Skocz do zawartości

Vulc

Użytkownik
  • Postów

    3 047
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    3

Treść opublikowana przez Vulc

  1. Vulc

    Rower jest wielce OK

    Ja mam gębę chudą jak Mick Jagger po weekendzie, więc mnie nikt o grubokościstość podejrzewać nie będzie. Forma fakt, na razie trzyma. Jak człowiek poprawia własne czasy, to motywacji do regularnego ciśnięcia nie brakuje. Swoją drogą pisałeś wyżej o finałowej ustawce. Z ciekawości, znajomi czy się organizujecie na jakimś Fejsie? Chciałbym trochę podziałać w tym temacie w przyszłym roku, brakuje mi takiego pace partnera jak w Zwifcie.
  2. NWN? Mam gdzieś jeszcze w kartonie jedynkę w czarnym pudełku ze srebrnym "okiem", oraz dwójkę bodajże ze złotym. Kawał historii. W dodatki do dwójki za to nie miałem okazji zagrać. Co do DA2, grze przydałby się remake, "to get things right". Cud, że przy takim młynie podczas tworzenia, udało im się zbudować cokolwiek sensownego, choć opinie były mieszane.
  3. Pamiętaj, wiek to tylko cyferki.
  4. Vulc

    Rower jest wielce OK

    190cm. Jestem rozmiarowo w najbardziej gównianym miejscu z możliwych - L prawie zawsze wydaje się ciut za mały, a XL ciut za duży. Wolałem nie ryzykować, wziąłem większy. Tak też wychodziło z większości kalkulatorów. 81kg, more or less. Na święta więcej, bo lubię dobrze zjeść i sobie nigdy nie odmawiam. Z tymi zjazdami niby tak, ale i dość "pokaźna" sylwetka na rowerze tutaj nie pomaga. Jeśli jedziesz za wolno, to zawsze wina wiatru. Jak nie ma wiatru, to roweru. Jak rower świeży, prosto z kredytu na 5 lat, to wina niedyspozycji dnia. Pewnie ta choroba sprzed miesiąca jeszcze trochę trzyma.
  5. Dżizas, jakie dinozaury się pojawiły. Czuję się starszy niż jestem.
  6. Vulc

