Skocz do zawartości

LeBomB

Użytkownik
  • Postów

    2 155
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez LeBomB

  1. Nie wiem, nie przypominam sobie takich sytuacji, a głównie pewnie zależy pewnie na jaki temat wiesz, nie ma tak, że ludzie o podobnych poglądach będą zgodni ze wszystkim, ważne żeby umieć wymienić się poglądami. Ja wiem, że na PCL wiele lat temu wdawałem się w różne pyskówki, ostre wymiany zdań i w ogóle, ale obecnie wolę albo nic nie pisać, albo to o czym piszę podeprzeć dobrym źródłem, no chyba że wpis dotyczy tylko moich poglądów i zdania Natomiast to co pisałem o wspominanych projektach, to się pofatygowałem i zajrzałem na ich stronę i przeczytałem te, które były dostępne, bo część można pobrać tylko po podaniu imienia i maila oraz wyrażając zgodę na przetwarzanie tych danych, więc tych nie sprawdziłem. Skoro tak, to rozumiem, że nie masz również pretensji do organizacji lewicowych, liberalnych i wielu innych, które robią to samo, ale w zakresie swoich poglądów? Pod warunkiem że są zarejestrowani jako bezrobotni w UP. Jeżeli nie są, są albo poza systemem lub uczą się dalej więc są zarejestrowani jako uczniowie/studenci lub osoby poszukujące pracy jeżeli zarejestrują się w urzędzie, ale z różnych względów nie posiadają prawa do zasiłku (patrz niżej) Tutaj też odpowiedź na: To jest bardziej skomplikowane. By nazywać się bezrobotnym w świetle prawa, musisz nabyć prawo do statusu osoby bezrobotnej, czyli zarejestrować się w Urzędzie Pracy. Wtedy dostajesz zasiłek i ubezpieczenie zdrowotne. Po jakimś czasie zasiłek może minąć (jeżeli np. nie możesz długo znaleźć pracy), ale dalej masz ubezpieczenie zdrowotne. Natomiast w sytuacji o której piszesz, nie ma się statusu bezrobotnego, a można mieć co najwyżej status osoby poszukującej pracy. Wtedy nie masz zasiłku, nie masz ubezpieczenia, ale masz prawo skorzystać z pośrednictwa pracy w UP i poradnictwa zawodowego. Osoby poszukujące pracy mogą się zarejestrować w kilku urzędach pracy. Utrata statusu osoby bezrobotnej lub poszukującej pracy sprawia, że człowiek znajduje się poza systemem i nie jest liczony w wielu statystykach. W tym w statystykach bezrobocia.
  2. Tak, wystarczy, bo potwierdziłeś, że zależy im na państwie wyznaniowym, które ustala prawo pod wyznanie. To potwierdza też wszystko inne o czym było Ci pisane, że chodzi o narzucenie ideologii prawem. W mojej opinii jest to równoznaczne z wsadzeniem kija w mrowisko i jeszcze większej polaryzacji obywateli tym razem pod kątem wyznaniowym.
  3. Napisałeś to: Tylko że większość projektów jest właśnie wyłącznie prokatolicka i promuje głównie katolickie wartości i nie byłoby w tym nic złego, gdyby jednocześnie nie próbowano ograniczać czy nawet odbierać pewnych praw grupom czy jednostkom odmiennym od ich poglądów.
  4. To wszystko byłoby z nią niezgodne.
  5. Pełna zgoda, ale nie w ustawie, której tekst to jedna strona A4 i to w sumie niecała. W miejscu w którym zaproponowali zakaz jakichkolwiek działań w celu zmiany płci ograniczając tym samym wolność jednostki? W miejscu w którym chcieli wprowadzić własną konwencję o prawach rodziny wypowiadając Konwencję stambulską i tytułując ten projekt (napisany jak niejeden z ich projektów wraz z organizacją chrześcijańską, a ponoć to nie jacyś wielcy katolicy czy jak Ty tam ich określiłeś) "Tak dla rodziny, nie dla gender" ograniczając tym samym wiele innych praw i jednocześnie całkowicie blokując zmiany w prawie dla osób o innej orientacji spychając ich już całkowicie na margines? Czy proponując zmiany w Kodeksie Postępowania Cywilnego, które mając na uwadze dobro dzieci, nakazują skierowanie rodziców na mediacje w celu utrzymania trwałości małżeństwa, bo ktoś sobie nadinterpretował art. 18 Konstytucji RP pomijając masę innych praw i sprowadzając w pewnych sytuacjach raz zawarty akt małżeństwa do aktu nierozerwalnego prawnie lub takiego w którym ktoś musi trwać za wszelką cenę, bo państwo mu to nakazuje?
