-
Postów
154 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
4
Treść opublikowana przez DyndaS
-
Jestem w oczekiwaniu na wycenę rzeczoznawcy z PZMOTu. Koszt takiej wyceny to 650 zł. Ale... Dzisiaj otrzymałem stanowisko od uniqa na moje z 14 stycznia, gdzie ich ilość manipulacji i absurdów nie zna granic. Twierdzą dalej uparcie, że poprawnie wyliczają wartość dla konkretnie mojego motocykla zgodnie z VIN. Jednak każdy kosztorys czy wycena tyczy się nieprawidłowego modelu co nawet potwierdza oznaczenie RH12 czy różnica w cenie wyświetlacza. Przyjmują wartość bazową dla motocykla 17 miesięcznego, który od pierwszej rejestracji co sami przyznają miał 6 miesięcy, ale... To wreszcie nowy, 6-miesięczny, czy może 17-miesięczny?
- 16 odpowiedzi
-
- motoryzacja
- ubezpieczenie
-
(i 5 więcej)
Oznaczone tagami:
-
@GordonLameman Dodzwoniłem się wreszcie do rzeczoznawcy z PZM. Tak wstępnie przez telefon mi wyliczył wartość na dzień szkody 39 800, gdzie uniqa licząc po niepoprawnym modelu i przyjmując bazę dla motocykla 17 miesięcznego po ostatniej korekcie 34 800. Trzeba czekać aż mi wyśle papiery i od razu leci to do UNIQA oraz RF. Tak swoją drogą w piątek do doradcy RF mi się nie udało dodzwonić. Dzisiaj, a to 3x w tygodniu po 4h, to jak zadzwoniłem od razu po 10, to 13 w kolejce i po 3 godzinach ponad dopiero udało się połączyć.
- 16 odpowiedzi
-
- motoryzacja
- ubezpieczenie
-
(i 5 więcej)
Oznaczone tagami:
-
@Qrdello Nie ma szans jeśli wychodzi szkoda całkowita, bo jak by przyjęli poprawny model uwzględniając cenę wyświetlacza, to by im całka wyszła zapewne tak czy inaczej.
- 16 odpowiedzi
-
- motoryzacja
- ubezpieczenie
-
(i 5 więcej)
Oznaczone tagami:
-
@duniek 1100 jest z katalogu, a reszta dodatkowo domontowane, to wydech, ppf, crash pady, a w tym te na obie osie. No i tak przy okazji powiem, że jak myślałem, iż te na osie to atrapa, a w tej sytuacji pod kątem wizualnym uratowało przód, a dokładniej zawias i zacisk. Wygięło najzwyczajniej pręt i zerwało gwint, ale swoje zrobiło. Ogólnie w moim przypadku najgorsze jest to, że wyliczasz im w pismach ich manipulacje oraz perfidne wały, a nieszczególnie sobie z tego cokolwiek robią. Jak trzeba będzie iść do sądu, to ich solidnie pocisnę w związku z naruszeniem dóbr osobistych.
- 16 odpowiedzi
-
- motoryzacja
- ubezpieczenie
-
(i 5 więcej)
Oznaczone tagami:
-
@GordonLameman Tak, myślałem. Aczkolwiek jak dzwoniłem po tych z pzm, to albo nikt nie odbiera, albo nie ma czasu, albo nie pracuje Może i nie mają, ale te motocykle się różnią, gdzie też i ceną niektórych części i tu perfidnie widać liczenie po złym modelu. Mało tego... ta wycena 19 100 wedle tego co rozmawiałem telefonicznie z rzeczoznawcą który u mnie był, było na podstawie wyceny tego w ASO zapewne po VIN. Dlatego tu już jest tym bardziej ciekawe, dlaczego nawet na tym etapie, cena naprawy była liczona na podstawie niewłaściwego modelu. @NotQuite Problem z RF jest taki, że obecnie czas oczekiwania aby cokolwiek sam wysłał to 2-3 miesiące. Teraz zresztą dzwonię, to jestem jedynie 18 w kolejce
- 16 odpowiedzi
-
- motoryzacja
- ubezpieczenie
-
(i 5 więcej)
Oznaczone tagami:
-
@gotrunks Mam AC, a nawet GAP, ale jako, że nie mam wliczonych akcesoriów, to korzystanie z AC jest bez sensu w tej sytuacji. No to jest przejmowanie obowiązków likwidatora, ale wiesz, tutaj sporo uszkodzeń, gdzie tych konstrukcyjnych wizualnie tak nie było jakoś widać. Także bez geometrii, to wróżenie z fusów. Akurat u mnie to tak czy inaczej szkoda całkowita.
