Skocz do zawartości

musichunter1x

Użytkownik
  • Postów

    2 649
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez musichunter1x

  1. Człowieku, przecież powiedziałem że zrobię to później, bo teraz nie mam czasu Widzę że tutejsi dyskutanci mają we krwi skupienie się na niszczeniu wizerunku, niczym w okolicznych "źródłach", które były linkowane przez innego dyskutanta i omawiane przeze mnie. Musze jeszcze dobrze podsumować to co miał do przekazania Patrcik Moore, bo roślinki to mało ważna kwestia, w jego wypowiedzi, a bardziej istotne było przedstawienie cykliczności zmian klimatycznych w cyklach 10 tysięcy lat, gdzie ciepłe okresy (warm periods) występują w nich np. co ~tysiąc lat, a od ~6 tysięcy jest cykl schładzania się klimatu. Mówi o cyklach i mechanizmach, które występują na Ziemi. Roman Warm Period był właśnie tym ciepłym okresem w coraz chłodniejszym klimacie, potem jeszcze wspominał o jakimś średniowiecznym oraz że również przed Rzymskim okresem był taki okres. Jeśli zmiany się utrzymają to np. za 500 lat będzie zauważalnie chłodniej. Również usiłuje w myśleniu ludzi oddzielić poziom CO2 od zmiany temperatury, ponieważ jest to oparte głównie na korelacji, a nie przyczynowości.
  2. Jestem tu tylko na chwilę, więc później odniosę się szczerzej do odpowiedzi. Zmienię podejście, aby nie pominąć czegoś znowu. Edit. no i wyszło i tak dłużej Ale później zerknę głębiej w link, bo tylko przejrzałem. Badania są z inne okresu niż Roman Warm Period, a różnica w poziomu wód dotyczy całego świata... Zazieleniają się tereny suche... Również mówił o Amazonii, a dokładnych informacji to można szukać u niego, ale żebym mógł szczegóły przytoczyć to znów musiałbym kupić książkę, gdzie przytacza źródła i jest to szerzej poruszone. W tamtym badaniu nie było nic odnośnie ilości plonów, jedynie o paru związkach "odżywczych" które wynikają m.in. z ilości użytego nitrogenu przez roślinę. Powtórzę się, większość i tak nie wchłania się czy to przez błonnik, substancję antyodżywcze lub formę związków, które rozpadają się. Powinni sprawdzić czy poziom CO2 zwiększa zakres warunków, w których roślina sobie radzi. Biję do sprawdzania metodologii i założeń badań, na których oparte są artykuły naukowe. Jestem tylko na tyle obeznany, że wiem ze nie należy ślepo wierzyć, szczególnie tym medialnym, widząc co się dzieje w badaniach odnośnie żywności i kiedyś covid. Dlatego preferuję skupiać się na mechanizmach i faktach, bo to trudniej nagiąć niż korelacje. Wierzę danym ludziom którzy je interpretują oraz próbuję patrzeć w te, które mi zalinkujecie, aby sprawdzić czy są poprawne. Możecie sprawdzić podstawy na który opiera się Patrick Moore i do nich uderzać... Ale wcześniej spotkałem się tylko z wizerunkowymi atakami i manipulacją jego słowami, a nie z dyskusją na podstawie jego przekazu. Co mam zrobić, wkleić transkrypt jego wypowiedzi i skopiować książkę? Co najwyżej mogę powoli i dokładnie prześledzić podcast i wypunktować jego odniesienia... Ale dlatego linkuje podcast, ponieważ widziałem niektóre miesiące temu, a sam nie jestem specjalista, jak również i nikt na tym forum Ej, czekanie na artykuł to też czekanie aż powie jak mam myśleć? Słuchanie mediów też? Po prostu chcę się zapoznać z tym co ma do powiedzenia i dlaczego, a w książcę będą wasze upranione wykresy i odnośniki do źródeł. Znowu... Podaj te dowody na "brał od wielu firm pieniądze", bo już komentowałem artykuł, gdzie podano tylko jego rolę w projekcie administracji Busha w 2006r przy budowie elektrowni atomowej. Na twojej zasadzie mogę powiedzieć że badacze i pisarze są opłaceni przez firmy od energii odnawialnych, lekarstw itd...
  3. Chyba zechcesz zmienić tezę, ponieważ zapomniałeś o Rzymskim ciepłym okresie. 2 tysiące lat temu woda miała wyższy poziom oraz było cieplej, widać to choćby bo niektórych portach i zamkach. Poziom CO2 akurat zależy od badania i nie chce mi się weryfikować które jak o wykonano i dlaczego takie wyniki wyszły Te starsze podają 260-280, nowsze ponad 400. Również na przestrzeni wielu lat ziemi poziom wody był setki metrów niżej, jak i wyżej, zależnie od cyklu. Widać to chociażby po szczątkach morskich, osadach w ziemi.... Poziom CO2 można zbadać choćby badając lód i również był większy. "Pory" roślin to był tylko jeden z przykładów, który dobrze zapamiętałem, bo nie da się go podważyć. CO2 buduje drzewa, skorupy skorupiaków, jak i całe życie na ziemi... Drzewa to w ponad 90% efekt połączenia CO2 i wody, ponieważ to prawie same węglowodory / węglowodany. Rośliny nie są z gleby, lecz gleba powstaje z roślin które właśnie wiążą CO2 oraz wodę, które budują ponad 90% ich struktury. Te wszystkie paliwa kopalniane to pozostałości związków organicznych, które kiedyś związały CO2 z atmosfery. Jakoś