500 sztuk globalnie to nawet jak na Ferrari mało. Tyle wynosi produkcja superaut typu LaFerrari czy Daytona SP3. Nawet F80 będzie więcej
Oczywiście produkcja Luce powinna rozkręcić się w kolejnych latach, więc o tym, czy to taki rozchwytywany model dowiemy się dopiero w przyszłości. Zwłaszcza gdy trafią na rynek wtórny. Historycznie Ferrari trzymały cenę i były dla wielu lokatą kapitału, bo przy odsprzedaży można było dobrze zarobić a przynajmniej odzyskać wpłacone środki. Ale ostatnio coś się popsuło i nawet rzadsze modele których nie da się kupić "prosto z ulicy" tracą sporo na wartości.
No i właśnie coś co artykuł pominął. Żeby w ogóle dostać szansę zakupu jakiegoś rzadkiego limitowanego Ferrari trzeba być ich stałym klientem z dobrą historią zakupową. Więc dla wielu klientów zakup Luce nie jest celem samym w sobie, a tylko krokiem na drodze do innych bardziej egzotycznych modeli. Do tej pory ten kołowrotek działał, bo używane Ferrari mało traciły na wartości. Czas pokaże, czy z Luce będzie podobnie.