Skocz do zawartości

VRman

Użytkownik
  • Postów

    5 142
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    4

Treść opublikowana przez VRman

  1. Pierwsze wyścigi nowej generacji, z grafiką na polygonach, w jaką miałem okazję zagrać. Gra była wspaniała, miała fajny arcade'owy styl graficzny. To coś tutaj nie tylko nie oddaje tego stylu w choćby 1%, ale dodaje jakiś inny, pasujący do Screamera jak pięść do nosa. Ale może przynajmniej nie wyjdzie z tego taka profanacje jak sequel Flashbacka. To mi nadal nie chce przejść przez klawiaturę: sequel Flashbacka. Przecież to brzmi surrealistycznie. Jakby taki sequel powstał, to by się stawało na baczność przy każdym wspomnieniu "Flashback 2". Shadow of the Beast podobnie - kompletnie zmieniony klimat. Prince of Persia - anime i klimaty fortnite'owo-Overwatchowe To są tak mądre decyzje jak pomysł, żeby z filmu w universum Batmana zrobić musica... a.. no tak. Za prawdziwy nextgen sequel Screamera 1 (ale nie remake S2, bo to ograłem do porzygu i mam dość do conajmnieij 2400r.) bym sobie dał palca odciąć, ale po tym trailerze nie podoba mi się nic a nic.
  2. 1. Jest mniej wku..rzająco infantylny od Mario. Tutaj zbiera mi się na pawie jak oglądam te cutscenki i jak spojrzę na tego robocika. W Mario wystarczy, że postać podskoczy i takie fale zimnej żenady się pojawiają na plecach, że jak będę grał, to chyba z wyłączonym dźwiękiem. O ile w ogóle się zmuszę kiedyś.. Gdyby stylistyka i ogólny vibe tej gry był inny, mogła z tego być najlepsza platformówka 3D od ok 2009r. To chyba właśnie ta infantylność i kształt postaci się najbardziej wydaje być kalką Mario czy innych Sackboyów, Kirbych itp. 2. Zapoznałem się z kilkoma recenzjami. Ponoć widać kunszt projektantów. Że jest masa fajnych i nowych pomysłów co chwilę itp. 3. Grafa nie jest krojona pod moc ala x360 z 2005r. 4. Fajnie wykorzystuje funkcje wibracji itp. z Dualsensa 5. O ile to na kogoś działa, bo ja przeszedłem tą darmową grę Astro dodawaną do PS5 i wibracje jak wibracje. Popierdółka bez znaczenia. Co do gameplayu Batmana - po prostu nie moja bajka takie nawalanie się, a reszta rozczarowała i wynudziła, bo poza nawalaniem się po pyskach to jest szukanie pierdół, które dla mnie nie było ciekawe, bo to samo było w grach na PS2, w których spędziłem dziesiątki godzin (tam się łaziło po mieście i zbierało jakieś butelki, latało na rozwijanej lotni itp. a tutaj zbiera się co innego i lata na pelerynie) Klimat spoko, przerywniki ciekawe, bossowie ładni graficznie i tak dalej, no ale oczekiwałem gry świetnej, myślałem widząc fragmenty latania, że poczuję się jak za dzieciaka, jak byłem pierwszy raz w kinie na Batmanie z Keatonem. Naprawdę chciałem, żeby mi się ta gra bardzo spodobała. A koniec końców się okazało, że gram w przeciętniaka i zbieranie pierdół/sekretów mnie kompletnie nudzi. Może jakby jeszcze za to coś dali fajnego, żeby to szukanie i zwiedzanie miało sens. Samo miasto też do zwiedzania niezbyt ciekawe. Większość najwyraźniej cieszyła się elementami, których ja za bardzo nie cenię i nie twierdzę, że to nie jest obiektywnie dobra gra. Ale fajnie się nadało jako przykład, że od gustu zależy tak dużo, że może nawet zamienić gry miejscami.
  3. edit: Aha, zwakacjowany, OK.
  4. Akurat Astrobot to gra naprwawdę dobra. Najlepsza w swojej kategorii od lat i jedyna naprawdę dobra z gatunku, która nie została skrojona pod niemoc Nintendo Switcha. Nie każdemu podejdzie. Mi też się nie spieszy, bo typowo japoński infantylizm psuje mi tą grę okrutnie. Ale obiektywnie jest wykonana na najwyższym poziomie, co wymagało u developera wyjątkowo wysokich kwalifikacji i talentu oraz podejścia do graczy takiego, jakie jest obecnie już bardzo rzadko spotykane. Stabilny framerate, porządna responsywność, brak durnej pogoni za pierdołami typu nowoczesne oświetlenie. Obraz w 4K wygląda świetnie, gra nie ma praktycznie miejsc, gdzie coś scina, design poziomów i gameplayu jest ponoć genialny, a do tego osobom, które takie pierdoły lubią, dano tu nawiązania do wszyskich ikon marki Playstation. Za co Batman Akrham City gameplayowo mnie okrutnie rozczarował i przez ponad połowę czasu się nudziłem i w końcu zmusiłem do ukończenia gry, ale w moim przypadku nie było to warte czasu. Idea mema za to dobra i trafna, tylko dobór gier dyskusyjny. Tymczasem ponoć Ubisoft już wynajęło ludzi mających zająć się sprzedażą firmy*, a w Sony ponoć się nagle obudzili z przemyśleniami typu "hmm... może wrzucanie wszystkiego do wora "live services" to nie najlepszy pomysł" Bioware ponoć dostało dotyk śmierci i Failguard na zawsze pozostanie ich ostatnią grą. Się porobiło... *Dawać dawać to bankructwo UBI, byle prędzej. Niech marki Rayman, BG&E, PoP, Far Cry trafią w lepsze ręce