    Rower jest wielce OK

    Z płaskich rzeczy polecam łyżkę do opon. Jeśli nie ma żadnego dziwnego profilu, z reguły się nadaje do wciskania bloczków. Dodatkowo można je później ustawić na "wizytówkę" - włożyć dwa kawałki płaskiego, cienkiego kartonu z obu stron, docisnąć i dopiero skręcić. Powinno to zagwarantować trochę więcej przestrzeni między klockami a tarczą. Aczkolwiek niektórzy lubią jak hamulec łapie od razu. U mnie też czasem trze przód jak dociskam pod górę na stojaka. Niby sztywne osie, ale wiadomo - zawsze będą trochę pracować. Mój bolid szosowy. Oraz terenowy.
  7. Kot by się przejmował szczegółami typu gameplay balance. Tak się dzieje gdy za temat biorą się ludzie bez doświadczenia, a mechaniki upraszcza się do minimum. Za to grając magiem można delektować się świetnymi animacjami uników do woli.
  8. Yep. Mimo wszystko mała korekta. Byłych fanatków Bioware. Może poszło właśnie na pisarzy i scenarzystów. Ci inkluzywni są po prostu lepiej opłacani. Natomiast ci, którzy potrafili coś napisać, zostali wyrzuceni w ramach masowych zwolnień bodajże w 2023 roku. W tym osoba odpowiedzialna za postać Varrica, który był przez lata w topce ulubionych towarzyszy.
  9. Warto też dodać, że wątek zawierający negatywne odczucia, zmienił w tak zwanym międzyczasie nazwę: Dragon Age The Veilguard Criticism Thread (formerly Skepticism Thread) Obecnie ma 160 stron.
  10. Tam problem okazał się nieco bardziej złożony, ale tak - get woke go broke miało swój wydatny udział. Rynek wszystko weryfikuje i tak to powinno działać.
  11. Czego nie ogarnąłeś w zdaniu "nikt sobie nie rwie włosów z głowy"? Nie rozumiesz szkodliwości tego zjawiska w szerszej perspektywie. Większość ludzi w tym wątku nie ma z tym jednak problemu, a samo komentowanie nie jest jednoznaczne z tym, że ktoś z tego powodu nie może spać. Jak zwykle bawisz się w jakieś denne interpretacje prostych słów, choć przekaż jest jasny. A że Tobie takie treści nie przeszkadzają, nie ma tutaj nic do rzeczy. Nikt Ci tego zabronić nie może.
  12. Stary, no to nie miej. I nie, nikt nie rwie sobie z tego powodu włosów z głowy, takie teksty tylko potwierdzają, że nie rozumiesz istoty problemu i tego co ludzie piszą w tym wątku od kilkunastu stron.
  13. A jak nazwiesz klepanie pompek przez postać, bo przypadkowo zmisgenderowała inną postać? Wybornym akcentem humorystycznym? Nie bądź naiwny, ten proces właśnie tak wygląda. "To jest tylko gra, to jest tylko film, to jest tylko reklama". A dziwnym trafem jakość spada. Co za zbieg okoliczności.
  14. Najlepszy fragment: Jedynym słusznym wyjściem według Côté jest kontynuowanie dotychczasowej pracy – wbrew temu, co sądzi społeczność. Robienie gry wbrew oczekiwaniom społeczności, czyli doprecyzowując - oczekiwaniom potencjalnych nabywców. Ach to Ubi, kolejna firma, która udowadnia, że ma łeb do interesów. Równocześnie tam musi być. Żeby coś powstało na zgliszczach, bo branża nie znosi pustki, najpierw musi nastąpić upadek.
  15. Smutne. Ktoś chce powiedzieć kilka słów? Wpisujmy miasta. Jest różnica między Veilguardem, gdzie gra mogłaby być o wiele lepsza, gdyby twórcy skupili się na tym co ważne. Zamiast próbować edukować ludzi jak powinni się zachowywać i myśleć. Odchodząc przy okazji od sprawdzone formuły i atmosfery serii. A między BG3, gdzie fundament i wykonanie nie budzą praktycznie żadnych zastrzeżeń, stąd można pozwolić sobie na nieco swobody, a część rzeczy robiona jest wyraźnie dla beki.
  16. W skrócie, przeliczanie wszystkiego na cyferki. No cóż, trzeba bardzo uważać, żeby się... nie przeliczyć. Forum to przede wszystkim ludzie, a oni potrafią organizować się szybko i sprawnie, pokazując elastyczność jakiej sytuacja wymaga. Taka oferta, opatrzona jeszcze gwiazdkami, budzić będzie tylko śmiech i zażenowanie. Nie wiem doprawdy skąd pomysł, że to mogło się udać w takiej formie.
  17. To pewnie wiesz jak załatwili twórcę tego cuda. No, ale to nie czas i miejsce
  18. Tak całkiem nie w temacie, polecam cały short movie, jest zajebisty. 😎
  19. Dla mnie również. Gier w takim przygodowo-zawadiackim stylu za wiele nie ma, a tutaj jest realna szansa, że udało się zrobić coś zjadliwego na znanej licencji. To z pewnością nie będzie tytuł rzucający na kolana, ale jak ma być w GP, żal nie sprawdzić. A daj spokój. Deusa ogrywałem dziesiątki razy, obie części. Jeszcze pewnie nie raz ogram. Topka gier u mnie z ostatnich kilkunastu lat. Oddałbym nerę za kolejną odsłonę.
  20. Zobaczymy czy coś z tej lekcji wyniosą. Temat jest z nami nie od wczoraj, a i tak nadal pchają to do gier. Jedyna nadzieja w tym, że trend zacznie się obracać, co zazwyczaj ma miejsce. Potrzebny jest mocny, ciężki nokaut. Concord taki zaliczył, ale kogo obchodzi czy wcześniej obchodził Concord? Jeśli tworzona przez 4 lata gra od wielkiego studia, kolejna część serii która mimo wszystko robiła kasę w przeszłości (mówi się total o 20 milionach kopii, z czego 6 milionów to Inkwizycja w okresie kilku lat po premierze), zaliczy finansowe fiasko i postawi BioWare pod ścianą, może coś gdzieś przeskoczy. Szkoda tylko Mass Effecta.
  21. Vulc

