Skocz do zawartości

LeBomB

Użytkownik
  • Postów

    2 558
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez LeBomB

  1. @Wu70 nazewnictwo zależy może od regionu U mnie były kawiarenki internetowe, dopiero później kafejki, ale to ja już nie używałem tego określenia, bo przestałem być ich użytkownikiem. Edit: tak w ogóle to wygenerowałem 2 obrazy, jeden edytowałem 2 razy, drugi raz i osiągnąłem limit darmowej wersji
  2. @Wu70 to teraz zobacz, że GPT-Image 2 wygenerował bardzo podobną miejscówkę Nano Banana moim zdaniem poradził sobie najlepiej, bo oddał klimat pierwszych kawiarenek internetowych lub samodzielnie organizowanych lan party, tylko szkoda, że wszyscy nie siedzą przy kompach.
  3. No "trochę" jest, ale za to pieski dobrze generuje, gorzej z tłem
  4. @GordonLameman bo patrząc na monitor w drugim rzędzie po lewej stronie, to gracz zamienił się we fragment monitora, dlatego jest taki rozszerzony, prawie podwójny Hmm, ale jest opcja edytuj, więc czemu nie spróbować opisać zmian? No i ciekawe jak szybko to zżera dzienny limit darmowego planu Efekt po użyciu edycji Trochę im niewygodnie z tą myszką na klawiaturze Edit 2: No nie radzi sobie z edycją i tym, że mysz ma leżeć obok klawiatury a na niej prawa dłoń Temu w szarej bluzie matka nie mówiła że ma dwie lewe ręce, bo ma dwie prawe
  5. Generuje strasznie dużo leworęcznych graczy No i pepsi i lipton, tak na bogato, a to czasy CRT i CS 1.6 Edit: za to na plus generowanie tekstu. Do tego takie drobne detale miejscami jak numer stanowiska, czy to, że kiedyś prawie każdy CRT miał w prawym lub lewym górnym rogu napis lub nalepkę. Trochę kreatywności też przy plakatach wykazał. A z drugiej strony właśnie problem znów przy generowaniu rąk i fajne "kwiatki" też są na ekranach. Choć prompt był bardzo prosty, to wartość dodana jest dość duża. Prompt wyglądał tak: "wygeneruj obraz, wczesne lata 2000 w Polsce, scena w kawiarence internetowej, młodzież gra w CS 1.6 między sobą, takie lan party." Specjalnie użyłem prostego języka i opisu bez szczegółów.
  6. @MaxaM ale daj szerszy kontekst tego jakie dane są chronione Mamy informację ile butelek zostało oddanych w systemie i ile wprowadzono na rynek, ale nie ma informacji tym ile z tych 1,8 mld butelek wprowadzonych zostało sprzedanych. Te dane są chronione, bo na ich podstawie można by było np. uzyskać dokładne dane co do ilości sprzedaży danego producenta, czyli co było sprzedane, ile, w zasadzie byłoby się w stanie oszacować dość dokładnie udział na danym rynku. Do tego dałoby się oszacować wpływy. Takie dane są lub mogą być tajemnicą handlową. Do tego dochodzi kwestia rozliczeń między operatorami, marży zawartych w umowach za obsługę innych opakowań itd. Dlaczego? Opiszę najprościej jak potrafię. Operator "A" ma podpisaną umowę ze sklepem "X". Jak klient w sklepie "X" kupi towar objęty kaucją, to operator "A" dostaje tę kaucję. Jeżeli klient odda butelkę w sklepie "Z" (lub w automacie w tym sklepie), który jest obsługiwany przez operatora "B", to operator "B" musiał wypłacić ze swojej kasy kaucję. Zatem operator "A" wziął kasę, a operator "B" musiał ją oddać. W związku z tym operator "B" musi teraz odzyskać te pieniądze od operatora "A". Przy czym operator "A" nie oddaje tylko kwoty samej kaucji operatorowi "B", ale również wartość całej obsługi odebrania, magazynowania, sortowania i odwiezienia do recyklingu opakowań, za które kaucję wziął operator "A". Cały proces to kwestia indywidualnych umów między operatorami, a że dotyczą całego procesu łącznie z rozliczeniami, to nie da się wyciągnąć też danych ilościowych dotyczących opakowań. Szczegółowe dane odnośnie realnej skuteczności będą w przyszłym roku, gdy to producenci będą się rozliczać z ilości opakowań wprowadzonych na rynek i ilości opakowań zebranych, a nie operatorzy.