- 16 odpowiedzi
-
- motoryzacja
- ubezpieczenie
-
(i 5 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Cześć wszystkim, Chciałbym się podzielić z Wami historią mojej „likwidacji szkody” w ubezpieczalni UNIQA, która powoli zmienia się w sprawę dla prokuratora oraz KNF. Chodzi o absurdalne manipulacje kosztorysem i modelem pojazdu oraz powoływanie się na aukcje, które nie istnieją. Żaden z kosztorysów naprawy, ani żadna wycena wartości pojazdu przesłana przez ubezpieczyciela, nie dotyczy mojego motocykla. Mimo wielokrotnego informowania UNIQA, że mój model to RH24, oni uparcie opierają wszystkie wyliczenia na starym modelu RH12 1. Wypadek (październik 2025): Pewien jegomość postanowił wymusić pierwszeństwo, wyjeżdżając dosłownie kilka metrów przede mną. Sprawca ukarany mandatem, wina bezdyskusyjna. Tydzień później zgłosiłem szkodę z OC sprawcy. Mój motocykl to nowa Honda CB750 Hornet (model 2025, polift o oznaczeniu RH24 wyprodukowany w 2024 r.). W dniu wypadku miał zaledwie 6 miesięcy. Cena bazowa dla tego motocykla to 35 000, a dołożone akcesoria z montażem to kwota ~8000 zł. 2. Pierwsza wycena "na szybko" (metoda na zdjęcia): Zlecona przez UNIQA zewnętrznej firmie. Rzeczoznawcy, nie widząc maszyny na oczy, wyliczyli naprawę na 10,5 tys. PLN. Już wtedy wiedziałem, że to żart. Oczywiście nie uwzględnili, że to polift (RH24), tylko klepali kosztorys pod stary model. Wiedziałem, że same części kosztują blisko 20 tysięcy, więc pozwoliłem sobie odrzucić tę "jałmużnę". 3. Druga wycena i „promocja” na geometrię ramy: Rzeczoznawca w końcu przyjechał, pogapił się, porobił zdjęcia i pojechał. Jakiś czas później UNIQA przysłała mi nową kalkulację na 19 100 PLN. I tu się zaczął cyrk: Geometria za grosze: Wpisali mi w kosztorys 650 zł za pełną geometrię laserową motocykla. No fajnie, tylko że wcześniej obdzwoniłem serwisy i taka usługa kosztuje realnie 1500 zł. Już na starcie chcieli mnie orżnąć na prawie tysiaka na samym sprawdzeniu, czy motocykl w ogóle nadaje się do jazdy. Model RH12 vs RH24 (czyli jak zrobić ze mnie idiotę): To jest najlepsze. Cały ich kosztorys bazuje na starym modelu Hornet (RH12), a ja mam polifta 2025 (RH24). Różnica? Choćby w wyświetlaczu. U nich w papierach stoi 1612 zł, a do mojego modelu ten licznik kosztuje 5240 zł Wniosek: Na samej geometrii i jednym głupim wyświetlaczu pomylili się o jakieś 5 tysięcy na moją niekorzyść. A to był dopiero początek ich „pomyłek”. 4. Akcja z geometrią i „organizuj się sam”: Tutaj UNIQA przeszła samą siebie. Pomimo dwukrotnych próśb, żeby zorganizowali transport motocykla na tę geometrię. Odpowiedź? „Nie będziemy nic organizować, sam sobie ogarnij”. No to znalazłem transport i serwis, wysłałem im cennik i prośbę o potwierdzenie, że zwrócą kasę. I co? I cisza. Milczeli przez dwa tygodnie, mimo że znali dokładny termin badania. Dopiero jak napisałem im maila jako „PILNE” – bo motocykl miał być odebrany za kilka godzin – odpisali tuż przed samym odbiorem. Tekst w stylu: „nie będziemy akceptować cen wyższych niż średnia rynkowa”. Typowe zastraszanie na ostatnią chwilę, żeby wzbudzić u mnie wątpliwość, czy w ogóle odzyskam te pieniądze. Chcieli, żebym wymiękł i zrezygnował z badania geometrii. Ostatecznie kasę oddali, ale dopiero po prawie miesiącu od wysłania faktur, chociaż miało być „niezwłocznie”. Oczywiście okazało się, że rama, zawieszenie oraz układ kierowniczy są krzywe. 