-
Postów
1 686 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez Qrdello
-
No to na 30s załóżmy że tak było. Efektem nr 1 jest akcja fejsbookowa gdzie rodzina pobitej ze szczegółami wpasowuje się w narrację PL vs UA, ataki na tle narodowościowym się nasilają, biedna UA bo "zaciąga". Nie brzmi Ci to nieco naiwnie? Dostałbyś w dziób - jeszcze dziewczyna - i robił sobie focie na FB z zoomem na twarz i szwy? Jak dla mnie to budowanie pewnej narracji, wybielanie swoich postaw i zachowań. Obserwowane dość często w takich sytuacjach. Pisane pod polaryzację. Bójki PL vs PL zdarzają się pewnie wielokrotnie częściej, ale niespecjalnie się o tym pisze - bo ludzie idą na policję, zgłaszają i czekają. A tu zaraz zakrojona akcja marketingowa
-
@Henryk Nowak a ja nie wierzę, że na samym zwróceniu uwagi się skończyło. Tak mi trzewia podpowiadają, że w samym sklepie było coś więcej. Niestety przerabiałem takie przypadki w życiu, gdzie narracja jednej strony pękała szybciutko jak zestawiło się to z faktami. Nie umniejszało to winy drugiej osoby, ale dawało szerszy pogląd na podstawę konfliktu i jak można było go uniknąć lub wyciszyć zanim eskalował.
-
@Henryk NowakA czemu Ty mnie szufladkujesz do prawicy? Bo nie poddaję się narzucanej przez wszystko wokół narracji? Nigdzie nie pisałem żeby nie reagować, ale jest różnica między odwagą a odważnikiem, tak samo jak jest różnica 1vs1 i 1vs3. To pierwsze to jeszcze ok, ale drugie - no hmm - bywają kozacy co potrafią ale to raczej rzadko się obserwuje. Kozaczenie w takiej sytuacji to głupota a nie odwaga. Tych 3ch typów mogło tego chłopa oddelegować na wieczny spoczynek - wystarczył źle wymierzony but w potylicę. Zresztą chętnie bym obejrzał jak zarówno Ty jak i Gordon rozstawiacie po kątach takich trzech typów w pojedynkę.
-
@Henryk NowakNie mam co wypierać. Natomiast nie jestem tak naiwny żeby łykać jak pelikan wszystko co przekazują media 1:1. I wrocławska policja, która wielokrotnie udowadniała jak jest skuteczna i prawdomówna. Szczególnie komisariat na Legnickiej. @LeBomB no dla mnie się łączą tylko tyle, że karki są 100% winni pobicia i powinni odsiadywać nadmiar testosteronu. A podstawa konfliktu to się dopiero okaże. To próbuję tutaj od kilku stron napisać, ale jestem zakrzykiwany przez urojenia i statsy z zza oceanu
-
Nie wiem. Nie będę natomiast insynuował że na pewno był. Jak Wy. Na podstawie zeznań ofiary - która jest z UA. Gdzie narracja pierwszej lepszej sprzeczki to narodowość uodporniłem się.
-
O! mamy drugi! Podobny poziom do pierwszego. Widać że bez leków zaraza się rozszerza. Po co? Bo rezydent to kolega po fachu. Tu nie chodzi o politykę. Czy na krakowskim siedzi pis, po czy lewica mi zwiewa - nie zwiewa mi za to wybranie osiłka, kibola i bramkarza na to stanowisko.
-
-
@Henryk Nowak @GordonLameman jak się sytuacja wyjaśni i dowiemy się szczegóły, o ile się dowiemy - to wtedy możemy sobie dalej podywagować. Jak narazie Wasza teoria biednej parki ze sklepu vs trzech koksów + dziunia z pieskiem broni się dokładnie tak samo jak to, że ukraińcy im nie odpuścili w sklepie - może licząc na to że mają do czynienia z logiką - co zaogniło tylko sprawę i doprowadziło do eskalacji na ulicy. Efekt taki, że karki dalej spacerują po ulicy a dzielni asertywni leżą w szpitalu
-
Twój proces. Moje są w porządku.
