Skocz do zawartości

KiloKush

Użytkownik
  • Postów

    1 799
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

Osiągnięcia KiloKush

ITH Sigma

ITH Sigma (5/5)

925

Reputacja

  1. Najlepszy gatunek gier jak dla mnie.
  2. Hehe ciekawa sprawa bo w FM1 z 2005 na Silverstone też miałem ogromny problem z botami. Hamowały tam po prostu niemożliwie dobrze, że doganiały mnie na przyhamowaniach nawet jak przed chwilą miałem 2 sekundy przewagi. Nawet wziąłem auto jakim jechał bot no i ni ch ja. Miało gorsze hamulce od mojego. Dodam, że na innych trasach wygrywałem z dużą przewagą, a na Silverstone się męczyłem.
  3. Dlatego dalej gram w PGR2 na Xbox classic. Tam nawet nie ma żadnej kierownicy. Nie można robić setupów czy tuningu. Żadna inna gra mająca w miarę realistyczną fizykę pozwalająca na rywalizację nie dawała graczom bardziej wyrównanych szans. W FH3 i FH4 czasem samym setupem ucinam 20 sekund na wyścig... Kierownice i sprzęt do simracingu to temat rzeka. Tam nawet głośniki do wibracji coś dają. W FM wystarczy zrobić serię pod wyścigi standardowymi samochodami bez tuningu i setupów.
  4. Taką dziś miałem sytuację na "korkociągu" na Laguna Seca ostatnie okrążenie, na szczęście się udało wygrać.
  5. Nie chodzi o historię ale o progres. Dobre wyścigi zachęcają do jazdy by zdobywać coraz szybsze auta i robić coraz lepsze czasy. Patrz PGR2 czy FM1. Nawet w NFSach tak było, że brało się auta i sprawdzało ile wyciągnie. Natomiast kto wpadł na etapie projektowania gry, że Mustang i STI to idealne startowe auto albo, że jak kupisz premium edition to masz kredyty X2 i na starcie Camaro ZL1 mające 650KM. No to pogratulować logiki. W NFS Porsche zaczynałeś od wolnych aut i czułeś różnice jak wprowadzali Ci pierwsze auto z silnikiem z przodu, czy pierwsze auto z Turbo lub AWD. I to było ekscytujące i trzymające gracza w pokonywaniu kariery. Tymczasem nowe FM czy FH? Masz tu bardzo szybkie auto, zaraz Ci się wylosuje coś super szybkiego i tracisz motywację do gry. W PGR2 miałeś na okładce Ferrari Enzo i jak w końcu do niego wsiadłes to czułeś tą przepaść między tym czym zaczynałeś. A w międzyczasie jeszcze zaliczyłeś czym jest podsterowne FWD, szybki ale ciężki pickup, idealne w prowadzeniu ale wolne auta sportowe, szybsze od nich na prostej ale dużo wolniejsze na zakrętach Muscle cary. Twórcy tak zaprojektowali karierę, że gracz miał szereg wyzwań przed sobą, doznania z jazdy skrajnie różne. Dzięki czemu gra się nie nudziła, a zdobywanie coraz szybszych aut wciągało. FH w praktyce ogranicza się do kupienia auta -> konwersji na AWD i znudzeniu się po paru godzinach bo każde auto wydaje się takie samo.
  6. Mój Saab bez katalizatora na LPG spełnia normy. Nie wiem jak na benzynie. InPost już pozwala wysłać z domu na dom bez korzystania z ich beznadziejnego menedżera paczek gdzie dodatkowo trzeba doładować ich konto więc zrobić InPostowi przychód dla wyników?
  7. Tak właśnie tam nie ma obsługi kierownicy. Kierownica vs Pad, no tak wiadomo dużo łatwiej o precyzję i dodatkowe odczucia na kierownicy dużo dają.
  8. Niestety tam jest po prostu kariera beznadziejnie zaprojektowana, źle zbalansowana. Oj zdziwił byś się jak na padzie można rywalizować. W PGR2 na Xboxa classic dalej bijemy rekordy. Tam już dosłownie walka jest o setne sekundy. Czasem kwestia już lepszego trail brskingu na jednym zakręcie. 6h raz biłem jeden rekord żeby zejść o 0.2 sekundy
  9. Fookin legend!
  10. Ostatnio jechałem za Paskiem B5 na autostradzie i jadąc pod górkę nagłe walnął taka chmurę jakby granat wybuchł. Dym na dwa pasy. Tylko zastanawia mnie dlaczego Rav4 za nim nagle zahamowało z awaryjnymi. Czy asystent wykrył kolizję z chmurą czy przez dym widział auto które zwolniło czy kierowca w panice walnął hebel w podłogę.
  11. Dla mnie FH3, FH4 i FM1 to oprócz jazdy dużo siedzenia przy setupach aut. Dla mnie to cześć frajdy ale rozumiem osoby dla których robienie setupu to nuda i szkoda im na to czasu. Wczoraj w FM1 samym setupem udało mi się urwać 5 sekund na 3 okrążeniach i przejść trudny wyścig. Przy okazji wykręciłem 6 czas w rankingu pomimo, że nie tuningowalem auta na max. Gram tak, że ograniczam auto do klasy oponentów, a i czasem udaje się wygrać klasą C z klasą A.
  12. Czy nasze wojsko wpuściło do portu wojskowego chińskiego robotą zrobionego przez firmę na czarnej liście Pentagonu?
  13. W 2 lata 10000 km. Najmy to bardziej się opłaca już brać na 30000 km i zajeżdżać auto. Różnica parę stow na racie ale wiesz za co. Cokolwiek z przebiegiem,>200000 km będzie raczej nawet już na starcie wymagało wkładu co przy cenach rzędu 70-80 tys wydaje się abusrs bo 8 letnie auto zaraz jak mu stuknie 10 i z przebiegiem typu 250 tys będzie już warte znacznie mniej.
  14. No właśnie o to chodzi. Z jednej strony Jaguar z niskim przebiegiem za 50-60 tysięcy, z drugiej Volvo, VAGi itp. z przebiegiem 200+ za 80 tysięcy. W Jagu jak coś się popsuję to będzie raczej drogo ale planuje zrobić max 10 000 autem, z drugiej auta z przebiegiem 200+ też już zazwyczaj mają swoje bolączki Turbo, wtryski, DPFy itd. Wszystko się rozchodzi o przebieg. Przy 10 000 km w Jagu z niskim przebiegiem może się nic nie popsuć
  15. No właśnie dlatego zastanawiam się co jest większa bombą. Z jednej strony jaguary 6-10 lat z przebiegiem nawet 50 000 km można spotkać. Z drugiej VAGi, Volvo chodzą 5-8 letnie w dużo droższej kasie z przebiegami 200t+
×
×
  • Dodaj nową pozycję...