-
Postów
5 148 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
4
Treść opublikowana przez VRman
-
"too late, too little" Niesety nie wszystkie. Duuużo mniej niż wszystkie, bym powiedział. Nie, myślę o miejscach w przestrzeni wirtualnej, w których się znajdziesz po odpaleniu dema. W pełni renderowanych na żywo na silniku gry. Pokaż mi na przykład jak wygląda pogranie w minigolfa na kilku miejscach ze dwóch mapek. Pokaż mi piękne widoki, pozwól poczuć klimat danej miejscówki w pełnej jakości a nie przed odtwarzanie video w ułomnej jakości. Teraz wchodzą techniki, które pozwolą ten problem rozwiązać inaczej, taniej dla Mety, ale to i tak powinno być standardem w roku 2016, a nadal nie jest. Podobnie jak ogólnie video. Brak materiałów 3D 90fps to porażka, ale wywodzi się właśnie z olania PCVR i skupieniu się na Gear VR, potem Oculus Go, potem Quest 2, potem Quest 3. Powooli się zbliżamy do momentu, gdzie sprzęt mobilny sobie poradzi z materiałem 3D 90fps w sensowny sposób, ale to też powinno być rozwiązane od samego początku, budować rynek, zapoznawać ludzi z jakością takiego poznawania nagrań video itd. Właściciel platformy = władca platformy. Mają możliwości, żeby to wymusić. Np. "nie naprawiliście przez rok - wywalamy waszą grę ze sklepu aż naprawicie". Proste i skuteczne, ale na pewno są lepsze metody zapewnienia, że takie wtopy nie będą miały miejsca. Tylko o czym my w ogóle mówimy, skoro temat dotyczy Questów, gdzie pamięć flash ludziom masowo pada w Quest 2kach, a użyanie headsetu gdy jest końcówka miejsca to jak chodzenie po polu minowym. Meta tylko wyświetla raz komunikacić, że kończy się miejsce. Ale jak przeciętny użytkownik ma wiedzieć, że to jest niebezpieczne? Ja myślałem, że najgorsze co się może stać, to błąd zapisywania nagrywanego video. Do tego ta nieszczęsna aktualizacja niedawno, ukatrupiająca wielu ludziom sprzęty. Ogólnie jak na to z szerszej perspektywy spojrzeć to jest skandaliczny bajzel i facepalm. To, co opowiadał John Carmack też niestety dokłada cegiełkę. Po pierwsze inercja. To, że Meta 3 lata temu bardziej niż teraz wspierała gry, nie znaczy, że obecne podejście się nie pogorszyło. Poza tym mówisz o ilości gier, która jest moim zdaniem wielokrotnie za mała. Już pomijając, że 2/3 potencjalnych zainteresowanych nawet tego kijem nie dotknie, bo nie chcą np. się przesiadać z grania na PC w 4K na granie na mobilnym VR, z niską rozdziałką i światami biednymi w geometrię i tekstury tak, że się przypomina często późne PS2, albo najwyżej blisko PS3. Tu powinno być 5 megahitów (i to nawet nie stricte finansowych, ale w sensie odbioru i zadowolenia graczy) na rok. Rok w rok. Jeden AWII czy Batman na rok wiosny nie czyni. A co jak akurat ktoś nie lubi gatunków w których są te dwie najfajniejsze gry danego roku? Tu powinna być cała para naprzód. Tu powinno aż huczeć od pędu rozwoju. Przecież to jest ten etap VRu, na którym były kiedyś sprzęty 8bit, potem sprzęty 16bit, potem PS1 i gry oparte o polygony. Tu wszystko już jest, tylko trzeba tego nie spierdzielić, co niestety z wielkim sukcesem robią niechcący kolejne i kolejne wielkie korpo. MS - obiecali VR dla Xbox One X i dupa. Ruszyli Windows MR... I dupa. Sony dobrze zaczęło i w momencie gdy mogli rozkręcić to w rekordowym tempie, kompletnie olali temat (gdzieś w okolicach 2019-2021). Przecież z PSVR1 podejście mieli wzorowe i pięknie rozumieli czego potrzeba, żeby to VR "zażarło". Tylko że niestety procesor PS4 to kupa a tracking oparty o PS MOVE psuł strasznie mocno odbiór. I jeszcze ten screendoor effect na wyświetlaczu. Pikseloza. Teraz nadchodziło PS5 i wszystkie najwięsze problemy można było usunąć. Tu trzeba było zdecydowanie dać "cała para naprzód!" w 2018r. i startować z PSVR2 razem z debiutem PS5. Teraz Meta wysyła bardzo niepokojące sygnały od ponad roku. BTW. Z Sony odchodzą ludzie którzy przypadkiem nie pochwalają nowego podejścia z pomysłami typu "Walić exy, dawać wincyj gier live-service" To tak, jakby ktoś miał jeszcze wątpliwości czy moja wczesne i bardzo ponura analiza sytuacji przy starcie PSVR2 może jednak się miała nie sprawdzić. Kolejny sygnał, że tam się przesuwa z podejścia "jesteśmy Japończykami, rozumiemy gry i świat gier, dzięki temu od lat 90tych robimy konsole odnoszące wielkie sukcesy" na "tu jest pan Smith i on od teraz będzie mówił jak ma być, się zna na prowadzeniu wielkiej amerykańskiej korpo i wie jak maksymalizować zyski. Na grach się nie zna, ale to nie szkodzi, w końcu to zabawki. Się zatrudni jakieś tam analizy, badania i starczy." edit: o, proszę. Szycha która właśnie odeszła z Sony mówi tak: Założę się, że taki gość jak on dobrze też rozumie, że to samo już zabiło PSVR2, ale o tym nie wolno mu publicznie jeszcze mówić. Najpierw musisz dać graczom bibliotekę gier dla której masowo pobiegną kupić sprzęt, i rozwiać ich obawym, że gier na dalszym etapie sprzętu będzie za mało. PRowe pierdu-pierdu "Sprzęt XYZ jest dla nas bardzo ważny i zamierzamy go w pełni wspierać" gówno daje. Może na casuali to działa, ale jestem pewien, że 80% osób zainteresowanych kupnem PSVR2 odpuściło zakup, bo śledziło temat, dowiadywało się, wymieniało opinie na forach itp. To core gamers. Oni nie słuchają pierdzielenia marketingowców, tylko patrzą realnie. Szczególne jak mowa o firmie Sony, która ma w swej historii wręcz legendarnego faila z PSVita właśnie. Gracze pokochali ten sprzęt. Miał on potencjał na wielki sukces jak Nintendo DS, ale zabrakło gier i wiary wśród graczy, że tych gier będzie dużo. I sprzęt zdechł w niesławie, zapisując na kartach historii do dziś wyszydzane kłamstwo "nie no, wcale nie opuściliśmy Vity, patrzcie - jeszcze w tym roku wyjdzie kilka gierek. No weźcie no, kupujcie, my serio nie zamierzamy tego porzucić."
