_nw.png │ term_bkg_s.png │ term_bkg_se.png │ term_bkg_sw.png │ term_bkg_w.png │ theme.txt │ ├───dock │ boot.png │ fm.png │ hwinfo.png │ logout.png │ search.png │ settings.png │ space.png │ util.png │ ├───hwinfo │ │ board.txt │ │ cpu.txt │ │ grub.txt │ │ ram.txt │ │ selected_item_c.png │ │ │ └───icons │ board.png │ cpu.png │ grub.png │ ram.png │ └───icons 7z.png acronis.png aioboot.png android.png archlinux.png bin.png c.png cancel.png cfg.png chakra.png check.png copy.png crt.png debian.png devuan.png dir.png doc.png elive.png exe.png extix.png fedora.png file.png frag.png freebsd.png gentoo.png gkb.png gnu-linux.png go-previous.png halt.png hdd.png helenos.png img.png info.png ipfire.png iso.png iso_file.png kaos.png knoppix.png konboot.png lang.png lua.png macOS.png manjaro.png mem.png mod.png mp3.png mp4.png ms-dos.png net.png netbsd.png nt5.png nt6.png openbsd.png opensuse.png pclinuxos.png pf2.png pmagic.png png.png porteus.png pxe.png py.png q4os.png reboot.png rename.png sabayon.png screen.png search.png settings.png sh.png siduction.png slackware.png slax.png solaris.png sort.png strcase.png tails.png trash.png txt.png ubuntu.png uefi.png ventoy.png wifislax.png wim.png -------------------- W pliku installed.txt masz informacje co i gdzie leży. -------------------- Linux-ISOs\linuxmint-22.3-cinnamon-64bit.iso Linux-ISOs\linuxmint-22.3-xfce-64bit.iso System-Tools\Acronis-True-Image-Build-42980-Bootable-ISO.iso System-Tools\Acronis-True-Image-2021-build-39287.iso Unlisted ISOs\PCUnlocker-6.1-Enterprise-UEFI.iso Unlisted ISOs\PCUnlocker-6.1-Enterprise-UEFI-Bitlocker.iso Windows-PE\HBCD-Hiren's-BootCD-PE-x64-1.0.8.iso Windows-Installers\en-us_windows_11_business_editions_version_25h2_updated_may_2026_x64_dvd_b0a33d61.iso Unlisted ISOs\R-Tool-R-Studio-9.5-Build-191802-Technician-Edition.iso Windows-PE\WinPE-Sergei-Strelec---Windows-10-&-11-edition-2026-07-09.iso -------------------- I jak np. jakieś bootowalne środowisko chcesz wywalić (np. z przykładowego gwizdka wyżej powiedzmy Hirens BootCD), to: kasujesz plik „HBCD-Hiren's-BootCD-PE-x64-1.0.8.iso” z folderu „UUI\Windows-PE” z pliku installed.txt usuwasz wpis „Windows-PE\HBCD-Hiren's-BootCD-PE-x64-1.0.8.iso”
  19. Wracając do tematu podstawowego - moje podejrzenia okazały się zgodne z rzeczywistością. Wstawiony nowy zasilacz (padło na Vero L5) i komp od razu tańczy śpiewa i stepuje. Dzięki wszystkim za pomoc i podpowiedzi.
  20. AFAIR nie było zbyt wiele płyt na P35/P45, na których dało się wydusić FSB w okolicach 600 MHz. Co do narowistości - jedyne co mnie zastanawiało, to dlaczego moje moduły pamięci (Kingstona DDR2-1066) przy nominalnych ustawieniach dla procesora za skurczybyka nie chciały iść na 1066Mhz, jak pogoniłem procka do 3,9GHz, to bez problemów startowały na 1042MHz… Nie miałem powodów do narzekań ani na NF4 Ultra D (no dobra - wypierdaczyłem ten wiatraczek z chipsetu, bo mnie do szału doprowadzał), ani na P45-T2RS.:)
  21. DFI było pod tym względem nie do zabicia. Acz ucegliłem, jak mi się zachciało aktualizację BIOSu zrobić tak, żeby można było wstawić czterordzeniowego Xeona.