  6. Też po tym fragmencie się uśmiechnąłem, bo patrząc choćby na aktualny stan sieci, to dziś, godzina 11:30, saldo wynosi 1683 i to eksport, czyli po odjęciu importu i biorąc pod uwagę bieżącą produkcję, nadprodukcja jest 400 razy wyższa niż wskazywany w materiale brak. Ogólnie przez większość czasu nasz system się spina. Problem jest tylko w odbiorze energii od prosumentów. 4MW to niektóre firmy produkcyjne same sobie potrafią produkować łącząc różne typy OZE (wiatr, słońce, biogaz własnej produkcji). Brak w postaci 4MW nie jest żadnym znaczącym brakiem o ile w ogóle wystąpi. Z całym szacunkiem dla Pana Władysława, który posiada dużą wiedzę o energetyce, działa pod kątem naukowym w niej wiele lat, to tu uważam, że momentami jednak trochę odjechał. Facet ma dobre pojęcie o samym systemie i energetyce, ale ma też swoje lata. Z własnego doświadczenia z obcowania z ludźmi nauki w różnym wieku wiem, że problem z ludźmi nauki w wieku 70-90 lat jest taki, że pierwsze co w większości (to podkreślam, bo nie wszyscy) usłyszy się przy nowych pomysłach, to "nie da się". Nie jest to "nie da się" na zasadzie, że faktycznie nie da się, tylko po prostu albo ich wiedza lub biegłość technologiczna już nie sięga do nowych rozwiązań, albo komfortowo czują się w tym w czym są obecnie, a wszelkie zmiany sprawią, że przestaną być ekspertami w danej dziedzinie, bo nie ogarną tych zmian. Oczywiście to tylko moje zdanie i nie zamierzam umniejszać tą wypowiedzią Panu Władysławowi jego wiedzy czy wkładu w elektroenergetykę. Po prostu uważam, że w pewnych dziedzinach trzeba dać szansę wykazania się młodszym, bardziej otwartym na wyzwania i nowe rozwiązania, bo tak to dalej będziemy tkwili w miejscu.
  7. A korzystał ktoś z Thrustmaster eSwap X 2 lub jakiejś podobnej modularnej lub zmiennej konstrukcji?
  8. Prywatne wizyty do specjalistów to obecnie koszt 200-400 zł (za wizytę oczywiście) przynajmniej z tych o których wiem i w regionach w których bywam. Czy gdzieś jest drożej, nie wiem.
  9. Wybacz, ale tej listy co pisałem wczoraj wielu nie ukończyło studiów, które zaczynali, albo przerzucali się na filozofię. Część z nich też jest sygnatariuszami konfederacji gietrzwałdzkiej, czyli też można mówić, że są turbo katolami skoro chcesz to tak określać. Idąc dalej jak pisałem, Braun jest dziennikarzem, radiowcem, trochę scenarzystą Zatem można śmiało uznać, że to ten sam poziom jeśli chodzi o wykształcenie i rodzaj podejmowanych zajęć. Co do Tuska to twierdzisz że wszystkie kraje po prostu dały przewodniczenie Radzie Europejskiej jakiemuś człowiekowi z Polski tylko dlatego, żeby Polacy mieli satysfakcję? Nic a nic nie liczył się prawie 40-letni staż polityczny, czy inne działania? Co do wyrastania z Korwina czy ogólnie poglądów skrajnych to tutaj @CajraX ma racje, że osoba dojrzała w poglądach politycznych (nie myląc z dorosłą) w większości nie jest ani prawicowa, ani lewicowa, bo doświadczenie życiowe i mądrość sprawia, że doskonale się wie, że na jedną stronę nie da się wszystkiego przeciągnąć. Dlatego tak na prawdę większość ludzi jest centroprawicowa, centrolewicowa lub jest w ogóle centrystami.
