Rozebralem to dziś i pod osłonę kurzowa dostał sie piach i usterka gotowa. Najgorzej ze wszystko mialem zasyfione płynem, korozja zaczęła wychodzić... wszystko dziś myłem i wleciał nowy zacisk. Jutro muszę wszystkie koła odpowietrzyć.
Zacisk tył mi się rozje... leci z pod uszczelki ręcznego i z samego tłoczka. Wszystko obrzygane od płynu w zbiorniczku susza. Cholera wie od kiedy tak jeździłem.
Jak wychodziły do sprzedaży kia proceed to bardzo mi sie podobała. Teraz tez sylwetkę ma super i idzie jeszcze dostać nówkę za te 130k. Może w to iść? 1.5 + dsg?
Tunel czy parking podziemny od razu reaguje ale mgła czy deszcz to trzeba ręcznie włączać.
Zresztą o czym my mówimy jak po zmroku pełno zombiaków na dzienny popiernicza