-
Zmień temat swojego posta z AR/MR/XR na mobile VR, cofnij się do roku 2015-2017, wejdź na forum Oculusa i znajdziesz dziesiątki wypowiedzi niemal co do słowa identycznych. W 2019r. to Valve wydało wielką, porządnę grę z tych, na które gracze najbardziej czekali. A gdzie była Meta? Dlaczego nie było 2-3 takich gier w każdym roku poczynając od 2016? Meta w tym czasie skupiała się na mobile VR i tak niestety bywa, że wybrany z laserową precyzją kierunek krawaciarzy zafiksowanych na [tu wstaw to, na akurat jest szał w branży] często sprawia, że wszyskie inne kierunki nie otrzymują minimum wymaganego wsparcia i szybko dążą do kompletnego załamania. Podam przykład: Developerzy ostatnio są oddelegowywani do robienia gier MR albo wręcz robienie aplikacji niegrowych. To zupełnie inny typ zabawy. Dla większości prawdziwych graczy, znacznie gorszy. A jednak developerzy odsuwani od prac nad grą dla PC albo teraz nad grą VR-only, sprawiają, że świat traci okazję pogrania w to, co by tworzyli w tym czasie gdyby nowy kierunek ich nie zabrał i nie skreślił z planszy "developerzy robiący dobre gry na VR". Studio developerskie nie może się tak po prostu skserować, żeby nowy kierunek nie psuł możliwości. I jeszcze gdyby to było odwrotnie: gry jako główny kierunek, a inne jako podrzędny. Wtedy bym zgodził się z argumentem, że problem jest nieduży. A jeszcze kasa. Moim zdaniem chęć inwestowania kasy w gry VR u Mety jest 10x mniejsza od inwestowania w cokolwiek innego, co tylko łączy ze sobą to, że to dla okularów/headsetów. Są jeszcze efekty pośrednie - zakłócenie pewnego minimum aktywności całego rynku, całego świata gier VR. Musi być odpowiednia siła graczy, żeby dana początkująca gałąź rozrywki mogła się rozwijać. Ja obserwowałem wydarzenia w świecie gier od 1990r. Trochę się naoglądałem tego co potrai zmienić w historii danego sprzętu/platformy porządny strumień zachwycających gier, a co potrafi zrobić jego brak. Na premierę PSVR 2 mówiłem, że to bardzo źle wygląda. Niestety od tamtej pory jest gorzej z każdym rokiem i moim zdaniem platformę zabiło Sony w dniu premiery i to jest jak raz uruchomiona lawina. Tego już się nie zatrzyma. Lawiną jest brak działań Sony, które by pokazały graczom, że bezpiecznie jest Sony zaufać kupując PSVR2, bo nie ma obaw o bardzo mocne wsparcie dobrymi grami, Nawet bijące rekordy popularności sprzęty Nintendo miewały fatalne początki i źle to wyglądało. Natychmiast jak pojawiło się więcej bardzo dobrych gier i silne zapowiedzi, los sprzętu się odmienił (niemal cudem, na tym etapie jest to bardzo trudne i Nintendo albo miało falstart i omal nie zadusili swojego nowego sprzętu falstartem, albo widać połapało się bardzo szybko, skoro tworzenie gier to 1.5-3 lata, a zdążyli) Sony nie zdąży. Meta też może nie zdążyć. PC VR już skarłowaciał, PSVR2 było skazane na szybki zgon już na starcie, a teraz to grozi standalone VR. Następne Questy mogą mieć bolesne kompromisy w obszarze VR, bo AR/MR/XR dostało priorytety. Weźmy historię: kamerki do passthrough nie są za damo. Za nie mogliby choćby dać używalny headstrap. Opracowywanie handtrackingu też kosztowało miliony, a można to było spożytkować lepiej z puntku widzenia graczy. Już nie mówiąc nic o tym całym debilizmie z Metaverse, żenującymi awatarami, masą pracy jaką w to wtopiono, o czym wspominał John Carmack. Załóżmy, że na koniec tego roku wychodzi rewolucja w soczewkach i ekranach. Za grosze można mieć FOV pokrywający 100% ludzkiego pola widzenia. A do 2040 Meta nie wydaje niczego co by z tego korzystało, bo np. porzucili robienie sprzętów o kształtach mniej przypominających okulary niż Bigscreen Beyond czy wręcz te okularki Rayban. Także jak widzę tłumy korpokrawaciarzy biegnących z wywieszonymi jęzorami za jakąś modą, to się mam prawo obawiać. Mam prawo wręcz być przerażony. Zastosowania sprzętu typu HMD do czegoś poza grami to spoko sprawa i każdy ma prawo to bardziej cenić niż gry VR. Przecież nie bronię Ale tutaj jest wątek o VR i ja wyrażam opinię osoby, która na granie VR jest nakręcona milion razy bardziej niż na to, co AR/MR/XR może dać dać światu. Niedługo będzie 40 lat jak po zobaczyłem w akcji pierwszą grę udającą wyścigi. VR to to, o czym marzyłem całe życie, taka ostateczna forma największej pasji życia. Są ludzie którzy mają różne hobby i ludzie różnie do hobby podchodzą, w różnym stopniu się w nie wkręcają itp. Ja w latach 90tych grałem w gry 3D, interesowałem się tworzeniem grafiki 3D, byłem zafascynowany stereoskopią (prawdziwe 3D). 20 lat temu już miałem za sobą setki jeśli nie tysiące godzin ograne w stereoskopowym 3D. Całe obecne VR to jest nic w porównaniu z VR, które technologicznie mogłoby już dziś być dostępne. Ja wiedziałem sporo o tym, czym jest VR zanim jeszcze pierwszy raz miałem okazję sprawdzić na żywo. Bawiłem się w przemyślenia i symulacje. Dzięki 3D Vision wiedziałęm czego się spodziewać po pradziwym 3D w VR i po znacznie większym FOV. Testując Rifta DK2 zrobiłem sobie symulację śledzenia pozycji dłoni, bo były zapowiedzi kontrolerów typu Touch - po prostu ruszałem ręką tak aby ruch wirtualnej ręki się pokrywał z tym prawdziwym. Już wtedy mogłem sobie przez to łatwo wyobrazić, że śledzone kontrolery dadzą w VR sporo. Teraz też potrafię dostrzec więcej w VR gamingu znacznie lepszym niż ten co mamy. Załóżmy, że za 5 lat nadal będą wychodzić jakieśtam giereczki na VR, i jakieśtam headsety, których jedną z mniej istotnych kategorii jest VR. Np. okularki ala Rayban z dodaną opcją podpięcia kontrolerów i zakrycia światła z zewnątrz poprzez obudowę zasłaniającą wokół oczu. Ludzie którzy mają inne oczekiwania, bo albo nie grają dużo w VR, albo im pasują jakieś np. wirtualne granie w Monopoly z rodziną, mogą się kłócić "Ale co ty gadasz, przecież VR gaming wcale nie umarł, zobacz ile wczoraj grało milionów osób w livingroomCrafta (taki Minecraft ale MR i masz swój świat unoszący się nad stołem, z możliwością rozbudowy na pobliskie kanapy)" Ale dla mnie to nie będzie VR gaming. Dla mnie w takiej sytuacji, z jedną grą na 7/10 na 2 lata i jedną 9/10 na dekadę, to będzie hobby, które wzięło i zdechło.
