W dzisiejszych czasach mówi się, że dzieci są straumatyzowane bo muszą chodzić do szkoły, odrabiać lekcje, bo ktoś ich nie lubi, covid itp. Idąc tą drogą to ile taki dorosły ma traum i kogo to obchodzi? W moich czasach też się zdarzało, że ktoś był nielubiany w szkole ale nikt przez to z kosą nie latał a za wagarowanie i słabe oceny czekała sowita kara. Co do braku czasu to każdy chcąc mieć pieniądze musi pracować i też nie każdy będzie milionerem. Tylko, że to żaden argument bo nikt 24/7 nie pracuję i przy odrobinie dobrej woli znajdzie czas dla swojego dziecka.
Ten 15 latek powinien odpowiadać jako dorosły. Jest już na tyle duży, że wie co robi dlatego nie widzę przeciwskazań by ludzie w tym wieku odpowiadali już jako dorośli w przypadku zabójstwa.