  22. Cóż… Miałem swego czasu „ciekawą” (choć ja się krztusiłem ze śmiechu) rozmowę z jedną babką z działu reklamy z Wirtualnej Polski. Według której stosowanie Adblocka (czy podobnych) to jest - uważaj - OKRADANIE np. WP. Kumpel widział, że mi się zbiera i zaraz dziewczę będzie miało problem. Padło bowiem do niej pytanie, czy jak ogląda film np. na Polsacie i jest blok reklamowy, to zdarza się jej wyjść do łazienki / kuchni / przełączyć na moment na inny kanał / wyciszyć dźwię… Z rozpędu odpowiedziała, że i owszem. Po moim tekście, że w takim razie okrada Polsat zabulgotała pod nosem i jakoś się tak błyskawicznie zmyła… Im więcej francowatych reklam mi wstawiają (szczególnie na YouTube mnie wpieniają te wewnątrz oglądanego materiału, jak były na początku li tylko, to je zostawiałem, bo specjalnie wiele czasu nie zżerały), tym intensywniej szukam narzędzia, które pozwoli mi się ich pozbyć, albo choć zmniejszyć poziom generowanego przez nie wqrwienia. Dlatego mam w przeglądarkach: • Enhancer for YouTube (to daje trochę więcej opcji do tubki, nie do tępienia reklam służy, aha - tu link do Google Web Store, do Firefoxa też jest) • YouTube Ad Accelerator (ten przyspiesza wyświetlanie reklam 16-krotnie). Zbliżone funkcjonalnością rozszerzenie do Firefoksa też jest.
  23. Jedyne płyty, które mnie doprowadziły do szału, to był Ausu Striker Extreme pod Socket 775 na P45. Przywiozłem, powpinałem wszystko na biurku, odpalam testowo - działa. Wpakowałem do obudowy (a nie pierwszy raz w życiu kompa składałem, więc ostrożnie i spokojnie), chcę odpalić - zero reakcji. Zawiozłem do sklepu, wymienili, wracam na kwadrat, montaż na biurku celem sprawdzenia - działa. Władowałem do obudowy - patrz pierwsza płyta. Dostałem takiego szału, że jeszcze tego samego dnia byłem w sklepie. I wtedy padła propozycja, że może tego Strikera sobie odpuścić na rzecz DFI LanParty P45-T2RS? I to była jedna z najlepszych decyzji ever. Goniony do 3,9 GHz E8400 katowany był przeze mnie ładnych parę lat do czasu, aż przestał wyrabiać przy pracy (skład i przygotowywanie plików do druku). Natomiast w innych zastosowaniach sprawdzał się dalej i jeszcze ładnych kilka lat mi służył.
  24. To już nie ode mnie zależy. No ja celowo wpakowałem na niego Mugena i celowo E8400 wpakowałem w DFI - wiedziałem, że taka kombinacja pozwala na nim poszaleć. I rzeczywiście - kręcił się jak popierdzielony.
  25. Ja akurat ze ścierwa korzystam w zasadzie wyłącznie na widoku feedów (jest chronologicznie wyświetlany). Plus FB Purity plus SocialFixer i sporą część reklamowego syfu mam ukrytą. Ale to dodatkowy narzut na przeglądarkę. Korzystać korzystam - jestem na kilkunastu grupach okołolotniczych i aż oczy mi się śmieją na widok zdjęć latadełek tam publikowanych. Plus trochę okołozawodowych grup (na jednej - Problem grafika - jestem współadministratorem), do tego grupy okołoksiążkowe (czytam bowiem nałogowo). Natomiast równolegle swoje różne wpisy wrzucam (poza swoją tablicą) na Substacka. YouTube… Biorę link z przycisku „Share”, wrzucam do jednego programu, zaciągam na dysk i oglądam w komfortowych warunkach nie dostając szału kolejnym przerywnikiem reklamowym.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...