Skocz do zawartości

Zas

Użytkownik
  • Postów

    765
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

1 obserwujący

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

Osiągnięcia Zas

Wyjadacz

Wyjadacz (4/5)

363

Reputacja

  1. No ale niestety pozwolił i pozwala nadal, zresztą rozwinęli się tak mocno, że teraz nic dziwnego, że udaje im się kraść jeszcze skuteczniej. A zachodni kapitaliści właśnie zdają się sprzedawać Chińczykom sznur, na którym zawisną... No, chociaż Trump się obraził na Kanadę za sugestie umowy o wolnym handlu - sam chce im sprzedawać układy nVidii, bez pośredników. A tak na marginesie powiem wam, ze elektronika to pryszcz w porównaniu z budowlanką...
  2. Stawiając sprawę w ten sposób poniekąd dowodzimy, że to żaden geniusz, skoro nawet komputer potrafi ich naśladować. Dewaluujemy to, co rzekomo chcemy zachować dzięki Ai dla przyszłych pokoleń. Wystarczy robić backupy i konwersje dawnych nagrań. Dobry humor jeszcze długo się nie zestarzeje, nawet ten polityczny, gdy poda się kontekst. Muzyka wielkich mistrzów żyje już 300-400 lat...
  3. Trump chciał Grenlandię, to ją dostał Znowu szczególnie wesoło jest ponoć u rednecków w Teksasie, pomimo że tam do - 30 st. daleko.
  4. Nie no, z powodu okien czy parapetów się nie waham... A co do promocji - no nie, u mnie w mieście do niedawna nikt takich gratisów nie dawał, rabatów też nikt oficjalnie nie ogłaszał.
  5. Nie no, nie chodzi o wybrzydzanie, tylko żeby wiedzieć co się w ogóle dostaje i na co się później przygotować Wiadomo, że takie rzeczy jak okna czy parapety to sobie wybierać można tylko jak się własny dom buduje, od dewa bierzesz co daje. Panowie, jestem nieogarnięty, ale nie aż tak, by nie rozumieć podstaw. A powiem wam, że niektóre inwestycje, na które niestety trzeba czekać, są już o tyle tańsze, że coraz bardziej kusi, by czekać. U innych z kolei mięknie rura i wchodzą promocje - 1k zl na m2 albo miejsca postojowe gratis. :O (a może napiją się panowie wódeczki?) Cholera, może w końcu nie ma co się spieszyć?... Chociaż trochę boję się, że to tylko chwilowe.
  6. Nie bardzo mam takich znajomych, większość albo dawno się urządzała albo sporo robiła sposobem gospodarskim. Ale serio, śmierdzą mi raczej te wyceny, które dostałem, bo jak wziąłem górne widełki np. z cenników sklepów czy sugestii z sieci, niemalże podwoiłem stawki za roboty, których nie byłem pewien, sumiennie policzyłem oddzielnie cokoły, listwy, fugi... to i tak przekroczyłem dopiero połowę kwoty 🤣 - mimo że np. sama łazienka 4 m2 wyszła 13,5k zł... bez materiałów, bo tu wychodzi jakieś 2/3 robocizny, a nie policzyłem płytek z promocji ani taniej kabiny czy baterii bez termostatu, na wszystkim mógłbym spokojnie z 1k zł, a przy tańszej kabinie pewnie i ze 2k zł urwać (tylko to ostatnie akurat się nie opłaca, tutaj jakość + dobre powłoki w cenie) - i pewnie urwę, bo promki w sklepach itp . No tak, trzeba szukać nie online, tylko na żywo, żądać szczegółowego kosztorysu, a może po prostu firmy - trochę wbrew intuicji - nie wyceniają taniej, "bo wszystko u nas i większa fucha" tylko doliczają sobie extra 50% za wygodę? Aż taki niecierpliwy nie jestem, wezmę najwyżej każą robotę od kogoś innego, bo skoro w takim Komforcie czy innej Agacie podłoga tańsza z ułożeniem i układają za 60-70 zł z m2 plus listwy gratis... Zresztą pewnie tak najłatwiej niż zgrywać terminy. Wiadomo, że najpierw elektryk, hydraulika, płytki i "biały montaż", potem malowanie, podłogi, drzwi, na koniec meble (chyba zrobię terakotę w kuchni, więc z podłogą nie trzeba czekać na szafki, bo pływająca, bo drewno, bo ple ple ple) Nie jestem głupi, wiedziałem, że tanio nie będzie, ale niektórzy to się chyba z Trumpem na rozum pozamieniali.
