Tu już wchodzimy w niuanse:
Jak do 30 roku mieszkał z rodzicami, i rodzice też pod wpływem wsiadali za kółko ~> w idealnym świecie rodzice też powinni być w pewnym stopniu odpowiedzialni.
Zgadzamy się z tym, że wychowanie dziecka to nie jest one and done. Na 18 się nie kończy, często to jak te pierwsze 18 ‘poprowadzimy’ sprawia, że dziecko i w wieku 50 lat pyta rodzica o rady i wzoruje się na rodzica wyborach.
dlatego jeżeli rodzic tworzy wzorzec gdzie prawo można łamać, nie ma za to konsekwencji, są jawne kasty (spoko jak komuś coś zrobisz bo tatuś jest lekarzem, prawnikiem czy radnym, jakoś się to wyprostuje) to tak, powinien być pociągnięty do odpowiedzialności.
Nie no oczywiste, że tutaj musiałaby być weryfikacja a nie osąd jakiegoś randoma jak ja z neta. Ale fakty które znamy w tej sytuacji sugerują że jednak wzorce bycia patusem wyniósł z domu.