-
W realiach, w których producenci czasem w obrębie tego samego modelu karty robią wersję "v2" i pogarszają jakość, to zdecydowanie lepiej nie polecać niczego przed publikacją jakichkolwiek testów.
-
https://www.roadtovr.com/meta-plessey-announce-super-bright-high-efficiency-red-microled-an-important-piece-in-all-day-ar/ Sygnał z niebios numer 1054, wskazujący co jest obecnie celem działu cośR w Mecie Chyba się nie da, bo od dawna nie oferują na stronie, ale mogę się mylić. Spróbuj na Ceneo. Quest 3S to w zasadzie taki Quest 2 + gorszy tracking, ale brak ringów i lepszy w śledzeniu dłoni (po prostu inna pozycja kamer i już o śledzeniu kontrolerów nad głową niestety możesz zapomnieć, co boli mocno w grach typu Ark-Ade ) plus elektronika z Q3, plus lepsze passthrough i support dla mixed reality. Za to wycięli bardzo boleśnie port mini-jack dla audio. Reszta została. Ekran jest dokładnie ten sam i akcesoria z Q2 poza kontrolerami też pasują.
-
Kolega robi w firmie od mebli. Rzeczy warte dosłownie 3000zł sprzedają czasem za 12000. Czemu? Bo kupują za tyle, to po co sprzedać za mniej. AIB widzą bicie rekordów zysków u Nvidii i zdają sobie sprawę, że na samym GPU pewnie Nvidia kroi więcej niż te 3000zł zysku, to oni mają być gorsi? Szczególnie, że ludzie za tyle w szale crypto kupowali 3090tki. To, że Kurtas zadzwoni do MSI czy Asusa z opierdzielem i wymusi obniżki jest tak realne jak to, że następne karty od Intela w ciągu 2 lat pobiją rtx 5090 w grach.
-
Może nie. Może źle założyłem, że nikt by nie patrzył na karty za 12500 jeśli ta za 10500 też jest OK. Tylko, że wtedy 4090 dawała +70% wydajności względem 3090 i 40-50% względem 3090Ti i to naprawdę, a nie z drobnym druczkiem dopisanym "tylko w przypadku blablabla". Dawała też pierwszą generację kart, na której da się od biedy pograć z PT, bo 3090 jest na to za krótka. Do tego była wyceniona na 1599$ a nie 1999$. Wiem, że to nie powinien być post skierowany do Ciebie, ale Kurteczki jakoś nie widzę na forum PS. Fajnie wyszło tym, co przy cenach 7800zł za niezły model 4090 mówili "ee, lepiej poczekam do nowej serii". Tylko z 5090 będzie gorzej z obniżkami, bo chip większy, i parcie na AI u Nvidii większe, na pewno mniej wafli alokowanych pod to, co zresztą widać po tym, że GPU jest mocno przycięte (żeby nie dać więcej niż 16MB cache'u ponad 4090.. eh... )
-
Czyli licząc funt=5zł to wychodzi 10500 za nagorszy paździerz 5090 i... prawie 14000zł za najdroższy. Czyli wszyscy mieli rację. Ci co mówili "będą po 11000 albo mniej" mieli rację i ci co mówili "jesteś gupi, wcale nie, bo za 13-14K" też mieli rację. edit: A jak wygląda VAT w UK?
-
Scalperzy nie, ale AMD ze swoimi kartami często przypomina postawę Waldemara Pawlaka z czasów piosenki "Panie Waldku, pan się nie boi" czyli ze strachem w oczach, niepewnie. Widząc ich kolejne wtopy, ostatnio z 9800x3d, myślę, że znowu pójdą "tylko nie za dużo, bo co jak ludzie nie kupią!" Scalpering z kartami AMD nam nie grozi, bo żadna rewolucja i pewnie znowu nowe karty AMD będą 0% opłacalniejsze od starych, tak jak wcześniej tanie karty jak 7600 wypadały w wydajności tak samo jak poprzednia generacja obecna w sklepach za wyraźnie mniejszą cenę. Prawdziwy launch serii to pewnie dopiero późnym marcem, ale nie mam pojęcia o czym piszę, jak zabieram głos w temacie dystrybucji kart od AMD, więc mogę się mylić PS. Jak nie masz w co grać, to poczytaj o nowych emulatorach ekranów kineskopowych. Przy jasnym OLEDzie 480Hz można uzyskać obie zalety kineskopowców na raz i przywrócić grom z lat 90tych dawny, zajebisty wygląd. I nagle będziesz miał w co grać Poza ruchem, wystarczy też zwykły, ale jasny LCD, ale najlepiej 4K. Na YT sobie wpisz crt shader albo crt filter i pooglądaj podbijając jasność na swoim monitorze, odpalając film na YT w 4K i odchodząc trochę od monitora. Nawet jak nie masz 4K a tylko monitor 1440p to zobaczysz jak fajnie, plastycznie i po prostu pięknie wyglądają stare gry. A jakością i klimatem wiele z nich przewyższa nowoczesny chłam. Albo kup sobie VR. Zapraszamy do wątku o VR jakbyś się chciał o coś zapytać. Faktycznie z 5600x i 6600XT to gier, których ogranie nie ma sensu bez ugprade'u nie ma wiele., Większość tych wartych, od biedy i na biednych ustawieniach pójdzie Ci i na starym sprzęcie. Jeśli mogę coś doradzić, to wydaj więcej w proca, a nie w kartę. 7800x3d albo 9800x3d najlepiej. A kartę to kup taką, na ile starczy kasy. I tak powinno starczyć na nowego Radosława po dodaniu kasy ze sprzedaży starego kompa, jaki masz w stopce, ale jak chcesz iść w VR to jednak bierz Nvidię.
