-
Postów
103 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Ostatnie wizyty
Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.
Osiągnięcia green1985
Bywalec (3/5)
73
Reputacja
-
Faktycznie, z tą opcją zadziałało, meeega wielki dzięki za pomoc
-
W końcu mam poskładany ten ręczny na nowej płytce Arduino. Ale moje umiejętności "programowania" kończą się na podstawowych komendach html i nie bardzo ogarniam jak wgrać plik .ino. Możesz pomóc? Chyba, że to u mnie jednak jest coś nie tak, bo odpalam program Arduino IDE, wybieram płytkę "Arduino Leonardo", daję File -> Open, wybieram plik ChineseHandbrakeCustomFirmware.ino, ale gdy daję "upload", to pojawia się taki błąd jak poniżej, czyli "Joystick.h: No such file or directory". Wiesz o co tu może chodzić?
-
Tak, nowe Arduino kosztuje niecałe 30 zł, więc spróbuje z tym, jeszcze raz dziękuję za pomoc, głównie chodziło mi o identyfikację niebieskiej płytki
-
Tak, kabel był wpięty do gniazda USB, ale od początku był źle zamocowany, czasami nie stykał. Lekkie dociśnięcie rozwiązywało problem, ale w końcu się to wszystko na tyle poluzowało, że gniazdo odpadło. Na foto teść tylko przyłożył, żeby było kompletne. Dziękuję bardzo za linka, spróbuję tego.
-
Trochę to trwało, bo sprzęt został u teścia. No i foto niestety rozmyte, ale lepszych chyba nie dostanę Wygląda na to, że to faktycznie to Adruino Micro Pro. Na zielonej płytce na pewno jest czujnik Halla, tak jak pisałeś (to coś z 3 pinami). I chyba faktycznie wszystko jest, więc może uda się jeszcze odratować na starych częściach. A gdybym kupił nowy, np tu: https://allegro.pl/oferta/mikrokomputer-arduino-pro-micro-atmega32u4-plytka-z-portem-usb-c-0251-18169788746 to muszę to jakoś "zaprogramować", żeby wiedziało, że ma być hamulcem ręcznym? Dla mnie to czarna magia póki co
-
Mam ręczny o takiej samej konstrukcji jak ten tutaj: https://allegro.pl/oferta/hamulec-reczny-do-gier-komputerowych-bruce-shark-16646422982 Niestety kabel był od początku źle zamontowany do płytki, był luźny, nie zawsze stykał, trzeba było go tam lekko podginać. No i w końcu odpadł. Najlepiej byłoby wymienić całą płytkę (właściwie dwie sklejone), takie jak na fotach poniżej, bo prawdopodobnie odpadły jakieś bardzo drobne elementy, których nawet nie zauważyłem i przepadły. Ktoś ma pojęcie gdzie czegoś takiego szukać? Inna opcja - zrezygnować z czujnika Hall-a, bo ręczny i tak ma zaciskać hamulce, więc różna siła nie jest potrzebna, wystarczy, aby działał zero-jedynkowo. Czyli musiałby to by być jakiś przycisk, który dociskałoby się ciągnąc za wajchę hamulca i Windows by to rozpoznawał jako kontroler do gry, który ma tylko funkcję 0/1. Można takie rzeczy kupić osobno? Gdzie tego szukać? Szkoda to wywalać, kosztowało to 300 zł i jest naprawdę solidnie wykonane, mocna sprężyna itd. Tylko ten kabelek przyklejony "glutem" z kleju, tu się nie popisali.
-
https://www.facebook.com/reel/1361275902007926 To tak apropos ostatniego wyścigu w Meksyku
-
Niesamowita oprawa graficzna i artystyczna czyli screeny z najpiękniejszych gier.
green1985 odpowiedział(a) na Kakarotto temat w Gry komputerowe (PC)
Werdykt może być mylny od takiego oglądania na YT i czytania czyichś opinii. Sam kiedyś odrzucałem wszystko z zombie z automatu. Do zakupu Days Gone też podchodziłem kilka razy, aż w końcu było na tyle tanio przy jakiejś wyprzedaży Steam, że się skusiłem i mega wsiąknąłem, to było bodajże z 2 lata temu, także sporo po terminie grałem. Po przełamaniu "bariery zombie" sięgnąłem też po TLOU no i tu przepadłem całkiem, tak w pierwszej jak i drugiej części. A czas na gry z fabułą (sesje 2-4h) mam tylko w weekendowe wieczory, tytuły jak Days Gone czy KCD zajmują mi po parę miesięcy, więc staram się dobrze wybierać Nie wciskam tu na siłę zombiaków, ale czasami warto zrobić wyjątek No i w Days Gone jazda motocyklem była w sumie całkiem spoko, taki trochę simcade -
Oj tak, koło zamachowe ma duże znaczenie. W E39 540i w manualu było to wyjątkowo odczuwalne. Koło zamachowe w tym silniku waży około 18kg (!). Wciskając nagle gaz w podłogę z reguły był "lag". Było to też jedyne auto, gdzie bardzo okazjonalnie po puszczeniu mocno wciśniętego pedału gazu auto jeszcze przez ułamek sekundy przyspieszało. Naprawdę "czuć" było to ciężkie koło, w żadnym innym aucie R6/V6/V8 czegoś takiego nie zaobserwowałem, ale też żadne nie miało tak wybitnie ciężkiego koła zamachowego. Także z racji "lagu" wywołanego ciężkim kołem zamachowym na pewno miało to też przełożenie na przyspieszenie
-
A to ja mam na start wrzucać tryb HC, żeby gra była taka, jaka ma być? Pomijam fakt, że nie zmieniłoby to dynamiki gry, bo fabuła jest mocno przegadana. Ok, to wszystko się na koniec łączy, ma sens i nawet dobrze się to ogląda, ale w fabule czułem się bardziej jak widz, niż gracz biorący udział w wydarzeniach. Nie znam tych streamerów, ale film, którzy przytoczył @kptEnter parę postów wcześniej dobrze to podsumowuje - start gry jest taki, że totalnie wsiąkasz w świetną kontynuację genialnej na swój sposób jedynki, a potem wchodzi mocne spowolnienie doznań. To jest wciąż bardzo dobra gra (przy finiszu miałem ok. 115 godzin), ale według mnie nie tak dobra jak jedynka. Poczekamy, zobaczymy, może się odbiją w trójce, na pewno biorą pod uwagę opinię graczy, więc jest nadzieja
-
Nie, po KCD1 raczej nastawiałem się na to, że normalny tryb będzie wystarczająco trudny. Może za 1-2 lata, jak wyjdą wszystkie DLC, to spróbuję jeszcze raz w tym trybie
-
Szkoda, że tak to działa w wielu RPG. Z jednej strony masz ten otwarty świat, gdzie immersja jest wtedy, gdy możemy z tej otwartości skorzystać, a z drugiej najlepiej jakby każdą taką grę przechodzić jak Mafię, jeżdżąc tylko od celu do celu W CP2077 za pierwszym razem musiałem robić po parę prób na bossów, bo robiłem właśnie tylko fabułę, przy drugim podejściu przed finałem miałem z 3/4 pobocznych zrobione i tak samo przejście było mega łatwe.
