Skocz do zawartości

NotQuite

Użytkownik
  • Postów

    298
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Ostatnie wizyty

540 wyświetleń profilu

Osiągnięcia NotQuite

Bywalec

Bywalec (3/5)

114

Reputacja

  1. Typowy wyborca platformerski. Ja mam ambicję a inni co zarabiają mniej mogą zdychać. Przez tyle lat niczego się nie nauczyliście. Tym bardziej, że te miliony to są bardzo często z tzw. optymalizacji podatkowej czytaj : okradania budżetu państwa. Ależ ja mam ambicję, niczego nie odziedziczyłem po tatusiu, sam sobie na wszystko harowałem! Gówno prawda. W wiekszych aglomeracjach to uczciwie pracującego człowieka już nie stać na czynsz. Ma wypieprzać na wieś 20km za miasto, bo mu milioner odmawia prawa do życia w mieście. Kasa, kasa misiu!
  2. @hubioJa pisałem wiele razy. Znam rzecz od wewnątrz, ale już od ładnych paru lat jestem poza obiegiem. Fajnie było wtedy, wszystko co chciałeś było na teraz albo na za tydzień. Było minęło. W ochronie zdrowia każdy chciałby pracować, nie każdy się nadaje i nie każdy ma łeb do tego. Tam są nieskończone pieniądze i będą jeszcze większe, ale nie dla każdego. Im więcej pieniędzy w systemie, tym więcej idzie bokiem i więcej chcą w nim uczestniczący. My możemy tam wpompować bilion zł rocznie a i tak będzie za mało. Miejscami niestaty jest niezła patologia, bo np. masz specjalistę, któremu zakazują z dnia na dzień wypisywać skierowania na określone badania, bo limit wyczerpany. A że to badania często ratujące życie (np. onkologiczne, rezonans), to woła o pomstę do nieba.
  3. No fajnie, informacja z pamiętnika(1) byłej(2) żony(3) oczernionego. Jakim kretynem trzeba być, by to łyknąć. Wszystkie media, wszyscy biorący udział w wymiarze sprawiedliwości, większość urzędników na kierowniczych stanowiskach, spora część majątku prywatnego, zmniejszenie zależności od ruskich paliw + jeszcze wstawienie demokratycznych bezpieczników. Sporo roboty.
  4. Zdzisiu, nasz wariacie, przestań w końcu trzymać ze szmaciarzami, dołącz do demokratów.
  5. Też trochę się zapętlacie w tej podejrzliwości już. To normalne przecież że ktoś pyta przed kupnem o rzecz. Albo chce się w miarę normalnie targować. Jak sprzedaję, to mistrzowie-kupcy dający oferty 50% rzucają te lowballe. Dzień potem jak jeden mąż piszą "rozumiem że nie pasuje, to za ile?". W ogóle nie odpisuję bo mi szkoda czasu, a wiadomość jest wyświetlona na mailu bez konieczności logowania do portalu.
  6. Tym bardzej, że sejwy nie są te same i nawet chyba nie do przeniesienia między folderami. A przez pierwsze 4-6 miesięcy optymalizacja na pc i tak będzie słaba.
  7. Bardzo złożony problem związany też z psychiką przeciętnego polskiego kierowcy. Też jestem winien przekraczania w zabudowanym, o całe 5km/h. Jakież znaczenie ma moje przekroczenie, gdy na drodze gminnej jadę sobie pod 100, wyprzedzam tych spokojniejszych, a na każdej białej tablicy zwalniam odpowiednio to wtedy ci spokojniejsi co w zabudowanym jadą 75 doganiają mnie i mi jadą na zderzaku. Gdzieś ta logika mocno się rozjeżdża, nie wiem gdzie dokładnie. Na autostradach dwupasmowych masz przeciętnie 119, bo po prostu nie da się lewym jechać szybciej ze względu na stan drogi i tych jadących normalnie 100-110 ale nie mogących jechać prawym pasem, który jest cały zajęty przez ciężarówki. Co do eSek, to jest odwrotnie : ruch stosunkowo niewielki, niewielki wiek dróg (czyli dobry stan nawierzchni), dobra przepustowość to i nie trzeba ciągle jechać lewym wyprzedzając "tiry", a przedstawiciele handowi popylają sobie swobodnie 170.
  8. Nie wiedziałem, że Ukraina bombarduje "własne" instalacje. Od razu przypomniał mi się pas zdemilitaryzowany, jak w Korei. Moim zdaniem to są zagraniczne konta piszące/wrzucające wyłacznie przez AI. To widać idealnie po tym jak te konta reagują na "ataki". Zawsze ten sam skrypcik się załacza i mody reagują.