-
Steam linka bardzo niedawno znacznie ulepszono, implementując kilka rozwiązań z.. VD właśnie. Ale jak się wczytałem w dyskusje pomiędzy osobami mającymi sporo wiedzy i testów za pasem - no to niestety. Odpowiedź na pytanie "to czy mogę w takim razie zapomnieć o VD i korzystać ze Steam Link?" brzmi nie Są problemy z gównianymi chińśkimi kablami, routerami a nawet wadliwymi egzemplarzami Questów. Do tego wymaga to podłubania, a pewnie masa ludzi nie zdaje sobie sprawy i potem wystawia negatywy. Leją na to. Jakby się przejmowali to daliby port video, daliby support dla akcesoriów jak kierownice, nie kasowaliby lubianych gier i developerów jak z tym Echo coś tam (ta e-sportówka), nie wkurzaliby ludzi uśmierceniem linii headsetów dla PC gamingu, nie pchaliby wymogów weryfikacji dowodem osobistym, pod groźbą blokady konta, bo inaczej nie możesz zagrać w gry 18+, nie olaliby zrobienia wersji z portem video (toż to nawet chinole potrafili z Pico 3 Neo!) i tak dalej. Opiniami osób piracąch się nie przejęliby na pewno. Może opiniami tych, którym to odstrzeliłoby homebrew. BTW. Wpisy ala "banned for piracy" odnaleziono w Firmwarze ponad pół roku temu. Kiedyś pewnie poleci "ban wave". Ta? To gdzie jest demo Minigolfa? Albo demo Beat Sabera? Jedna pioseneczka dla bab i to ma być demo? Przecież to demo mnie odrzuciło od pomysłu zakupu gry i gdyby nie pirat to bym nigdy tego nie kupił, bo się strasznie rozczarowałem. A gdzie demo Compound? A demo Ark-Ade? No chociaż demo Pistol Whipa dali. Ale przede wszystkim gdzie nieinteraktywne dema? Nie jakieś gówno-video w 30fps i 2D. Dema w VR powinny być w postaci prawdziwego kodu gry, prawdziwego bycia tam, w 90fps, 3D, z natywnym obrazem a nie kompresowanym video, z możliwością znalezienia się w grze i poobserwowania co i jak. I milion razy by nagle zainteresowanie grami VR skoczyło, ale oni tam w Mecie są za bardzo zajęci robieniem funkcji typu lustro aby się jakaś Karen mogła pooglądać w lustrze. Oni nawet k... mać nie ogarnęli systemu dostarczania softu. Za każdym pierdzielonym razem jak wychodzi nowa mapka do Minigolfa, ważąca ze 100-400MB, to Meta mi pobiera aktualizację w ten sposób, że ciągnie... wszystko od nowa. 7GB. To znaczy, że jadę do kolegi z Questem pokazać grę, a tu nie mogę jej nawet odpalić z online, bo chce 7GB downloadu co w tym przypadku oznacza jakieś 5 godzin czekania. Nosz... To mnie wkurza (nie wkurza, ale nie chcę bana za bluzgi ) Ostatnio aktualizacja wesoło wydana przez Metę pozabijała tysiącom ludzi Questy 3S (i chyba inne też, nie pamiętam newsa dokładnie) Oni nie walczą z piratami gier na Questa, bo gry ich.. zwyczajnie... nie in-te-re-su-ją. Zobacz jak wyglądają filmiki promocyjne Questów 2, 3, PRO i 3S. Zobacz o czym mówią szychy od MR/VR w Meta: fitness, lifestyle, fashion, social, art, work (i jeszcze raz social) Tylko z wyuczonego władania PRem dodają na końcu "oczywiście gry są dla nas nadal istotne", wypowiadane tym samym tonem co "oczywiście PC VR nadal jest dla nas bardzo ważny" wypowiadane rok po tym jak na forum Oculusa pisałem, że nie ma co się łudzić, że PCVR w Mecie dawno już zakopali i na grobie zdążyły już wyrosnąć kwiatki. Wypowiadane to było na rok przed oficjalnym przyznaniem, że PCVR mają już oficjalnie w dupalu.
-
Super. Miałem dwie strony wypowiedzi tutaj, zaufałem jakości kodu forum, kliknąłem na następną podstronę i.... wywaliło mi wszystko zostawiając tylko załączony obrazek. CUDOWNIE. W skrócie: Pisali Ci Galakty, Tomcug i inni, że to się porównuje w ruchu, a nie na screenshocie. Zrób screenshot przy szybkim ruchu, albo łapiąc coś z szybkim ruchem tej natury, z którą upscallery mają najwięcej problemu to będzie fair. Niestety dyskusja o tym w ogóle jest bezsensu bo zawsze jest tak: Ci co nie widzą różnicy, grają na monitorach, które i tak im te różnice przykrywają, i skoro oni wyrażają opinię na podstawie tego, co widzą ich własne oczy to nic i nikt ich nie przekona, że nie mają racji. Z drugiej strony są ci, co widzą w ruchu dużo lub wszysko, bo pozwalają im na to typy i ustawienia ekranów, których używają do grania, i skoro widzą to na własne oczy, to nikt ich do zmiany zdania nie przekona. Tu na forum właśnie z tych "błędów pomiarowych" są co chwila dymy o różne rzeczy. Ostatnio znowu się pojawił temat piszczących cewek. A tymczasem tutaj wiele osób po prostu ma lekko uszkodzony słuch, nie słyszy, i nie wie, że słuch innych jest sprawniejszy. Zamiast sobie to spokojnie wytłumayczyć, jedni drugich wyzywają, wyśmiewają, poniżają i traktują jak idiotów, bo przecież oni są jacyś dziwni, że słyszą. Albo drudzy - że tamci są jacyś dziwni, bo to nie tyle piszczy co wyje i wwierca się w uszy. Ten obrazek to dobrze ilustruje: Wracając do porównania. Polecam subreddit FuckTAA, gdzie ludziom mogą się otworzyć oczy jak zobaczą jaka jest różnica w obrazie z TAA w bezruchu lub wolnym ruchu, a co się dzieje przy szybszym (choćby szybszym obrocie kamery). Nie można chwalić DLSSu jako równego natywnej, jeśli ta natywna jest z TAA, bo 4K TAA to taka natywna w ruchu jak z Fiata 126p luksusowe auto. Oczywiście, że przejście na Tensor cores z DLSS1 na DLSS2 dało ogromną poprawę. Oczywiście, że cały czas coś gdzieś poprawiają i poprawiać będą. Ale minęło Ponad 6 lat od wprowadzenia DLSSu i jakoś nadal do natywnej temu daleko i nadal są problemy. Nadal w szybkim ruchu to obok natywnej nie stało i stać nie będzie jeszcze pewnie przez lata. Cieszmy się, że jest DLSS zamiast FSR czy TAA, cieszmy się, że może pomóc tam, gdzie i tak rastera zabraknie komuś do wymaganej ilości klatek. Kto chce niech używa, ale te zachwalanie DLSSu jako cud technologii niemal jak w reklamach proszków do prania z lat 90-tych "nie widać różnicy!" jest po prostu niemądre.