-
Mnie też dwójka aż tak nie porwała jak jedynka, fabuła jednak trochę zbyt powolna, za mało walki, bardziej jakbym przechodził film fabularny od dialogu do dialogu. No i ta wspomniana już przez @Tomek_ITH ekonomia - tylko na samym początku odczuwamy brak pieniędzy i sprzętu, wtedy nawet gra w kości o 100 groszy była emocjonująca mając łącznie 300-400 w kieszeni Chwilę później już mamy tysiące i możemy kupić wszystko, łącznie z doświadczeniem od wybranych NPC. W jedynce jednak dłużej byliśmy wsiokami bez kasy i umiejętności Pewnie już było, ale polecam mody na wyostrzenie tekstur (zdecydowanie wersję Balanced): https://next.nexusmods.com/profile/checker90/mods?gameId=7286 - na 9800+4090 w 1440p klatki miejscami zaczęły spadać do 80-90, gdzie bez modów rzadko spadały poniżej 120 fps. Ale wizualnie jest o wiele lepiej. I jak ktoś mieszka na południu Polski, to polecam krótki wypad do Czech. Na Trosky + Kutną Horę wystarcza tak naprawdę jeden cały dzień, ale polecam przenocować tam, bo wracać kilka godzin po całym dniu zwiedzania to już jednak trochę hardkor. Spaliśmy w Kolinie, bo to tylko około 10km od Kutnej Hory, a 2x taniej niż w "srebrnym mieście". Poniżej parę fot w słabej jakości (przesłane Whatsappem). Fajnie się chodzi po mieście, którego układ się już w dużej mierze zna z gry, pierwszy raz miałem takie doświadczenie
-
[po napisaniu tej odpowiedzi zdałem sobie sprawę jak bardzo jest offtopowa, ale nie chcę tego kasować, więc uprzedzam, że offtop] Wracając do odpowiedzi: Tam ogólnie chyba nie ma takich zasad jak w Europie i wątpię, by się nam tam jeździło dobrze. Nie byłem w USA i coraz mniej odczuwam potrzebę zwiedzenia tego kraju, jeździłem natomiast po wielu krajach w Europie - głównie na wakacjach topowymi autami klasy A z wypożyczalni, czyli Yaris, Panda i inne pierdzikółka (swoją drogą idealne na wąskie kręte drogi + spalanie max 5L ) i powiem tyle, że we Włoszech (+wyspy), Grecji (też +wyspy), Czarnogórze i wielu innych miejscach kierowcy jeżdżą o wiele bardziej dynamicznie. U nas też jest zróżnicowanie i właśnie na południu, głównie w Małopolsce, gdzie kierowcy są przyzwyczajeni do węższych, krętych dróg z licznymi zmianami wysokości jeżdżą o wiele dynamiczniej. Dynamiczniej nie równa się łamaniu przepisów na każdym kroku, tylko nie zwalniają do 50km/h przed byle zakrętem, wiedzą jak te zakręty pokonywać. W zdecydowanej większości naszego kraju, gdzie teren jest płaski, a drogi szersze, kierowcy nie nabierają takich umiejętności, a szkoda
-
Jak dla mnie dwie kluczowe kwestie - nagranie zaczyna się od momentu, kiedy Skoda najeżdża na zderzak. Ale dlaczego? Czy BMW zajechało drogę w ostatniej chwili czy marszałek jest po prostu dzbanem, który uważa, że nawet jeśli ktoś mu wjedzie na lewy pas 100m przed nim jadąc przepisową prędkością, a on lecąc np. 180km/h jest zmuszony do hamowania, to powinien się zrewanżować "brake check-iem"? Tego się nie dowiemy. Ale nawet jeśli BMW wjechało mu przed maskę w naprawdę ostatnim momencie, to jakie nerwy ma typ na takim stanowisku, żeby go to od razu wyprowadzało z równowagi? Pomijam już totalny brak umiejętności, bo nie potrafił ocenić odległości od BMW w lewym lusterku wracając na lewy pas. Ale będąc marszałkiem chyba trzeba jednak trzymać nerwy na wodzy, czyż nie? Tylko pokazuje jacy imbecyle są na samej górze.
