-
Postów
310 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez babayaga
-
Redzi potrafią stworzyć piękny świat wizualnie i klimatycznie. Wg mnie gorzej już z symulacją życia i jego ekosystemem. W Wiedźminie czułem się klaustrofobicznie. Za dużo tych samych rzeczy władowane na zbyt małym terenie. Miałem wrażenie, że co 15 metrów jest obóz bandytów albo gniazdo potworów, czy jakieś inne wilki. Co krok cos mnie chciało ubić. Brakowało w tym oddechu i świadomości większej przestrzeni. Myślę, że jakby zmniejszyli liczbę pytajników dwukrotnie to wyszło by tylko grze na dobre. Wkurzały też dokładnie te same teksty za każdym razem wypowiadane przez te same mijane osoby w tym samym miejscu. Jakby gadały tylko raz na jakiś czas, mniej by rzucało się to w uszy. Grałem ostatnio w 2016 na rok premiery Krew i Wino, teraz sobie przy okazji patcha remastered przypomnę grę ponownie. CP2077 mam od dnia premiery, ale dalej nie przeszedłem. Świat poza wizualiami i projektem mnie totalnie nie ujął. Systemy sterujące życiem miasta na niskim poziomie, AI, ruch uliczny, policja, zachowanie przechodniów, znikające auta w oddali itp. Przez to imersja u mnie mocno cierpiała, a samo podróżowanie po świecie bez celu nie sprawiało przyjemności. Miasto było dla mnie makietą, tłem dla questów i opowiadanej historii, a nie bohaterem samym w sobie. Może po paru latach się cos zmieniło, moze patche poprawiły. Kiedyś sprawdzę. Sama liczba losowych zdarzeń w świecie gry i miejsc czy sytuacji nie oznaczonych na mapie w RDR2 robi spore wrażenie. Ilość zwierząt i to jak reagują między sobą, polują. Trupy które gniją z czasem i budynki które powstają, powycinane lasy z biegiem czasu itp. Npc które mają swój system dobowy z odpowiednim harmonogramem działań i robią różne aktywności w ciągu dnia. Chciałoby się coś takiego zobaczyć w GTA VI, a nawet więcej. Np postać leżąca na plaży nie leży tak cały dzień, ale idzie się popluskać w wodzie, po chwili pogra w siatkę, porozmawia z innym przechodniem, pójdzie kupić hotdoga, a później wsiądzie w auto, pojedzie do sklepu, a następnie do domu. Tak samo kierowcy na drogach jadący gdzieś do celu, a nie tylko tak żeby zapchać ulice. Coś takiego dla mnie było by pewną rewolucja w takich grach. Ale raczej to niemożliwe, za dużo npców by ogarnąć taką symulację, może w GTA VII . Nie potrzeba oczywiście symulacji całego świata, tylko choćby okręgu 200 metrów od nas. Jeden gracz na takie coś nie zwróci uwagi i go to nie jara, ale mnie tak. Fajny byłby taki postęp, a nie tylko sama oprawa audiowizualna, a reszta jak fizyka i AI stoi w miejscu od lat.
- 4 304 odpowiedzi
-
- 5
-
-
Bo w produkcjach R* fajne jest to, że można odpalić grę, bawić się świetnie przez 2h, a nawet story do przodu nie ruszyć. W przeciwieństwie do W3 albo CP2077, tu świat nie jest stworzony wokół fabuły, tylko fabuła wrzucona do zajebiście żywego, rozbudowanego, pełnego szczegółów i smaczków świata. Zwiedzanie, eksploracja, "bycie" w tym świecie i bawienie się nim, to dla mnie rdzeń rozgrywki. Historia jest wisie... truskawką na torcie, a nie fundamentem całej gry. Jednym to pasuje bardziej innym mniej.
- 4 304 odpowiedzi
-
- 4
-
-
-
W tej scenie pytał czy ona już wie co założy, bo on nie chce się spóźnić, więc niech ruszy dupę z łóżka i sobie wybierze outfit. Jak go pyta którą kiecę wybrać, to chłop ma w głosie "whatever" (choć w sumie on cały czas taki głos ma xd), kończąc że może iść w tym co ma na sobie. Ja przynajmniej tak to zrozumiałem.
- 4 304 odpowiedzi
-
- 2
-
-
-
Tylko to ograniczenie do 30fps to jest właśnie głownie przez cpu. Na wersji Pro zostanie więcej mocy na oprawę przy tym samym klatkarzu. Na pewno te odbicia RT będą w wyższej rozdzielczości niż na materiale wideo, tak samo ogólnie wyższa rozdziałka obrazu, lepsze cienie, oświetlenie i pewnie tyle. Jakaś tam szansa na 40fps na pro jest ale raczej niewielka, a jeśli już to nie będzie to stałe 40 fps.
- 4 304 odpowiedzi
-
- 2
-
-
Ależ będzie ogrywane. Tylko znowu będzie trzeba skądś wytrzasnąć komsole. Ceny chore, więc pewnie wleci zwyklak ps5 używka. To już 3 raz jak będę kupował konsole przed premierą gry Rockstara :E. W swoim czasie dopiero ogra się na pececie bożym.
- 4 304 odpowiedzi
-
- 1
-
-
Coca cola czy inny mercedes chętnie by zapłacili Rockstarowi by ich produkty były w GTA, a nie odwrotnie, ale to się nie wydarzy. To inne uniwersum i marki z gta żyją własnym życiem. Sam nigdy nie wgrywałem modów na prawdziwe auta, bo psuło to dla mnie klimat.