  10. Ogólnie to obecnie wystarczy kraje rozwinięte odciąć od Internetu i prądu. Wojna niepotrzebna, chaos wśród spanikowanych ludzi zrobi swoje pod względem ekonomicznym i bezpieczeństwa. Każde tąpnięcie czegokolwiek to reakcja rynku. Reaguje giełda a za nią wiele struktur. Jak wybucha panika reaguje rynek i ceny niektórych towarów idą w kosmos. Także na prawdę jeśli nie chodzi komuś o zlikwidowanie jakiegoś kraju, czy o terytorium, to wojnę można prowadzić w najróżniejszy sposób, nawet tak, że ludzie nie do końca są zorientowani, że coś już się dzieje, jak choćby wojna w obszarze informacyjnym (nie mylić z informatycznym), czyli rozpowszechnianie informacji, które mają wpływać na poglądy, wybory, decyzje itd. Osobiście uważam, że niektórym może zależeć na tym, żeby do władzy w krajach zachodnich doszli nacjonaliści i konserwatyści. Dlaczego? Bo moim zdaniem historia nie raz pokazała, że ludzi o takich i podobnych poglądach łatwo sprowokować do rozwiązań siłowych. Z drugiej strony mając w pewnych kwestiach wspólne interesy, może obejść się bez konfliktu, niby na podstawie współpracy, ale efekt końcowy jest taki sam, co historia też nie raz pokazała. Znowu patrząc w drugą stronę, to społeczeństwa zbyt otwarte łatwiej ograć innymi metodami, wykluczając metody zbrojne. No ale to moje zdanie.
  11. Mówiąc stanowisko mam na myśli zasiadanie w komisjach, w rządzie itp. Jak sobie tylko "posłują" to znaczy że są tam tylko dla kasy, albo dla populistycznego gadania.
  12. A po niektórych Twoich wypowiedziach jednak można odnieść wrażenie, że od polityków niektórych partii tego wymagasz, stąd jak najbardziej mogą wyjść różne niedomówienia. Ja np. wymagam tego, żeby albo dany polityk będący na konkretnym stanowisku znał się zawodowo w pewnym stopniu na tym co ma robić na tym stanowisku i żeby miał pod sobą ludzi kompetentnych. Jeżeli jest ministrem to albo ma się znać na dziedzinie, której przewodzi jako minister, albo ma być dobrym menedżerem, który będzie potrafił zarządzać finansami i zasobami ludzkimi, tak żeby ministerstwo spełniało swoją funkcję. Niestety tego się raczej nie doczekam. Ale skoro Mentzen aspirował na ministra finansów to wypadałoby żeby się zainteresował tak prostą, ale istotną dla jego partii ustawą. Nie wiem czy wiedzą czego chcą, skoro nie potrafią tego zweryfikować w zapisie formalnym. Ja jak wydaję jakiś dokument, który przygotował dla mnie ktoś, to albo wiem co w nim ma być i go sprawdzam, albo dopytuję o wszystko do czego mam wątpliwości jeżeli jest w nim coś na czym się nie znam. Proste i logiczne działanie. Edit: i przepraszam za cytowanie bezpośrednio pod postem, ale po prostu odnosiłem się do konkretnych elementów wypowiedzi przedmówcy.
  13. To fakt, ale porozumienia paryskie są jasne, a porozumienie jest dokumentem, który wymagał ratyfikacji, czego dokonało 170 państw. Tak, USA, Chiny i nawet Indie. Co do reszty, to korporacje też mają swoją granicę. Gdzie? W sile nabywczej ludzi. Maksymalizacja zysków nie może trwać w nieskończoność, co pokazuje choćby obecnie rynek motoryzacyjny w Europie. Upada, bo ktoś kiedyś pomyślał, że jak się będzie częściej psuło to ludzie będą więcej kupowali i się przeliczył, bo okazało się że kupią, ale tańsze, bo skoro droższe też się psuje to po co przepłacać. To dotyczy wielu produktów. Ogólnie temat rzeka, bo tu jest tyle ze sobą zazębionych spraw, że ciężko wskazać nawet kilka konkretnych przyczyn i w zasadzie czynnik ekologiczny tak na prawdę stoi daleko na liście, a stał się dobrym argumentem dla korporacji by wmówić ludziom, że przez to musi być drożej.