  5. Już istnieją inne, nie wymagające kart NV, ale to inaczej działa.
  6. To akurat nie jest zagadka. CACHE odpowiada za postęp. Nawet 4060tce to jakoś pomaga ale właśnie dlatego w wyższych rozdziałkach, 4060ti potrafi przegrać z 3060ti. I tam było 192, nie 256bit Nic nie wiemy o konfiguracji chipu, pamięci i kontrolera pamięci. Testy tego typu są często kompletnie bezużyteczne tak jak któreś procki AMD, chyba Faildozer, nie zyskiwały wcale czy szły na 3.3GHz czy na 4GHz. Po prostu tak to skonfigurowano. Podobnie pierwszymi Athlonami, które po podkręceniu zegara nie zyskiwały nic, ale niższe OC ale z podbiciem FSB, to już co innego i spory zysk. edit: O, to przegapiłem. Dzięki za info. W takim razie 16GB wersje będą pewnie w cenie 4070 ale z gorszą wydajnością
  7. Niby fajnie, tylko jeśli to będzie architektura pod wszystko poza grami to może wyjść jak to w takich przypadkach bywa - pierwsze generacje Ryzenów zoptymalizowane pod słynne "wincyj rdzeniuf", ale kosztem tragicznego czasu dostępu do pamięci, albo pomysły typu rozbijanie rdzeni na 2 osobne segmenty. Teraz Intel zmienił kierunek w procach olewając potrzeby graczy i mamy katastrofajlną wydajność w nowych CPU co właśnie wyszły. Mimo wszystko to w końcu coś nowego, więc nadzieję mam. Żeby to było te +50% szybsze w rasterze od odpowiedników w serii 7xxx i conajmniej 100+% lepiej w PT i byłoby świetnie, ale pewnie będzie +10% gen-to-gen i ej aj.
  8. Nie byłbym taki pewien, czy 5060 albo nawet 5060ti dostanie GDDR7. A jak nie dostanie to będzie +0% względem serii 3xxx przy przejściu na 4xxx i np. +15% teraz. Razem mniej na DWIE generacje niż kiedyś się zyskiwało ze zwykłego OC Na szczęście ilość zabawy jaką daje nowa generacja nie wypadnie tak źle, bo co się pośmiejemy z memów w tym wątku to nasze Jak dadzą GDDR7 to cena przypomni kretynizm ceny 4060Ti.
  9. Cenowe porównania "jutuberów" do 3090ti to był największy idiotyzm. To jakby Nvidia wydała RTX 5095 z 5% wyższą wydajnością za 6000$, to też przy premierzy 6090 by chwalili, że 3000$ to szokująco wspaniała cena. Wyższa wydajność za dwa razy mniej! Wow! Przecież te 3090ti to był skok na łatwą kasę. BTW. Licząc do czasów, gdy 4090 kosztował 7500, jeśli RTX 5090 nie spadnie w swoim cyklu życia poniżej 9300zł jako cenie normalnej, dostępnej w wielu sklepach bez problemu, to mamy REGRES w wydajności perf/$. A nie spadnie, bo to za duży chip i NV ich nie zrobi tyle, żeby miało co tanieć. Tymczasem 4090 zostaje wycofana z rynku i nawet jej za te i tak za drogie 9000zł się już nie kupi. Ma ktoś porównanie TSMC N3e do tego na czym jest 4090 i 5090? Ploty mówią, że następny Radek ma być na N3E, ale widzę tylko porównanie do N5. Niby +15%, czyli jeśli 6090 powstanie i będzie na N3E, to jeśli pójdą w 512bit to będzie niedobór kart, a jeśli pójdą w 384bit, to będzie wolniej niż 5090. Czyli... bardzo prawdopodobne, bo ej aj i kto by tam na raster patrzył
  10. Filmik o tym, że Nvidia dobrze robi... od gościa z głosem sugerującym, że 3x krócej żyje niż ludzie tutaj grają w gry... To się nawet logicznie układa w całość. Za 10 lat młodzi głupcy będą przekonywać, że olanie local gaming na rzecz cloud gaming to świetny pomysł i nie ma co narzekać.
  11. https://www.roadtovr.com/somnium-space-raises-prices-on-vr1-lineup/ No, super. Goście się wywodzą zdaje się z tych co robili XTALa (VRgineers) i chyba im odwaliło, jak zobaczyli, że najbogatsi kupują. Moim zdaniem są debilami olewając graczy i skupiając się na fanach simów. Nikt headsetu VR z takim zwykłym FOV, zaczynającego się (na nasze, z VAT) od 16000zł nie kupi. Szkoda. To była moja ostatnia nadzieja na uniknięcie śmierci PCVR w okresie mojego growego życia. Liczyłem, że najtańsza wersja tylko na początku będzie za 10tys. zł, ale szybko rozkręcą produkcję na bardziej masową skalę i zjadą o 1/3 czy połowę, a potem jeszcze bardziej przy okazji premiery następcy. Albo że zrobią coś z human-FOV. Ale jak widać obrali inny kierunek. Wuj im w Dudę i krzyż na drogę. Od początku ten cały Artur wydawał mi się podejrzany i faktycznie, co innego gadał, a co innego zrobił. Pomijając to, że jest debilem, bo miał niepowtarzalną szansę zgarnąć wszystkich graczy PC VR dysponujących 1000-1500€ na headset, ale oczekujących jakiegoś minimum jakości i bezpieczeństwa gwarancyjnego. Tymczasem jest to: https://www.roadtovr.com/shuhei-yoshida-departs-sony-psvr/ Pisałem wczoraj, że ten gośc pewnie wie, ale nie powie, że PSVR2 udupili w ten sam sposób., co PS Vita - zawalając temat gier. Ale nie kojarzyłem, że to główny promotor VR u nich. Czyli jak odchodzi to pa pa VR na konsolach. Następcy PSVR2 nie będzie.
