Skocz do zawartości

Vulc

Użytkownik
  • Postów

    2 372
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Treść opublikowana przez Vulc

  1. Vulc

    Rower jest wielce OK

    Oj tam, jak trochę wytrzepie na dziurach, to przynajmniej nadgarstki się wzmocnią. No, ale wspominany był wcześniej bardzo lekki teren i "prawie nigdy las". A jak jeszcze asfalty dobre, to tym bardziej ciężko znaleźć uzasadnienie dla MTB. Praktycznie każda marka ma jakiegoś crossa lub trekkinga (jeśli szukasz jeszcze większej wygody i dodatkowego wyposażenia). Sprzętowo też raczej będzie podobnie. Jak już kupisz to się pochwal, ale przede wszystkim - regularnie tego roweru używaj.
  2. Vulc

    Rower jest wielce OK

    MTB da radę, bo dlaczego ma nie dać. Tyle, że bardziej uniwersalnym rozwiązaniem będzie właśnie rower crossowy, przez wspominane punkty montażowe. Do tego z reguły trochę niższa waga. Z tego co pisałeś, szerszej opony czy większej stabilności i tak raczej nie wykorzystasz.
  3. To zależy w jakiej dokładnie formie chcą to zaproponować, tutaj faktycznie trzeba poczekać na więcej szczegółów.
  4. No to czego tutaj nie rozumieć. Od lat pokazują, że skupiają się bardziej na grach i ich dostępności niż wspieraniu ekskluzywności swojej platformy. Nowy Xbox w takiej postaci, byłby naturalną konsekwencją tego typu polityki.
  5. W skrócie, konkurent dla Steam Machine, czyli X-Box. Jak już wcześniej w którymś wątku śmieszkowano. Scenariusz możliwy i dość przewidywalny - sprzęt do zmergowania obu wersji Game Passa w jednym miejscu. Bazę abonentów zbudowali, dostarczyli gry na różne platformy, a teraz pozwolą to odpalić w jednym miejscu.
  6. Na obu platformach od dawna nie ma szału pod względem produkcji nazwijmy to "wyróżniających się". Triple-A to w większości multiplatformy, Sony przez brak konkurencji nie musi się specjalnie wysilać, Xbox sprzedaje swoje gry gdzie tylko może. MI to generalnie nie przeszkadza, zaległości wyłącznie rosną, a czasu nie przybywa. Jest masa perełek, które można ogarniać po raz kolejny (BG3, Elden, etc.), bez martwienia się o obecną sytuację.
  7. Fakt, było trochę dłużyzn, dodatkowo nie podobał mi się plot armor obejmujący głównych bohaterów - miejscami wręcz komiczny. To jeden z powodów tego, że utknąłem tak w połowie pierwszego sezonu. Jest planowany powrót, choć na liście "to watch", serial nie wisi zbyt wysoko.
  8. Vulc

    Offtopic Filmowy

    W grach relacje Spartan (głównie Reach), przedstawiono w profesjonalny, "służbowy" sposób. To żołnierze wykonujący rozkazy, zajmujący się wojną, a nie szukaniem swojego miejsca we wszechświecie. Rozumiem, że można w serialu pokusić się o jakieś "skoki w bok", ale przycinanie włosków aka "nowa ja", usuwanie chipów (których samo istnienie wypacza sens programu Spartan-II) w ramach buntu czy później sceny łóżkowe? Cyrk. Gry, będąc jakby nie patrzeć przede wszystkim strzelaniami, przez lata - w subtelny, stonowany, przemyślany sposób - budowały relacje Master Chiefa i Cortany. Twórcy serialu szybko udowodnili, że materiał źródłowy jest im obcy, albo "zrobią to lepiej". Podobnie jak w przypadku Pierścieni Władzy. I podobnie jak tam, wyszła niewarta uwagi szmira.
  9. Vulc

    Offtopic Filmowy

    Lista rzeczy, które nie podobały się fanom, jest bardzo długa. Podstawowy problem to właśnie robienie ze Spartan - przez lata treningu, indoktrynacji i warunkowania - praktycznie wypranych z emocji normalnych dla reszty żołnierzy, miękkich pipek z psychicznymi rozterkami na poziomie przedszkolaków. Twórcy tego serialu pokazali głębokie niezrozumienie uniwersum i całego programu Spartan-II, albo co gorsza, mieli to w dupie. Skupiono się za to na rzeczach zupełnie nieistotnych, dostarczając egzystencjonalne pierdy zamiast mięsistego military sci-fi. Klasyczny przykład zmarnowanego potencjału.
  10. Vulc