    Rower jest wielce OK

    Za 5k nic nie dostaniesz. Możesz za to dostać 5 lat.
  22. Koło dialogowe to farsa, serio. Równie dobrze mogłoby go nie być, bo jeśli decydujesz tylko o tym czy wypowiedź będzie bardziej ironiczna czy mniej ironiczna, po co w ogóle podejmować wybór? Dodatkowo, z tego co zrozumiałem z jednej recenzji (SkillUp chyba), system reputacji nie istnieje. Możesz cisnąć po kompanach i NPC (w cudzysłowiu, bo nasz chłoptaś jest zbyt miły na brzydkie słowa), a i tak będzie to miało znikomy wpływ na cokolwiek. Rozbawiła mnie jedna z początkowych scen. Drużyna podchodzi do zamkniętych drzwi - musimy jakoś je otworzyć! Biegniesz 3 metry w prawo, wchodzisz po kamiennych schodach i ciągniesz za dźwignię. Bodajże Varric krzyczy "dobra robota!". Nie dziwię się, że szukali kogoś kumatego do teamu.
  23. Dual Sense akurat jest większy od tych poprzednich padów od niebieskich. U mnie zamiennie - albo Xboksowy albo ten od PS5. Oba mi pasują.
  24. Jako, że raczej nigdy w to nie zagram, obejrzałem prolog na jakimś streamie. Oprawa wydaje się być okej od strony artystycznej, ale cała konstrukcja świata, kamiennych figur, paleta barw - jak ktoś wspomniał wcześniej, przypomina to grę mobilną stworzoną z myślą o młodszych odbiorcach. Choćby przeciwnicy, żywcem wyjęci z tego typu produkcji, tutaj szumnie nazywani demonami. Obiektywnie, to nie jest źle wyglądająca gra. Taka stylistyka zwyczajnie do mnie nie trafia. Nie tylko w Dragon Age, w zasadzie nigdzie. Proporcje wydają się zachwiane, gość w edytorze wybrał największy dostępny wzrost, a i tak za bardzo tego w grze nie widać. Podobnie w przypadku budowli, zbyt bajkowo to miejscami wygląda. Walka sprawia wrażenie mocno uproszczonej. Na początku to normalne, ale z recenzji po ukończeniu wynika, że później nie ma diametralnych zmian. Nie wiem co w tej grze będzie stanowić wyzwanie, ataki przeciwników są bardzo wolne, bardzo transparentne, a te zielone butelki wypadają z każdej napotkanej wazy. Towarzyszy tak jakby nie było, nie widać żeby ich ataki wywoływały jakiekolwiek efekty, wszystkich trzeba klepać samemu. Sam fakt, że ludzie polecają obniżać poziom trudności, aby nie uschnąć ze znużenia, zdaje się mówić więcej niż można napisać. Dialogi są już od początku mega przeciętne. Nawet rozmowa z Solasem to taka dość prymitywna przepychanka na słowa. W ogóle sam motyw wydaje się mocno naciągany - on chciał tylko pomóc, ale nie był łaskaw poinformować nikogo w jaki sposób. Uwolniłeś bogów, to twoja wina, zajmij się tym. Tak, wiem, ktoś się tutaj pewnie mija z prawdą, dla mnie jest to mało przekonujące. Muzyka jest. Tyle o niej można powiedzieć. Coś pompatycznego pierdzi w tle, nic specjalnie nie wpada w ucho. Za to voice acting wydaje się być w porządku. Gość wybrał ten drugi głos Rooka, wcześniej słyszałem tylko pierwszy, który wydawał się mdły. Ogólne wrażenia po prologu i jakiejś godzinie po nim - lekka, przyjemna gra dla młodszej widowni. Bez przeklinania, nadmiernej przemocy, agresji, z nieskomplikowanymi postaciami. Ugrzeczniona, obdarta z całego "mięsa" produkcja udająca bycie czymś, czym nie jest - kolejną odsłoną Dragon Age. Będąca za to, jak już wiemy, dość konkretną propagandową platformą, lekcją współczesnych trendów kulturowych. Czy się komuś w takiej formie może podobać? Zapewne tak, choćby na Steamie mamy sporo recenzji "nie grałem w poprzednie części, jest super". I do takich ludzi jest głównie kierowana. Ja na tym etapie wymiękam, więcej filmików mi się nie chce oglądać. Kilka osób gra, dajcie znać czy gdzieś się pomyliłem w swojej ocenie "na gorąco".
  25. Nie do końca anulowali. Studio ma pracować przy Battlefieldzie, ale informacji o anulowaniu oficjalnie nie było. EA nawet zaprzeczyło, że plotki o rezygnacji są prawdą. Aczkolwiek w świetle niezadowalającej sprzedaży jedynki, ciężko mieć nadzieję, że coś z tego będzie w najbliższym czasie. A szkoda, remake pierwszej odsłony został zrealizowany we wzorcowy sposób.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
{literal} {/literal}