  7. Antywirus jak najbardziej ma sens, szczególnie w kilku przypadkach: 1. Gdy z urządzenia korzystają też dzieci lub osoby, które nie mają odpowiedniej świadomości czego nie klikać 2. Gdy podłącza się dużo różnych urządzeń, dysków i pendrive różnego pochodzenia 3. Gdy korzystasz w sieci z na prawdę różnych stron i źródeł, szukasz rzadkich treści, czy wyszukiwanie jest na prawdę "głębokie" i nie ogranicza się do pierwszej strony wyszukiwania w google (mowa dalej o wyszukiwaniu treści legalnych, zgodnych z prawem). Dlaczego? Bo jest coraz więcej stron, które potrafią podszywać się pod oryginały lub próbują pośredniczyć w dostarczeniu treści w sposób nielegalny. Jest kilka programów w miarę lekkich, a skutecznych. Sam osobiście obecnie korzystam z Eseta i przy obecnych konfiguracjach PC jego działanie jest praktycznie niezauważalne.
  8. https://bithub.pl/spoleczenstwo/kolejny-wyciek-danych-czlonkow-konfederacji-haker-nic-nie-zmienili-po-ostatnich-dwoch-wlamaniach/ Ogólnie to takie struktury, firmy czy instytucje w związku z przetwarzaniem wrażliwych danych powinny przechodzić odpłatnie tego typu badanie podatności infrastruktury informatycznej. Tylko tak rzetelnie, właśnie na zasadzie "zobaczmy ile da się wykraść i na co naciągnąć pracowników", żeby właściwie ocenić skalę i dziury w systemie zabezpieczeń. Tu wychodzi na to, że mają to gdzieś. Bo co? Bo RODO to z UE i ich nie obowiązuje? Dla mnie takie incydenty powinny dawać możliwość natychmiastowego zablokowania przetwarzania danych przez taki podmiot. Owszem, hakerzy powinni ponosić odpowiedzialność za swoje czyny. Tylko gdyby podmioty podchodziły do tego rzetelnie, to i hakerzy mieliby trudniejsze zadanie.
  9. @Klakier1984 tylko jak przyczyni się to do niespełnienia wymagań poziomu zbiórki opakowań, to część z tej kasy pójdzie na opłatę produktową pół na pół z producentem.
  10. @ODIN85 ja wiem, ale nie wszędzie chciały dawać bez kaucji. Na osiedlu mieliśmy 4 sklepy i tylko w dwóch dawały i to też tym dzieciakom, które znały z widzenia, w pozostałych dwóch bez kaucji nie dały, bo część im nie oddawała tych małych butelek. @AndrzejTrg wiem wiem, rozumiem doskonale o czym piszesz Co do syfonów jednorazowych to u mnie w okolicy kiedyś były, obecnie nie ma. Jakiś gość kiedyś przy mnie pytał, to w jednym ze sklepów powiedziano mu, że już nie będzie, bo mało ludzi to kupowało i nie zamawiają więcej.
  11. @AndrzejTrg Jak ktoś kupował regularnie to kaucję płaciło się raz, a potem szło się z butelką, płaciło 80 groszy albo 1 zł i "wymieniało" się na pełną butelkę. Mazowszanka też była w takich butelkach. Pojawiła się jak już zaczęły znikać z rynku naboje do syfonów.
