Imm
Użytkownik-
Postów
537 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Ostatnie wizyty
Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.
Osiągnięcia Imm
Wyjadacz (4/5)
313
Reputacja
-
W sumie jak patrzę z perspektywy czasu, nowe Masters of the Universe reprezentuje taki sami poziom kiczu jak i pierwowzór, ale inaczej raczej być nie mogło. Bajka do najambitniejszych nigdy też nie należała, raczej nie był i nigdy to nie będzie materiał na dobry film. Jak sobie przypomnę Dolph Lundgrena z pierwszej odsłony, gdzie stawiał swoje pierwsze kroki jak aktor, to dość powiedzieć, że niezłe drewno wtedy grał, no ale wybrali go przecież nie ze względu na warsztat aktorski. Wracając do współczesnej odsłony, miałem nikłe oczekiwania i można powiedzieć, że taki właśnie poziom reprezentuje ten film. Żarty słabe, akcja trywialna, fabuła której nie ma. Taki film do kotleta, można nawet rzec, że nie licząc nowego Spider-Mana to pewnie lepszy od ostatnich kilku produkcji Marvela, które osiągnęły dno. Jeśli ktoś nie obejrzy to nic nie straci, a z drugiej strony kto widział - pewnie jutro zapomni.
-
Chyba najlepszy Spider-Man ze wszystkich współczesnych, a już pewnością najlepszy film Marvela od lat. Przyjemnie czas w kinie przeleciał, nawet skłaniało do przemyśleń i refleksji. Punisher zdecydowanie na plus.
-
Nie zrozumiałeś lub nie czytałeś wcześniejszych wiadomości. Odniosłem to do tego, o czym pisaliśmy wcześniej "i prowadzeniu gracza za rączkę". I nie, w PoE też tego w takich współczesnym rozumieniu nigdy nie było. Chyba, że mówisz o zwykłym oznaczeniu na questa(regionu) na mapie świata, to takowy jest i w PoE2. W tym względzie obie gry się w zasadzie nie różnią. Precyzyjnej lokalizacji nie ma i nigdy nie było.
-
Tak.... najlepiej jeszcze licznik odległości od celu, w sumie idealnie by było jakby zaznaczyli na mapie gdzie masz pójść i dali opcje aby postać sama szła, biła mobki, a Ty łaskawie pozbierasz loot, oczywiście gra będzie rzucała Ci tylko taki, który warto podnosić, bo przecież w innym przypadku to będzie brak szacunku dla Twojego czasu.
-
@Sidr Tecent to kupił GGG(80%) już w 2018 roku, kiedy to PoE 2 było w najlepszym razie dopiero w planach. Nic to nie zmieniło w podejściu do pewnych elementów rozgrywki. Tecent generalnie wedle słuchów w branży prawie w ogóle nie ingeruje w swoje studia jeśli "kasa się zgadza", a w przypadku GGG oj zgadza się. W ogóle się nie martwię o 1.0, bo wiadomo, że kontentu nie zabraknie. Cała kampania(choć to dla niektórych wada), większość lub wszystkie klasy, nowe bronie, ascedency, pewnie też jakieś aktywności/nowa ligia. W zupełności wystarczy.
-
Nie mam żadnego problemu z tym, że się ze mną nie zgadzasz. Każdy ma swoją opinię, ja swoją uzasadniłem wcześniej. Liczy się w sumie wyłącznie zamysł twórców i tylko tym tropem podążając, a ma już on prawie 15 lat od momentu pierwszej publicznej bety PoE(oj grało się) od samego początku byli i nadal są(bieżące wywiady) przeciwni opcji "skipowania" kampanii. Może się pojawić jako mechanika ligi jak we wspomnianym przykładzie, ale nie mają zamiaru tego wprowadzać do core. Więc tak, oczywiście gdyby chcieli to by bez problemu mogli coś takiego zrobić, ale nie chcą i to w zasadzie wyczerpuje temat. Abstrahując, tydzień ligi za nami i bawię bardzo dobrze. Przebudowany endgame zdecydowanie bardziej mi odpowiada niż poprzedni. Trzy postacie wyciągnięte do 95+ lvl, 6 różnych buildów stworzonych i przetestowanych, nadal wiele do zrobienia. W pierwszych dniach było sporo bugów, szczególnie w endgame jeśli ktoś tam szybko dotarł, ale też wdrażają poprawki w bardzo szybkim tempie.
-
Jak tworzysz nowy build, to z założenia dzielisz go na dwa główne etapy: leveling i endgame. Ostatni jeszcze zazwyczaj dzieli się na early i late, a czasem jeszcze dodaje fully optimized. Pierwszy etap z oczywistych względów sprawdzasz w kampanii, różne czynniki - czy wystarczy Ci punktów na drzewku do odpowiednich umiejętności, czy wymagane skille są dostępne na odpowiednim poziomie doświadczenia, czy obrażenia jakie zadajesz ze sprzętem jaki jest dostępny na tym poziomie gry pozwalają na progresję itd... mnóstwo warunków. Nie każdy build nadaje się do levelowania/kampanii; bywa i tak, że ma dopiero sens po respecu na endgame; są i takie, którymi można grać od początku do końca(np. w tym sezonie to Twistery). No ale to stwierdzić to możesz dopiero jak już przetestujesz. Odpowiadając więc na Twoje pytanie - buildy testuje na każdym etapie gry. Kto, ile ma czasu na granie to już indywidualna sprawa. Ja gram głównie w pracy, bo mi na to pozwala. Po niej mam inne zajęcia.