- 4 304 odpowiedzi
-
- 1
-
-
Zależy jaki piasek. Widać, że jedzie na ebike plus grube opony 55-60mm więc jak najbardziej się da ;).
- 4 304 odpowiedzi
-
Dokładnie. GTA VI będziemy porównywać do IV, V i rdr2, bo reszta jest daleko w tyle :E.
- 4 304 odpowiedzi
-
- 1
-
-
Tak was nie interesuje ten trailer/gameplay jak i ta cała gra, wchodząc do jej tematu codziennie xd.
- 4 304 odpowiedzi
-
- 4
-
-
-
-
W ogólnej drugie miejsce. 5 raz jest na podium w ogólnej klasyfikacji. 2 lata temu wygrała, a dopiero teraz udało jej się wygrać swój pierwszy etap.
-
Co? Trailer GTAVI na netfliksie? To będzie najlepsza produkcja na tej platformie :E.
- 4 304 odpowiedzi
-
- 1
-
-
Każdy ma inny gust. Ja grając w tytuły Rockstara czuję się jakbym przeniósł się w przyszłość o co najmniej 10 lat do przodu w gierkowie, bo tyle pewnie jak nie więcej zajmie reszcie branży bycie tam gdzie teraz Rockstar. No i zawsze doceniam napracowanie w ich tytułach, tą masę pierdół, która definiuje rozbudowanie i "realność" świata, w którym dzieje się akcja gry. Nie widać atrapy jak w innych tytułach. Czuć w ich grach piniądz.
- 4 304 odpowiedzi
-
- 5
-
-
-
A co w tym wyjątkowego w obecnych czasach? M.in. Soulsy, Zeldy Crimson Desert tez się na tym opierają.
-
Zaczyna się. To samo przed premierą CP2077, który miał mieć bardziej rozbudowane i żywe miasto od gier Rockstara xd. A później zdziwienie, że gracze niepotrzebnie pompują balonik.
- 1 465 odpowiedzi
-
- 2
-
-
Ja znowu po 30h przestałem grać, bo to głównie gra pve , a ja wolę coś bardziej pvp.
-
U mnie łańcuch poza pierwszym czyszczeniem z fabrycznego smaru, później nie jest czyszczony w ogóle. Co najwyżej co 3-4 smarowania przetrę suchą szmatką. Używam wosku ceramicspeed ufo, smaruję co 200km. Innego nigdy nie próbowałem, odkąd dostałem próbkę 5ml, to nie zmieniam skoro działa świetnie. Przed woskiem miałem tylko krótką przygodę z suchymi olejkami MucOffa oraz czerwonym Finishline, ale już po 30-40km było mocno słychać łańcuch, plus brudził się sporo mocniej niż na wosku, więc zadowolony z nich nie byłem.
-
Obecnie Silca ma taki preparat, że nic nie trzeba czyścic i shakeować z fabrycznego smaru. Dodaje się go do wosku na gorąco przy nowym łańcuchu. Przy kolejnym smarowaniu na gorąco, używany już łańcuch płuka się we wrzącej wodzie i wosk z brudem w moment schodzi. I tak co 500-600km na szosie. Przez ten cały czas łańcuch i napęd jest czyściutki. Zwykle jak używa się wosku na gorąco, to jeździ się na co najmniej 2 różnych łańcuchach. Ja dalej używam wosku na zimno bo mi w zupełności wystarcza, ale może kiedyś przejdę na ten na gorąco. Smaruję co 150-200km, łańcuch nie jest tak czysty jak w wosku smarowanym na gorąco, ale jest znacznie czystszy niż przy innych suchych olejkach, o mokrych smarach nie wspominając.
-
Gracze są (w)ściekli.
- 4 304 odpowiedzi
-
Ogólnie opony tubeless szosowe są trudniejsze w założeniu, bo mają grubsze i sztywniejsze boki. Są to również opony cięższe od wersji przeznaczonych pod dętki. Pirelli cinturato 45mm na gravela zakładałem bez problemu bez łyżki. GP5000 s tr 30mm i Pirelli race tlr rs 30mm w szosie już było męczenie i pot. Natomiast z tym gówienkiem tyre gladier wchodzą bez problemu. Jak ktoś ma spore doświadczenie w zakładaniu opon, to może mu nie robi różnicy, bo już ma mocno wypracowana technikę. Mi to sporo ułatwia i znacznie przyśpiesza wymianę. A że zajmuje tyle miejsca co 2 łyżki, więc wożę to ze sobą zamiast nich.
-
Jak ktoś ma problemy z zakładaniem, ściąganiem opon to polecam tyre glyder zamiast łyżek. Z dwoma łyżkami mocno się męczyłem żeby założyć gp5000 tubelesowe, z tyre glyder wchodzi w moment bez wysiłku.
-
Jakbym grał w gry tak by jak najszybciej zobaczyć napisy końcowe i kolejną gierkę na liście odhaczyć, to bym myślał o zmianie hobby :E. To spójrz teraz z innej perspektywy. Co jeśli główna fabuła to jest zapychacz, a to co najlepsze w grze, jest poza nią.
-
O tym, że to gra i się w nią gra, a nie film że poza fabułą nie ma nic innego. Dla mnie też gameplay w grach jest zdecydowanie ważniejszy niż fabuła.
-
To tak jak z negatywnymi ocenami gier multi np. cs. Ciulowy netcode, lagi, cziterzy, bugi - przegrane 15tys godzin :E.
-
Tu to raczej trzeba czekać na remake :E.
-
Fakt, tu chociaż jest gameplay :E.
