Nie szedłbym w to bo zaraz odezwą się inne grupy np. Rowerzyści tłumacząc, że nie jeżdżą po DDR bo to wina miasta, że nie dostosowała jej do rowerów szosowych. W końcu dojdziemy do tego, że wszyscy mogą łamać prawo bo coś tam i ogólnie wolna amerykanka.
Ps: Zresztą mieliby rację bo % rowerów szosowych w ogólnej liczbie rowerów jest dużo wyższy niż w przypadku pickup'ów ze zdjęcia.