U mnie też 800-900km zasięgu i nie muszę tankować w trakcie praktycznie nigdy, robię to przed wyjazdem i mam spokój. Żadnego planowania. I nawet gdyby coś wyskoczyło to co kilkaset metrów wjeżdżam na 5-10 minut i jadę dalej.
Elektryk to wymuszone zmiany w podróżowaniu, chyba że ktoś się mieści w 400km w obydwie strony, to ujdzie. Tylko potem i tak ładowanie czeka i albo ciągniesz prąd do hali garażowej, albo jedziesz do galerii chociaż potrzeba nie ma