Po wpisaniu vinu w google znajduje też numer rejestracyjny auta i datę pierwszej rejestracji - tak, to auto z Norwegii - co już pozwala na darmowej rządowej stronie sprawdzić jego historię. I nie ma tam nic zdrożnego (co nie znaczy, że jest ogólnie ok, właściciel mógł nie zgłaszać szkody). A czemu tak tanio? Cena pewno netto, więc vat, cło i akcyza do zapłaty.
Chyba nie aż tak. Tam mają ostre parcie na elektromobilność i ludzie masowo pozbywają się "starych" aut.