-
Taaa... "czujesz jakby było 240". Otóż nie. To się tyczy tylko tego, co ten "warp" zgaduje, czyli obracanie kamery myszką. Nie pomoże w lagu przy strzelaniu, nie pomoże w wyścigach, nie pomoże w tym jak szybko widzisz co przeciwnik robi i tak dalej. Chyba, że inne rzeczy też jakoś wciągną to w przyszłości i nazwą Reflex 3 czy coś, co nawet jest możliwe. Warping dosłownie sra artefaktami i każdy użytkownik VR Ci to powie. Ale sam warping obrotu kamery to bez tragedii, choć do ideału pewnie zabraknie. Jak nie lubisz TAA e wniektórych grach, to mam dwie rady: 1. Odwiedzaj subreddit https://www.reddit.com/r/FuckTAA/ i kupuj monitor OLED 480 jak najszybciej 2. Nie rób niczego z rady numer 1, bo zamiast nieakceptować TAA w kilku grach, nie będziesz akceptował w żadnej, jak posmakujesz obrazu bez mydła. Chief Blurbuster był na CES i stwierdził, że wady MFG są mniejsze niż TAA. Interpolacja do 480fps to dla mnie w tej chwili najciekawsza rzecz w kartach od czasu Pascala i nie mogę się doczekać aż się wyjaśni czy będzie radość czy rozczarowanie jak się już pojawią porządne testy albo możliwość obejrzenia tego na żywo Ale jakiej innej generacji jak to jest w rasterze stara Ada. Moim zdaniem w kilku grach lub zastosowaniach, np. może w RT, zobaczysz jakąś przewagę 5070 nad 4070s, ale w innych będzie albo na granicy błędu pomiarowego, albo nawet gorzej. Wróżę tak na postawie tylko i wyłącznie kalibracji oczekiwań po tym jak pięknie skalibrowała je Nvidia wydając 3% szybszą 4080Super czy wydając 4060tki które czasem przegrywały ze swoim odpowiednikiem 3060 (ciągle zapominam czy to 4060 czy 4060ti tak śmiesznie wypadło). Sprawa jest prosta: w rasterze możesz założyć, że to to samo, w RT nie wiadomo, ale wątpię, żeby było więcej niż 15% poprawy i zmieniać byłby sens tylko jeśli uznasz nowe funkcje za bardzo przydatne. Inaczej to spokojnie czekaj na poprawę sytuacji, może za rok, może za pół, a może za dwa. Za rok będzie mniej więcej wiadomo czy/co się pojawi w ciągu następnego roku, tak od AMD jak i Intela i Nvidii. Będą już pewnie karty z kostkami 3GB więc tu już szansa na obniżki, choć wtedy też Twoja 4070S straci na wartości. Jak będą plotki, że dostaniemy nową generację w 2027r. to będziesz mógł zadecydować jako-tako świadomie czy czekać czy zmieniać na coś. 5xxx nie ucieknie. A czy to ma znaczenie? Przecież wystarczy zasugerować, że podaż jest niedostateczna. Pamiętasz koniec szału na kopanie i co było pół roku później? Paaanie 3xxx muszą być nadal w przepompowanej cenie, bo nadal przecież są niedobo.. (popycha ukratkiem drzwi szafy, z której zaczynają się wysypywać kartony z kartami 3xxx) ry i musi być drogo. Do samego końca nam wciskano, że kart "ni ma". Aż pewnego dnia pstryk i z "drogo bo kart nie ma" zrobiło się "drogo w 4xxx bo kart 3xxx jest za dużo i przesuwamy premierę, bo muszą się sprzedawcy pozbyć tych całych kontenerów starej serii" Zawsze będzie niedobór albo "niedobór". Z jakiegoś powodu taka strategia sprzedaży jest obecnie nie tyle preferowana wszędzie, ale wręcz stawiana na ołtarzu. Nie tylko przez Nvidię. Może to przez omamy pocovidowe u handlowców, którzy nie zauważyli, że się rok 2021 skończył. Potwornie szybka to teoretycznie pasuje do karty 5% szybszej niż poprzednie najszybsza. Jedynie się zgodzę, że z OC może być niespodzianka, ale czy Nvidia nie założyła kagańca czasem? Spora szansa, że faktycznie pobór prądu będzie 5090tkę ograniczał, tylko czy da się to zmienić nawet na kartach niereferencyjnych przy zamiłowaniu NV do robienia sztucznych sufitów i ograniczeń. Poza tym mam pytanie, bo mienisz się ekspertem od OC pamięci. Ja się dawno temu nauczyłem, że pamięci się w kartach nie rusza, chyba, że chcesz po pół roku oglądać zgon swojej karty. Mi padły tak TNT 2 i GTX660. I od tamtej pory nie ukrywam - nie znam się, nie orientuję się, zarobiony jestem!" więc bez uszczypliwości zadam pytanie: Wiesz co się dzieje podczas OC, które wykonujesz? Bo wiesz.. jest taka sprawa z pamięciami, że przepustowość to nie jedyna rzecz która wpływać może na wydajność. Liczenie że Twoje domowe OC o 10% dodaje np. 7%, więc dodanie 50% przepustowości doda 35% może się okazać błędne, bo Ty poprawiłeś niechcący czasy dostępu, a seria 5xxx może ich nie poprawiać* a tylko dodać przepustowość. Jak wiesz to pisz, i z góry dzięki za wiedzę. *) zawsze jest tak, że energooszczędność i przepustowość są wrogami czasów dostępu i poprawa przepustowości aż o tyle sugeruje, żeby oczekiwać braku poprawy w czasach dostępu. Ale na slajdach Nvidii jest, że poprawili czasy dostępu w GDDR7 więc sprawa jest otwarta. A przy okazji. Już kiedyś przechodziliśmy z kart chyba GDDR3 na GDDR5. Teoretyczna przepustowość +90% kończyła się wzrostem o 15-25% o ile dobrze pamiętam. GPU dokładnie to samo.
-
A te 5070Ti vs 4070Ti super czy 5070 vs 4070Super widzieli? W którymś gościowi z reddita wróżącemu z fusów wyszło.. +3% Ja pierdzielę.
-
A co do tego To bardzo fajna poprawa, bo eliminuje jedną z najbardziej przeze mnie znienawidzonych wad, które widzę wszędzie w nowych grach. Tutaj chodzi o to, że wszystko wygląda jak zrobione z kamienia. Szczególnie fauna w RDR2 ma ten problem. Szkoda, że niestety to jest odjęcie jednej wady, a tymczasem nowoczesność nam serwuje wzmocnienie innej, jeszcze gorszej - wszystko przepalone (przynajmniej po filmiku z analizą Indiany Jones'a wiadomo czemu z RT jest ten problem (przepaleń) - muszą dawać więcej mocy światłu bo za mało promieni przelicza)
-
-
Pytanie brzmi, czy kompatybilność z tym ich OS i API nie wymaga czasem użycia chipu od Qualcomma do trackingu. Z tego co wiem, po prostu nikt u Qualcomma nie zamówił wersji chipu z obsługą DP, więc taka nie istnieje. I jeśli te wszystkie szumnie zapowiadane headsety (których ilość coś dziwnie stopniała o 3/4 według plotek) będą oparte o ten sam tracking to będzie lipa i jedynie cudowanie jak z Pimaxie 3 Link.
-
https://www.theverge.com/2025/1/15/24344212/nvidias-dlss-is-surprisingly-popular No i w pizdu. I wylądował. Gracze zadecydowali, że głęboko w jelicie grubym marketingu Nvidii jest bardzo przytulnie i wygodnie. Chyba oczywiste jest jak to zostanie odczytane przez szefostwo NV. Gracze kochają AI upscalling i AI whatever! Wincyj wincyj wincy!
