Trochę pograłem z DLSS5.
W Forzie Horizon 6 wyłączyłem po kilku wyścigach. Wzmacnia w ruchu artefakty tworzone przez FG (albo dokłada swoje), a obraz nie jest do końca stabilny. Przejeżdżając szybko przez zakręty albo sekcje gdzie na zmianę jest cień i słońce widać, że kolory i oświetlenie zmieniają się w zależności od tego co aktualnie jest w scenie i jak model to sobie zinterpretuje. No i gra jest za szybka, żeby docenić subtelne poprawki w grafice.
Za to przechodzę teraz Deliver us Mars i tutaj DLSS5 jest jak znalazł. Gierka AA z obsługą DLSS, FG, RT, ale słabymi modelami postaci i takim sobie oświetleniem. Powolna przygodówka, więc mogę sobie włączyć FGx3 zamiast x2 i nie robi mi to różnicy. A wizualnie poprawa jest duża, jakbym grał w coś o znacznie wyższym budżecie. Widzę duży potencjał w poprawianiu starszych i niedofinansowanych gier