  12. Ta laska co trzyma niby wielgachną kartę jest po prostu wygenerowana. I szykujcie się, że za pół roku zobaczycie drugi CES. Teraz z corocznego będą robić dwa, ten letni będzie wygenerowany na podsawie poprzednich CESów + AI. edit: https://www.techpowerup.com/331233/nvidia-geforce-rtx-50-series-blackwell-features-similar-l1-l2-cache-architecture-to-rtx-40-series W sumie to samo. Technicznie to może i jest nowa generacja, ale praktycznie to poza AI/RT różnic zero.
  13. Zajebiste info, o ile tylko to odnosi się do rasteru, a nie nawalenia RT/PT/AI i "paczta jaki hajend, łooo!" Wait for Navi!
  14. Chodzi Ci o pomysł, aby dać wszyskie assety, kod i uruchomić localnie, natywny rendering danej gry aby gracz mógł pojawić się "w grze" na choć chwilę i zobaczyć ją porządnie? Nie. Czytałem o tym w wywiadzie ze 2 lata temu, że planują. I nic z tego nie wyszło. Za to jest teraz nowa technologia pozwalająca choć statyczne miejsca prezentować na zasadzie lekko podobnej do fotogrametrii, gdzie jest tylko część. Poczytaj o tym w newsach o nowych pomysłach Mety na kopiowanie miejsc. Oni jak zwykle idą nie tam gdzie powinni, ale tym razem "źle skręcił i dobrze trafił". Czyli robią żeby ludzie mogli swoje pokoje wysyłać znajomym, aby oni mogli się poczuć jak u owych znajomych, mająć świetnej jakości obraz w stereoskopowym 3D a nawet 6DOF, że możesz się przechylić czy zrobić jeden krok i nadal wszystko wygląda dobrze. Demko tego typu mogłoby mieć np. 1-2GB. To są żadne koszty za to eliminują ogromne straty wynikające z tego, że do 90% nie dociera możliwość zainteresowania się jakąś grą. Co mi po kupiastym filmiku z minigolfa w 60fps i 2D + kompresja? A postaw mnie w takim Babylon's Garden na minutę, pozwól się rozejrzeć i posłuchać. Albo w Cherry Blossom jak ktoś lubi klimaty Japonii. Daj pobyć tam chwilę, posłuchać muzy. I różnica jest taka: moja chęć zakupu gry po filmiku wynosi 40% Po demie w wersji "bycia tam" to już 100%. Są gry i doznania, których się nie da poprawnie zareklamować bez pełnego VR. Szczególnie dla początkujących to jest problem, bo nie potrafią sobie wyobrazić jak to co widzą na gównianym filmiku, wypadłoby w VR. Mogą nawet nie mieć pojęcia że dany typ rozrywki by ich bawił Ogólnie dema to jest PODSTAWA wschodzących rynków. Albo to albo masowe piractwo. Tak było zawsze i tak pozostanie. Bez tego świata nie podbiłoby ani Playstation 1, ani Amiga. Świat VR gamingu potrzebuje jak najwięcej skutecznych pomysłów na popychanie wszystkiego do przodu i zwiększanie liczby aktywnych graczy, dedykowanych graczy, bo zainteresowanie ludzi graniem w popierdółki kończy się tym, że po miesiącu przestają się interesować VR i sprzęt ląduje na półce albo na portalu sprzedażowym. Od 2 lat pokazujesz mi jednostkowe przykłady. A ja mówię: powinno, MUSI być tego kilkanaście/dziesiąt na rok. To inwestycja długoterminowa, która by się Mecie opłacała albo zaczęła mocno opłacać już teraz gdyby zaczęłi działać sensownie np. w roku 2018. Pokazujesz jedno czy dwa studia, nawet niech będzie 5. Jedna gra robiona 2.5r. to mamy... 2 gry na rok. No sorry, ale z takim zasilaniem to silnik VR gamingu daleko nie zajedzie. Powinno i MUSI być conajmniej 10 wspaniałych, dużych (albo przynajmniej zajebistych i uwielbianych przez dużą liczbę graczy, jak np. Minigolf czy Beat Saber) gier każdego roku, tak aby każdy, niezależnie od growego, wizualnego, gameplayowego gustu dostawał coś dla siebie. Do tego oczywiście duże gry third-party i masa innych kroków, o których rozpisywałem się niedawno tutaj i kiedyś na labie, więc nie będę pisał ponownie. OK, ale to nie ma nic do rzeczy. Taa. Apki do fitnessów, przymierzania ciuszków, kursów makijażu, albo gierki MR dla casuali. Chcesz się założyć? Nie wszyscy, ale na pewno więcej niż połowa, a obawiam się, że bardziej w okolicach 80-90%. Pokaż mi jakieś info o tym z ostatniego roku, gdzie jest powiedziane o VR, bo ja widziałem kilka, ale ZAWSZE było tam o non-gaming applications, czy MR, a w najlepszym razie jakieś socialowo-do-porzygu-infantylne pierdoły. No nie ma. Ale czemu? Bo Meta znisczyły PC VR swoimi czynami pomiędzy rokiem 2015 a 2025. Co do negatywnego podchodzenia to nie wiem gdzie. Ja widziałem pozytywne nastawienie. Gra jest jednak nie dla każdego. Sam ogram, ale ograłem już grę tego studia i ogrywałem Batmana: Arkham City, zwykłą grę na PC, nie VR i to nie dla mnie. Szczególnie walki wręcz mnie nie grzeją, a w VR wręcz tego nie lubię i mnie drażni. Gry typu box to już w ogóle kaszana, a sprawdzałem.. ekhem... wersje demo dwóch najbardziej polecanych na Questa 2. Tu powinno być jak w latach 1995/6 na Playstation. Hicior za hiciorem, zalew megahitów, aż portfelowi łzy polecą i żona/dziewczyna zagrozi rozłąką. Inaczej to nigdy nie "wystartuje". VR ma potencjał na rozkwit jakiego świat nie widział w branży rozrywkowej. To, że coś się w tym dzieje nie znaczy, że 99% potencjału nie leży w błocie. Mówisz o premierze najważniejszego dla graczy headsetu od 4 lat. Premierze, której jak psu buda należał się line-up 5 zajebistych gier. Pomijam nawet to, że znowu zapominasz o inercji. Inwestycje z roku 2021 w grach wychodzących w 2023-24 nie znaczą nic. Jakbyś obserwował