Imm
Użytkownik-
Postów
474 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Ostatnie wizyty
Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.
Osiągnięcia Imm
Bywalec (3/5)
291
Reputacja
-
Wszystko zależy, ale generalnie i tak zrobili sporo optymalizacji w tym sezonie i jest lepiej niż było. Prawie ripnąłem na bossie w Stone Citadel moją Soską na HC(89 lvl).
-
Nie no, mi 5090 klęka jak mam jednocześnie otwarte z 2-3xBreach/Abyss i Delirium(4K, wszystko na maks), CPU też; to swoją drogą. Konfigurację mam identyczną do Twojej(inna płyta i pamięci wyżyłowane wysoko ale to bez znaczenia).
-
W sumie jeśli ma się w miarę kompetentny build i do tego 2 chase uniki(headhunter belt + rite of passage) to jest taki dziki szał przez mapy(najlepiej max rarity + max rare monsters), wszystko znika jeszcze zanim jest w zasięgu wzroku....a i RTX 5090 klęka.
-
Pamięć o tyle dobra, że z nim często gram, wymieniam się pomysłami na buildy i ogólnie gadam, więc znam jego pomysły(i buildy), a on zna moje. W sumie, znamy się już kupę lat; prawie początku pierwszego PoE, gdzie notorycznie ścigaliśmy się w ligach grając tylko Wiedźmą. Mnie naszło wczoraj na HCSSF i zacząłem kolejną Soskę(de facto 6 postać dla mnie w tym sezonie). Póki co, idzie gładko, 81 lvl i spokojnie cisnę dalej.
-
@Slayer Czyżby znowu build Goratha? Ja mam w sumie 5 postaci na SC(2xDruid, Soska, Witch i Amka) + Soska na HCSSF przy czym na swojej głównej(Soska SC) jutro pewnie wbiję 99 lvl. Fakt, że po prawie miesiącu od początku ligi dalej mam co robić i fajnie się gra jest dla mnie najlepszym dowodem, że PoE II dobrze się rozwija. Nawet jeśli pominę mechanikę tej ligi, która nie każdemu przypadła do gustu(zrozumiałe), to dodali wystarczająco wiele w tym patchu aby się dobrze bawić, a dodatkowo zrobili z Abyss standardową mechanikę, która już będzie zawsze, co dodatkowo podbiło grywalność i rozwiązało wcześniejsze problemy z craftowaniem itemów. Widać to też po retencji graczy, praktycznie ponad 100k nadal, tylko na Steam. Już czekam na 0.5.
-
Okay i bez tych konkretnych ten build nie działa? Bo jestem prawie przekonany, że nieco inna konfiguracja, o wiele tańsza działa bez problemu. Div obecnie kosztuje 300 exaltów, nie mówiąc już o tym, że lecą często na w pełni wymaksowanych mapach i tabletach, spokojnie możesz 10-20 Divów w jeden dzień wyfarmić tylko na mapach. Nie mówiąc już o świątyni. Generalnie jeśli nie robisz min/max to bez problemu większość buildów złożysz za kilkanaście Divów. Najlepsze rzeczy zawsze odlatują z ceną, bardziej lub mniej, ale to normalne w dłuższej perspektywie w PoE, ale one są rzadko wymagane aby dany build działał.
-
Market nie jest w ogóle rozwalony, to jest mit. O ile nie ciśniesz na min/max(tudzież kilka uników - chase items), gdzie itemy kosztują jakieś kosmiczne ilości(dla casuali) waluty to nie ma żadnego problemu; a należy dodać, że takowe przedmioty nie są wymagane do 99,9% buildów. Nie powinni byli w ogóle buffować świątyni i pisze to osoba, która miała zrobionego węża na długo przed czasem nim stał się on popularny. Ogólnie Incrusion nawet w PoE 1 nie było szczególnie lubiane i ja też za tą mechaniką nie przepadam. Sama liga całkiem fajna, bawię się nadal bardzo dobrze.
-
Jeśli 85 w Twoim nicku jest rocznikiem to ja jestem już zdecydowanie star(sz)y. Ciekawi mnie jednak, jaką korelację chcesz z tego wyciągnąć? Nawet jeśli przyjmiemy, że nie jestem i nie byłem targetem dla tego serialu to nadal uważam, bez żadnych uprzedzeń, że nawet 1 sezon jakimś arcydziełem nie był.