-
@Henryk Nowak z tego wrażenia aż 3 posty Ci się dodały ochłoń. Zwoje padają. I nie. Nic nie usprawiedliwiam. Za ten atak cała 3ka powinna dostać bkw, a ta dziunia i psiurek współudział. Furmanka pewno jej.
-
1. Ja również. Z nich wynika, że trzech 120kg chłopa stwierdziło że muszą spuścić łomot bogu ducha winnemu chłopu, bo jego kobieta grzecznie ale z akcentem stwierdziła że jej weszli w kolejkę. No kurła logiczne. Dokładnie tak się zawsze dzieje. 2. No właśnie. To jeden z tych procesów. Cóż
-
@GordonLamemanTwoje procesy myślowe widać za to jak na dłoni za wiele ich nie ma niestety. @Henryk Nowak przypomnę, że nie ja korzystam z obcych statystyk żeby uzasadniać narrację do sytuacji, o której niewiele wiemy faktów, prócz jednego nagrania. Bo zeznania ofiar to nie fakty. To ich opinie o zaistniałej sytuacji. Więc ja domniemywam co mogło się stać, Ty ułożyłeś narrację z góry.
-
Zdrowy rozsądek? Rozumiem, że tym samym tropem jak lewym pasem leci wariat 200 km/h to Twoim nadrzędnym celem jest ustawienie go do pionu, zblokowanie do 110, powożenie z 20km w takiej konfiguracji i jeszcze pokazanie fucka przy wyprzedzaniu ? Bo wiesz. Ja bedąc 1v3 bym poczekał aż sobie poplumkają, wyjdą i zadzwonił na psy. Nie jestem tam sam, jest ze mną kobieta. Dopóki nie rzucili się na mnie z pięściami to słowami mogą mi co najwyżej ego połechtać. I co mi z tego że mam rację? Co z tego że pójdą być może siedzieć? Ja jestem pobity, połamany, z krwiakami pod czaszką czy szwami. Inna sprawa, że taka patologia powinna być zwijana z ulic i surowo karana, nawet za same słowne wyjazdy.
-
Na filmie widać końcówkę - atak karków, pobicie, odjazd. Zresztą ten jeden odjechał raczej charakterystycznym wozidłem. Myślę, że nie nietrudno takie auta w bazie - nawet dolnego śląska - namierzyć. Co się działo wcześniej w sklepie nie wiemy w 100% i pewnie się nie dowiemy. Paralizator zresztą leciał tam chyba w powietrzu zaraz na początku akcji. Ten jeden w pomarańczowej koszulce też heros. Japonki pogubił i z plaskacza
-
@Henryk NowakTo zupełnie inna para kaloszy. Ryba psuje się od głowy. Ci drący pałę na szczycie podjudzają tych karkowatych spod żabek. @GordonLameman Ta. Znam paru takich co ludzi na drodze rozjechali i robili z siebie ofiary. Tym też będziesz wierzył? Karki zasługują na odsiadkę za eskalację, to nie podlega dyskusji. Ale przerobiwszy tyle różnych przypadków nie wierzę, że ten konflikt był jednostronny. Strona nie dążąca do zwady potrafi się wycofać jeżeli widzi, że z drugiej strony jest raz przewaga, dwa nieobliczalność zachowania. Jak ktoś brnie w pyskówkę pomimo czerwonych flag to konflikt nasila a nie wygasza. Mogli zostać w sklepie i zadzwonić na psy, że są prześladowani etnicznie . Tymczasem wjechał paralizator bo facet chciał się popisać przed kobitą.
-
A wiesz jak było? Nie? To nie buduj narracji pod jedną stronę. Pisałem, że chodzi mi o podstawę konfliktu a nie jego przebieg. Przebieg jest bezdyskusyjny. Zresztą idąc Waszym tropem: PL wbijają się w kolejkę UA. UA grzecznie nic nie mówią. PL zaczynają ich wyzywać. Wtedy UA wyciągają paralizator na straszaka. PL ich masakrują. Tak. Na pewno tak było.