5. Protokół "Szkoda Całkowita" – czyli jak zmanipulować 44 500 PLN: Jak tylko zobaczyli wyniki geometrii, UNIQA nagle "nauczyła się liczyć". Wjechali z nowym kosztorysem i wyliczyli wartość naprawy na bagatela 44 500 PLN. Tyle że ta kalkulacja, tak samo jak poprzednie, nie ma nic wspólnego z moim motocyklem. Dalej uparcie wyceniają wszystko na modelu RH12 zamiast moim RH24. Ale to nie wszystko. Żeby na pewno wyszła im szkoda całkowita, zaczęli dopychać kosztorys kolanem: absurdalne zawyżanie kosztu niektórych części oraz wliczanie takich, które nawet nie wymagają wymiany na kwotę ponad 8000 zł. Czyli z jednej strony pompują koszty pod całkę, żeby ubić naprawę, a z drugiej strony wyceniają wszystko na starym modelu, żeby zaniżyć wartość rynkową, od której liczą wypłatę odszkodowania 6. Wycena wartości motocykla – kreatywna matematyka UNIQA: Tutaj już poszli po całości. Mój Hornet to model RH24 (rok modelowy 2025), wyjechał z salonu 6 miesięcy przed dzwonem. Co robi UNIQA w wycenie wartości pojazdu na dzień szkody? Postarzanie o rok: Przyznają w piśmie, że motocykl ma 6 miesięcy, ale do bazy Info-Ekspert przyjmują wartość bazową brutto dla pojazdu 17-miesięcznego. Potem próbują to „prostować” jakimiś śmiesznymi korektami za pierwszą rejestrację, zamiast po prostu przyjąć właściwy model i rocznik. Model RH12 vs RH24: Dalej uparcie trzymają się starego modelu, mimo że to inne moto (licznik, lampa, zawieszenie). Akcesoria (teraz je widzisz, teraz nie): To jest hit. Jak trzeba było dobić koszty naprawy do szkody całkowitej, to akcesoria bardzo chętnie wliczyli (żeby kwota naprawy była jak najwyższa). Ale jak przyszło do wyliczenia wartości motocykla przed szkodą, to o akcesoriach nagle „zapomnieli”. 7. Aukcja-widmo i „pomoc” w sprzedaży: UNIQA w piśmie o szkodzie całkowitej stwierdziła, że wrak jest wart 21 350 PLN. Skąd ta kwota? Powołali się na aukcję i jej numer. Napisali mi bezczelnie, że mam się skontaktować z platformą Carrot, która rzekomo „pomoże mi w sprzedaży” i że dostanę te 21 350 zł. Zaznaczyli, że oferta jest ważna 14 dni. No to skontaktowałem się z Carrot. Wynik? Carrot o moim motocyklu nic nie wie. Nigdy nie był u nich wystawiony, nie mają go w systemie i nie mają pojęcia, za ile mógłby się sprzedać. Wnioski są porażające: Oferta zakupu, którą UNIQA przedstawiła jako pewnik, była ordynarną fikcją. Wartość wraku została napompowana do granic absurdu (ponad 21k za moto z krzywą ramą i zawieszeniem oraz licznymi innymi uszkodzeniami), tylko po to, żeby odjąć tę kwotę od i tak zaniżonej wartości rynkowej motocykla. Podali lewy numer aukcji w oficjalnym dokumencie, licząc, że nie sprawdzę tego u źródła. 