wydarzenia i wypowiedzi w czasach PS Vita to byś to może lepiej zrozumiał. Ja już wtedy byłem wyzywany od pesymistów i przemądrzałych, a ja po prostu miałem doświadczenie i łatwość rozpoznania sytuacji. I miałem rację. Potem miałem tak samo rację analogicznie z PC VR w sensie META vs. PC VR. Potem miałem/mam/będę mieć rację odnośnie PSVR2. Poza tym napisałeś tam AW2, Batman. Do tego remake starocia i Metro które jest przeciętniakiem. Behemoth mam nadzieję spoko, jeszcze nie grałęm. Max Mustard to kaszana, która tylko z braku możliwości porównania do czegoś zajebistego nie wydaje się zła (a przynajmniej nie wydaje się zła innym, dla mnie to jakaś tania, gówniana, chińska podróbka dobrego platformera z ery PS2). B&S to staroć chyba z 2018r, choć wiem, wiem, dopiero teraz go ukończyli. Dalej masz Underdogs. No lipa panie. ZA MAŁO.
  15. Tak, ale mimo wszystko różnica ma wszelkie szanse wypaść tak: natywne 240Hz na 240Hz OLEDzie < natywne 120fps podbite do 480Hz dobrym algorytmem, wyświetlane na 480Hz. Obraz w bardzo szybkim ruchu jest obecnie tak strasznie popsuty, że nawet wady MFG mogą wydać się ogromną poprawą. Jeśli Mark R. z Blurbusters mi pisze, że bardzo mu się podoba to co widział na CES odnośnie MFG Nvidii, to ja się jaram Wolę widzieć w ruchu piękny statek koszmiczny, który akurat mi szybko się przemieszcza po ekranie, z kilkoma artefaktami niż rozmytą zupę w mniej więcej kształcie statku kosmicznego To jest potencjał. Pytanie ile z niego zostanie po ujrzeniu wad obecnego MFG. Tymczasem ludzie sami kombinują z MFG robiąc własne algorytmy nie wymagające nawet kart Nvidii. Idzie ku lepszemu. Nawet jak tym razem się nie uda, to pewnego dnia przekroczymy granicę "opłaca się to włączyć" na pewno. No może nie w porównaniu z prawdziwymi 500fps, oczywiście
  16. Trzeba kupić VR i rower stacjonarny i sobie potem jeździć po wirtualnych Alpach czy gdzie tam chcesz Zupełnie nie tak . Raczej tak: Generator z prawdziwych 120fps = DLSS Jakość Generator z prawdziwych 60fps = DLSS Wydajność Generator z prawdziwych 30fps = FSR na popsutym monitorze, po pijaku, z bólem zęba i teściową z walkizkami pukającą do drzwi Ilość dorabianych klatek nie robi różnicy tam, gdzie FG w ogóle ma sens, czyli im więcej klatek źródłowych. Za to docelowa ilość klatek na OLEDach to już różnica może być kolosalna i dać ogromną przewagę FG, ale bez OLEDa 480 rewelacji nie będzie. Na OLED 240 różnica będzie oceniania bardzo indywidualnie. Jeden się ucieszy, bo jest ogromna poprawa, a drugi powie, że poprawa owszem jest, ale nadal jest źle. Śmieszny żart, ale niestety nie masz racji kompletnie. Chief Blur Buster z blurbusters.com czyli Mark R. widział to w akcji i od lat ma poważanie wśród inżynierów pracujących przy monitorach czy u Nvidii i kilka dni temu mi napisał, że cieszy go, że Nvidia zdaje się korygować kierunek, wreszcie zaczynając dbać o jakość obrazu w ruchu. Poczytaj o tym co to image persistence. https://blurbusters.com/faq/oled-motion-blur/ a najlepiej kilka artykułów, cała kategoria tutaj: https://blurbusters.com/category/blur-reduction/ np. ten: https://blurbusters.com/faq/motion-blur-reduction/ MFG w połączeniu z poprawą degradacji obrazu (artefakty i nie tylko) to szansa na przełom. Znacznie większy niż przejście z monitora 60 na 120fps, ale nie w kwestii płynności. Nie w kwestii responsywności. W kwestii tego co widzisz w ruchomym obrazie. A co Nvidiowy marketing pierdzieli to inna sprawa. Ci desperacji co chcą używać FG ze źródłem w postaci prawdziwych 40fps niech sobie używają, ale zastosowania, wady i zalety nowego MFG są póki co bardzo mylnie rozumiane przez wielu ludzi. Mam nadzieję, że Mark wrzuci jakiś fajny artykuł na Blurbusters, gdzie wszystko fajnie wyjaśni i opisze, jeśli ten MFG się faktycznie uda. A jeśli się nie uda to i tak radzę nie skreślać samej ideii. Kiedyś się uda. W końcu interpolacja z np. 150fps to balanie prosta rzecz. Oglądałem filmy w 24fps z interpolacją na shaderach GTX 470 15 lat temu i bywało OK, oczywiście tam gdzie ruchu było niewiele. Tutaj mają nie tylko znacznie więcej informacji, ale i brak motion bluru obecnego w filmach i dodatkowe info jak wektory ruchu itp. Zrobienie tego porządnie po prostu nie może być niewykonalne jeśli się rozumie, że MFG poniżej 80fps nie ma sensu, ale przy 120fps (mowa o prawdziwych) i podbiciu do 480 to już zupełnie inna bajka. Z obrazem w ruchu jest tak, że liczy się często ta jego wada, która jest na tyle duża, że przykrywa inne. Np. OLEDowa prędkość kontroli zapalania/gaszenia pixeli niewiele pomoże w 60Hz bo przez tryb pracy "sample and hold" i tak w ruchu się nie zobaczy nic. Przy idealnym obrazie nawet brak myszki z 8000Hz polling rate może rujnować obraz w ruchu. Dlatego jest ogromna szansa, że używając MFG na źródle 120fps (do 480fps) zalety obrazu natywnego bez FG będą przykryte przez gorsze wady wyświetlania ruchu. I w drugą stronę - wady MFG mogą być, ale i tak obraz może sumarycznie wypadać w ruchu lepiej. I to znacznie lepiej, szczególnie w obecnej sytuacji, gdzie na procesory, które pociągną gry idące dziś w 100-150fps, tak, żeby w nich było 500fps, będziemy czekać albo w nieskończoność albo dobre kilka dekad.