  14. Dla skrócenia i uproszczenia posłużę się tylko nazwiskami z listy. Oto informacje dotyczące głównie wykształcenia lub czasem zajęć wykonywanych przed lub na początkach ich karier politycznych (czasem, bo niektórzy poszli prawie od razu w politykę), z tego co da się oficjalnie znaleźć w sieci. Wawer - radca prawny Bosak - architekt, dziennikarz, filozof (żadnego z tych kierunków ponoć nie ukończył) Skalik - pilot Tuduj - prawnik Wipler - ukończył studia prawnicze, pracował w firmach zajmujących się doradztwem podatkowym Pejo - menedżer, związany z w sektorem motoryzacyjnym Fritz - przedsiębiorca Mulawa - ekonomista, przedsiębiorca, pracował też jako kontroler finansowy w branży farmaceutycznej Fołtyn - piekarz, cukiernik, politolog, przedsiębiorca Karina Bosak (z imienia, żeby odróżnić) - prawniczka z dość dużym, międzynarodowym doświadczeniem Płaczek - fotograf ślubny, ukończył zarządzanie i marketing Tyszka - ukończył studia na wydziale prawa i administracji UW, studiował filozofię na UJ, socjologię w Pradze i doktoryzował się we Florencji z nauk humanistycznych, nie sprawdzałem konkretnie jakich, ale na wydziale historii Braun - polonista, dziennikarz, trochę radiowiec, trochę scenarzysta. Tumanowicz - grafik komputerowy, studiował ekonomię i jakiś kierunek na Wydziale Inżynierii Produkcji Politechniki Warszawskiej, żadnego ponoć nie ukończył. Zapałowski - historyk, prawnik, doktoryzował się z zakresu nauk o wojskowości, uzyskał również habilitację. Berkowicz - studiował informatykę, ale ponoć nie ukończył, za to ukończył filozofię To wszyscy z listy z dokumentu dołączonego do projektu ustawy. Tak jak pretensji nie można mieć do tych co nie mają kierunkowego wykształcenia, tak do tych co są ekonomistami, przedsiębiorcami i prawnikami już tak, bo choćby powinni się zastanowić nad tym, z czym przepis, który chcą zmienić, jest jeszcze powiązany. Zatem jeżeli było tak jak piszesz, że ktoś to przygotował z zewnątrz, to: 1. jest to niebezpieczne, bo co jeżeli ktoś chciałby ich wkopać celowo, wiedząc że się nie znają i nie wiedzą co podpisują, bo nie potrafią tego zweryfikować 2. nie mają zielonego pojęcia co podpisują, zatem jak mieliby pełnić pewne znaczące funkcje w państwie? Co sprowadza się do tego, że nie mają tak samo kompetencji jak według Ciebie cała reszta z innych partii, bo będą liczyli na swoją armię urzędników w biurach. Czyli nic się nie zmieni pod względem organizacyjnym, a jedynie poglądowym i ideologicznym.
  15. Owszem, Mentzen nie brał w tym udziału,, choć jako prezes powinien wiedzieć co wyprawiają posłowie z ugrupowania, które wprowadził do Sejmu. No ale dobra, niechaj będzie. Poniżej masz link, w którym jest cała lista tych, co się pod projektem podpisali, zatem powinni wiedzieć co w nim jest, bo to przecież jedna strona. Twierdzisz, że podpisali się pod projektem nie czytając go? https://orka.sejm.gov.pl/Druki10ka.nsf/Projekty/10-020-1-2023/$file/10-020-1-2023.pdf
  16. Dlatego trzeba ponownie edukować ale w nowych standardach.
  17. No dlatego prawie 200 państw podpisało porozumienie Paryskie, które dąży do tego samego? I jednocześnie np. coraz więcej prądu produkują z odnawialnych źródeł energii. Co do wzrostu emisji w tych krajach, to wystarczy się zastanowić dla kogo Chiny w dużym stopniu produkują. Najpierw poprzenosiło się tam produkcję praktycznie wszystkiego, ciągnie się stamtąd mnóstwo produktów i jednocześnie narzeka się że emitują coraz więcej
  18. @sabaru128 a ile lat minęło od Twoich ostatnich lekcji z przysposobienia obronnego o ile miałeś taki przedmiot, jak nie to ile lat minęło od czasu gdy miałeś omawiane różne sygnały alarmowe itd.? Ja jak miałem przysposobienie obronne to jeszcze były stare "słoniki", a sygnalizacja alarmowa w centrum miasta, tak jak i jakiekolwiek schrony. Od tamtego czasu wiele się zmieniło choćby technologicznie i organizacyjnie, ale np. w schronach dalej uważam że są spore braki. Dlatego lepiej po prostu co jakiś czas prowadzić akcje informacyjne, tym bardziej teraz. Chodzi po prostu o świadomość bo czasy są jakie są, ale nie świadczy to o "czymś co oni wiedzą, a my nie".