8. Odpowiedź po miesiącu i „wybiórcza ślepota”: Po miesiącu raczyli odpisać, ale to była kpina, a nie merytoryczne odniesienie się do faktów. Dalej uparcie wyceniają mój motocykl jako starszy model (RH12), kompletnie ignorując, że to RH24. Co do akcesoriów – nagle je „zauważyli”, ale wliczyli tylko część i to po tak zaniżonych cenach, a zaznaczam, że akcesoria miały od 3 do 6 miesięcy. W reklamacji wypunktowałem te manipulacje i domagałem się 1500 zł zryczałtowanej rekompensaty za ich manipulacje, stracony czas i próby zastraszania. Nawet się do tego punktu nie odnieśli. 9. Ignorowanie ostatecznego wezwania: Niedawno wysłałem im ostateczne przedsądowe wezwanie do zapłaty, w którym wypunktowałem wszystkie ich kłamstwa – od lewego numeru aukcji, przez błędny model, po dopisywanie sprawnych części do kosztorysu. Termin minął, a z ich strony kompletna cisza. Obecny stan: Wysłałem ostateczne przedsądowe wezwanie do zapłaty. Termin minął, z ich strony kompletna cisza. Pytanie do Was: Czy ktoś z Was ma dostęp do baz rzeczoznawczych (Eurotax / Info-Ekspert) i byłby w stanie sprawdzić, jak drastycznie różni się wartość bazowa dla modelu RH24 (2025) od starego RH12, biorąc pod uwagę produkcję 2024 i 6-miesięczny wiek pojazdu? Chciałbym mieć twardy dowód na to, o ile zaniżyli wartość mojego motocykla. Czy spotkaliście się kiedyś z sytuacją, że ubezpieczyciel podaje w oficjalnym piśmie numer aukcji, która nie istnieje? Jak na taki dowód reaguje Rzecznik Finansowy lub sąd? Jakie macie doświadczenia z drogą sądową przeciwko UNIQA? Czy po zignorowaniu ostatecznego wezwania warto jeszcze uderzać do Rzecznika Finansowego, czy przy tak ewidentnych manipulacjach (lewa aukcja, błędny model) od razu składać pozew? Będę wdzięczny za każdą merytoryczną poradę i pomoc w zweryfikowaniu tych wycen.
- 16 odpowiedzi
-
- motoryzacja
- ubezpieczenie
-
(i 5 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Witam, Czy ktoś orientuje się jak wyciągnąć bezpośredni link do gry Veggie Warrior z aliexpress? Chodzi o to, abym mógł w to zagrać w przeglądarce na PC, a brakuje mi tylko bezpośredniego linku. Wchodząc na m.aliexpress.com, potem monety i później właśnie w Graj i zyskuj / Play&Earn po prostu otwiera mi kolejną kartę z informacją o pobraniu aplikacji. Inna gra cappy bistro ma taki link https://m.aliexpress.com/p/ae-capybistro/index.html ale... tutaj czyjś zrzut z veggie warrior https://m.aliexpress.com/p/game-c.......... Zapewne game-center, ale kombinowałem wpisując w różny sposób dalej to veggie warrior i dupa Edit. Gość mi wreszcie odpisał. Link to https://m.aliexpress.com/p/game-center/veggie-warriors.html?
-
- 1
-
-
Wystarczy co respa ogołocić pewną wioskę i tam najwięcej jest Chociaż ja zrobiłem to tylko raz i to tylko z ciekawości. No te śledztwa, to też jakiś zarobek, ale daleko trzeba po to latać. Mnie ciekawi jednak jak inne 2 wątki związane z kuźnią, które opisałem wyżej w spoilerze. No bo nie wiem czy to gdzieś jeszcze ma jakąś kontynuację czy nie. No ale mi to kasy w grze w ogóle nie brakowało. Chociaż fakt faktem nie rzucałem się od razu na zakup nie wiadomo jakiej zbroi w kuttenbergu, bo koszt duży a zysk niewielki. Na ulepszanie kuźni na bieżąco mi spokojnie starczało. Zresztą z tej kuźni jest spora kasa, bo za wykuwanie sporo się dostaje. Gratów i sprzedawców nawet nie chciało mi się już sprzedawać miałem tonę tego wrzuconego do skrzynki w kuźni i też tam się to sprzedawało.
