-
Postów
3 004 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
3
Treść opublikowana przez Vulc
-
Możesz rozszerzyć? Nie widzę tutaj żadnego uzasadnienia dla drenowania serii w taki sposób, ale widocznie coś mi umyka.
-
Robisz wszystko co jest dostępne. Trening na arenie, obiadki z towarzyszami, wszystkie zadania poboczne, regularnie dajesz gifty postaciom, które chcesz zrekrutować, odwiedzasz świątynie. Czasu będzie coraz więcej między kolejnymi rozdziałami. Jeśli na ścieżce Theodory jest podobnie jak i Cai'a, o kasę się martwić nie trzeba. Ukończyłem ścieżkę Cai'a, nareszcie. Zajęło mi to przeszło 45h i jest dla mnie niebywałym osiągnięciem, w świetle tego jak mało czasu mam ostatnio na granie. Produkcja wciąga, bez dwóch zdań, ale potrafi też odrobinę zmęczyć. Jaka drugą postać wybrałem jednak Ledę. Zobaczymy jak siądzie jej wątek. Jeśli nie siądzie, zrobię sobie przerwę.
-
W takich sytuacjach lepiej nie podawać żadnego powodu, zamiast uzasadniać to w ten sposób. A nie, czekaj.
-
Misja w podziemnym przejściu z załamaniami czasu i walką przy antenie - rewelacja. Świetnie zrealizowana, z masą satysfakcjonujących momentów. Gra naprawdę na każdym kroku pokazuje, że jej autorom nie brakuje dobrych pomysłów. Powoli będę się chyba zbliżać do końca i aż szkoda, że w sumie tak szybko to leci.
-
Uuu, faktycznie. I to dużo później na to wygląda. Chcesz pudło? Poczekaj sobie kilka tygodni, czytając jak inni grają. Subtelnie.
-
Dla Sony nadal mało. Swoją drogą jak te dane są zbierane, nikt na PS5 nie kupił Control Resonant w pudełku?
-
O widzisz, ma to sens. Nie masz już tych voucherów?
-
Tak w ogóle, trzeba mieć komponenty Intela, żeby taki voucher aktywować czy można to jakoś obejść? W sumie dobra cena za tego nowego Tomba.
-
Dzięki, nawet nie pamiętałem, że mam tą usługę. Jeśli chodzi o płynności, gra chodzi względnie dobrze jak na streaming. Graficznie potężne mydło, aż oczy pieką. Zrobiłem kilka wyścigów, w zasadzie całą pierwszą ligę. Otoczka fabularna jest okrutnie denna, widać że wciśnięto to na siłę byleby coś było. Same wyścigi są proste, feeling taki sobie, pojazdy cisną jak po szynach, ale czuć różnice w masie między poszczególnymi ich typami. W skrócie "not great, not terrible". Całościowo popierdółka do ogrania jak będzie dostępna za grosze. Mam słabość do takich wyścigów, będąc fanem Wipeouta, ale to za mało, żeby na poważnie zainteresować się tym tytułem.
-
Te wyścigi są turbo krótkie, jakieś 2-3 minuty zapewne. Sama gra to jakieś 8h grania. Będąc forumowym wanabe speedrunerem, powinieneś resztę sobie policzyć. Rzuciłeś danymi z tyłka i tyle w temacie.
-
Skąd wiesz po ilu wyścigach są opinie? A nie, czekaj. Nie odpowiadaj. Źródło danych jest znane.
-
To bez znaczenia, nazwijmy to sobie "feelingiem", jeśli będzie w ten sposób prościej. Tutaj opinie są w sieci, z tego co widzę, raczej mieszane, w kwestii szeroko rozumianego modelu jazdy. Generalnie gra wygląda na całkiem przyjemną, ale nie za taką kasę.
-
Kompletnie nie zależy mi na żadnym wyróżnieniu supportera, reklam nie mam ani na komórce, ani na stacjonarce, bo nie oszukujmy się - w dzisiejszych czasach bez jakiegoś adblockera po prostu się nie da. Tak czy inaczej nie jestem przeciwnikiem drobnego supportu miejsca, które bardziej lub mniej regularnie odwiedzam, ale czytając wątek nie widzę, żeby wyłaniał się jakiś na to sensowny pomysł. Tak czy inaczej dziękuję za wywołanie, będę tu zaglądać.
