-
Postów
1 799 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Ostatnie wizyty
Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.
Osiągnięcia KiloKush
ITH Sigma (5/5)
925
Reputacja
-
Najlepszy gatunek gier jak dla mnie.
-
Hehe ciekawa sprawa bo w FM1 z 2005 na Silverstone też miałem ogromny problem z botami. Hamowały tam po prostu niemożliwie dobrze, że doganiały mnie na przyhamowaniach nawet jak przed chwilą miałem 2 sekundy przewagi. Nawet wziąłem auto jakim jechał bot no i ni ch ja. Miało gorsze hamulce od mojego. Dodam, że na innych trasach wygrywałem z dużą przewagą, a na Silverstone się męczyłem.
-
Dlatego dalej gram w PGR2 na Xbox classic. Tam nawet nie ma żadnej kierownicy. Nie można robić setupów czy tuningu. Żadna inna gra mająca w miarę realistyczną fizykę pozwalająca na rywalizację nie dawała graczom bardziej wyrównanych szans. W FH3 i FH4 czasem samym setupem ucinam 20 sekund na wyścig... Kierownice i sprzęt do simracingu to temat rzeka. Tam nawet głośniki do wibracji coś dają. W FM wystarczy zrobić serię pod wyścigi standardowymi samochodami bez tuningu i setupów.
-
Taką dziś miałem sytuację na "korkociągu" na Laguna Seca ostatnie okrążenie, na szczęście się udało wygrać.
-
Nie chodzi o historię ale o progres. Dobre wyścigi zachęcają do jazdy by zdobywać coraz szybsze auta i robić coraz lepsze czasy. Patrz PGR2 czy FM1. Nawet w NFSach tak było, że brało się auta i sprawdzało ile wyciągnie. Natomiast kto wpadł na etapie projektowania gry, że Mustang i STI to idealne startowe auto albo, że jak kupisz premium edition to masz kredyty X2 i na starcie Camaro ZL1 mające 650KM. No to pogratulować logiki. W NFS Porsche zaczynałeś od wolnych aut i czułeś różnice jak wprowadzali Ci pierwsze auto z silnikiem z przodu, czy pierwsze auto z Turbo lub AWD. I to było ekscytujące i trzymające gracza w pokonywaniu kariery. Tymczasem nowe FM czy FH? Masz tu bardzo szybkie auto, zaraz Ci się wylosuje coś super szybkiego i tracisz motywację do gry. W PGR2 miałeś na okładce Ferrari Enzo i jak w końcu do niego wsiadłes to czułeś tą przepaść między tym czym zaczynałeś. A w międzyczasie jeszcze zaliczyłeś czym jest podsterowne FWD, szybki ale ciężki pickup, idealne w prowadzeniu ale wolne auta sportowe, szybsze od nich na prostej ale dużo wolniejsze na zakrętach Muscle cary. Twórcy tak zaprojektowali karierę, że gracz miał szereg wyzwań przed sobą, doznania z jazdy skrajnie różne. Dzięki czemu gra się nie nudziła, a zdobywanie coraz szybszych aut wciągało. FH w praktyce ogranicza się do kupienia auta -> konwersji na AWD i znudzeniu się po paru godzinach bo każde auto wydaje się takie samo.
-
Mój Saab bez katalizatora na LPG spełnia normy. Nie wiem jak na benzynie. InPost już pozwala wysłać z domu na dom bez korzystania z ich beznadziejnego menedżera paczek gdzie dodatkowo trzeba doładować ich konto więc zrobić InPostowi przychód dla wyników?
-
Tak właśnie tam nie ma obsługi kierownicy. Kierownica vs Pad, no tak wiadomo dużo łatwiej o precyzję i dodatkowe odczucia na kierownicy dużo dają.
-
Niestety tam jest po prostu kariera beznadziejnie zaprojektowana, źle zbalansowana. Oj zdziwił byś się jak na padzie można rywalizować. W PGR2 na Xboxa classic dalej bijemy rekordy. Tam już dosłownie walka jest o setne sekundy. Czasem kwestia już lepszego trail brskingu na jednym zakręcie. 6h raz biłem jeden rekord żeby zejść o 0.2 sekundy
-
Fookin legend!
-
Ostatnio jechałem za Paskiem B5 na autostradzie i jadąc pod górkę nagłe walnął taka chmurę jakby granat wybuchł. Dym na dwa pasy. Tylko zastanawia mnie dlaczego Rav4 za nim nagle zahamowało z awaryjnymi. Czy asystent wykrył kolizję z chmurą czy przez dym widział auto które zwolniło czy kierowca w panice walnął hebel w podłogę.
-
Dla mnie FH3, FH4 i FM1 to oprócz jazdy dużo siedzenia przy setupach aut. Dla mnie to cześć frajdy ale rozumiem osoby dla których robienie setupu to nuda i szkoda im na to czasu. Wczoraj w FM1 samym setupem udało mi się urwać 5 sekund na 3 okrążeniach i przejść trudny wyścig. Przy okazji wykręciłem 6 czas w rankingu pomimo, że nie tuningowalem auta na max. Gram tak, że ograniczam auto do klasy oponentów, a i czasem udaje się wygrać klasą C z klasą A.
-
Wojny i konflikty zbrojne na świecie
KiloKush odpowiedział(a) na Camis temat w Dyskusje na tematy różne
Czy nasze wojsko wpuściło do portu wojskowego chińskiego robotą zrobionego przez firmę na czarnej liście Pentagonu? -
W 2 lata 10000 km. Najmy to bardziej się opłaca już brać na 30000 km i zajeżdżać auto. Różnica parę stow na racie ale wiesz za co. Cokolwiek z przebiegiem,>200000 km będzie raczej nawet już na starcie wymagało wkładu co przy cenach rzędu 70-80 tys wydaje się abusrs bo 8 letnie auto zaraz jak mu stuknie 10 i z przebiegiem typu 250 tys będzie już warte znacznie mniej.
-
No właśnie o to chodzi. Z jednej strony Jaguar z niskim przebiegiem za 50-60 tysięcy, z drugiej Volvo, VAGi itp. z przebiegiem 200+ za 80 tysięcy. W Jagu jak coś się popsuję to będzie raczej drogo ale planuje zrobić max 10 000 autem, z drugiej auta z przebiegiem 200+ też już zazwyczaj mają swoje bolączki Turbo, wtryski, DPFy itd. Wszystko się rozchodzi o przebieg. Przy 10 000 km w Jagu z niskim przebiegiem może się nic nie popsuć
-
No właśnie dlatego zastanawiam się co jest większa bombą. Z jednej strony jaguary 6-10 lat z przebiegiem nawet 50 000 km można spotkać. Z drugiej VAGi, Volvo chodzą 5-8 letnie w dużo droższej kasie z przebiegami 200t+
