I tak będzie z tą calą TISHa na Węgrzech. Albo będą załatwiać pewne sprawy na "pełnej k....", albo niczego konkretnego i tak nic nie zrobią, a niestety w hierarchii wartości nieskuteczność jest poniżej złodziejstwa, nieuczciwości, zapędów totalitarnych i im podobnym cech.
Poza tym. Już wracając do nas. PIS załatwiał i nas sprawy co najmniej ślizgając się na prawie (te nocne głosowania, to co zrobiono z TVP, ta izba która w ujęciu konstytucyjnym nie jest sądem, ale i tak jej wyroki trzeba respektować i tak dalej). Jak to się ma do przestrzegania prawa ustanowionego co najmniej z nagieciem prawa?