  9. Nie, mechanizm jest taki : trolle wrzucają umyślnie a słabe rozumki powielają. Konstytucja RP z założenie nie jest aktem kazuistycznym. Jeżeli powinien powstać akt zwany mianem ustawy zasadniczej, to całą aktualną Konstytucję należy uchylić i ustalić po prostu jakiś akt kazuistyczny, nadrzędny. A to wymaga zmiany systemu i oczywiście likwidacji TK, który i tak już nie ma znaczenia. Konstytucja RP miała w przeszłości problemy i TK też je miał rozjeżdżając się kilka razy z logiką. Jednak nigdy w ten sposób, że do interpretowania aktu rangi zasadniczej skierowano zwykłych oszustów, ludzi niekompetentnych, ale wiernych jednej partii. Taki też pewnie był plan, bo TK w swojej oryginalnej formie nie dopuściłby do powołania nowego systemu kancelerskiego, którego tak bardzo pragnie Kaczyński zdrajca i podpalacz Polski od ponad 30 lat.
  10. Napisał zatwardziały pisowiec, co siedział cicho przez 8 lat kradzieży miliardów zł i niszczenia ludzi doprowadzając ich do śmierci. Żałosne. ruscy raczej zadbają o odpowiedni wynik, co do tego nie mam wątpliwości. Nie protestowałeś jak PiS rozwalal wymiar sprawiedliwości i zawłaszczał TK.
  11. Ta historia ma wiele stron. Ściągalność należności alimentacyjnych jeszcze parę lat temu wynosiła 1-2%. Gdy zaczęły się kłopoty z funduszem alimentacyjnym było jeszcze gorzej. Metoda "na śrenią" albo na "możliwości zarobkowe" jest pomocniczą, jedną z kilku a nie podstawową czy standardową. Cool story, bro. Widziałem setki spraw alimentacyjnych i takich co opisałeś było kilka. Co powiesz na to, że samotna matka ma zasądzone 400zł wyrokiem z 2011r. i chce teraz podwyższyć ale się boi, bo jak próbuje to ojciec córki wpada do niej i robi awantury? Że się boi tego człowieka tak, że sama myśl o tym, że może go zobaczyć na sali sądowej odwodzi ją od założenia sprawy o podwyższenie? Spoko, coś tam próbowała go prosić żeby więcej płacił to on od 2013r. mówi NIE BO NIE K***O i w każdej sprawie twarde NIE. I w dupie ma za co żyje córka nie interesuje go to. Fajnie, nie?
  12. Nie będzie już istniał, bo nie ma posłuchu. Pomysł się nie udał w Polsce. Kontrola konstytucyjności będzie się odbywać na poziomie sądów powszechnych i wyjątkowo SN. W domu moich dziadków na prowincji było 3 dzieci ichnich do mieszkania łącznie w 4 izbach, a przyjęli jeszcze sierotę. Oprócz tego dwa psy i dwa koty. Dziadka i babci nie było w domu do późnych godzin wieczornych, tak zapieprzali. Dzieci pozostawione całkowicie sobie z tym co jest do jedzenia w domu albo u znajomych. Od późnej podstawówki praca dzieci w polu u znajomych albo na praktykach. Dzisiaj te dzieci już dawno by zabrała opieka społeczna a dziadek (który dużo pił) dostałby zarzuty kryminalne. Z innej beczki w tej samej miejscowości - osób które jeździły autami / motocyklami a miało uprawnienia było raptem kilka. I tak to się kręciło.
  13. Jak się powołujesz na przepisy i praktykę to pisz na jakie, bo inaczej to jest puste. Jak byś znał praktykę, to byś wiedział, że środków izolacyjnych nie stosuje się gdy dla podejrzanego oznacza to zagrożenie śmiercią, a i to nie jest warunek konieczny. Więc albo - on wie że żadnego zagrożenia nie ma i by siedział już teraz - albo wie że i tak by nie siedział ale pieprzy bzdury żeby kręcić aferę polityczną. I mógłby to robić, gdyby nie był śmierdzącym tchórzem. Można być w 100% za SAFE a i tak wszyscy wiedzą, że będzie kasa szła bokiem. Co nie oznacza upadku czy spalenia programu, ale i tak.
  14. Przesłuchiwać, nie. Zadawać pytania, jak najbardziej - art. 171 par. 2 k.p.k.
  15. Po to są "widelki". Jak wjedziesz w pieszego mając zielone to też będziesz odpowiadał, bo zielone nie zwalnia kierującego z obowiązku zachowania szczególnej ostrożności. Może trafić na każdego. Jeżeli ty trafisz, to się będziesz zapierał. A ktoś z zewnątrz będzie widział to, że wjechałej w pieszego i (raczej) poważnie go zraniłeś. Oskarzony ma prawo do obrony, dobrej czy złej. Jak się źle broni to jest ryzyko, że zostanie skazany w ogóle albo że dostanie wyższy wyrok. To nie tajemnica. Czasem w obronie można zrobić więcej, a czasem mniej. To jest wszystko precyzyjnie ujęte w przepisach i nauce prawa karnego. Jeżeli oskarzony kłamie, składa "dziwne" wnioski dowodowe, idiotyczne wyjaśnienia to znaczy że jego stosunek do tego co zrobił jest "zły". Jeżeli zostanie skazany to będzie okoliczność mająca wpływ na treść wyroku i wymiar kary. Rzadko który dziennikarz zna się na sprawach karnych, większość pisze debilizmy. Z mediów to sobie można co najwyżej puścić nagranie z rozprawy albo sprawdzić zagrożenie ustawowe. Reszta to dziennikarskie bzdury.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...