-
Według mnie to nie jest problem, nie wszystko musi być podporządkowane idei - proszę mi podać na talerzu, zero wysiłku, bo już przecież raz zrobiłem. Nikt Cię nie zmusza do robienia drugiej postaci. Naturalnie jeśli patrzysz na to 0 lub 1, to tak jest to bez sensu. Idąc takim tokiem rozumowania, po co zaliczać trial od nowa jeśli chcesz zmienić ascedency i jeszcze kilka innych rzeczy przychodzi mi do głowy, które musisz zaliczyć ponownie - bo coś Ci się odwidziało lub chcesz zmienić. Wybory = konsekwencje. Tak, ja jestem idealnym targetem GGG - dla mnie największą zabawą jest tworzenie własnych buildów, od zera, bez żadnej pomocy od dekad. Każdego sezonu robię ich przynajmniej 5, a często 10+. Tworzenie/korelacje/testowanie/optymalizacja lub jak wolisz konieczność konstruktywnego myślenia to jest to, co mnie kręci w PoE/PoE2 i co zawsze było przewodnią ideą twórców tej gry. Jeśli Ciebie kręci bezmyślne mordowanie wszystkiego(i nie piszę tego jako jakiś wyrzut), co jest na ekranie bez większego wysiłku i to jeszcze w bardzo krótkim czasie - Diablo IV(i jeszcze kilka podobnych pozycji) czeka. Wybór jest. Ponownie, każdy powinien grać w to co lubi, przymusu grania w PoE/PoE2 nie ma.
-
@Sidr W stosunku do pierwszego wydania PoE2 jest o wiele łatwiej, jak popatrzysz przez pryzmat tych kilku sezonów - ile rzeczy zostało zmionych/znerfionych, dodali mnóstwo ułatwień(gwarantowanych nagród za określone zadania), zmienili najbardziej mordujące ludzi ataki niektórych bossów, a do tego należy dodać, że w tym sezonie mechanika ligowa zdecydowanie podnosi Twoją siłę w trakcie kampanii - gwarantowane runy/jewele/orby. Natomiast widać pewną konsekwencje w kwestii pozostawienia kilku głównych filarów zabawy, których nie chcą ruszyć nieważne ile ludzi na to płacze - strata exp za śmierć, brak możliwości pominięcia kampanii, w kółko nerfienie tego, co jest topowe w danym sezonie itd... Dla mnie takie podejście jest bardzo zdrowe i w pełni popieram. Porównanie do PoE jest trudniejsze, bo mówi, o której wersji/lidze? Ja gram w PoE od pierwszej zamkniętej wersji beta, a takowa miała niewiele wspólnego z obecną. Nie licząc ligi ruthless to prawie wszystkie inne PoE z ostatnich powiedzmy 5+ lat są o wiele łatwiejsze od obecnego PoE2. Oczywiście mowa o perspektywie gracza, który zjadł zęby na jednej i drugiej. Jeśli ktoś zaczynałby dziś w jedną i drugą bez większego pojęcia o którejkolwiek to odpowiedź nie jest już tak jednoznaczna.
-
Najważniejsze, że się dobrze bawisz. Ja przykładowo nie dotknąłem Diablo IV od czasu 1 sezonu, bo dla mnie było zbyt proste na poziomie mechanik i trywializacji kontentu; innym się podoba, luzik. Każdy powinien grać w to, co lubi.
-
Jakby scisnąć pośladki to spokojnie poniżej 5 godzin można zrobić speedrun przez kampanię, szczególnie w tym sezonie, gdzie mechanika ligowa daje Ci dostęp do wielu ulepszeń już na takim etapie. Ja zrobiłem speedrun, bo z mojej perspektywy nie ma sensu się bawić, zapewne w tym sezonie przelecę przez nią jeszcze 5-8 razy(wszystkie postacie, a później HC). "Fajne siekanie potworków" to nie PoE2, nigdy nie było i pewnie nie będzie. Nawet jak dojdziesz do map to sam podstawowy Atlas ma ponad 300 punktów do włożenia, każda dodatkowa aktywność(Breach, Ritual itd..) ponad 30, sumarycznie to są setki map do zaliczenia aby zrobić większość. Generalnie jeśli ktoś preferuje "dads gaming"(nie ma w tym nic złego) to są inne gry tego typu jak choćby DIV. PoE2 to jednak gra dla specyficznego(choć bardzo licznego) grona, do którego i ja się zaliczam.
-
Zrobiłem wczoraj lekki speedrun i kampania pękła spokojnie poniżej 5 godzin. Pewnie gdyby nie fakt, że robiłem mechaniki ligowe to spokojnie poniżej 4 godzin się da. Przebudowany endgame bardzo przyjemny choć zrobienie wszystkich aktywności to dłuższa perspektywa, możliwości bez liku.
-
8 buildów sobie stworzyłem na start ligi, pewnie jeszcze kilka innych w trakcie grania wymyślę. Jeszcze godzina.... no w końcu.
-
Moje trybiki w głowie cały czas się kręcą, ilość nowych możliwości i kombinacji zapowiada się niesamowicie. Miną pewnie tygodnie jeśli nie ponad miesiąc ostrego grania aby wszystko zdobyć. Nie mogę się doczekać. :>
-
Nie no, oni pierwszą wersję EA wypuścili jakoś w 2019 roku, więc już "chwilę" temu. Studio nie tak dawno zostało kupione przez giganta z Korei Południowej(Krafton), więc gra będzie zapewne dalej rozwijana(zawsze miała swoją niszę), a i pewnie druga część kiedyś się pojawi.
- 99 odpowiedzi
-
- hacknslash
- arpg
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
