Skocz do zawartości

adashi

Użytkownik
  • Postów

    1 825
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Treść opublikowana przez adashi

  1. Tak? Gdzieś czytałem, że nieco więcej, ale nie chce mi się sprawdzać. Za to orientacyjnie 50% przemysłu ciężkiego oraz 40% eksploatowanych zasobów bogactw naturalnych. Tak na to lepiej chyba patrzeć, a nie tylko na obszar.
  2. To może dobrze działać na pozycjach bojowych i tam może to być uzasadnione. Ale chyba nie przy mobilizacji. Przynajmniej ja mam taką intuicję. Aczkolwiek czytam, że dezercji są tysiące miesięcznie, więc chyba jednak masowo ich nie zabijają.
  3. Moim zdaniem w ogóle. Chyba że zostałaby naprawdę niewielka obszarowo Pozostałość. Wtedy można by rozważać czy to opłacalne. Przyjęcie dużej Ukrainy oznaczałoby gigantyczne, wręcz niewyobrażalne transfery "na odbudowę". Oznaczałoby też całkowite uzależnienie od ukraińskiego rolnictwa w perspektywie kilkunastu lat. A oni nadal będą przecież graniczyć z Rosją. Rolnictwo unijne stopniowo by upadało. Ogólnie przyjęcie Ukrainy rozmontowaloby UE w jej obecnym kształcie. Już nawet pomijam aspekt kulturowy. Mentalność. Można o tym mówić jako o marchewce, ale to się nie może wydarzyć.
  4. Cele Rosji są raczej jasno komunikowane. Niejasny jest jedynie czas trwania ich realizacji. Jeśli wojna będzie trwała nadal, Rosja dotrze do rzeki Dniepr w zasadzie na całej jej długości, może z wyłączeniem sąsiedztwa Kijowa. Potem podejmie decyzję co robić dalej. Jeżeli zostanie przyjęty jakiś miesięczny rozejm, od razu po nim Rosja spróbuje doprowadzić do kompletnego kolapsu frontu. Ukrainka zapewne fantazjuje, na pewno nie wysyłają na front bez wielomiesięcznego szkolenia. Tylko to nic nie zmienia. To nie jest możliwe.
  5. Zatrzymać można to wyłącznie kapitulacją. Rosja oprócz już zdobytych obszarów z cennymi zasobami zażyczy sobie dodatkowo zapewne też obwodu zaporoskiego wraz z elektrownią oraz Odessy. Na takich warunkach obstawiałbym, że pokój byłby OBECNIE do osiągnięcia. I gra o Pozostałość toczyłaby się już w warunkach pokojowych.
  6. Akurat wojna rosyjsko-ukrainska jest humanitarna w tym znaczeniu, że ginie bardzo niewielu cywilów. W porównaniu z wyczynami Izraela, to prawie nikt nie ginie oprócz żołnierzy obu stron. Cywile raczej wyjeżdżają. Jest co najmniej dyskusyjne czy jest to dla nich zmiana na gorsze w długim terminie. Co do obrony własnego kraju, myślę że można by tu liczyć na Norwegów. Szwajcaria czy Luksemburg raczej by stawiali na układ i dyplomację.
  7. Długoterminowe mrożenie ceny to patologia sama w sobie. To może być działanie interwencyjne, a nie długoterminowy marketing. Wrzutka do innego aktu zamiast osobnej ustawy to patologia kolejna. Ceny giełdowe są obecne średnio rzecz biorąc niższe niż ta cena zamrożona. Zimą tak nie będzie. Będą nieco wyższe. Ceny kontraktowe czy taryfowe to nieco inna kwestia. Ale tak czy inaczej wzrost cen będzie nieduży. Chcemy ETS itp. to bierzemy na klatę tego skutki. Prezydenckie weto byłoby krokiem w kierunku lepszego kraju.
  8. U nas nie ma przeszkód wodnych tej klasy co Dniepr. Mamy też znacznie mniej liczną armię. Większe góry mamy tylko z brzegu państwa. Przez pierwszy miesiąc czy dwa będą te rakiety po milionie za sztukę, więc będzie się czym odgryzać. Potem przyjdzie rozstrzygnięcie.
  9. Chciałbym, aby prezydent, na którego głosowałem zawetował tę ustawę.
  10. Raczej krócej. Znacznie krócej. 3 może 6 miesięcy i byłoby rozstrzygnięcie.
  11. Trump jest zbyt słabym politykiem, aby w tym spotkaniu odegrać istotną rolę. Po spotkaniu będzie więcej wiadomo o tym jaki wariant rozwoju sytuacji preferuje Kreml. Dłuższy rozejm (realny, bo papierowy to byłby bez znaczenia) byłby mocno zaskakujący, bo militarnie to bardzo słaba opcja dla Rosji. Sugerowałby także, że Kreml ma gotowy scenariusz na ukraińskie wybory.
