Skocz do zawartości

Vulc

Użytkownik
  • Postów

    2 372
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Ostatnia wygrana Vulc w dniu 13 Grudnia 2024

Użytkownicy przyznają Vulc punkty reputacji!

1 obserwujący

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

Osiągnięcia Vulc

ITH Sigma

ITH Sigma (5/5)

2,3 tys.

Reputacja

  1. Vulc

    Rower jest wielce OK

    Oj tam, jak trochę wytrzepie na dziurach, to przynajmniej nadgarstki się wzmocnią. No, ale wspominany był wcześniej bardzo lekki teren i "prawie nigdy las". A jak jeszcze asfalty dobre, to tym bardziej ciężko znaleźć uzasadnienie dla MTB. Praktycznie każda marka ma jakiegoś crossa lub trekkinga (jeśli szukasz jeszcze większej wygody i dodatkowego wyposażenia). Sprzętowo też raczej będzie podobnie. Jak już kupisz to się pochwal, ale przede wszystkim - regularnie tego roweru używaj.
  2. Vulc

    Rower jest wielce OK

    MTB da radę, bo dlaczego ma nie dać. Tyle, że bardziej uniwersalnym rozwiązaniem będzie właśnie rower crossowy, przez wspominane punkty montażowe. Do tego z reguły trochę niższa waga. Z tego co pisałeś, szerszej opony czy większej stabilności i tak raczej nie wykorzystasz.
  3. To zależy w jakiej dokładnie formie chcą to zaproponować, tutaj faktycznie trzeba poczekać na więcej szczegółów.
  4. No to czego tutaj nie rozumieć. Od lat pokazują, że skupiają się bardziej na grach i ich dostępności niż wspieraniu ekskluzywności swojej platformy. Nowy Xbox w takiej postaci, byłby naturalną konsekwencją tego typu polityki.
  5. W skrócie, konkurent dla Steam Machine, czyli X-Box. Jak już wcześniej w którymś wątku śmieszkowano. Scenariusz możliwy i dość przewidywalny - sprzęt do zmergowania obu wersji Game Passa w jednym miejscu. Bazę abonentów zbudowali, dostarczyli gry na różne platformy, a teraz pozwolą to odpalić w jednym miejscu.
  6. Na obu platformach od dawna nie ma szału pod względem produkcji nazwijmy to "wyróżniających się". Triple-A to w większości multiplatformy, Sony przez brak konkurencji nie musi się specjalnie wysilać, Xbox sprzedaje swoje gry gdzie tylko może. MI to generalnie nie przeszkadza, zaległości wyłącznie rosną, a czasu nie przybywa. Jest masa perełek, które można ogarniać po raz kolejny (BG3, Elden, etc.), bez martwienia się o obecną sytuację.
  7. Fakt, było trochę dłużyzn, dodatkowo nie podobał mi się plot armor obejmujący głównych bohaterów - miejscami wręcz komiczny. To jeden z powodów tego, że utknąłem tak w połowie pierwszego sezonu. Jest planowany powrót, choć na liście "to watch", serial nie wisi zbyt wysoko.
  8. Vulc

    Offtopic Filmowy

    W grach relacje Spartan (głównie Reach), przedstawiono w profesjonalny, "służbowy" sposób. To żołnierze wykonujący rozkazy, zajmujący się wojną, a nie szukaniem swojego miejsca we wszechświecie. Rozumiem, że można w serialu pokusić się o jakieś "skoki w bok", ale przycinanie włosków aka "nowa ja", usuwanie chipów (których samo istnienie wypacza sens programu Spartan-II) w ramach buntu czy później sceny łóżkowe? Cyrk. Gry, będąc jakby nie patrzeć przede wszystkim strzelaniami, przez lata - w subtelny, stonowany, przemyślany sposób - budowały relacje Master Chiefa i Cortany. Twórcy serialu szybko udowodnili, że materiał źródłowy jest im obcy, albo "zrobią to lepiej". Podobnie jak w przypadku Pierścieni Władzy. I podobnie jak tam, wyszła niewarta uwagi szmira.
  9. Vulc