-
Dla mnie nawet pierwszy sezon nie był jakiś wybitny. Zjadliwy, dał się obejrzeć, momentami ciekawy, ale bez żadnych zachwytów. Kolejne sezony to tylko zmarnowany czas, którego nikt mi nie odda.
-
"Kij w dupie" nie ma znaczenia dla faktu, że tak obiektywnie to on nie jest "polskim żydkiem" i określenie kogokolwiek w ten sposób w mojej opinii jest słabe. Nie mówiąc już o fakcie, że takie określenie "trudno" uznać za komplement, szczególnie, że człowieka raczej nie znasz.... i nie ma to nic wspólnego z jego grą aktorską, o której tutaj mowa. Masz naturalnie prawo "o tym" pisać. Nie napisałem nigdzie, że go nie masz.
-
Żaden. Ma na myśli Jesse Eisenberga, który się urodził w USA, ale jego rodzina dekady temu wyemigrowała z Polski i Rosji. Bez znaczenia dla postrzegania go jako aktora, a przecież o tym tutaj mówimy; a należy dodać, że jest dość uzdolniony w swoim fachu i dla przykładu w Social Network zagrał bardzo dobrze. Jeśli chodzi o Now you see me: Now you don't 3(Iluzja 3) to oczywiście totalna pomyłka i generalnie kiepski film, ale to nie ma przełożenia na samego aktora, z kiepskiego scenariusza żaden aktor nie zrobi dobrego filmu.
-
Stranger Things(5 sezon) - dobra, koniec. Zakończenie przewidywalne do bólu, ale to nawet nie jest problem z pierwszej dziesiątki takowym w tym sezonie. Im dalej w las tym więcej idiotyzmów, kompletnych niespójności w scenariuszu. Linda Hamilton kompletnie niewykorzystana, cały jej wątek to jakiś kompletny zapychacz, który nic nie wniósł. Millie Bobby Brown w mojej skromnej opinii minęła się z powołaniem ujmując to delikatnie; więcej talentu aktorskiego ma kamień na dnie oceanu. Winona Ryder w tym sezonie była kompletnie niewidoczna, właściwie jedynym stałym, jasnym światełkiem w tym odwróconym świecie był David Harbour, który jak zawsze pierwsza klasa. Oczywiście ostatni odcinek sztucznie przedłużony(2 godziny), gdzie materiału było realnie może na godzinę. Po zakończeniu miałem w zasadzie tylko jedną myśl, tak jak rozpocząłem tutaj - dobrze, że to nareszcie koniec; obejrzałem, zapomnę jutro i to nie będzie żadna strata. Takie słabe 5/10.
-
The Copenhagen Test(cały sezon) - sam pomysł w miarę na czasie i... na tym się skończyło. Zhakowanie mózgu agenta, który ma dostęp do różnych tajemnic państwowych dawało nadzieję na całkiem przyjemny i lekki serial akcji. Jednak ilość idiotycznych pomysłów, kompletnie niezrozumiałych decyzji bohaterów, całkowite oderwanie od realiów oraz fakt, że Simu Liu ma w sobie tyle charyzmy, co kaktus na pustyni spowodowało, iż trudno całość ocenić inaczej niż 5/10.
-
Nie anulują tego tak szybko, bo to by była spora wizerunkowa "wtopa". Sam serial - dno.
-
Nadrabiam zaległości z Apple TV. Pluribus(cały sezon) - bardzo przyjemnie się oglądało, interesujące wydanie "inwazji" obcych. Nie licząc pewnych niespójności, kilku naprawdę naiwnych wyborów Carol, wszystko grało. Gilligan zawsze umiał tworzyć ciekawe historie. Karolina Wydra(Zosia) też na plus. Takie solidne 7,5/10. Down Cemetery Road(cały sezon) - przy całej mojej sympatii dla Ruth Wilson(wcześniej zagrała m.in niesamowitą Alice w Luther), tutaj zwyczajnie scenariusz miał większe dziury niż szwajcarski ser. Nieudolność i infantylność służby wewnętrznej, która tutaj jest wrogiem numer jeden jest wręcz niewiarygodna. Nie wspominając już o zewnętrznych zabójcach, z których to usług korzysta ta ostatnia - powiedzieć, że nie grzeszą inteligencją to by było niedomówienie roku. Całość przewidywalna do bólu, nie jestem pewien czy zasługuje na nawet 5/10.