  12. @ODIN85 i to jak się kupowało oranżadę w małej szklanej butelce, to też trzeba było mieć dobry układ w sklepie na zasadzie "tylko mi przynieście butelkę" i wtedy babeczka w sklepie nie brała kaucji za butelkę, a tę odnosiło się zawsze do sklepu po wypiciu na miejscu. 3000 zł taka oranżada, z kaucją 5000 zł Po denominacji 30 i 50 groszy
  13. @Suchy211 Niektórzy nie rozumieją, że NFZ przejmując spuściznę po Kasach Chorych w 2003 roku od razu był złym systemem i to co się obecnie dzieje z NFZ to konsekwencja złych decyzji wszystkich rządów od 2003 roku oraz wcześniejszych. Zostają przy takim molochu jak NFZ, bo system ogólnokrajowy i scentralizowany trudniej prześwietlić. Nie zmienia to faktu, że na służbie zdrowia wszyscy po kolei się wykładają.
  14. LeBomB

    Windows 11

    Bot o są błędy powiązane z aplikacjami, które zostały wywalone na siłę z systemu Do tego: e2fnexpress to problem albo z kartą sieciową, albo z ustawieniami zasilania karty, ewentualnie nieprawidłową konfiguracją prędkości. Kernel-EventTracing może wskazywać na to, że śledzenie błędów zapchało już cały przydzielony bufor pamięci lub same usługi śledzenia błędów i diagnostyczne zostały uszkodzone (jakby to było raz, to jeszcze można by było ostrzeżenie olać, ale że pojawia się regularnie, to coś się już dzieje).
  15. Będzie problem i to co wprowadzono to jedno z gorszych rozwiązań moim zdaniem. Tylko trzeba też sobie odpowiedzieć na pytanie dlaczego takie coś wprowadzono. Do tego trzeba trochę prześledzić co się wcześniej działo. Co było przed 2015 rokiem większość wie i NFZ też był w beznadziejnym stanie jak i cała służba zdrowia od strony pacjenta. Co od tamtej pory dołożono, bo te działania jednak są kluczowe by odpowiedzieć sobie na pytanie, dlaczego mimo większych pieniędzy w NFZ nie ma kasy na pacjentów. W 2017 wprowadzono sieć szpitali, czyli de facto usunięto znaczną część placówek z tak zwanej chirurgii jednego dnia. To działanie dociążyło przyszpitalne poradnie, bo to co się dało zrobić wcześniej w poradniach specjalistycznych do końca 2018 roku zostało stamtąd zabrane i przeniesione do poradni przyszpitalnych. W 2019 roku zdjęto limity badań obrazowych, czyli szpital mógł przyjąć dowolną liczbę pacjentów, NFZ płacił 100% za każdego niezależnie od tego czy był zakontraktowany czy nie. Do tego wzrost nakładów na fundusz kreowany przez % od PKB, gwarantowane minimalne wynagrodzenie dla pracowników medycznych. W międzyczasie COVID, który też wyciągnął z NFZ kupę kasy, inflacja i na siłę rosnące płace minimalne i średnie od których dalej też pewne stawki zależą. Kwotą bazową dla wynagrodzeń personelu medycznego jest średnie wynagrodzenie za rok poprzedni. Konsekwencja? Były lata, gdzie specjaliści przyjmowali pacjentów "pod korek", NFZ musiał im za to płacić, a niektórzy na kontraktach B2B windowali sobie kosmiczne wynagrodzenia. Nawet ślepy by zauważył, że ludzie, którzy sami swoimi zarobkami przyczyniają się do zwiększania średniego wynagrodzenia, wywalczyli sobie by ich podwyżki były od tej średniej uzależnione. Czyli im więcej zarabiają, tym bardziej przyczyniają się do podniesienia średniej, tym większą podwyżkę dostaną. Potem zdziwienie, że byli tacy lekarze kontraktowi https://www.pulshr.pl/rynek-zdrowia/lekarz-rekordzista-przepracowal-4881-godzin-ministerstwu-to-nie-przeszkadza,116469.html Edit: i odnosząc się do Twojej ostaniej wypowiedzi @Avitr to pieniądze które upychali w NFZ nie brały się znikąd. To nie jest tak że ich nie brakowało, tylko zostały zabrane z innej kieszeni, np. przedsiębiorców czy emerytów. Polski Ład choćby emerytom niby obniżył podatek z 17% na 12%, ale dowalił 9% składni nieodliczalnej, czyli łącznie emeryci zaczęli płacić łącznie podatków 21% i w wielu przypadkach utracili prawo odpisu kosztów leków, czy innych świadczeń lub wydatków. Przedsiębiorcom też dowalono na różne sposoby. To tylko pozorne, że "nie brakowało". W NFZ brakuje kasy praktycznie od początku.
