Rok temu szukałem dysku. Wziąłem metodę najmniejszej ilości wpadek, wadliwych serii, błędów w firmware. Wybór padł na SN770, obecnie następcą jest SN7100. Poszedłem drogą najbezpieczniejszą, w końcu dane są bezcenne KC3000 od razu odrzuciłem z uwagi na (o ile pamiętam), problemy z degradacją i usterkami, cichymi podmianami podzespołów dysku.