-
Albo...jak prawie nie grasz, to nie miałeś okazji się przekonać jak kiepski jest Air Link i tym podobne. Wolę się godzinę męczyć raz niż potem co chwilę się wkur..ać, że coś mi zrywa, coś nie wiadomo czemu przycina, coś ma nagle 5x tyle artefaktów z kompresji niż powinno i tak dalej. A te dłubanie w kodekach nie jest wcale takie głupie. Poczytałem kilka dyskusji na Discordzie VD i ludzie chętnie korzystają. Oczywiście dużo zależy też od sprzętu, bo koder w GPU ma na przykład bardzo duże znaczenie i inne doświadczenia będzie mieć gość z RTX 2080 a inne z 4080. Zgoda z tym, że to powinno być ogarnięte wzorowo przez producenta headsetu. No ale nie jest.
-
Oby nie. Bo to by znaczyło, że w graniu z natywnymi 150-250fps to się do niczego ten DLSS nie przyda, bo zje więcej niż zaoszczędzi.
-
Właśnie nie zaczynając z VD pod ręką zwiększasz 5x szanse na olanie PC VR. Nawet ja, prawdopodobnie najbiedniejszy user na forum, uważam, że 20$ za bardzo dobry produkt ze świetnym wsparciem to wstyd żałować. Całą masę wypowiedzi widziałem, gdzie ludzie pisali, że na niczym dana gra nie chodzi normalnie, wszędzie jakieś problemy, ale na VD jest OK.
-
Dlatego pisałem, że piracenie jest ZA łatwe. To by się dało rozwiązać, ale Oculus musiałby mieć dostęp do dużej kasy. Może jakby go jakieś wielkie i bogate korpo wykupiło to by dało się pogodzić zalety przyzwalania na piractwo, co napędza rozwój rynku i pompuje liczby fanów tego hobby, z chęcią zadbania o interesy developerów. (przecież wydając na to marne 1% tego co zmarnowali biegnąć na ślepu za MR i social VR, to nawet taki głupek jak ja potrafi w 10 sekund wymyśleć kilka pomysłów, które by mocno pomagały. A oni mają kasę na zatrudnienie naprawdę tęgich głów i jestem pewien, że moje pomysły przy ich wypadłyby kijowo)
-
Czekaj czekaj. Daj im szanse. Niech zrobią co Przemądry Linus z Linustechtips sugeruje i okroją chip z jednostek do rasteru, na rzecz jednostek do RT i AI. Albo niech zrobią MCMa, który pewnie w AI i być może w RT się sprawdzi cudownie, ale w rasterze spodziewam się problemów, szczególnie przy 120fps+, tak jak kiedyś dual-GPU i SLI były spoko jak ktoś grał w 1440p (odpowiednik dzisiejszego 4K) i miał ok 30fps. Nie było widać problemów. Ale już w 60 czy 100fps były problemy i to takie, że przestałem w pewnym momencie nawet czytać o kartach dwuukładowych bo dla mnie te problemy oznaczały dyskwalifikację. Wcale się nie zdziwię jak przed 2030 zobaczymy jakiś regres w rasterze. W ten czy inny sposób, np., poprzez wzrost cen i niższą wydajność perf/$ Im to na rękę. Po co się bawić w ten dziwny biznes z GPU dla gier. To jakieś promile ich zarobków z AI. Jak widać już kompletnie wysuszyli strumień inwestycji w rozwój rasteru. Jak się nie podoba to się prędzej wycofają niż zmądrzeją i dadzą lepszy stosunek ceny do wydajności (w rasterze, nie we FlameGen i DLSSie)) Ale przecież wiadomo że wykorzystają kostki 3GB do trąbienia o "nowej ofercie kart". Dadzą 40$ więcej za RAM na 5060 i 5070, podniosą cenę o 100-150$, nazwą Super, Extreme, PRO albo.. werble... AI EDITION i pora na CSa. 4070 super i 4090 to w sumie jedyne karty, które miały finansowy sens (przy 7800 w sklepach za 4090 swego czasu) Ale chyba niestety już za późno. Teraz karta z 12GB to trochę strzał w stopę, szczególnie, że bywasz wolny w upgrade'ach skoro dopiero z 2060 się przesiadasz. Dorzuć i kup 16GB 5070ti albo poczekaj z pół roku do roku na wydanie 5070 w edycji z 18GB VRAM, choć znając Nvidię tak dopompują cenę, że za 5zł więcej będziesz miał 5070ti 16GB No ale może nie. Ceny pamięci GDDR dawno nie były tak niskie, a jak za rok, to już kilku producentów będzie trzaskać GDDR7, więc premium z ceny też mocno stopnieje. No i AMD nie będzie chyba aż tak durne, żeby nie zgniatać Nvidii przewagą w ilości RAMu u konkurenta 5070, więc mimo wszystko zachowam nadzieję, że 5070 bez TI 18GB będzie w cenie 4070 bez Super. Albo kup okazyjnie 4070Super i olej najbardziej wymagające gry, z planem zakupu czegoś lepszego za 3-4 lata. Od czasu 2060 masz masę gier do nadrobienia i tak. Zależy czy pytać o dostępność czy dostępność w cenie adekwatnej do cen 60tek i 70tek. Pół roku do roku, bo laptop z takimi kostkami już jest przygotowywany, więc pewnie jeszcze przed połową roku premiera. Ja stawiam, że szansa na update z większą ilością pamięci do końca 2025 wynosi 90%.