  16. @Avitr kompletnie nie zrozumiałeś o co chodzi. Dałem raport NIK dotyczący tej placówki by pokazać, że problem, który zrzucasz na "lewactwo" ciągnie się od lat, bo zadłużenie tego szpitala to nie jest coś, co powstało gdy obecny rząd przejął władzę, a temat, który ciągnie się od lat. Dokładnie taka sama sytuacja dotyczy całej służby zdrowia od dziesięcioleci i jak już kiedyś pisałem, każdy rząd od lat 90. wyłożył się w tym zakresie.
  17. @Avitr To czemu szpital już w 2022 roku miał stratę co najmniej 8 milionów złotych? Edit: ponadto tutaj (trzeba pobrać PDF) https://www.nik.gov.pl/kontrole/wyniki-kontroli-nik/pobierz,lka~p_19_061_201909041355241567598124~id1~01,typ,kj.pdf ciekawy raport na temat działania tej placówki w latach 2017 – 2018 oraz I półrocza 2019. Jak będziecie przeglądać to po lewej stronie na marginesie są opisane poszczególne działy raportu i wystarczy czytać te gdzie jest napisane "stwierdzone nieprawidłowości". No ale tak, przecież to wszystko wina lewactwa
  18. @hubio z tym "perfekcyjnie" to bym się nie zapędzał. Daj mu coś trudniejszego to zobaczysz też i wady 😉
  19. Zwrotka może i ma takie koszty bo jest operatorem całkowicie zewnętrznym. Udziałowcami są Ogólnopolska Izba Gospodarcza Ochrony Środowiska (OIGOŚ) i grupa BIOSYSTEM czyli grupa i spółka które zajmują się gospodarowaniem odpadami. Nie mają powiązań z firmami produkcyjnymi. Zatem tak, w ich przypadku cały łańcuch wymagać może osobnych zasobow. Tylko należy pamiętać o jednym, OIGOŚ wszedł w operatora systemu by reprezentować interesy odbiorców odpadów, czyli tych co narzekają że im się utnie bo część PET odejdzie z odpadów. Podczas gdy sam 2 lata temu pisze artykuł że systemto szansa dla polskich firm 😁 https://www.rp.pl/opinie-prawne/art39901011-traple-ustawa-kaucyjna-to-szansa-dla-polskich-firm W sytuacji wspomnianych już przeze mnie operatorów zrzeszających producentów całą logistyka wygląda inaczej i sprawniej, bo większość potrzebnej infrastruktury już posiadają. Oczywiście znów będzie gadka o rządowym przedstawicielu i inne chore projekcje, a mnie po prostu interesują konkrety, a nie artykuły z mediów. Edit: i jeszcze jedno. Gość liczy koszty dla 13-15 miliardów opakowań wprowadzanych na rynek, a nie wszystkie są kaucyjne.
  20. @lokiju nie wiem. Na logikę, to jeżeli są to zapasy wyprodukowane w 2025 roku, to powinni być potraktowani jako podmiot, który nie przystąpił do systemu, a od momentu wpuszczenia już na rynek opakowań kaucyjnych jako taki co przystąpił i policzeni proporcjonalnie. W systemie kaucyjnym wszystko da się policzyć, bo ilości są rejestrowane.