  17. Spoko, rozumiem. Mi jednak bardziej chodziło o kondycję branży, całościowo, nie z punktu widzenia jednej grupy potencjalnych nabywców. Ja obserwuję i trzymam kciuki, żeby perf/$ się poprawiał. Cofanie się mnie wkurza nawet jak trwa tak krótko jak obniżka cen 7600 w okolicę opłacalności wycofywanych wtedy 6xxx o analogicznej wydajności. To nie powinno być tak, że po wyprzedaniu starego modelu, to co zostaje, pogarsza perf/$. I już nawet nie chodzi tylko o same działania AMD/Nvidii, ale też czynniki zewnętrzne. Ja kibicuję PC VR i żeby na trzeźwo móc mieć jakieś nadzieje na poprawdę, to sporo się musiałby zmienić na lepsze w cenach GPU. We wszystkich segmentach wydajnościowych, od x060 pod x090. Dlatego mnie to tak mocno interesuje i irytuje, gdy sprawy przybierają zły obrót.
  18. Aha, czyli chyba nie o tym samym piszemy. Ty o porównaniu do cen na premiery, a ja o tym jak wypada ta "nowa generacja" na tle starej. To może niepotrzebnie się Wam w dyskusję wtrąciłem. Moim zdaniem porównywanie do premierowych MSRP jest trochę mniej ważne od porównania realnego. To było przed nową generacją, a to jest teraz po nowej. Radki z najniższej półki chyba do dziś nie zaoferowały lepszego perf/$ niż to, co było przed premierą, choć poprawiło się sporo i były RX 7600 za ok 1000. Na premierę tych Radków wiadomo było, że tak się stanie (z 5080 nie ma takiej pewności, oczywiście) ale i tak "święte oburzenie" na taką a nie inną sytuację na premierę było, więc NV też się należy
  19. AMD ponoć miało wersję z dodatkowym chipem pamięci cache dla serii 7xxx. Teraz znowu jakiś idiota na YT przekonuje, że AMD planowało MCMa, ale dwuukładówkę anulowali, bo architektura to niewypał. W obliczu tej informacji zostało im tylko powiedzieć, że to specjalnie, że się koncentrują na rynku low-to-mid end z własnego wyboru. Osobiście nie sądzę, bo youtuber choć popularny, to jednak kilka razy już wypadał na bandę ze swoimi teoriami. Niezależnie od tego jaka jest prawda, naszła mnie taka myśl: A co jeśli AMD miało świetne karty w rasterze, ale uznało, że się nie opłaca, bo gracze będą nakręceni na RT i AI tak mocno, że to zignoruję i przez to te karty odniosą klapę? W sensie, że nikt nie kupi kart AMD za 6000zł jeśli na nich nie dostanie topowego AI i przynajmniej porównywalnego PT. Ciekawie by było jakby jakaś karta AMD z 600W TDP nagle się okazała mieć raster równy 4090, ale w cenie np. od 6500, gdy 5080 zaczyna się od 5000. Ciekawe czy nie ominęła nas szansa na całkiem dużą poprawę sytuacji w high-endzie, jeśli chodzi o czysty raster. Kurtas mi na tyłku wyrośnie, jeśli w takiej sytuacji NVidia by zadbała o sensowną dostęność. Nie widzę żadnych szans na cokolwiek innego niż "przykro nam, nie mamy akurat żadnych kart" i linki do stron producentów niereferentów. Przecież już bywało, że najbardziej opłacalną wersję 4090 była ta ze strony Nvidii. Eee, i co z tego Przed premierą 5080, 4080S było pomiędzy 4500-5000zł. Jak potwierdzi się, że jest całe kilkanaście % szybciej to będzie śmiesznie jeśli faktycznie będzie u nas ponad 6000. Ale ja nadal mam nadzieję, że coś sensownego w MSRP jednak będzie powiedzmy... w ciągu miesiąca od premiery. Bo im dalej tym więcej viralowego info o tym, że w rasterze jest delikatnie mówiąc bez rewelacji i wtedy może sklepy nie będą miały wyboru, tylko wyłączyć "Janusz mode". Przynajmniej zapijesz smutki Natychmiast zacznij go zagłuszać! Bo jak przejdzie do tematu w co byś na tym grał, to już po Tobie. Koniec. Przegrałeś. Już nie odpuści ;]
  20. "too late, too little" Niesety nie wszystkie. Duuużo mniej niż wszystkie, bym powiedział. Nie, myślę o miejscach w przestrzeni wirtualnej, w których się znajdziesz po odpaleniu dema. W pełni renderowanych na żywo na silniku gry. Pokaż mi na przykład jak wygląda pogranie w minigolfa na kilku miejscach ze dwóch mapek. Pokaż mi piękne widoki, pozwól poczuć klimat danej miejscówki w pełnej jakości a nie przed odtwarzanie video w ułomnej jakości. Teraz wchodzą techniki, które pozwolą ten problem rozwiązać inaczej, taniej dla Mety, ale to i tak powinno być standardem w roku 2016, a nadal nie jest. Podobnie jak ogólnie video. Brak materiałów 3D 90fps to porażka, ale wywodzi się właśnie z olania PCVR i skupieniu się na Gear VR, potem Oculus Go, potem Quest 2, potem Quest 3. Powooli się zbliżamy do momentu, gdzie sprzęt mobilny sobie poradzi z materiałem 3D 90fps w sensowny sposób, ale to też powinno być rozwiązane od samego początku, budować rynek, zapoznawać ludzi z jakością takiego poznawania nagrań video itd. Właściciel platformy = władca platformy. Mają