-
JAk to co? Zmieniać 3060 na 4060 dla +8% wydajności (czy to tam 3060ti vs 4060ti) I teraz zmieniać 4060 na 5060 dla kolejnych aż 10%. Po dziesięciu zmianach uzbiera się różnica w okolicach sensu robienia jednej. i tu też link który ktoś wrzucał kilka podstron temu: https://www.techpowerup.com/review/nvidia-geforce-rtx-50-technical-deep-dive/3.html I zauważcie. Kategoria: Benchmarking. Klikasz a tam "Benchmarkin LLM and AI performance" W dziale architektura też "zmiany polepszające AI". Ani w filmiku DF ani w tym artykule nie ma ANI LITERKI o rasterze. No chyba, że liczyć GDDR7 jako ulepszenie architektury Pisałem ponad 2 lata temu wątek na Reddicie gdzie zapraszałem do wróżenia i pisania oczekiwań. Nie mogę znaleźć, ale pisałem tam wtedy, dwa i pół roku temu, że możemy dostać jakieś ściemniane nowe generacje. Pisałem, że np. mogą przywrócić poprawne nazwy i np. 4070 przemalować na 5060Ti, dodając ciut szybszą pamięć, albo np. lekko obcięty 4070 nazwać 5060. Oczywiście z dodaniem nieistotnych pierdół, żeby nitk nie mógł zarzucić, że oszukują z tą "nową generacją" czyli nowe porty DP/HDMI, kodery video itp. Ogólnie pisałem, że obawiam się braku nowej generacji aż do czasu 2nm. Dwa lata i miesiąc później mamy obraz sytuacji. Wykrakałem. To jest stara ADA + GDDR7 + ej aj ej aj, RT i jeszcze trochę ej aj. Nic dziwnego że takie śmieszne przyrosty w rasterze skoro NIC się nie zmieniło, tylko wyższy target dla poboru prądu czy ciut mniej okrokojne wersje. Jedyne co pozytywne, że 5090 w ogóle będzie mieć te +25% rastera. Bałem się, że zrobią MCMa, który będzie gorszy od 4090 w rasterze, ale wszyscy będą chwalić bo za to w RT i AI będzie super w grach idących w 30fps. Jedyny pesymizm odnośnie Nvidii, który się nie sprawdził. Przecież tak na serio to pseudo-nowa generacja, czyli refresh, mogła dać więcej niż ten Nvidia OhWell. Pamiętacie 480 i 580 i jakie było marudzenie, że to refresh? Albo u AMD? Przecież tam było spokojnie +25% a nawet więcej. A tak narzekaliśmy wtedy mimo że cenowo dostawaliśmy więcej za każdą wydaną złotówkę w porównaniu nie tylko do MSRP ze startu poprzedniej generacji, ale i w porównaniu do cen na premierę nowej. Człowiek żył w raju i nawet nie zdawał sobie z tego sprawy Nie mogę tego mojego redditowego wątka znaleźć, a bym się chętnie teraz pochwalił, bo chyba jako jedyny brałem śmiesznie mały postęp w rasterze jako bardzo prawdopodobny scenariusz. Może wywalili, bo po banie wyedytowałem i dodałem akapit z pomyjami wylanymi na moderację Reddita. Rok później się jeszcze nie skapnęli, ale może teraz już tak i usunęli Ktoś grający na PC VR się zdenerwuje jak to przeczyta, bo dla VR to 5090 jest o 2x za wolna i przydałoby się coś lepszego, a gdzie tu mówić o kartach innych niż za pierdylion monet. Ale tu jest RT, a nie raster. Swoją drogą to jestem w szoku. Byłem pewien, że JAKIEŚ ulepszenia w RT będą. Nawet przed CESem nie wykluczałem, że 5080 dorówna 4090. To ta przepustowość RAMu kompletnie nic nie daje? Aż tak mało? Nie interesuję się RT, ale rejtrejsfile z DF tyle razy powtarzają, że przepustowość pamięci, przepustowość pamięci i przepustowość pamięci. A tu taki zonk? Ależ porażka, serio. A ludzie myśleli że 4060 vs. 3060 to szczyt bezczelności Nvidii Jak nie dadzą +30% w 5060 w tej samej cenie to osoby robiące upgrade po 4 latach dostaną łącznie ile? Kilkanaście procent? Po DWÓCH generacjach, bo NV wymyśliła, żeby nazwać 50tkę 60tką. Chyba, że szybko zrobią wersje z GDDR7 na kostkach 3GB i dadzą chociaż więcej RAMu. Ale to i tak nic nie pomoże osobom przesiadającym się z 3060 12GB po trzech latach. W sumie to jako osoba nie zainteresowana kartami ala 4060, to mam nadzieję, że będzie jak najgorzej. Przynajmniej będą fajne memy i kupa dramy w internetach u testerów. Już recki 4060 na HU były całkiem zabawne i tylko czekałem czy Steve lub Tim pęknie i zacznie rzucać bluzgi Fajnie jakby "buuuuuuu!" było tak głośne, żeby doszło do uszu Kurteczki, który i tak się z tego pośmieje i przestawi linię GPU na produkcję chipów do AI...
-
ZA proste. Meta oczywiście guzik rozumie. Nawet tego, że nie powinno być to tak proste i powinni coś z tym zrobić. Jest oczywiście możliwe, że tutaj błysnęli mądrością i zrozumieli, że piractwo BARDZO pomaga wzchodzącym rynkom tego typu. Z drugiej strony ci debile olali Questy w sensie platformy do gier, bo im aktywność źle wyglądała. Bo oczywiście tych co grali na PC i tych co piracili offline NIE widać w ankietach. A potem kolejne zdziwko, że jednak ludzie Questy kupują, a potem znowu to samo. I potem znowu zdziwko. I tak bez końca i bez wyciągania jakiegokolwiek słusznego wniosku. Carmack im starał się przemawiać do rozsądku, ale w końcu się poddał widząc że jest sam, a otacza go pustynia kretynizmu bez choćby deszczyku zdrowego rozsądku. Od Questa Go analizują usilnie aktywność userów. Byli już przy pierwszym queście w wielkim szoku, że sprzętem bardziej przydatnym do gier zainteresowało się 5x więcej ludzi niż kierowany do casuali Oculus GO. Nawet Carmack na swoich keynote o tym mówił. I co? I nic. Minęły 4 (a nie 5 już?) lata i nadal to samo. Ludzie się nie garnęli do tego gównianego "The Sims VR" zwanego Metaverse to lepiej wszyscy spuścić w kiblu i się skupić na AR/MR i okularkach Rayban czy jak to się tam zwie. A jak jeszcze inne megakorpo udzie w tą samą stronę, i nie ważne czy to jest AR i Apple i Google ze swoimi produktami, czy live services w branży gier tradycyjnych, to już całkiem można wyjąć mózg i działać bez niego, bo tak zawsze lżej, łatwiej i pewnie seksowniej z punktu widzenia tych krawaciarzy, co się brandzlują do statystyk w Excelu. To jest kwestia TOTALNIE popierdzielonego podejścia do biznesu jako całości. Oni CIĄGLE chcą na siłę kierować VR do casualii. Casual nie wejdzie na reddit albo 1000 innych for/grup/discordów, gdzie są tysiące ofert z reflinkami do gier. Core gamer oczywiście i jakby rozumieli kto się interesuje ich produktami, to by tego nie zrobili. Ale to tylko jeden z miliona przykładów. Tak jak Disney nie rozumiał, że 80% ich klienteli to rodzice chodzący na bajki Disneya do kina z rodziną i nie chcący przekazu woke. Tak jak teraz zabili markę Star Wars bo