34h za mną w Stalker i mam już wyrobioną opinię o grze. Gra będzie dobra jak ją połatają. Ma solidne fundamenty tj. klimat, który budowany jest przez oprawę audio-wideo oraz całkiem niezły feeling strzelania. Fabularnie nie jest źle, ale liczyłem na coś więcej. Co jest spartolone? Ogromna ilość rzeczy począwszy od zwykłych bugaj tj. stalker NPC utyka w drzwiach, lub zatapia się w podłodze. AI w tej grze nie istnieje. Przeciwnicy mają Aim-boot'a. Wielki system A-Life 2.0, który zapowiadali w ogóle nie działa. Chyba że miał to być zwykły spawn najczęściej za naszymi plecami jakiegoś mutanta albo kilku wrogów. Życia w Zonie w ogóle nie widać. Stalkerzy nie polują, nie szukają artefaktów i nie unikają anomalii. Często gęsto potrafią jak barany w rzędzie przejść przez anomalie i tam po prostu zginąć. Co do mutantów to nie ma podziału gdzie może być np. Bloodsucker, tylko często jest to losowe. Pojawia się często w miejscach gdzie mało kto sobie z nim poradzi. Mutanty mają pancerne HP i wysoki współczynnik szybkości. AI też nie posiadają. Przykładowo w poprzednich odsłonach "Zmutowana Świnia" jak była sama to uciekała, a jak w stadzie to atakowała. Teraz cały czas mają ustawione agro na nas i atakują. Nie wspominam o starych błędach. Mimo tego że nowy silnik to błędy te same co na X-Ray. Przykładowo obiekt składa się z nakładających się na siebie tekstur i widać łączenia się ich czasem nawet paski jak by czegoś brakowało. Na ten moment w mojej ocenie gra zasługuję na 5/10. Czekam na połatanie i dodanie funkcjonalności jak A-Life 2.0 oraz scenę modderską, która już zaczęła działać