    Nintendo Switch 2

    Nigdy nie grałem w nic z "Pokemon" w tytule, więc nie widzi mi się w ogóle. Za to nadal świetnie się bawię w Tears of the Kingdom. Później, jak już ukończę, wleci chyba Donkey Kong.
  11. Od Halo TV Series proponowałbym się trzymać z daleka. Chyba, że kogoś nie interesuje oryginał, który został tutaj zdeptany, zmielony i spuszczony w kiblu. A nie, nawet w tej sytuacji to bardzo słaby serial, który nie bez powodu został anulowany. Zerknij na wspomniane For All Mankind. Serial ma gorsze i lepsze sezony/epizody, ogólnie trzyma przyzwoity poziom. Prócz tego Fundacja, która z działem Asimova ma często niewiele wspólnego, ale nadal to kilka półek wyżej niż te popłuczyny od Paramountu. Z quasi sf masz znakomite Pluribus i Severance, choć to niekoniecznie może być to czego szukasz. Aczkolwiek i tak polecam sprawdzić, może siądzie.
  12. Okej, jest w tym sens, że stanowił realną konkurencję, ale nie w kontekście powyższego pro-konsumenckiego podejścia. Podciąganie pod to samego faktu istnienia... well, nie brzmi to przekonująco. Nie zmienia to faktu, że wszyscy powinni trzymać kciuki za powrót Microsotu do gry, ale do tego długa droga, którą niekoniecznie nowi włodarze będą chcieli podążyć. Są inne opcje, przynajmniej na papierze równie korzystne.
  13. Vulc