-
Ja dopiero co skończyłem Zapadlisko, świetny fragment. Szkoda tylko, że taki krótki.
-
Całość wygląda całkiem miodnie. Wygląd też na produkcję do zakupu w bardzo głębokiej wyprzedaży za kilka lat.
-
Co w związku z tym? Pisać można w pracy, w autobusie, na klopie, kiedy człowiek i tak by nie grał. Jedno z drugim nie ma żadnego związku.
-
Czego nie zrozumiałeś?
-
Niektórzy szanują swój czas, dodatkowo jak zwykle naginasz argumenty pod tezę - filmy pokazują czego się spodziewać. To, co ktoś z tym zrobi, jest wyłącznie jego sprawą.
-
Yep, to jest ogólnie niezły film, ale RE działa tutaj głównie jako haczyk marketingowy, lawirując wokół tej serii, ale na dobrą sprawę niewiele mając z nią wspólnego, poza wciskaniem znajomych nazw.
-
U mnie jest ta pierwsza forma + młot + podpalanie i ten pierwszy summon. Teraz dostałem ground slam, Tancerka pokonana - bardzo prosta walka.
-
Oj tak, to jeden z elementów, które tworzą niezapomnianą całość. A W3 starzeje się jak wino, bo choćby na gruncie dialogów, postaci i historii, to od jego premiery na palcach jednej ręki można policzyć równorzędne produkcje. Świetne kawałki można wymieniać tutaj bez końca, mój osobisty faworyt: Okrutnie to siada. ZARAZA, będę musiał zagrać ponownie w najbliższym czasie.
- 3 284 odpowiedzi
-
- 5
-
-
-
I tak dużo napisał, pełne zdanie złożone i jeszcze gratis coś o szczurach!
-
Akurat udział Hit Detection jest tutaj marginalny, tak czy inaczej nie widzę uzasadnienia dla takich zmian, nawet biorąc pod uwagę fabularne okoliczności w przypadku obu postaci. Co do fabuły, tak, jest mocno pokręcona i raczej nie należy się spodziewać jej pełnego zrozumienia. Choć sam fundament jest na tyle jasny, że niekonieczne jest odkrywanie wszystkich kart. Dla mnie wspólne dla wielu gier Remedy paranormalne uniwersum, to jedna z lepszych rzeczy, która przytrafiła się gamingowi w ostatnich latach. Sposób, w jaki się przenika i uzupełnia, bardzo mi odpowiada.
-
Staram się zawsze podchodzić z dystansem do takich rzeczy, bo często te elementy są mocno wyolbrzymiane. Mimo wszystko nawet jeśli powyższy filmik jest odrobinę tendencyjny, ciężko jest negować ogólny wydźwięk, kierunek w jakim to wszystko zmierza. Tutaj mamy dość wyraźny false advertising, jeśli faktycznie tak to wygląda i nie są to fragmenty pod tezę. A czytając pierwsze recenzje, niestety znajduje to w nich potwierdzenie. Niesamowite jak bardzo przesiąknięte ideologią są "zachodnie" koncerny. Najgorsze jest to, że takie akcje bardzo mocno wpływają na jakość gier, bo sam fakt umieszczania w centrum kolejnej, silnej i niezależnej kobiety, nie jest żadnym problemem. To w branży mamy od dawna i rzadko kiedy negatywnie wpływało to na odbiór danej produkcji. Problemem jest dziś fakt, że robi się to na siłę, w niezwykle nieumiejętny sposób, przez co powstaje wrażenie odhaczania checkboxów, a nie próby uatrakcyjnienia historii. Gearsy powstały jako historia Marcusa i Doma. To był wiodący duet z pierwszych części, mimo obecności Cole'a i Bairda. Sposób, w jaki w kluczowym momencie serii spycha się ich na drugi plan, jest zwyczajnie smutny. Zwłaszcza że nie grając praktycznie w żadną odsłonę po trójce, miałem drobną nadzieję na powrót do tej serii.
-
Tak, i nawet pamiętając, że łatwego życia to on nie miał, nie wiem co kierowało twórcami w tym punkcie. Jęczy niemiłosiernie niemal w każdym dialogu, jakby miał wieczne rozwolnienie. Psuje to trochę klimat, który oprócz tego jest naprawdę niezły. Czuć Control, ale innego rodzaju. Przez odmienne mechaniki i rozleglejsze lokacje, to nie jest tak mocne deja vu jak w innych sequelach.