  21. Niby ponad 50% niezadowolonych (na podstawie sondażu na 1073 respondentach), a osiągnięto poziom zbiórki selektywnej w ramach systemu w wysokości 60% wprowadzonych opakowań na rynek. To jednak duży skok w porównaniu z 1/3 uzyskaną ze wszystkich odpadów plastikowych bez systemu. Czy zostanie osiągnięte te 77% w tym roku, to się okaże i to nie jest tak, że operatorom nie zależy na tym, żeby odbierać opakowania. Zależy, bo brak osiągnięcia celu to też konsekwencje dla operatorów. Tylko to znów obszar prawny, do którego większość nie dotrze. Jest coś takiego jak opłata produktowa (jeden z powodów, dla których ROP nie zostało wprowadzone, bo jest inny mechanizm odpowiedzialności). https://sip.lex.pl/akty-prawne/dzu-dziennik-ustaw/gospodarka-opakowaniami-i-odpadami-opakowaniowymi-18015362/roz-6 Tu rozporządzenie regulujące stawki https://sip.lex.pl/akty-prawne/dzu-dziennik-ustaw/stawki-oplat-produktowych-dla-poszczegolnych-rodzajow-opakowan-21910727 Opłata produktowa w 2025 roku wynosiła 10 gr za 1 kg nieuzyskanego poziomu zbierania. Wiele firm wolało ponieść koszty opłaty produktowej niż przystępować do systemu kaucyjnego. Na podstawie maksymalnych stawek i tego co ogłaszało ministerstwo to w 2026 roku opłata produktowa wynosi do 1 zl za kg niezebranych opakowań, a w sytuacji, gdy przedsiębiorca nie przystąpi do systemu kaucyjnego opłata ma wzrosnąć nawet do 3 zl za 1 kg niezebranych opakowań. W przypadku nieuzyskania wymaganych poziomów zbierania w ramach systemu kaucyjnego też trzeba będzie zapłacić opłatę produktową z tą różnicą, że 50% tej opłaty zapłaci firma wprowadzająca opakowanie na rynek (czyli producent, dystrybutor), a drugie 50% operator sytemu. Kolejna rzecz, której może wielu nie wie, to udziałowcami niektórych operatorów systemu są producenci. Kaucja.pl to takie firmy jak Coca Cola, Pepsico, Zbyszko, Maspex, Nestle i wiele innych. Polski System Kaucyjny S.A. to głównie producenci piwa, czyli Kompania Piwowarska, Carlsberg, Grupa Żywiec OK Operator Kaucyjny S.A. to głównie sklepy Lidl i Kaufland Zatem sami tak na prawdę organizują zbiórkę odpadów, które wprowadzają na rynek i poniosą koszty gdy nie zostanie uzyskany odpowiedni poziom zbiórki.