  7. Wrzuciłem zakres robót na Oferteo i chyba problem się rozwiązał, bo na żadne wykończenie mnie nie stać. Na pewno nie od jednej firmy do wszystkiego. Znajdowane w sieci średnie stawki za poszczególne roboty (m2 glazury, montaż kabiny, ścianki, m2 ułożenia paneli itp.) - robiłem sobie zgrubny kosztorys robocizny - są jakieś 2-3x niższe. Taki bonus za wygodę, czy internety, a nawet cenniki niektórych firm kłamią w kwestii kosztów robót? :
  8. Ten wątek to złoto, nie wiem, skąd bierzecie te memy, ale będę odwiedzał regularnie
  9. Firmę raczej będę wybierał na spokojnie po odbiorze, o ile coś kupię. Ethernet w sypialni mi niepotrzebny, TV teraz i tak po IP, Wi-Fi ogarnie z przedpokoju. No jeśli kupię gotowe, to gniazdek nie zmienię ani punktów nie dodam. Ale część kabli można chyba puścić w peszlach pod panelami + pod listwami - zostaje kucie podejścia pod puszkę i otwór na puszkę, może tak wycenią taniej. Najgorsze to chyba ewentualne dodatkowe lampy na suficie np nad stołem... (mimo wszystko lepiej chyba robić bruzdę niż podwieszany w całym pomieszczeniu - designerskiego oświetlenia paskami LED nie planuję raczej poza częścią salonu) Ale pośrednikowi płaci prowizję bank, ja chciałbym znaleźć względnie dobrą ofertę, a porównywać wszystkie oferty, procenty i promocje w kilku bankach i w każdym na własną rękę sprawdzać zdolność? Trochę lipa. Niektóre porównywarki w sieci podają szacunki rozjechane o kilkadziesiąt tys. dla tej samej kwoty, dochodu i szacowanych wydatków miesięcznych. Napisz coś więcej, co takiego odkrył, na co byś nie wpadł. Drzwi i okna to niby standard, choć wiadomo, trzeba umieć dobrze sprawdzić + w życiu by mi nie przyszło do głowy mierzyć otwory Brałeś kogoś z polecenia, czy na chybił trafił z internetu? Właśnie, już tak ogólnie, jakie mieliście strategie w szukaniu "fachowców"? Z polecenia, opinie na Google, Oferteo?
  10. To już pytanie kto jakich cudów oczekuje. Z planowaniem ergonomii, układu mebli Itp. uważam, że nie mam większego problemu, jestem wręcz zbyt wybredny, jeśli chodzi o układy mieszkań, co przy moim śmiesznym budżecie mnie gubi. A jak zapomnisz o jakimś gniazdku itp. to od użycia przedłużacza też się swiat nie zawali, to nie będzie apartament galmour za miliony monet. Nie powiem, sam dawno temu pewnie bym robił głupie błędy, ale remont pokoju nauczył mnie swego czasu myślenia o detalach, a niedogodności w domu rodzinnym pokazały, co robić, a czego nie robić. Jane, dom to już inny kaliber - ogarnięcie też z zewnątrz ogrzewanie itp
  11. Mieszkanie, do tego male, na razie myślę o gotowym, więc już bez szans na zmiany w projekcie. Architekta nie planuję, w 90% wiem czego chcę, mam nadzieję, że elektryk ogarnie dodatkowy czy przeniesiony punt świetlny i ewentualne przyłącza dla pasków LED, i że nie musi tego projektować architekt (paski raczej w szafie lub na meblach, czyli że facto chodzi o kable do podpięcia zasilaczy) Smart wspomniałem Tylko dlatego, że niektórzy deweloperzy się chwalą, że niby jakieś jest, sam nie będę nic robił na 50 m2, i tak chodziłoby tylko o światło, to ogarnę jakby co przez WiFi... Dzięki za info, żeby pytać o metodę montażu okien.