możliwości, żeby to wymusić. Np. "nie naprawiliście przez rok - wywalamy waszą grę ze sklepu aż naprawicie". Proste i skuteczne, ale na pewno są lepsze metody zapewnienia, że takie wtopy nie będą miały miejsca. Tylko o czym my w ogóle mówimy, skoro temat dotyczy Questów, gdzie pamięć flash ludziom masowo pada w Quest 2kach, a użyanie headsetu gdy jest końcówka miejsca to jak chodzenie po polu minowym. Meta tylko wyświetla raz komunikacić, że kończy się miejsce. Ale jak przeciętny użytkownik ma wiedzieć, że to jest niebezpieczne? Ja myślałem, że najgorsze co się może stać, to błąd zapisywania nagrywanego video. Do tego ta nieszczęsna aktualizacja niedawno, ukatrupiająca wielu ludziom sprzęty. Ogólnie jak na to z szerszej perspektywy spojrzeć to jest skandaliczny bajzel i facepalm. To, co opowiadał John Carmack też niestety dokłada cegiełkę. Po pierwsze inercja. To, że Meta 3 lata temu bardziej niż teraz wspierała gry, nie znaczy, że obecne podejście się nie pogorszyło. Poza tym mówisz o ilości gier, która jest moim zdaniem wielokrotnie za mała. Już pomijając, że 2/3 potencjalnych zainteresowanych nawet tego kijem nie dotknie, bo nie chcą np. się przesiadać z grania na PC w 4K na granie na mobilnym VR, z niską rozdziałką i światami biednymi w geometrię i tekstury tak, że się przypomina często późne PS2, albo najwyżej blisko PS3. Tu powinno być 5 megahitów (i to nawet nie stricte finansowych, ale w sensie odbioru i zadowolenia graczy) na rok. Rok w rok. Jeden AWII czy Batman na rok wiosny nie czyni. A co jak akurat ktoś nie lubi gatunków w których są te dwie najfajniejsze gry danego roku? Tu powinna być cała para naprzód. Tu powinno aż huczeć od pędu rozwoju. Przecież to jest ten etap VRu, na którym były kiedyś sprzęty 8bit, potem sprzęty 16bit, potem PS1 i gry oparte o polygony. Tu wszystko już jest, tylko trzeba tego nie spierdzielić, co niestety z wielkim sukcesem robią niechcący kolejne i kolejne wielkie korpo. MS - obiecali VR dla Xbox One X i dupa. Ruszyli Windows MR... I dupa. Sony dobrze zaczęło i w momencie gdy mogli rozkręcić to w rekordowym tempie, kompletnie olali temat (gdzieś w okolicach 2019-2021). Przecież z PSVR1 podejście mieli wzorowe i pięknie rozumieli czego potrzeba, żeby to VR "zażarło". Tylko że niestety procesor PS4 to kupa a tracking oparty o PS MOVE psuł strasznie mocno odbiór. I jeszcze ten screendoor effect na wyświetlaczu. Pikseloza. Teraz nadchodziło PS5 i wszystkie najwięsze problemy można było usunąć. Tu trzeba było zdecydowanie dać "cała para naprzód!" w 2018r. i startować z PSVR2 razem z debiutem PS5. Teraz Meta wysyła bardzo niepokojące sygnały od ponad roku. BTW. Z Sony odchodzą ludzie którzy przypadkiem nie pochwalają nowego podejścia z pomysłami typu "Walić exy, dawać wincyj gier live-service" To tak, jakby ktoś miał jeszcze wątpliwości czy moja wczesne i bardzo ponura analiza sytuacji przy starcie PSVR2 może jednak się miała nie sprawdzić. Kolejny sygnał, że tam się przesuwa z podejścia "jesteśmy Japończykami, rozumiemy gry i świat gier, dzięki temu od lat 90tych robimy konsole odnoszące wielkie sukcesy" na "tu jest pan Smith i on od teraz będzie mówił jak ma być, się zna na prowadzeniu wielkiej amerykańskiej korpo i wie jak maksymalizować zyski. Na grach się nie zna, ale to nie szkodzi, w końcu to zabawki. Się zatrudni jakieś tam analizy, badania i starczy." edit: o, proszę. Szycha która właśnie odeszła z Sony mówi tak: Założę się, że taki gość jak on dobrze też rozumie, że to samo już zabiło PSVR2, ale o tym nie wolno mu publicznie jeszcze mówić. Najpierw musisz dać graczom bibliotekę gier dla której masowo pobiegną kupić sprzęt, i rozwiać ich obawym, że gier na dalszym etapie sprzętu będzie za mało. PRowe pierdu-pierdu "Sprzęt XYZ jest dla nas bardzo ważny i zamierzamy go w pełni wspierać" gówno daje. Może na casuali to działa, ale jestem pewien, że 80% osób zainteresowanych kupnem PSVR2 odpuściło zakup, bo śledziło temat, dowiadywało się, wymieniało opinie na forach itp. To core gamers. Oni nie słuchają pierdzielenia marketingowców, tylko patrzą realnie. Szczególne jak mowa o firmie Sony, która ma w swej historii wręcz legendarnego faila z PSVita właśnie. Gracze pokochali ten sprzęt. Miał on potencjał na wielki sukces jak Nintendo DS, ale zabrakło gier i wiary wśród graczy, że tych gier będzie dużo. I sprzęt zdechł w niesławie, zapisując na kartach historii do dziś wyszydzane kłamstwo "nie no, wcale nie opuściliśmy Vity, patrzcie - jeszcze w tym roku wyjdzie kilka gierek. No weźcie no, kupujcie, my serio nie zamierzamy tego porzucić."