  22. @rzymo no Lidl wprowadza swoim systemem dużo zamieszania. Tego już raczej nie udowodnisz i teraz zamiast otrzymać kasę to musisz wykorzystać kupon w tym sklepie... Ja póki co mam najlepsze doświadczenia z Auchan. Oddaję butelki, potem podchodzę do informacji i dostaję kasę. Nie trzeba czekać w kolejce do kasy, nie zdarzyło mi się żeby butelkomaty nie działały i póki co są wystarczające. @Cappucino Dobrze że ten sondaż ma się nijak do liczb podanych z systemu (linki były wczoraj i przedwczoraj wystarczy cofnąć ze 2 strony) Ponadto gminy będą najeżdżały na system, bo ucina im się jedyni surowiec w postaci PET, na którym zarabiali najwięcej bo zarabiali na nim podwójnie, raz za wywóz, raz za sprzedaż surowca. Jak to jest ten "kluczowy element systemu" to im nie chodzi o nic więcej jak też o kasę. Tu jest wyłącznie bój o to kto ma sprzedawać ten surowiec do firmy, która go przetwarza, o nic więcej. Jak tak dalej pójdzie to się okaże, że sprzedaż PET finansowała całe miasta
  23. Czyli ktoś zaoszczędził na ekranowaniu kabla lub zasilacza albo skopał parametry kompatybilności elektromagnetycznej
  24. Tak samo jak w większości innych zakładów, bo to nie jest sama woda, tylko z różną chemią do usuwania zanieczyszczeń. Wiadomo że szkło pod pewnymi względami zawsze miało przewagę, ale by zastąpić wszystkie butelki plastikowe szklanymi zwrotnymi, to obecnie jest nierealne. Ceny produktów wywaliłoby w kosmos, bo firmy musiałyby stawiać linie i myjki do obsługi szkła, których nie mają, a to są gigantyczne inwestycje. Tak, w przypadku PET też jest mycie, ale potem w procesie regranulacji dochodzi jeszcze oczyszczenie w wyniku działania temperatury i oczyszczenie mechaniczne. Tylko że w przypadku tworzyw, im brudniejsza frakcja tym więcej chemii, wody i energii potrzeba. Zamknięcie PET w obiegu sprawia, że proces regranulacji jest efektywniejszy i czystszy. Przyrost ilości plastiku będzie mniejszy, bo dłużej będzie krążył w obiegu zamkniętym, właśnie w przypadku produktów, które generują go znacznie więcej i częściej. W swoich rozważaniach pomijasz właśnie ilość plastiku, która trafia na wysypiska i składowiska jako odpad. Zamykanie obiegu surowca zmniejsza przyrost tych odpadów, bo dłużej pozostaje na rynku i to zasada dotycząca obiegu zamkniętego praktycznie każdego surowca. To już Ci opisałem wystarczająco. Nikt nie będzie robił pustych przebiegów gdy nie musi, bo to zbędny koszt i tak działa logistyka od dziesięcioleci. Dlatego firmy, tu gdzie się da, ograniczają i będą ograniczały transporty po sam odbiór opakowań. Po puste palety, szklane zwrotne butelki i masę innych materiałów do ponownego wykorzystania nikt specjalnie do tej pory w znacznej większości sklepów nie jeździł. A do firmy, która te butelki przetwarza i tak jeździły transporty. Różnica taka, że zamiast z sortowni na wysypisku, to z magazynu operatora.
  25. Wymaga, ale sam pisałeś o szkle, więc mówię, że szkło wcale nie jest też takie proste i idealne obecnie do ponownego użycia. W przypadku przeróbki PET na rPET w stanie takim, w jakim jest zbierane w systemie kaucyjnym też ogranicza się użycie np. wody. Poczytaj sobie jak działają takie instalacje. Ja widziałem takie na żywo, więc wiem jak to wygląda. Trafiał, ale mógł być przetworzony raz, góra dwa razy, bo kolejne docelowe użycie takich tworzyw w większości dyskwalifikuje je do dalszego przerobu. PET odzyskany w systemie jest czystszy i jak też już pisałem, możliwości jego ponownego przetworzenia wzrastają w ten sposób do 5-8 razy co łącznie z późniejszymi przetworzeniami przemysłowymi daje recykling tego samego plastiku nawet do 10 razy, zamiast obecnych 1-2. Z PET zebranego w systemie kaucyjnym z tony PET da się wyprodukować 900 kg rPET. W przypadku braku systemu kaucyjnego wydajność spada nawet do 70% (700 kg z tony PET) ze względu na większą liczbę zanieczyszczeń, większą liczbę odrzutów itp. Bo w większości nie wymagało... Edit: jak już chcesz być taki wnikliwy, to wiedz jeszcze, że produkcja rPET wymaga mniej zasobów i energii niż PET. Niższe temperatury przetwarzania, odchodzi wydobycie ropy i gazu, całe ich przetwarzanie, cały proces. Zaoszczędzona energia według różnych szacunków to od 50 do nawet 80%.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...