  12. No tak, ale dla wyroku, a nie dla bankowego tytułu egzekucyjnego, bo tych już od lat nie ma. AI to zazwyczaj nie jest dobry adres do pytania o przepisy dla kogoś, kto nie orientuje się w prawie.
  13. No dobrze, dylematy zakupowe to jedno, ale tutaj chciałbym pogadać o konkretach - choć pewnie skończę na jakimś forum budowlanym, ale to w weekend ogarnę O co warto pytać dewelopera jeśli chodzi o wykończenie, poza kwestiami typu stolarka okienna i parapety, tynki, ewentualne przygotowanie pod smart home? Rodzaj drzwi wejściowych? (BTW - warto od razu myśleć o wymianie na lepsze? Teraz chyba antywłamaniowe to już standard, choć pewnie dochodzi kwestia użytych zamków?) Podejścia mam na planie, a poza tym to przecież puste mieszkanie jest. Odbioru warto dokonywać z jakimś wynajętym fachowcem? Zakres usług jest mniej więcej jak np. na tej stronie? https://www.odbior-mieszkania.com/ No i do biorących kredyt - pośrednik jakikolwiek? W końcu oferty z banków i tak znajdą takie same Kalkulatory zdolności w sieci są miarodajne, czy jak pójdę dziś albo jutro do jakiegoś expandera, to mocno się rozczaruję?
  14. No, ale potem się okaże, że sprzedający nic nie ma, bo wszystko podarował żonie, z którą ma rozdzielność. No ja wiem, ukrywanie majątku przed egzekucją, na wszystko "som paragrafy", do tego przy braku spłaty bank ci łatwo mieszkania nie zabierze, ale pisać się na takie atrakcje? Ryzyko może i małe... jak 25 lat temu kupowaliśmy mieszkanie dla mojej babci, bo przenosiła się ze wsi, sprzedający też byli och i ach, i miały zostać w mieszkaniu ładna armatura, zlew, szafki kuchenne... zostały gołe ściany. Dobrze, że umywalki i kibla nie wynieśli. A szansa niby jedna na milion...
  15. Miałem odpisać, ale kanon już was wyjaśnił. Słabo się orientuję w procedurze kredytowej (te wszystkie operaty, sraty-taty, kopie umowy deweloperskiej i inne potrzebne dokumenty), a w kontaktach z majstrami, co mają mi urządzić potencjalne gniazdko jeszcze mniej - czytaj wcale , ale jak widać jakąś tam elementarną wiedzę na temat zakupu mieszkania obciążonego kilkuset tys. zł kredytu posiadam. No ale ostatecznie to nie są ćwiczenia z prawa kontraktowego. Powiedzcie lepiej, czy warto brać jakiegoś machera do odbioru? Nie mam żadnego znajomego, który się zna na budowlance. Wiem, znalezione usterki można kazać poprawić, ale gwarancja to przecież nie jest miesiąc, jak przyjdzie firma remontowa, to w razie czego chłopaki pewnie najgłośniej będą wyć "paaanie, a który deweloper tak to panu spie...."? A skoro już zdecyduje się na to i to mieszkanie w konkretnej cenie, to co mi da, że jakieś buble znajdę... Na co w ogóle zwracać uwagę? Ścian nikt prostował nie będzie, tynków poprawiał też nie, zresztą to nie PRL, przecieków nie znajdę w rurach pod wylewką, szczerze mówiąc to tylko stolarka okienna mi przychodzi do głowy. A w internetach to cuda można o wszystkim przeczytać, nawet o tym, że metry sprawdzają, czy ich deweloper nie orżnął na 0,37 m2 pod tynkiem...
×
×
  • Dodaj nową pozycję...