Na samą likwidację przywilejów jest już za późno. To zdecydowanie za mało przy dzisiejszej demografii która od wielu lat jest niska ale rządzący całkowicie ignorują ten problem tak jakby go nie było. Nie istniał.
Podobnie z energetyką, ogrzewaniem, służbą zdrowia. Tylko system emerytalny i demografia są dużo poważniejszymi problemami.
A sama eutanazja lub śmierć trochę za mało. Powinni pracować minimum do 70 roku życia. Jak ktoś umrze wcześniej to wyciągnąć z trumny i zagonić z powrotem do roboty żeby do 70 dociągnął.
od lat 90tych mamy same niże demograficzne z lekkimi wzrostami i późniejszym dużym spadkiem. Nie ma kto utrzymać ostatnich wyżów demograficznych a rządzący są w takim wieku że ich nie interesuje co będzie za dekadę.