dorwały się do władzy nad marką baby nie rozumiejące, że marka była wielka i warta miliardy tylko dlatego, że miała rzesze oddanych fanów kochających uniwersum za to, czego te durne babsko nigdy nie zrozumie. Oni uznali, że to bajeczki dla dzieci i tak prowadzili markę. Dopiero jak marka straciła 99% wartości i straty poszły w grube miliardy to jest jakaś korekta kursu obecnie. Takie kompletne nieogarnianie kto jest większością klienteli i czego ta klientela oczekuje, to bardzo popularny problem niestety. Rak głupoty zjadający kolejne i kolejne branże. Pół biedy jak to rozrywka, ale nie wchodźmy w poważniejsze tematyki tutaj. Właśnie to mnie najbardziej boli. Gdyby Oculus się nie sprzedał (już przed Metą się sprzedał, kilka miechów wcześniej) tylko został niesiony przez zapaleńców którzy go dofinansowali milionami w kickstarterze, i nakierowany był na tych zapaleńców, to dziś branża VR była w pełni rozkwitu. No ale niestety. Nie rezygnuj. Kupienie używanego to dobry pomysł z punktu widzenia zasad i idei. Ale niestety kontrolery Questów są badziewne i awaryjne. No chyba, że sobie klikniesz w mojego posta, znajdziesz numerek i kupisz na Ali od razu z 6 analogów na wszelki wypadek. To bardzo skomplikowany temat i do tego bardzo nielubiący uogólnień. Na 10 piratów będziesz miał 10 różnych osobowości i zachowań. Od kretynów i chamów po mądrych i uczciwych, którzy nie mieli po prostu wyboru (jak my wszyscy 30 lat temu, gdy nawet na pirata na dwóch dyskietkach musiałem ciężko zapierdalać odmrażając sobie dupę na polowaniach (szło się i naganiało myśliwym zające). Naprawdę nieprzyjemna praca dla kogoś, kto ma straszną niedowagę i dosłownie się cały dzień trzęsie z zimna i ryzykuje poważne odmrożenia. Czy ja się wstyczę, że za to kupiłem pirata? Ano NIE. Nie kupiłbym wtedy oryginału bo 150 to jak dziś 1500zł. Tyle kosztował oryginał. A ja byłem dzieckiem w biednej rodzinie. Oczywiście są chamy którzy wydają lekką ręką 500zł tygodniowo na piwo, pizzę i pierdoły, ale piracą wszystko co się da i jeszcze są dumni z siebie jacy to oni nie są sprytni. Ale to serio nie ma co uogólniać. PS. Mighty Coconutowi nic już jednak nie sypnę. Namówiłem kilka osób na zakup ich gry, po obejrzeniu ekhem.. dema, pobiegłem i kupiłem najdroższą wersję ze wszystkimi DLC.... A dali mi bez przedostatniego, choć był w spisie. Wkurzyłem się, bo człowiek chce zachować się moralnie a tu plask gołą dupą w twarz i okradli mnie z jednej mapki. Potem ją dokupiłem, ale wkurzony zostałem. Już kij z 3$, ale zakup jest upierdliwy i kosztuje czas, który mogłem lepiej spożytkować np. na pisanie tutaj postów o niczym.
-
Różnica wynika z tego, że VD jest robiony przez niezależnego gościa, który rozumie potrzeby graczy. A gówno od Mety jest gównem, bo oni mają podejście typowo korpo-krawaciarskie i jest to jeden z miliona debilizmów korpokrawaciarskich, który zamordował nam PC VR gaming Nie jak Sony. Jak Apple. Kabelek USB do Questa 2 za 450zł, pilocik z Aliexpressu za 12zł a u nich 100zł. I tak dalej. NIE PATRZ nawet na ich sklep. Tam kupuj tylko Questa i nic więcej. No i gry. Choć jak ich bardzo nie lubisz to możesz założyć sobie opaskę na oczy i mieć 99% gier standalone za darmo, ale osobiście namawiam, żebyś chociaż na promocjach kupował gry, których autorzy zrobili dobrą robotę (Minigolf, Compound, Eye of the Temple, Ark-Ade itd.) Możesz używać opaski korsarza jako dostęp do dem. WIELE z tych gierek po 20$ które wydają się być warte wydania max 2$, okazuje się faktycznie być warte wydania 100$. Tylko musisz wykopać swoje perły z góry guana. Co do sprzętu: chinski headstrap za 120zł jest bardzo OK, soczewki korekcyjne kupowałem dwa razy. PIerwsze za 120zł i były super, a drugie za 60 i już chyba nie bardzo, ale kupowałem pod kolegów z inną wadą i nie wiem, bo jak próbuję sprawdzić to mi oczy wychodzą nosem. Reddit nawet cały poradnik i CAŁY SUBREDDIT o tym ma O, macie k%$#@$%@^@@$!!!! (tak się w komiksach pisało straszne bluzgi ) podejście korpokrawaciarzy i rozumienie rynku gier i potrzeb graczy. Osobny post, ale forum scaliło https://www.thegamer.com/microsoft-considered-winding-down-xbox-2021-100-million-game-pass-subscribers/ I teraz TACY SAMI debile zadecydowali o uśmierceniu VR gamingu. Wyobrażacie sobie jak trzeba być odklejonym, żeby wychodzić z biznesu który jest wart więcej niż branża filmowa czy muzyczna? To jedna z największych branż ogólnie. Grube miliardy. A wystarczyłoby, żeby krawaciarze w MS podjęli decyzję o wyjściu, podobnie zrobiłoby Sony i dziś byśmy słyszeli, że rynek gier się załamał, bo ludziom odechciało się grać, że wolą pograć na kiblu na komórce, albo oglądać filmy na netflixie, że to naturalne, bo konsola w pokoju? Kto to widział?! Szpeci astetykę wnętrza, a do tego trzeba siedzieć z padem, a nie leżeć jak przy oglądaniu serialu. Poza tym ludzie oczekują, żeby gry konsolowe kosztowały max 10$ bo tyle wydają na kino i 6x więcej? Kto to kupi! I jeszcze te konieczne akcesoria jak np. kierownica. I po co to? Przecież z ajfona można puścić gierkę na TV i pograć sobie w jakąś gierkę na komórki. Rynek gier zmarł, bo się czasy zmieniają. Nie było żadnego innego powodu! PROFESJONALIŚCI od badań rynku powiedzieli szefostwo MS i Sony jaka jest prawda i jak masz inne zdanie, to jesteś jakimś debilem, niedorosłym dorosłym, mentalnie dzieckiem, które płacze, że mu odebrali jakieś durne giereczki dla dzieci, hahaha. Mogę tak jeszcze dwie strony pisać analogie do tego co odpierdzielają z VR gamingiem, ale chyba starczy. Obecnie rak krawaciarskiego debilizmu zżera Sony. Jest za to szansa, że może przynajmniej Ubi splajtuje. To całe krawaciarskie raczysko musi się zniechęcić. Dla graczy lepiej jakby cała branża upadła i zaczynała bez uwagi wielkich megakorpo, bo inaczej to zaduszą nam to hobby w PiS Dudy.
-
Nie każdy pracuje w zawodzie bliskim tym sprawom (tester,handlowiec). Myślałem, że karty są dystrybuowane do testów, więc musi być jakiś dystrybutor. Dalej mi się nie chciało pomyśleć i tak jakoś wyszło Czyli rozsyłają przedstawiciele firm np. Gigabyte itp. tak? W każdym razie youtuber wspomniał, że karty muszą odsyłać, bo ten (ktokolwiek kto je dostarcza testerom) ma mało.
