Ostatnio odezwal sie do mnie pewna osoba ktora chciala diagnostyke komputera
Zakupil na OLX komputer dla dzieciaka i co prawda dzialal (Win10) to gry albo nie chcialy dzialac albo dzialaly bardzo kiepsko
Parametry z ogloszenia
Ryzen 5 3600
RTX 2070
16GB RAM
Dysk SSD 500GB
To tak po krotce. Cena - 900zl. No zajebiscie
Rozebralem komputer a tam:
E8400, 4GB RAM, HD 6850
Co prawda dziala ale jak widac scam
I temat mozna byloby zamknac ale rozmowa z wlascicielem tego kompa poszla dalej i tak wygladala transakcja:
Gosc umowil sie ze sprzedawca pod jego prywatnym adresem (dom jednorodzinny). Kupujacy podjechal, gosc stal przed "swoimi" drzwiami na podworku i przez furtke wyszedl na ulice z komputerem. Tutaj mozna uznac, ze legitnie, jak cos z kompem nie tak to mamy adres sprzedawcy, wiemy gdzie mieszka. Transakcja zakonczona, komputer scam, po mojej "diagnostyce" - wlasciciel chcial uderzyc do sprzedajacego ale telefon nieaktywny
Pojechal pod adres gdzie kupil komputer ale nikogo nie bylo. Pojechal drugi raz, o innej porze dnia i rowniez cisza. Zaczal pytac sasiadow i okazalo sie, ze wlasciciele domu ogolnie mieszkaja w UK. Jedynie corka doglada chaty ale ogolnie nikt tam nie mieszka. Wychodzi na to, ze z racji, iz furtka nie byla zamykana - ktos sobie wyrobil "legit" i udawal, ze tam mieszka, ze wychodzi z tego domu
Ogolnie gosc to zglosil na Policje i moja robota tutaj zakonczyla sie, komputer gosc mi zostawil zebym sobie wzial (nieglupi zasilacz, ladna choc prosta obudowa od SPC, dysk 500GB HDD sprawny, przyda sie. Reszta smietnik)
Zapewne wiele osob jest odpornych na taki przewal ale niech to bedzie przestroga, ze wzbudzanie zaufania w sposob taki, ze w teorii wiemy gdzie ktos mieszka, ze znamy adres - niekoniecznie sie sprawdza