Skocz do zawartości

Vulc

Użytkownik
  • Postów

    2 974
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    2

Ostatnia wygrana Vulc w dniu 17 Kwietnia

Użytkownicy przyznają Vulc punkty reputacji!

1 obserwujący

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

Osiągnięcia Vulc

ITH Sigma

ITH Sigma (5/5)

2,9 tys.

Reputacja

  1. Podobne misje w jedynce były jednak trochę lepiej zrealizowane. Tutaj mamy semi open world i to grze miejscami nie służy. Zgadzam się jednak, to jest dobra gra. Nawet bardzo dobra, jednak w mojej wstępnej ocenie brakuje jej do poprzednika. Stało się dokładnie to co było napisane, wzrósl level przeciwnków. U mnie z drugiego na trzeci. I tak będzie pewnie po każdym rezonancie. Ja na razie ubiłem dopiero mister piecyka, dość prosty był. Mimo wszystko cały czas trzeba uważać, nawet ze zwykłymi mobami, bo potrafią mocno przyj...
  2. Mamy obecnie "horror week", więc wleciało kilka zaległości. Late Night with the Devil. Ależ perełka. Świetnie zagrany i zrealizowany. Niby nic nowego, nic odkrywczego, ale bardzo dobrze się to ogląda. Kapitalny klimat lat 70. Bezbłędny David Dastmalchian.
  3. Vulc

    Nintendo Switch 2

    57h? Ostro jedziesz. Ja mam może z połowę tego, albo i mniej, 27 lvl postaci i bodajże 9 rozdział Cai'a. Świetnie się w to gra, dawno żadna produkcja mnie tak nie wciągnęła. Pykam kiedy mogę, ale i tak wątpię żebym był w stanie ukończyć to w tym roku. Ale jestem cierpliwy, powolutku do celu. Żeby nie było samego chwalenia, walka wygląda bardzo dobrze, ale to nie jest jakiś turówkowy benchmark. Wymaga trochę taktyki, trzeba uważać kiedy, kim i kogo atakujesz, brakuje mi jednak większego zaawansowania, dodatkowych możliwości, głębi. Cały czas dochodzą nowe rzeczy, więc z oceną się jeszcze wstrzymam Fabularnie również w porządku, oczywiście w klasycznym, japońskim stylu. Odpalając taką produkcję raz na kilka lat, ciężko się przestawić z "ce erpegowego" poziomu, na znacznie inny, siłą rzeczy bardziej infantylny sposób prowadzenia narracji, dialogi, relacje między bohaterami. Nie mogę jednak narzekać, w końcu to definiuje takie gry i tego się tutaj szuka.
  4. Jedna postać ma miecz, a nawet dwa. U reszty podstawową bronią jest blaster.
  5. Niestety, zwłaszcza Dylan to taka trochę jęcząca ciapa z kartoflaną twarzą. Cały czas gada płaczliwym głosem i ciężko traktować go z sympatią. Nawet mimo okoliczności, jego historii. Jesse w jedynce była znacznie ciekawsza.
  6. U mnie ten topór i młot jako secondary. Dorzuciłem jako akcje specjalną orba strzelającego pociskami, którym można rzucić w przeciwników. Dobry dmg wchodzi czym później rzucisz.
  7. Zastanawia mnie więc po co kupowałeś grę, której pierwsza odsłona to najgorsza w Twoich oczach gra od Remedy. Nie żebym zaglądał do portfela, ale... why?
  8. To zależy jak bardzo będą się trzymać oryginału. Bo tam, prócz oprawy, niewiele trzeba zmieniać.
  9. Vulc

    Marvel's Wolverine - PS5

    Tak tak, wszystko to puste slogany i bezwartościowe materiały, bo nie pasuje do Twojej narracji. State, znałem.
  10. Vulc

    Marvel's Wolverine - PS5

    Wybaczcie, musiałem.
  11. Vulc

    PlayStation 5/5 PRO

    Nie ma to jak chwalić się skalperstwem. Z drugiej strony czego oczekiwać od gościa, który klucze do gier kupuje u ruskich.
  12. Quantum Break to ich najgorsza gra. Tak jak pisałem wyżej, będą rozbieżności w ocenie tych gier, siłą rzeczy. Obie części Alana są świetne narracyjnie i nieco gorsze gameplay'owo, ale to mega solidne produkcje. Mnie Remedy jak do tej pory nie zawiodło, nawet QB dawało radę na swój sposób.
  13. Mało się pisze generalnie o Halo, bo to nie jest ani tutaj, ani nie był jeszcze na Labie popularny temat dyskusji. W zasadzie wypowiadało się kilka osób na krzyż. I tak, masz rację, że Bonnie jest jednym z architektów upadku, a jej rządy nazywa się nie bez powodu czarnym okresem. Nie ma się jednak co oszukiwać, Halo po odejściu Bungie nie było już takie samo. Podobnie jak Bungie nie było już takie samo po zaprzestaniu produkcji gier z tej serii, o czym boleśnie przekonaliśmy się w Destiny. Nikomu nie wyszło to ostatecznie na zdrowie.
  14. Remedy, mam nadzieję, nigdzie się nie wybiera. Regularnie wypuszczają bardzo dobre produkcje, choć oczywiście nie każdemu przypadną do gustu. Nawet tutaj ludzie narzekali na jakichś dziwnych przeciwników, kiedy design bossów jest w 100% uzasadniony settingiem tej gry, co widzieliśmy już w części pierwszej. Wziąłem na GMG, jestem po pierwszym bossie. Do melee będę musiał się jeszcze przyzwyczaić, ale postać faktycznie porusza się mega płynnie. Pełna kontrola nad movementem i atakami. Na pewno potrzeba chwilę czasu, żeby przywyknąć do mechaniki, bo to nie jest samoprzechodząca się produkcja. Bawią mnie te wcześniejsze teksty o soulsach, że zwolennicy tej serii będą zadowoleni. Serio, nie warto słuchać takiego pieprzenia. Gra nie ma klimatu soulsów i nie ma feelingu soulsów, chyba że teraz każdą grę w której można zrobić unik, nazwiemy soulsami. Oprawa, tak jak w pierwszej części, nie rzuca na kolana. Na szczęście Control zawsze stało designem świata, a nie technikaliami. Zniszczenia wyglądają nieźle, nie wszystko im podlega, ale w jedynce było przecież podobnie. Na razie ciężko mi ocenić czy jest tutaj regres.
  15. Nie, po prostu w obecnej sytuacji na rynku, bezpieczniej jest założyć, że będzie drożej, a nie taniej.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...