  12. Czyli co? Posypią się z całą swoją stanowczością nakazy opuszczenia kraju?
  13. Ja jestem pewny, że zarówno PiS jak i PO chciało dobrze z KPO. Bez żadnych wątpliwości winna jest tu rosyjska agentura i rosyjskie służby. Zresztą tak samo jak w kwestii banderowskiej flagi na koncercie. wUkraińcy też chcieli dobrze.
  14. Słynne były swojego czasu uprawy orzecha włoskiego czy też wierzby energetycznej, prosa i czegoś tam jeszcze. To horeca to jest tylko wierzchołek góry lodowej. System dotacyjny UE jest chorobliwy. Moim skromnym zdaniem nie do uratowania. Bo biurokracja unijna już dawno doszła do etapu produkowania rzeczywistości, która udowadnialaby jej niezbędność. To jest system politycznego, alternatywnego socjalu dla wybranych. Mogłyby być dotacje, ale powinno być tego znacznie mniej i tylko dla branż kluczowych. Energetyka, ochrona zdrowia. Też byłyby przewały w krajach postsowieckich, ale mniej spektakularne.
  15. Tak jest. Ja również uważam, że we wszystkich pozostałych segmentach, do których jeszcze nie sporządzono odpowiednich mapek, z pewnością wszystko zostało poprzydzielane tak, aby budować przyszłość i potęgę naszego kraju! Pierwsze koty za płoty. Reszta na pewno jest okej.
  16. Ja do tej pory korzystam z komunikacji miejskiej, także z Ubera, także z Traficara. Dość szybko wyrosłem z epatowania się posiadaniem samochodu. Poza tym w centrach dużych miast samochód per saldo staje się coraz mniej wygodny że względu na koszty i czasochłonność sensownego parkowania. Co innego wypady poza miasto, to wiadomo.
  17. Ja tego nie znałem, ale rozumiem co to znaczy.
  18. Nie trzeba żadnej dodatkowej aplikacji. Bilet jest kupowany i od razu elektronicznie kasowany, nie ma wersji drukowanej w tym typie automatu.
  19. W jakim kontekście to napisałeś? Tego oświadczenia Koalicji Niepytanych na Twitterze?
  20. W każdym razie funkcjonuje to i jest zrozumiałe zarówno w mazowieckim jak i w małopolskim.
  21. Idiomy typu zażyć kogoś z mańki itp. wydają się raczej być ogólnopolskie.
  22. Nazywanie kogoś nieudacznikiem tylko z powodu tego, że wybrał emigrację zarobkową to raczej objaw bycia w spektrum albo też innej podstawy do uzyskania Orzeczenia. Taki Musk też poradził sobie dopiero na obczyźnie. To są normalne wybory ludzi. Takie same jak te, jakiego koloru koszulkę kupić.
  23. Zacznijmy od tego, że Rosja na pewno nie wycofa żołnierzy znajdujących się w polu. To byłaby bezsensowna operacja logistyczna, bo obecna skala zdobyczy terytorialnych Rosji nie satysfakcjonuje. Nie miałoby sensu wycofywanie żołnierzy i sprzętu, a potem ich ponowna logistyka. Nie wiem co tam ostatnio na kremlinkach pieprzą, ale jesli nadal, że Rosji coś się zaraz skończy, to nadal pieprzą głupoty. Rosja stabilnie zwiększa swoje wojenne zdolności produkcyjne. Ma podobny problem jak Ukraina, czyli ze zmęczeniem żołnierzy. Krótka przerwa umożliwi im odpoczynek oraz spokojne ewentualne przegrupowania. Umożliwi zbudowanie pewnego zapasu dronów oraz rakiet. Być może spokojne zrotowanie jednostek. Dłuższa przerwa po pierwsze mogła by spowodować "wypadnięcie z rytmu" żołnierzy, ogólne rozprężenie, a po drugie kontraktorom i tak trzeba by płacić tyle samo, a więcej niż miesiąc utraconego czasu, jeszcze w tak atrakcyjnej wojskowo porze roku, to już przecież czyste straty. Bo płacić trzeba, a efekty żadne.
  24. Krótka pauza mogłaby być dla Rosji korzystna. Typu miesiąc lub dwa. Długa z pewnością nie.
  25. W przypadku szczególnie pilnych potrzeb przekazania wsparcia środki wypłacane są z polskiego budżetu. Zostaną zrefundowane po uzyskaniu środków unijnych. W przypadku gdyby Unia środków nie przekazała zapewne budżet wystąpi o ich zwrot. Od tych wszystkich spółek z o.o. itp. Z kapitałem założycielskim 5000 zł.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...