    Offtopic Filmowy

    Lista rzeczy, które nie podobały się fanom, jest bardzo długa. Podstawowy problem to właśnie robienie ze Spartan - przez lata treningu, indoktrynacji i warunkowania - praktycznie wypranych z emocji normalnych dla reszty żołnierzy, miękkich pipek z psychicznymi rozterkami na poziomie przedszkolaków. Twórcy tego serialu pokazali głębokie niezrozumienie uniwersum i całego programu Spartan-II, albo co gorsza, mieli to w dupie. Skupiono się za to na rzeczach zupełnie nieistotnych, dostarczając egzystencjonalne pierdy zamiast mięsistego military sci-fi. Klasyczny przykład zmarnowanego potencjału.
  10. Vulc

    Nintendo Switch 2

    Nigdy nie grałem w nic z "Pokemon" w tytule, więc nie widzi mi się w ogóle. Za to nadal świetnie się bawię w Tears of the Kingdom. Później, jak już ukończę, wleci chyba Donkey Kong.
  11. Od Halo TV Series proponowałbym się trzymać z daleka. Chyba, że kogoś nie interesuje oryginał, który został tutaj zdeptany, zmielony i spuszczony w kiblu. A nie, nawet w tej sytuacji to bardzo słaby serial, który nie bez powodu został anulowany. Zerknij na wspomniane For All Mankind. Serial ma gorsze i lepsze sezony/epizody, ogólnie trzyma przyzwoity poziom. Prócz tego Fundacja, która z działem Asimova ma często niewiele wspólnego, ale nadal to kilka półek wyżej niż te popłuczyny od Paramountu. Z quasi sf masz znakomite Pluribus i Severance, choć to niekoniecznie może być to czego szukasz. Aczkolwiek i tak polecam sprawdzić, może siądzie.
  12. Okej, jest w tym sens, że stanowił realną konkurencję, ale nie w kontekście powyższego pro-konsumenckiego podejścia. Podciąganie pod to samego faktu istnienia... well, nie brzmi to przekonująco. Nie zmienia to faktu, że wszyscy powinni trzymać kciuki za powrót Microsotu do gry, ale do tego długa droga, którą niekoniecznie nowi włodarze będą chcieli podążyć. Są inne opcje, przynajmniej na papierze równie korzystne.
  13. Vulc

    Rower jest wielce OK

    Tak, wczoraj i dziś wypełzłem, i to nawet na szosę nie gravela. Głównie dlatego, że ścieżki leśne jeszcze mokre, a mi się nie chce myć roweru. @Wodzu Dla mnie taki sweet spot między wagą a wysokością stożka, to 50-55. Ale ja ogólnie wolę trochę wyższe niż niższe stożki, zwłaszcza że ostatecznie nie ma większej różnicy w osiągach, przy różnicach rzędu 5-10mm. Kółeczka bardzo ładne, takie jak lubię - bez udziwnień i fancy napisów, w standardowym, karbunowym stylu. Niech się kręcą. Waga roweru to już prawie pro-peleton, uważaj z tym obcinaniem, bo się jeszcze w limity nie złapiesz.
  14. No dobra, piszesz, że Sony wyrwałoby flaki za używki, ale to Microsoft jako pierwszy chciał temat rozwiązać, wprowadzając absurdalne, anty-konsumenckie rozwiązania, w nieudolny sposób tłumacząc, że to dla dobra graczy. Po czym z podkulonym ogonem wycofał się z tego w całości. Gdzie tutaj logika? Rozmawiamy o faktach, możesz sprecyzować w jaki sposób Sony poszło dalej od Microsoftu na gruncie używek? Nie twierdzę, że Microsoft polityką cenową nie naciskał na Sony, ale podajesz straszne ogólniki, które na dobrą sprawę nic nie udowadniają. Tutaj trzeba by było zrobić dogłębną analizę cen na przestrzeni dziesiątek lat. W dobie X360 i PS3, ceny nowości były bodajże na tym samym poziomie - koło 60 dolców. Na Xboksie mieliśmy serię Classics, na Playstation serię Hits. Na pewno Microsoft mocniej naciskał na płaszczyźnie cyfrowej, zwłaszcza po wprowadzeniu GP. Nie ma tutaj jednak nic specjalnie pro-konsumenckiego. To jest zwykła, rynkowa konkurencja.
  15. Zabawne jest, że gra na dobrą sprawę dopiero startuje, a już niektórzy tłumaczą dlaczego NIE powinna się podobać, projekt gry jest zły, ta scenka zła, temte skrypty jeszcze gorsze. Dajcie kuźwa ludziom zagrać.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...