-
Postów
2 918 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
2
Ostatnia wygrana Vulc w dniu 17 Kwietnia
Użytkownicy przyznają Vulc punkty reputacji!
Ostatnie wizyty
Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.
Osiągnięcia Vulc
ITH Sigma (5/5)
2,8 tys.
Reputacja
-
Jestem za tym, żeby powstawało więcej liniowych gier, otwartych światów mamy od groma. Co nie znaczy, że z automatu każda taka gra będzie atrakcyjna.
-
Walka to podobno mashowanie przycisków, poziomy są mocno liniowe i choć samo w sobie nie stanowi to problemu, ze wspomnianą wyżej monotonią potyczek nie wygląda to atrakcyjnie.
-
Niestety nadal się sprzedaje, bo konkurencja ma jeszcze mniej do zaproponowania. Może Asha tchnie trochę energii w Xboksa, ale ciężko wyobrazić sobie scenariusz, że zieloni wracają do gry. Sony ma potężną bazę użytkowników, którzy zostaną tu z przyzwyczajenia i braku realnej konkurencji, a spadek jakości exów rozłożył się na kilka lat, przez co był mniej odczuwalny. Wolverine od początku nie wyglądał mi na produkcję wartą specjalnej uwagi i to się chyba teraz potwierdza.
-
Widać Sony gustuje teraz w czarnym humorze.
-
"Zawsze miałem łeb do interesów". Nawet jeśli inwestowanie w gry Hideo może się wydawać obarczone ryzykiem, bo zdecydowanie mają one swój unikalny styl, który nie do każdego trafia, raczej się czegoś takiego z rąk nie wypuszcza. Zwłaszcza że konkurencja nie śpi. Nie w momencie, w którym prasę mają fatalną. Widocznie dla Sony to nie jest problem i nadal czują się pewnie na rynku. Kubeł zimnej wody byłby tutaj wskazany, niestety patrząc na obecną sytuację na rynku, śmiem wątpić że do tego dojdzie. Wszystko w rękach graczy, temat rezygnacji z wydań fizycznych powoli stygnie, ale nadal budzi sporo emocji. Jeśli to i inne decyzje japońskiego giganta nie odbiją się na wynikach sprzedaży kolejnych gier i konsoli nowej generacji, nic się w tej materii nie zmieni.
-
Przede wszystkim to jest wersja już z wymienną baterią. Mnie edycje specjalnie nie interesują, ale wspomniana bateria to już fajna sprawa. Takie zmiany w przepisach są zdecydowanie na plus.
-
Mi też ten styl pasuje, może nie jest to do końca to czego oczekiwałem, ale nie mam zamiaru kręcić głową. Ocarina jest jedną z najwyżej ocenianych gier w historii i jak dotąd nie miałem okazji w nią zagrać. Lepszego momentu nie będzie.
-
Wśród nadchodzących produkcji nie ma chyba żadnej innej, która interesuje mnie mniej niż ten tytuł. Zainteresowanie jednak jest zrozumiałe, ludzie lubią horrory. Nawet tak denne jak ten.
-
Taa, ja też sobie to tak próbuję racjonalizować. "Gościu, masz Rogue Tradera na setki godzin, wziąłeś grę na Switcha na kolejne setki i jeszcze się pchasz w erpega na kilkadziesiąt". Zero logiki, bezsensowna decyzja. Więc pewnie kupię. 🤷
-
Po tylu latach istnienia branży to praktycznie każda już gra z czegoś czerpie. A jak to robić, to wiadomo że od najlepszych.
-
Czytając kolejne opinie, jestem coraz bardziej przekonany, że mi siądzie, pomijając delikatną niechęć do wampirzych klimatów. Może na weekend się skuszę.
-
Jestem po kilku pierwszych misjach. No no, naprawdę zapowiada się na jeden z lepszych tytułów w uniwersum SW w ostatnich latach. Nie żeby poprzeczka była zawieszona szczególnie wysoko, ale zawsze coś. Zero Company to typowy klon XCOMa, znacznie luźniejszy i na pierwszy rzut oka mniej rozbudowany. Kto grał we wspomnianą serię, odnajdzie się tutaj błyskawicznie. A jak ktoś lubi Star Warsy, to już w ogóle strzał w dziesiątkę, bo gra jak na turówkę ma całkiem dobrze napisane dialogi, które nie biją tanizną od pierwszych kwestii. Dzięki czemu fabuła wydaje się całkiem zachęcająca. Ktoś się przyłożył, ktoś się postarał. Całość prowadzona jest w filmowym stylu, między kolejnymi punktami mapy poruszamy się w widoku TPP i dopiero podczas walki gra przechodzi w klasyczny tryb turówkowy. Fajna sprawa. Na początku postaci nie ma za dużo, a to co jest to gatunkowe standardy - żołnierze, medycy, chłoptasie od okładania fejs to fejs, snajperzy, etc. Pojawiają się też klasyczne skille jak overwatch (jak zawsze przegięty), każda z klas ma swoje zdolności specjalne. Ciężko powiedzieć coś więcej na tak wczesnym etapie, ale mam silne obawy, że całość nie dostarczy takich możliwości, jakie miał choćby XCOM2. Na razie pola walki są też bardzo, bardzo małe i nie ma tutaj w zasadzie żadnego przygotowania do potyczki - lądujesz i od razu zaczynasz strzelać. Oby w dalszej fazie uległo to zmianie. Na ten moment jestem względnie zadowolony, ale w tej cenie jednak bym się jeszcze w to nie pchał. Sam długo się zastanawiałem, ale obecnie mam mega parcie na turówki - ogrywam Rogue Tradera, Zero Company i jutro dotrze do mnie Fire Emblem: Three Houses.
-
Z drugiej strony lepsze to niż styl amerykański, choćby Jean Grey w Wolverine. Nie rozumiem czemu ma służyć fakt, że wygląda jak Jesse Faden z Control. Może to jakieś łączone uniwersum?
-
Tak w ogóle ktoś ten tytuł ukończył? Da się go ukończyć? Mam wrażenie, że zanim do tej produkcji wrócę, twórcy zdążą wrzucić latające samochody i T-Rexy z laserami. Przynajmniej nie trzeba będzie sobie przypominać fabuły.