  21. Zmień temat swojego posta z AR/MR/XR na mobile VR, cofnij się do roku 2015-2017, wejdź na forum Oculusa i znajdziesz dziesiątki wypowiedzi niemal co do słowa identycznych. W 2019r. to Valve wydało wielką, porządnę grę z tych, na które gracze najbardziej czekali. A gdzie była Meta? Dlaczego nie było 2-3 takich gier w każdym roku poczynając od 2016? Meta w tym czasie skupiała się na mobile VR i tak niestety bywa, że wybrany z laserową precyzją kierunek krawaciarzy zafiksowanych na [tu wstaw to, na akurat jest szał w branży] często sprawia, że wszyskie inne kierunki nie otrzymują minimum wymaganego wsparcia i szybko dążą do kompletnego załamania. Podam przykład: Developerzy ostatnio są oddelegowywani do robienia gier MR albo wręcz robienie aplikacji niegrowych. To zupełnie inny typ zabawy. Dla większości prawdziwych graczy, znacznie gorszy. A jednak developerzy odsuwani od prac nad grą dla PC albo teraz nad grą VR-only, sprawiają, że świat traci okazję pogrania w to, co by tworzyli w tym czasie gdyby nowy kierunek ich nie zabrał i nie skreślił z planszy "developerzy robiący dobre gry na VR". Studio developerskie nie może się tak po prostu skserować, żeby nowy kierunek nie psuł możliwości. I jeszcze gdyby to było odwrotnie: gry jako główny kierunek, a inne jako podrzędny. Wtedy bym zgodził się z argumentem, że problem jest nieduży. A jeszcze kasa. Moim zdaniem chęć inwestowania kasy w gry VR u Mety jest 10x mniejsza od inwestowania w cokolwiek innego, co tylko łączy ze sobą to, że to dla okularów/headsetów. Są jeszcze efekty pośrednie - zakłócenie pewnego minimum aktywności całego rynku, całego świata gier VR. Musi być odpowiednia siła graczy, żeby dana początkująca gałąź rozrywki mogła się rozwijać. Ja obserwowałem wydarzenia w świecie gier od 1990r. Trochę się naoglądałem tego co potrai zmienić w historii danego sprzętu/platformy porządny strumień zachwycających gier, a co potrafi zrobić jego brak. Na premierę PSVR 2 mówiłem, że to bardzo źle wygląda. Niestety od tamtej pory jest gorzej z każdym rokiem i moim zdaniem platformę zabiło Sony w dniu premiery i to jest jak raz uruchomiona lawina. Tego już się nie zatrzyma. Lawiną jest brak działań Sony, które by pokazały graczom, że bezpiecznie jest Sony zaufać kupując PSVR2, bo nie ma obaw o bardzo mocne wsparcie dobrymi grami, Nawet bijące rekordy popularności sprzęty Nintendo miewały fatalne początki i źle to wyglądało. Natychmiast jak pojawiło się więcej bardzo dobrych gier i silne zapowiedzi, los sprzętu się odmienił (niemal cudem, na tym etapie jest to bardzo trudne i Nintendo albo miało falstart i omal nie zadusili swojego nowego sprzętu falstartem, albo widać połapało się bardzo szybko, skoro tworzenie gier to 1.5-3 lata, a zdążyli) Sony nie zdąży. Meta też może nie zdążyć. PC VR już skarłowaciał, PSVR2 było skazane na szybki zgon już na starcie, a teraz to grozi standalone VR. Następne Questy mogą mieć bolesne kompromisy w obszarze VR, bo AR/MR/XR dostało priorytety. Weźmy historię: kamerki do passthrough nie są za damo. Za nie mogliby choćby dać używalny headstrap. Opracowywanie handtrackingu też kosztowało miliony, a można to było spożytkować lepiej z puntku widzenia graczy. Już nie mówiąc nic o tym całym debilizmie z Metaverse, żenującymi awatarami, masą pracy jaką w to wtopiono, o czym wspominał John Carmack. Załóżmy, że na koniec tego roku wychodzi rewolucja w soczewkach i ekranach. Za grosze można mieć FOV pokrywający 100% ludzkiego pola widzenia. A do 2040 Meta nie wydaje niczego co by z tego korzystało, bo np. porzucili robienie sprzętów o kształtach mniej przypominających okulary niż Bigscreen Beyond czy wręcz te okularki Rayban. Także jak widzę tłumy korpokrawaciarzy biegnących z wywieszonymi jęzorami za jakąś modą, to się mam prawo obawiać. Mam prawo wręcz być przerażony. Zastosowania sprzętu typu HMD do czegoś poza grami to spoko sprawa i każdy ma prawo to bardziej cenić niż gry VR. Przecież nie bronię Ale tutaj jest wątek o VR i ja wyrażam opinię osoby, która na granie VR jest nakręcona milion razy bardziej niż na to, co AR/MR/XR może dać dać światu. Niedługo będzie 40 lat jak po zobaczyłem w akcji pierwszą grę udającą wyścigi. VR to to, o czym marzyłem całe życie, taka ostateczna forma największej pasji życia. Są ludzie którzy mają różne hobby i ludzie różnie do hobby podchodzą, w różnym stopniu się w nie wkręcają itp. Ja w latach 90tych grałem w gry 3D, interesowałem się tworzeniem grafiki 3D, byłem zafascynowany stereoskopią (prawdziwe 3D). 