-
Nie, ale to kopiuj wklej jest. No może są pojedyncze takie trochę co progresują z czasem. Osobiście na początku trochę bawiłem się w wykuwanie, a potem to już tylko dawałem kasę, brałem walki oraz strzelectwo. Gra w kości niestety zbugowana... mały spoiler
-
@Kakarotto Mi chyba wyszło jakoś ponad 100 godzin z tymi DLC, a też i robiłem rzeczy których już nie musiałem. Mowa tu głównie o kuźni i wbiciu już 30 lvl prestiżu. Handlarzy okradłem kilka razy. Kuźnię jak się trochę rozwinie, to zarobek kasy to żaden problem, a szczególnie jak się te misje wykonuje. Przy drugim podejściu trochę rozsądniej podchodząc do tematu unikając kradzieży itp. z kasą to nie jest jakiś problem po tych kilku czy tam nawet 10 godzinach gry. Drugi raz tego przechodzić nie mam zamiaru, ale chciałem sprawdzić czy faktycznie jest tak trudno jeśli nie kradniemy i nie wykonujemy szczególnie misji pobocznych. Nie jest....
-
@ODIN85 Szybko te DLC wypuszczają. Miesiąc temu było to z kuźnią. No a to DLC z tym typem od przytulania drzewa, to taka nuda... zostawiłem sobie to na sam koniec i w sumie dobrze. Tak jeszcze w temacie trudności gry... zagrałem od początku i najpierw po psa poleciałem, to w sumie gra i tak jest prosta... Nie wiem czy by było tak łatwo jakbym trafił do kuttenberga, ale do tego to by mi zostało jeszcze kupę gry. Fakt faktem przez pierwsze godziny latałem z rozwaloną zbroją i ciuchami. dodam też, że unikałem kradzieży... No dobra... kilku graczy w kości ogołociłem z ich kostek, ale to aby się nie wpieniać za bardzo Chociaż za tym podejściem skupiłem się na alchemi wbijając chyba 18lvl, a całą kase ładowałem w szkolenie u npc. No ale tylko po to aby mieć shnapsy, redukc, lisa i coś tam jeszcze. Chociaż nie wiem czemu nie mogłem zrobić pomimo aktywacji perka chyba na 16lvl o ile dobrze pamiętam tych najwyższej jakości mikstur henryka. Nie wiem czy to kwestia zbyt niskiego poziomu jeszcze czy jak. Próbowałem chyba z 10x rózne mikstury i nic z tego. @Godlike Ogólnie to mi wystarczyło, że na tym szkoleniu się w strzelaniu czy tam "wyzwaniu" tym nie za bardzo mogłem trafić w tarczę i mi wystarczyło No dobra... jeszcze podczas jednej misji tam gdzie się z tego strzelało spróbowałem raz i szybko podziękowałem Kusze też zbyt długo się przeładowuje i wolałem strzelać z łuku. No a nawet ta najmocniejsza kusza co się mega wolno ładuje, to po strzale w klatę typ dalej żył...
-
Broń palna to imo najbardziej bezużyteczna rzecz w tej grze. Strasznie długo się to ładuje. Może jakby się gdzieś skradał aby jednego wroga wyeliminować, to może to ma i sens...
-
Raczej po prostu gra jest nastawiona pod walkę mieczem, a pozostałe bronie zostały olane. Pojedynki z tymi najmocniejszymi przeciwnikami są zdecydowanie zbyt łatwe. Chociaż moze też inaczej to wygląda jak ktoś skupia się tylko na głównej fabule. No ale czasem można trafić na 2-3 bandytów na drodze, którzy tak z dupy mogą cię ubić. Pod koniec gry, to tak wyszło, że wybiłem cały obóz, bo od groma ich było, ale stałem w drzwiach i ich siekałem. Gra ukończona. Ma swoje plusy oraz minusy, ale najgorsza to ta mechanika poruszania się postaci, gdzie czasem jak chcesz wejść po schodach to się na nich zawiesza, albo jak chcesz gdzieś wskoczyć w terenie to też jakieś jaja jak się to zachowuje. No i tyle czasu po premierze, a gra dalej ma wiele bugów, które wymagają wczytania wcześniejszego save. Dodatek z kuźnią, to łatwa metoda na szybkie dorobienie się, ale nabijanie tego prestiżu, to nic innego jak grindowanie.
