-
Postów
709 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Osiągnięcia Zas
Wyjadacz (4/5)
350
Reputacja
-
No ale to chyba o to chodzi? Czemu się tyle osób modli do Ryśka Burnsa? Bo ponoć jest trudniej, niż w realu. Czemu tak się kosmici z multi krzywią na ABS-y niefabryczne, fabryczne zresztą też, czy - nie daj Boże! - na TC? Bo ma być trudno, realistycznie na maksa i trudno, i oczywiście, jak się nienaturalnie jakieś hypercary czy GT-ki ślizgają (u Bella ) no to "tyle to już nie", ale co do zasady i tak nie powinieneś mieć szans przejechać okrążenia bez LC, bez shakerów do ABS i bez bazy 12 Nm z indywidualnie strojonym pod auto FFB, prawda? Są niestety dwie strony medalu, dwie skrajności, jedni mają wszystko w pompie i robią Destruction Derby, inni z tych gier robią sobie drugie, a może i nawet to właściwe życie... z jednej strony to imponuje i jest fascynujące, że tak się da, i między innymi czy głównie dla nich niektórzy deweloperzy tak się sprężają (no i dla kasy od nich płynącej szerokim strumieniem niczym do gołych lasek na TylkoWiatrakach - tory, wozy, DLC-ki, abo...), a z drugiej... to też jest patologia, zwłaszcza, jeśli każda gra musi być robiona dla nich i na ich modłę. Pewnie, jazda publicznie z zerowym skillem średnio ma sens, tylko czy w takich grach jest miejsce dla średniaków? Mam wrażenie, że nie, bo albo będą się ścigać z tymi od DD, albo, jak się załapią na lepszy split, będą wiecznie ostatni. Szczerze mówiąc ostatnio pierwszy raz podkusiło mnie, by pograć w jakimś multi, i żeby sobie nie psuć reputacji na starcie w ACC, to ściągnąłem darmowy R3E. Darmowe zmieniane co tydzień tory to trochę lipa, bo nieznane, więc już jest trudno (ale Słowacja była fajna :)), ale przede wszystkim... no z jednej strony nie czuję, że mam skilla, z drugiej faktycznie wkurzają ci, którzy wpier... się w ciebie albo głupio wracają na tor... choć raz czy dwa i mnie się zdarzyło. Dlatego dla mnie singiel ponad wszystko, multi to tylko w formie rankingu czasów. Gram z AI jakim chcę, uczę się gry/torów w swoim tempie (także od tego AI), jak coś zepsuję, to jest rewind, a nawet jak nie ma, to restart wyścigu to 5 sek. bez konsekwencji, a nie 5-20 min czekania na kolejny plus ryzyko/świadomość, że jeszcze komuś popsuło się zabawę. Rozmach kilku współczesnych simów i kasa, jak z tego jest i do tego rozmachu pcha deweloperów, to z jednej strony fajna sprawa (tak długo jak dodają jakieś boty i asysty, nawet niefabryczne), a z drugiej jednak mocne zamykanie i tak zdychającego świata ścigałek dla tej garstki niedobitków, która je lubi, ale niekoniecznie próbuje zostać drugim Senną w salonie. Najwięcej się nauczyłem najpierw jeżdżąc za AI w GRID-zie, F1 2010-2012 i Shiftach, a potem - fakt, zachęcony jojczeniem kosmitów - ograniczaniem, z czasem wyłączaniem (zależnie od gry, wozów itp) niektórych asyst. A w tego typu produkcjach jak AC i LMU w sumie nie ma na to miejsca. Musisz już wskoczyć ukształtowany. A sim-cade nie ma, nikt zresztą nie lubi, to ludzie się uczą na Forzy Horizon.
-
Klimatycznie jest, ale też nieco dziwacznie, a do tego, choć początkowe etapy Dark Messiah zrobiły na mnie pewne wrażenie, to nadal uważam, że melee FPP nie działa w grach, bo jest zbyt umowne (Czy w ogóle może być inne? Z oskryptowanymi animacjami, bez precyzyjnego wyczucia odległości, zasięgu broni, bez fizyki w stu procentach w czasie rzeczywistym?) i po prostu - poza takimi wyreżyserowanymi filmikami, gdzie "grający" dokładnie zna ruch każdego przeciwnika i przećwiczył sobie całe przejście - finalnie przeciętnie lub słabo się prezentuje oraz daje w najlepszym wypadku umiarkowany fun (zazwyczaj jest znacznie gorzej).
-
Ale 9700X też? Chce ktoś odkupić? Ja to od razu wyłączę PBO i zbiję napięcia, w CB23 też nie muszę grać, także liczę, że mój przetrwa na płycie MSI. A póki co szósty rok leci z 3700X na AM4... Ech, kiedyś już by jakieś belki do sygnaturek na forum były...
-
Składany rig pod biurko? Czyli jak to u ciebie wygląda?