20 lat temu już miałem za sobą setki jeśli nie tysiące godzin ograne w stereoskopowym 3D. Całe obecne VR to jest nic w porównaniu z VR, które technologicznie mogłoby już dziś być dostępne. Ja wiedziałem sporo o tym, czym jest VR zanim jeszcze pierwszy raz miałem okazję sprawdzić na żywo. Bawiłem się w przemyślenia i symulacje. Dzięki 3D Vision wiedziałęm czego się spodziewać po pradziwym 3D w VR i po znacznie większym FOV. Testując Rifta DK2 zrobiłem sobie symulację śledzenia pozycji dłoni, bo były zapowiedzi kontrolerów typu Touch - po prostu ruszałem ręką tak aby ruch wirtualnej ręki się pokrywał z tym prawdziwym. Już wtedy mogłem sobie przez to łatwo wyobrazić, że śledzone kontrolery dadzą w VR sporo. Teraz też potrafię dostrzec więcej w VR gamingu znacznie lepszym niż ten co mamy. Załóżmy, że za 5 lat nadal będą wychodzić jakieśtam giereczki na VR, i jakieśtam headsety, których jedną z mniej istotnych kategorii jest VR. Np. okularki ala Rayban z dodaną opcją podpięcia kontrolerów i zakrycia światła z zewnątrz poprzez obudowę zasłaniającą wokół oczu. Ludzie którzy mają inne oczekiwania, bo albo nie grają dużo w VR, albo im pasują jakieś np. wirtualne granie w Monopoly z rodziną, mogą się kłócić "Ale co ty gadasz, przecież VR gaming wcale nie umarł, zobacz ile wczoraj grało milionów osób w livingroomCrafta (taki Minecraft ale MR i masz swój świat unoszący się nad stołem, z możliwością rozbudowy na pobliskie kanapy)" Ale dla mnie to nie będzie VR gaming. Dla mnie w takiej sytuacji, z jedną grą na 7/10 na 2 lata i jedną 9/10 na dekadę, to będzie hobby, które wzięło i zdechło.
  22. W realiach, w których producenci czasem w obrębie tego samego modelu karty robią wersję "v2" i pogarszają jakość, to zdecydowanie lepiej nie polecać niczego przed publikacją jakichkolwiek testów.
  23. https://www.roadtovr.com/meta-plessey-announce-super-bright-high-efficiency-red-microled-an-important-piece-in-all-day-ar/ Sygnał z niebios numer 1054, wskazujący co jest obecnie celem działu cośR w Mecie Chyba się nie da, bo od dawna nie oferują na stronie, ale mogę się mylić. Spróbuj na Ceneo. Quest 3S to w zasadzie taki Quest 2 + gorszy tracking, ale brak ringów i lepszy w śledzeniu dłoni (po prostu inna pozycja kamer i już o śledzeniu kontrolerów nad głową niestety możesz zapomnieć, co boli mocno w grach typu Ark-Ade ) plus elektronika z Q3, plus lepsze passthrough i support dla mixed reality. Za to wycięli bardzo boleśnie port mini-jack dla audio. Reszta została. Ekran jest dokładnie ten sam i akcesoria z Q2 poza kontrolerami też pasują.
  24. Kolega robi w firmie od mebli. Rzeczy warte dosłownie 3000zł sprzedają czasem za 12000. Czemu? Bo kupują za tyle, to po co sprzedać za mniej. AIB widzą bicie rekordów zysków u Nvidii i zdają sobie sprawę, że na samym GPU pewnie Nvidia kroi więcej niż te 3000zł zysku, to oni mają być gorsi? Szczególnie, że ludzie za tyle w szale crypto kupowali 3090tki. To, że Kurtas zadzwoni do MSI czy Asusa z opierdzielem i wymusi obniżki jest tak realne jak to, że następne karty od Intela w ciągu 2 lat pobiją rtx 5090 w grach.
  25. Może nie. Może źle założyłem, że nikt by nie patrzył na karty za 12500 jeśli ta za 10500 też jest OK. Tylko, że wtedy 4090 dawała +70% wydajności względem 3090 i 40-50% względem 3090Ti i to naprawdę, a nie z drobnym druczkiem dopisanym "tylko w przypadku blablabla". Dawała też pierwszą generację kart, na której da się od biedy pograć z PT, bo 3090 jest na to za krótka. Do tego była wyceniona na 1599$ a nie 1999$. Wiem, że to nie powinien być post skierowany do Ciebie, ale Kurteczki jakoś nie widzę na forum PS. Fajnie wyszło tym, co przy cenach 7800zł za niezły model 4090 mówili "ee, lepiej poczekam do nowej serii". Tylko z 5090 będzie gorzej z obniżkami, bo chip większy, i parcie na AI u Nvidii większe, na pewno mniej wafli alokowanych pod to, co zresztą widać po tym, że GPU jest mocno przycięte (żeby nie dać więcej niż 16MB cache'u ponad 4090.. eh... )
×
×
  • Dodaj nową pozycję...