    Rower jest wielce OK

    Tak, wczoraj i dziś wypełzłem, i to nawet na szosę nie gravela. Głównie dlatego, że ścieżki leśne jeszcze mokre, a mi się nie chce myć roweru. @Wodzu Dla mnie taki sweet spot między wagą a wysokością stożka, to 50-55. Ale ja ogólnie wolę trochę wyższe niż niższe stożki, zwłaszcza że ostatecznie nie ma większej różnicy w osiągach, przy różnicach rzędu 5-10mm. Kółeczka bardzo ładne, takie jak lubię - bez udziwnień i fancy napisów, w standardowym, karbunowym stylu. Niech się kręcą. Waga roweru to już prawie pro-peleton, uważaj z tym obcinaniem, bo się jeszcze w limity nie złapiesz.
  14. No dobra, piszesz, że Sony wyrwałoby flaki za używki, ale to Microsoft jako pierwszy chciał temat rozwiązać, wprowadzając absurdalne, anty-konsumenckie rozwiązania, w nieudolny sposób tłumacząc, że to dla dobra graczy. Po czym z podkulonym ogonem wycofał się z tego w całości. Gdzie tutaj logika? Rozmawiamy o faktach, możesz sprecyzować w jaki sposób Sony poszło dalej od Microsoftu na gruncie używek? Nie twierdzę, że Microsoft polityką cenową nie naciskał na Sony, ale podajesz straszne ogólniki, które na dobrą sprawę nic nie udowadniają. Tutaj trzeba by było zrobić dogłębną analizę cen na przestrzeni dziesiątek lat. W dobie X360 i PS3, ceny nowości były bodajże na tym samym poziomie - koło 60 dolców. Na Xboksie mieliśmy serię Classics, na Playstation serię Hits. Na pewno Microsoft mocniej naciskał na płaszczyźnie cyfrowej, zwłaszcza po wprowadzeniu GP. Nie ma tutaj jednak nic specjalnie pro-konsumenckiego. To jest zwykła, rynkowa konkurencja.
  15. Zabawne jest, że gra na dobrą sprawę dopiero startuje, a już niektórzy tłumaczą dlaczego NIE powinna się podobać, projekt gry jest zły, ta scenka zła, temte skrypty jeszcze gorsze. Dajcie kuźwa ludziom zagrać.
  16. Kolejna kapliczka? Pewnie seria Halo, może nie tak wiekowa, ale też mocno osadzona w mojej gejmingowej przygodzie. Zobaczymy. Ogólnie poluję na różne wersje gier, które lubię. Niekoniecznie tak starych, ale część ma ponad 20 lat, więc powiedzmy, że łapie się na umowne retro.
  17. Temu Microsoftowi, który chciał w 2013 roku zablokować odsprzedaż używek czy nawet pożyczanie gier, wprowadzić always online, obowiązkowego Kinecta i inne poronione pomysły? Bez żartów. Wyprzedaże? Na obu platformach istniały, Microsoft nigdy nie miał na to monopolu, ani jakichś wybitnie lepszych cen. Chyba, że mówisz o kupowaniu kluczy z innych regionów czy jakieś kombinacje z kontami, co nie ma nic wspólnego z dobrą wolą właściciela platformy. Game Pass, a raczej cała idea abonamentu, mają dużo zwolenników, ale nie brakuje też przeciwników takiego systemu. Krótkoterminowo gracze na pewno zyskali dostęp do szerokiej biblioteki gier, bo usługa była oferowana często za grosze. Obecnie to się skończyło, ceny poszły w górę. Osiągnięcia wprowadzono głównie po to, aby napędzić sprzedaż gier, przywiązać ludzi do platformy i wirtualnych nagród, co oczywiście było strzałem w dziesiątkę, ale nazywanie tego pro-konsumenckim krokiem jest mocno naciągane.
  18. Akurat Control gameplay ma miodny, nawet jeśli jest tutaj pewna powtarzalność. AW1 faktycznie miał z tym problem, dwójka dodała trochę urozmaicenia, jest lepiej. Nadal mamy więc całkiem poprawny gameplay i świetnie napisane historie. To IMO więcej niż przeważająca część developerów jest w stanie zaoferować.
  19. Niestety mam podobne wrażenie, od pierwszych materiałów nie podoba mi się kierunek w którym ta gra zmierza. Na pewno będą tutaj obecne elementy świetnego uniwersum, łączącego Control i AW, ale widać większy nacisk na walkę. Jakby produkcji z tego rodzaju mechanikami brakowało na rynku... Szkoda, choć wypada też poczekać do premiery. Remedy dla mnie to przede wszystkim storytellers. Alan Wake, mimo gameplayowych ułomności, dostarczył bardzo mięsisty wątek fabularny, utrzymany w stylu klasycznych opowieści grozy, z elementami thrillera, psychologicznymi rokzminami i zabawą w detektywa, rozwiniętą w drugiej części. Narracja głównego bohatera okazała się strzałem w dziesiątkę, tak jak choćby podział na epizody w serialowym stylu, z cliffhangerem na końcu i podsumowaniem na początku nowego epizodu. Dwójka dodała coś od siebie, rozszerzając całość o dodatkową postać, ale nadal zachowując ten mroczny, Kingowski klimat, świetnie balansowany przez wstawki humorystyczne, choćby w postaci absurdalnych reklam braci Koskela. To nie jest coś, co spotyka się codziennie w branży wypełnionej po brzegi wtórnością, rimejkami, remasterami czy produkcjami, które próbują nieudolnie naśladować inne.
  20. Bardzo możliwe, w 2024 zwolniono jakieś 17% pracowników, a i tak nadal to dość duży team, klepiący od lat dodatki do Destiny. Problem w tym, że Marathon wygląda na grę o kilka lat spóźnioną. Arc Raiders, okazując się sporym sukcesem, zagarnęło większość graczy. Nie wiem czym Bungie ma zamiar ich przekonać do zmiany obozu.
  21. Ostatni odcinek Rycerza - fajne zamknięcie historii, niestety z fatalną zmianą względem książki na koniec, dotyczącą Jaja. A tak dobrze się trzymali oryginału. Szkoda.
  22. 2019 rok świetne Control. 2023 bardzo dobry Alan Wake 2. Gdzie ta równia? Obie gry mają wyróżniające się elementy - świetny art design, dobrze poprowadzoną narrację, oprawę (AW2) czy model zniszczeń (Control) na wysokim poziomie. Więc tak, kij z nimi, zastąpmy ich kolejnym potworkiem w stylu Ubi/EA, produkującym denne, wtórne kasztany, bo wrzucili sobie czarną babkę do współczesnej gry.* Mi Remedy szczerze szkoda, to ekipa z potencjałem, który rzadko się już dziś spotyka. Mają na swoim koncie potknięcia, eksperymenty, ale potrafią stworzyć ciekawy świat i angażującą historię. Przez 30 lat na rynku wydali góra sześć dużych produkcji, więc ewidentnie nie idą też w ilość.
  23. Gusta guściki, GTA5 fabułą, światem i postaciami, zjada na śniadanie poprzednie części GTA, prócz może Vice City. Nic wybitnego w tych grach nie było. RDR zgodzę się, klasa. Aczkolwiek dopiero po latach udało mi się docenić RDR2 i nie jest to tytuł, do którego chciałbym wrócić.
  24. To tylko Twoja interpretacja. Gry zostały zestawione, bo to chyba najgłośniejsze tytuły w tym okienku wydawniczym. Nawet jeśli W4 dowiezie wyłącznie niezbędne minimum, nadal nijak się ma to do zdziwienia oczekiwaniami graczy na tej płaszczyźnie. Tyle. Z linku wyżej praktycznie nic nie wynika. Dopóki nowe kierownictwo się jasno i otwarcie nie określi, każdy scenariusz jest możliwy. Nawet ten z Xboksem na Windowsie, czyli w zasadzie bardziej odpowiedzią na Steam Decka niż na PS6.
  25. Będzie, zekranizowano na razie jedno opowiadanie z trzech książkowych.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...