-
Postów
2 868 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
2
Ostatnia wygrana Vulc w dniu 17 Kwietnia
Użytkownicy przyznają Vulc punkty reputacji!
Ostatnie wizyty
Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.
Osiągnięcia Vulc
ITH Sigma (5/5)
2,8 tys.
Reputacja
-
Nie jest zaskoczeniem, że fabularnie gra wygląda raczej przeciętnie, choćby XCOM też nie miał jakiejś specjalnie rozbudowanej i atrakcyjnej tej warstwy. Tutaj szuka się czegoś innego. Za turówkę zawsze plusik. Nie jest tak, że tych gier na rynku brakuje, ale z pewnością nie jest ich za dużo. Tych, które stoją na dobrym poziomie.
-
Spoko, nie przyszedłem "tutaj" tylko dla walk, od ciągłego łupania mam soulsy. Na razie trzymam się zasady "zaraz się rozkręci" od strony fabularnej.
-
U mnie podobnie, nie zmęczyłem pierwszego sezonu. Jest Andor i później długo, długo nic.
-
Nie jest najgorzej. Nadal żałuję, że poszli w melee i zbyt mocno w walkę, ale choćby dźwięk pierwsza klasa. Tyle, że Control miało też przedni setting i fajną fabułę. Tutaj jest chyba zbyt generycznie, a historia stanie w drugim rzędzie.
-
No, to ja się uwinę chyba szybciej niż w rok, mam nadzieję. O ile będę w stanie to ukończyć. Celowo nie czytałem żadnych recenzji ani opinii o grze, więc trochę zaskoczył mnie fakt, że z "grą" to ta gra ma na razie mało wspólnego. Generalnie polega na szybkim czytaniu dialogów, żeby pchnąć fabułę dalej. Co jakieś 40 minut przytrafia się jakaś walka. Atmosfera jest w porządku, ale nie jestem fanem takiego marnowania czasu gracza scenkami, z których wynika tyle co nic. Nie dziwi mnie w tym kontekście fakt, że to produkcja na 100h, z czego - poprawcie mnie jeśli się mylę - połowa tego czasu to interaktywne anime. Plus jest taki, że dostałem od znajomego key za grosze, więc nie będzie szkoda, jeśli w pewnym momencie powiem pass.
-
Nie ma tutaj żadnego suwaka poziomu trudności, we własnym zakresie ustalasz jak trudna będzie gra. A, pomijając bossów, to jedna z łatwiejszych odsłon. Bossowie byli projektowani z myślą o coop lub użyciu duchów, więc mogą być upierdliwi przez niekończące się ataki i ograniczone okienka na kontrę. Podstawowym ułatwiaczem są właśnie duchy (spirit ashes), które trywializują niektóre pojedynki z bossami. Oprócz tego można wzywać NPC/innych graczy do pomocy, wykorzystywać słabości bossów lub overlevelować, o czym już wspominano.
-
Jak nawet wstępne wrażenia od takiego serwisu jak IGN nie są super entuzjastyczne, to co musi być na rzeczy. Tak czy inaczej gra faktycznie wygląda na przyjemną i na szczęście jest podobno dość liniowa. Co mnie niezmiernie cieszy w dobie dominacji otwartych światów. Nadal jednak zainteresowanie oscyluje w granicach "może kiedyś w niższej cenie".
-
Nie będziesz miał nic i będziesz szczęśliwy. Trochę z innej beczki, ale pozostając w temacie bycia na łasce właściciela platformy: https://ithardware.pl/aktualnosci/google_usunelo_wladce_pierscieni_z_kont_uzytkownikow-53153.html Herbatka gotowa, ciasteczka na stole, można cisnąć maraton z wersjami rozszerzonymi. Jak sobie sięgniesz z torrenta. 🤭 Na razie są to sporadyczne przypadki, zwłaszcza w branży growej, gdzie ostatnio chyba The Crew było usuwane ludziom z bibliotek. Takie zagrania nie służą też interesom, więc raczej nie grozi nam tutaj eskalacja, ale po pełnym przejściu na cyfrę, no cóż, możliwości się otworzą.
- 2 987 odpowiedzi
-
Tak, pamiętam wątek Yakuzy, dla mnie to czysta abstrakcja. Nawet książki gatunkowo różnicuję na zasadzie fantasy -> sf -> szpiegowskie (przykładowo), bo monotonia by mnie zabiła. Swego czasu tylko soulslajki potrafiłem klepać jeden za drugim, ale to już przeszłość.
-
Nie, po prostu przejrzałem materiały z obu gier i jednak bardziej mi siedzi Fortune's Weave, choć oczywiście to jest tylko i wyłącznie odczucie oparte na tym co udostępniono, gdzie Three Houses to "pewniak". Jeśli teraz siądę do TH, raczej przez długi, długi czas nie zagram w FW, bo będę czuć przesyt. Prześpię się z tym i zobaczymy.
-
Zastanawiam się nad zakupem, ale FW wychodzi już w przyszłym miesiącu, a Three Houses w życiu do tego czasu nie ogram. Za duże ostatnio są dla mnie te gry, a jak mówisz, że poszczególne ścieżki tyle zajmują, muszę się zdrowo zastanowić.
-
I ten procesor to chyba najtańszy kawałek hardware'u, z którym można dostać nowego Tomba i Racera, o ile dobrze widzę. Ten albo Ultra 5 225F.
-
Kurdę, nie wiedziałem o tym, ale może jednak potrzebuję procesor Intela.
-
Przykład jest bardzo dobry. Rockstar słynie z tego, że nie bierze jeńców i mało jest dla niego świętości, zwłaszcza w produkcji, którą wręcz skrojono pod wyśmiewanie, przedstawianie w krzywym zwierciadle zjawisk wszelkiego rodzaju. Problem w tym, że za ten styl odpowiedzialny był głównie Dan Houser, który bodajże koło 2020 roku opuścił Rockstar, z różnych przyczyn. RDR2 wyszło jeszcze spod jego ręki, ale w GTA6 miał już praktycznie zerowy udział. Za fabułę i postaci odpowiada nowy team, zwłaszcza że z Houserem po drodze odeszło jeszcze kilka innych, odpowiedzialnych za ten element osób. Nowy team, który z pewnością wie co jest jednym z głównych źródeł popularności tej serii, ale od tej wiedzy, do efektu końcowego jest niestety długa droga.
- 2 987 odpowiedzi
-
- 1
-
-
Wiele osób zadaje sobie to pytanie - ile z Rockstara zostało w Rockstarze? Gry wydają tak rzadko, że w międzyczasie nawet tak duży zespół może mocno się zmienić, wpływając na końcową jakość. Tego, o ironio nie dowiemy się raczej nawet z recenzji, bo standardy i priorytety serwisów również przez lata się zmieniają, tak jak i sami recenzenci. Niestety mam obawy, że mało kogo to obchodzi. Ludzie i tak pójdą w ciemno, bo to GTA. Nie widać hype'u w sieci i mediach? A co ma być widoczne na ponad 3 miesiące przed premierą? Możemy o tym porozmawiać na tydzień przed datą wydania, a nie podczas trwania sezonu ogórkowego, kiedy ludzie wyjeżdżają na wakacje.
- 2 987 odpowiedzi