-
A ja uważam, że Twoja statystyka odnosząca się do jednego badania na próbce jednej grupy społecznej innego społeczeństwa nie odzwierciedla trendów polskiego społeczeństwa i jej stosowanie jako podstawa do dalszych tutaj dywagacji również jest bzdurą i naciąganiem faktów. Amen.
-
No i ja nie mam z nimi problemu. Ty za to masz z moimi więc co, sam się do tych zapalających zaliczasz? A to dlaczego PL się zapalają to rozumie samo przez sie: różne sytuacje na styku uchodzą na sucho, agresja drogowa nie znajduje rozwiązania z karach, ustawki na autostradach to norma społeczna, rezydent pałacu sam podobne organizował. Jest przyzwolenie to jest zapalanie.
-
A ja się nie opierałem o statystyki - często ograniczające się do konkretnych grup etnicznych, uwarunkowań społecznych, materialnych etc ergo będące mocno zakrzywionymi (np. jak się ma taka statystyka z USA do PL? Podpowiem. Nijak. ) tylko o własne doświadczenia bo od 20 lat pracuję z ludźmi i często konflikty muszę dyrygować do rozwiązania. A te 35%, które próbujesz z kontekstu wyciąć, ma swoją tezę wyżej w: do not take into account the interactive nature . To co napisałeś to JEDEN taki kwestionariusz, który raczej nie potwierdza reguły. Istotna jest GENEZA konfliktu, bo to GENEZIE trzeba zapobiegać. Jego rozwój jest przeważnie podyktowany czynnikami trzecimi: nastroje, używki, antagonizmy, pochodzenie, wychowanie etc etc.
-
Cośtam czytamy, ale żeby zrozumieć... hmm No i ja mam swoje doświadczenia. Plus rozumiem czytany angielski
-
Czy wiemy jak wspomniana Nastka zwróciła uwagę? Może kazała im np. "spierdalać na swoje miejsce w kolejce" ? Lub po Ukraińsku ich zwyzywała, a nietrudno się domyślić bo języki podobne. Nie bronię nadmiernej agresji, kopania, pobicia (qrła skąd tam paralizator? karki z paralizatorem? czy może ofiary jednak uzbrojone?) natomiast znamy jedną stronę równania, a życie przez 40+lat nauczyło mnie że wina bardzo rzadko leży po jednej stronie. A epitetami o tyłkach to sobie do żonki zapodawaj kolego.
-
Ad personam od ręki. Czyli nawet na forum te powyższe zachowania wspomniane zresztą przez Ciebie można znaleźć. Bo ktoś ma inne zdanie, inny światopogląd, inny wyraz twarzy. No brawo. Tak, wychodzę z domu. Mieszkam nad osiedlowym sklepikiem gdzie co weekend jest posiadówka do północy przy piwkach, wyzwiska, bójki etc. Nie żyję pod kamieniem. Ale też wiem jak realia się mają i że wina samego starcia jest w 9/10 przypadkach obopólna. Jedyne co się nie zgadza to nadmierna agresja jednej ze stron.
-
I prawda i nieprawda, a często półprawda. Najczęściej ostre rękoczyny mają podłoże we wcześniejszych sporach albo zachowaniach. Czasami ludki się znają, czasami spotkali się godzinę czy dwie wcześniej, nawtykali sobie po trzeźwemu, a po pijaku lecą już hamulce i jest napierdalanka. Generalizowanie w takich sytuacjach jest najgorszą opcją. Podobnie jak przypisywanie jednej ze stron antagonizmów zawsze i w każdych warunkach. Na takich zasadach poszczuci na siebie PL i UA tłukli się dziesiącioleciami już wcześniej. Niestety idzie w tę stronę
-
A tak. To fakt. Sekcja jak podniesiesz zegary albo się bawisz szynami to pod 100C w kilkadziesiąt sekund idzie ale do starszych procków daje radę.
-
KLIK Wprawdzie mobo zupełnie podstawowe, ale korzystałem z takiego nawet na 5700X i działało bez większego problemu.