  19. A wiesz dlaczego radzimy sobie kiepsko? Bo wirusy same w sobie nie prowadzą procesów metabolicznych, więc działanie praktycznie wszystkich znanych preparatów nie ma żadnego efektu poza objawowym. Oseltamiwir jest lekiem, który działa na wirusa grypy, ale tylko jeśli wirus posiada odpowiedni enzym neuraminidazę, która pozwala na łączenie się wirusa z komórką. Każdy wirus posiadać może inny rodzaj enzymu, na który zadziałać może zupełnie inny preparat czy kombinacja preparatów. Może też mieć inny mechanizm, jak np. białko, które pełni tę funkcję, co jeszcze bardziej komplikuje sprawę. Ponadto oseltamiwir żeby był skuteczny musi zostać podany do 48 godzin od wystąpienia pierwszych objawów. Jeżeli przegapi się ten okres, to lecz się nim w zasadzie tylko cięższe przypadki grypy, bo na lżejszy przebieg nie przynosi rezultatu. Skąd zatem możesz wiedzieć, że np. chrząkanie to będzie pierwszy objaw grypy? Tu nie pieniądze są problemem, a sama natura wirusów. Ponadto czemu podawać leki dopiero jak się zachoruje, skoro szczepionki mogą w ogóle zapobiegać? Dzięki szczepionkom na polio choroba praktycznie została wyeliminowana i to ma miejsce w przypadku wielu chorób wirusowych.
  20. @B166ER wszystko fajnie, tylko jest jeden podstawowy błąd. Wszystkie te działania nie mają na celu zahamowanie rozwoju i zlikwidowanie jakiejkolwiek emisji. Już wielokrotnie powtarzałem, że ludzie nie rozumieją pojęcia "neutralność klimatyczna" Neutralność klimatyczna to pojęcie określające równowagę (zerowy bilans) między emitowanymi gazami cieplarnianymi, a ich składowaniem lub pochłanianiem przez zbiorniki wodne, lasy czy gleby. Czyli, jeżeli na przykład wyemitujesz tonę CO2 w dzień, to natura musi być w stanie w tym samym czasie przetworzyć tonę CO2. Doszliśmy do punktu, w którym emisje generowane przez człowieka są znacznie wyższe od możliwości przerobu tych emisji przez naturę i nie chodzi tylko o CO2. To jest banalnie proste, tylko wiele osób tego nie potrafi pojąć, stąd działania, decyzje i prawo, które sprowadza się czasem do absurdów.
  21. To jest na 99% błąd w grze. Deffered physics quality w opcjach gry (nie wiem jak to po polsku jest przetłumaczone) daj na wyłącz albo na najniższe. Powinno być 2 pola poniżej ustawień tesselacji.
  22. @Camis z tego co widzę, to Norwegia do sprawy podchodzi bardziej ogólnie, czyli na wypadek różnych sytuacji kryzysowych, czyli coś takiego jak u nas ulotka z plecakiem ewakuacyjnym. Natomiast Szwecja idzie bardziej bezpośrednio, tylko nie wiem czy to wynika w tym momencie z charakteru Szwedów i nie boją się, że im niektórzy zaczną panikować, czy ktoś nie do końca przemyślał treść. Chodzi mi po prostu o to, że jakby np. u nas ktoś wydał taką ulotkę jak w Szwecji, to masa ludzi by definitywnie stwierdziła że zaraz będzie wojna, widać jakie były reakcje po zwykłym plecaku ewakuacyjnym. Dlatego zastanawiam się czy tam się takiej paniki nie obawiają.
  23. @Winter napisałem, bo już na różne osobniki trafiałem, a link miał prowadzić bezpośrednio do określonego działu, więc nazwa dokumentu nie musiała się wcale wyświetlić.
  24. @Winter oczywiście że nie tylko teoria https://eur-lex.europa.eu/legal-content/PL/TXT/HTML/?uri=CELEX:12016ME/TXT#d1e5519-47-1 Link powinien przekierować od razu do działu o umowach handlowych. Jeśli dana umowa nie musi być ratyfikowana przez wszystkie państwa, to i tak niezbędna jest Rada Europy i Parlament, a nie sama Komisja Europejska. O tym też mówi art. 218 do którego odwołuje się dział o umowach handlowych. Edit: jakbyś nie wiedział do czego dostałeś link, to Traktat o Funkcjonowaniu Unii Europejskiej, czyli w zasadzie najważniejsza umowa międzynarodowa w UE.
  25. @Winter a na jakiej podstawie ma leżeć w kompetencji Komisji Europejskiej? https://www.europarl.europa.eu/topics/pl/article/20161014STO47381/umowy-handlowe-czym-zajmuje-sie-ue
×
×
  • Dodaj nową pozycję...