-
Postanowiłem używać innych broni niż miecze skoro mam je już na maksymalnym poziomie. Czy mi się wydaje, czy inne bronie niż miecze są bezużyteczne? Chyba nie da się wykonać w ogóle mistrzowskiego ciosu.
-
Mam dziwny problem z koniem i nie wiem o co kaman. Jakby jakiś bug Zresztą patrzę jeszcze inny wcześniejszy save to mi pokazuje i po prawej 550 ładowności i tempo 60. No tak się zastanawiam czy to się naprawi z czasem czy nie. Może ktoś miał z tym styczność. Bym się musiał się cofnąć o godzinę, gdzie tego nie ma. Edit. Wychodzi na to, że to jakiś buf po przejechaniu 35km na siwku... Mega dziwne to...
-
Aż tak na prawo, to nie zaglądałem. Mało intuicyjne. Dzięki.
-
Nie wiem jak w tej kwestii, ale jak tak teraz patrzę, to jest to bardzo możliwe. Chociaż walka z wieloma przeciwnikami wiadomo, że jest upierdliwa i łatwo można paść na ryj. Jednak bycie kradziejem no po prostu mega OP i nie powinna tak ta gra być zrobiona... Wydasz kasę czy to na zakupy czy na szkolenie, a chwilę później opróżniasz gościowi kieszenie. Przykładowo zajebałem skrybie wszystkie księgi. Równie dobrze mogłem jednak kupić, a potem go ojebać z kasy... PS. Jak tutaj w ogóle zrobić spoiler? No bo coś [spoiler]treść[/spoiler] nie działa.
-
Zbyt łatwo w tej grze się okrada skrzynie czy to ludzi, a jestem dalej na początku gry. Nie odwiedziłem, ani jednego ani drugiego jegomościa aby pchnąć fabułę dalej. Mam 22 pkt charyzmy przez odpowiednie stroje, które właśnie zajumałem. Tak samo można okradać skrzynie sprzedawców czy okradać graczy w kości zamiast z próbować z nimi wygrywać. Konsekwencje jeśli podejdzie się do tematu z głową są w sumie żadne, a ich ryzyko też niewielkie.
-
Tam jest głośność ogólna, głośność muzyki w grze oraz głośność dźwięku.
-
Nie chcę czytać poprzednich stron aby nie łapać spoilerów. Zauważyłem, że dźwięk dialogów jest zbyt cichy co do reszty efektów/otoczenia. Czy da się jakoś to poprawić?
-
Czy ktoś może ma meshify 3 i jest w stanie sprawdzić jak dużo miejsca jest na długość aby wcisnąć górną chłodnicę? Ciekaw jestem czy jakoś tam by nie dało wcisnąć 360nmm. Wypraszam sobie... od kiedy mastercase 5 to złom Dalej uważam ją za bardzo fajną obudowę i chyba nigdy jej nie sprzedam pomimo, że od kilku dobrych lat jej nie używam Tylko szkoda, że 360 na górę nie zmieści.
- 2 002 odpowiedzi
-
- pokaż co masz w srodku
- srodek
-
(i 4 więcej)
Oznaczone tagami:
-
The Last of Us Part II Remastered - PS5, PC
DyndaS odpowiedział(a) na azgan temat w Gry komputerowe (PC)
Jak obecnie wygląda kwestia stabilności gry jak i błędów? Zastanawiam się czy czekać, czy grać. Zazwyczaj czekam na kilka patchy, a w tym jakiś większy zanim ogrywam -
Do posiadaczy kart 5000... Weźcie sobie lepiej wykupcie jakieś dobre ubezpieczenie nieruchomości
-
Przy ostatnich 2 generacjach kart, to wypadałoby tam strażaka dać.