-
To też zależy jakie auta i jak wiele wybaczają, albo jak wiele wybacza gra - jak bardzo jest bezkompromisowa. Czasem o wiele trudniej jest wyjść z zakrętu bez TC niż hamować bez ABS, nawet pedałami bez LC. Pamięć mięśniowa istnieje też dla kąta wychylenia pedałów zwłaszcza przy twardych sprężynach... Zowu kłania się kwestia poziomu, w jaki celujemy i tego, jak łatwo chcemy osiągnąć powtarzalność. A co, jeśli ogólnie nie jesteśmy w stanie osiągnąć takiej perfekcji jak 1/2 albo 2/3 kosmitów z multi? Wtedy LC aż tak wiele nie zmeini, nawet jeśli pomoże i poprawi czasy (podobnie jak dobry FFB plus baza potrafiąca go przekazać). A dochodzi jeszcze kwestia setupu - siła hamowania i rozkład między przód i tył, aero, zawieszenie... Myślę, że często gloryfikując tylko uber-simy i uber-realizm (zero ABS itp.), zapomina się, że spora części ludzi to nie są kosmici z multi. Na szczęście o dziwo pamiętają o tym deweloperzy, więc nawet w AC można było włączyć asysty fabryczne albo dodać ABS i TC do każdej bryki. W R3E jest podobnie. Zdaje się, że w AMS2 i LMU też. Pogoń za super trudnością i realizmen to może i ciekawa oraz wciągająca zajawka, ale nie jestem przekonany, że to droga dla każdego, zwłaszcza bez riga za 30K zł z wszystkimi tymi LC i shakerami, oraz z opracowywaniem konfiguracji FFB pod każdą grę i auto. A z drugiej strony są pewne kosmici, którzy i na T300 bez LC są w topce.
-
The Blood of Dawnwalker od ex CD Projekt RED
Zas odpowiedział(a) na Jaycob temat w Gry komputerowe (PC)
Świetna muza. -
Navis F240 na śmietnik?
Zas odpowiedział(a) na Pentium D temat w Chłodzenie, obudowy, zasilacze i modyfikacje
Ach te wspaniałe AiO. Łatwiej jednak wymienić terkoczący wentylator. -
Czyli potwierdza się - nie ma życia, gdy teściowa w domu.
-
Corsair też anulował zamówienia? Przecież towaru nie brakuje, nie chcą tych paru kostek kopsnąć taniej? Zdziercy! A tak całkiem poważnie: już gdy kupowałem swoje 32GB Fury, na samym początku tego szaleństwa, to spodziewałem się, że morele anulują moje zamówienie.
-
To już zależy w jaki poziom celujesz, można grać i bez nich, choć oczywiście warto mieć taką opcję. Niemniej, w tym wypadku można chyba mieszać sprzęt także z bazami Logi, o ile tylko pedały są na oddzielnym USB, więc opcji pozostaje sporo w razie złapania bakcyla?
-
Alloy nie pali oczu szpetotą? Ja wiem, że każda potwora, albo że "potwór, nie potwór..." no ale są jakieś granice, zwłaszcza w casualowej twórczości rozrywkowej. Nawet rubensowskie pączusie miały przynajmniej kobiece buzie. I tak, zdaję sobie sprawę, że co druga gruba baba koło pięćdziesiątki wygląda podobnie jak Alloy... no właśnie. Aczkolwiek co to Tomba, to absolutnie nie cierpię starej, przerysowanej Lary z bimbałami rodem z podrzędnego anime i vibem ryczącej czterdziestki, no ale co zrobić, do tego właśnie wracamy. Przecież target, który będzie kupował pod wpływem nostalgii, wkracza właśnie w kryzys wieku średniego, więc wybór MILF-a jest całkiem logiczny.
-
Ba, jak dla mnie 32" to dobra odległość dla 30-40 cm (wady wzroku czasem nie przeskoczysz, choćby skały srały ) - choć tak po prawdzie to idealne jest pewnie 50-60 cm. Przy 80 cm to nawet 32" może być za małe, 27" to absolutnie żaden problem, ile to zajmie, ledwie 1/2 pola widzenia albo i ciut mniej?...
-
Myślę, że kluczowa jest mimo wszystko jakość sterowników, dodatkowego softu, kompatybilność z grami, w które zamierzamy grać. Nm to nie wszystko, nie ma się co łapać na ich magię, tak samo jak dawno temu na megapiksele. O Logi nic nie wiem, to się nie wypowiem, o innych też niewiele, natomiast to, że ekosystem taki czy inny istnieje w niczym nie przeszkadza - nikt nie każe nam kupować pięciu obręczy. Innymi słowy - skromny wymiar ekosystemu Logitecha to żaden argument "za" dla kogoś, kto chce kupić jedną obręcz, bazę i pedały - po prostu nie jest to w tym wypadku argument "przeciw".
-
Niesamowita oprawa graficzna i artystyczna czyli screeny z najpiękniejszych gier.
Zas odpowiedział(a) na Kakarotto temat w Gry komputerowe (PC)
Pamiętam, że strasznie zjechali to Trine 3 w reckach, choć nie kojarzę już dlaczego, ale wygląda kapitalnie.