nie podałeś ani jednego, tylko artykuł o co najwyżej korelacjach. Ciekawe jak radził sobie zwierzęta, gdy CO2 było wyższe, a dinozaury to już zupełnie Ale Patrick Moore cytuje liczne informacje wraz z mechanizmami, no ale cóż... Era cenzury w internecie i finansowania mediów oraz jedynych poprawnych badań mija, więc będzie łatwiej znaleźć resztę Lepszym miejscem na przytoczenie badań, wykresów itd. jest książka więc musiałbym kupić coś od niego, ale może znajdę przesłanego ebooka. Gdybyś miał czas to możesz sam prześledzić jego proces argumentacji, choć prędzej zabraknie chęci z twojej strony. Jak mówiłem to była jedna, niepodważalna informacja którą przytoczyłem, jest tego więcej, w tym odnoszenie się to zlodowaceń oraz ich mniejszych cyklów, Znowu, gdzie jest problem z tym PH w kontekście CO2? Tak samo dobrze udowodnione, jak ten koszmar dla roślin bo mogą być mniej odżywcze? Czy tak dobre jak korelacje z pożarami? Podaj skąd wyrobiłeś swoją opinię to będą miał do czego odnieść, bo w przeciwieństwie do ciebie, prześwietlę to. Ty w ogóle czytasz co linkujesz? Odnoszą się do jednego zdania z dłuższej wypowiedzi "Earth has 'not warmed for the last 17 years'". Słuchałem całych wypowiedzi, więc wiem o co mu chodzi. Dziesiątki lat to pogoda, a nie klimat.... Klimat zmienia się w przeciągu setek i tysięcy lat, a pogoda po prostu bywa tu i teraz, dlatego mamy ciepłe i zimne zimy, a nie nagłą zmianę klimatu. Znowu linkujesz strony, które mają degradować wizerunek, a nie dyskutować nad tezami. Kolejna strona skupiona na uderzeniu w reputację, a nie w dyskusję nad przekazem, dzięki temu niektóe osoby nawet nie chcą zapoznać się z tym co ma do powiedzenia... Ale odniosę się do tego, czego nie muszę specjalnie szukać. Dobra i gdzie przykłady? Wiesz że firmy od energii odnawialnych samo opłacają? On na dodatek ma dobrą argumentację za energią atomową. "in April 2006, the Nuclear Energy Institute, the principal lobby for the nuclear industry, launched the Clean And Safe Energy Coalition and installed former Bush Administration EPA Administrator Christine Todd Whitman and Mr. Moore as its co-chairs. The Clean and Safe Energy Coalition was part of a public relations project spearheaded by the public relations giant Hill & Knowlton as part of its estimated $8 million contract with the nuclear industry." Bush chciał uspokoić nastroje ludzi w sprawie budowy elektrowni atomowy, jest to naturalny ruch... Szczególnie że Patrick Moore argumentował za nią pewnie od dłuższego czasu. O elektrowni w Three Mile Island nie słyszałem od niego lub nie zapamiętałem... Natomiast sporo słyszałem o japońskiej elektrowni, więc się nie odniosę bezpośrednio. Tam media robiły obraz wielkie katastrofy, gdy ludzie zginęli we wyniku tsunami i złej ewakuacji, a nie problemów z elektrownią,.. Gdzie z kolei spartolono sprawę, ponieważ nie pozwolono ulotnić się gazowi. Może w Three Mile Island właśnie otwarto zawór, gdzie we wyniku różnic kulturowych, Japończycy czekali na rozkazy z wyższych szczebli. "Consider Patrick Moore’s own words when considering his claims and those of the nuclear industry: “It should be remembered that there are employed in the nuclear industry some very high-powered public relations organizations. One can no more trust them to tell the truth about nuclear power than about which brand of toothpaste will result in the sexiest smile,”(9) he wrote before becoming a spokesman for polluters." Słowa z 1976r... Przez tyle lat mógł dorosnąć oraz nie znam kontekstu. W szkole też obawiałem się elektrowni atomowej, aż nauczyłem się dlaczego zawiodła ta w Czarnobylu oraz co stało się w Japonii, gdzie nie zginął ani jeden człowiek we wyniku radiacji tej awarii, a statystyki są monitorowane przez nich. "Even the International Atomic Energy Agency, which published Mr. Moore’s article, acknowledges that the TMI meltdown released radiation into the surrounding community. As a result, the IAEA ranks the accident as a Level 5 on a scale of 7, an Accident With Wider Consequences. (Only Chernobyl & the Soviet nuclear waste tank explosion in 1957 rank worse than the Three Mile Island meltdown.)(4)" No nic dziwnego, skoro praktycznie nic innego nie było... W Czarnobylu spartolono od groma spraw, zaczynając od projektu reaktora po gaszenia go dniami wodą, przez co para wodna rozniosła radiację jeszcze bardziej. Oryginalny artykuł jest z 2010r i ciekawe czy tamten incydent jest poniżej awarii japońskiej elektrowni, bo wystąpił w 2011r "However, the Federal Trade Commission (FTC) already determined in 1999 that the Nuclear Energy Institute’s claims touting nuclear power’s supposed environmental benefits were misleading because it did not disclose the fact that the production of nuclear fuel produced greenhouse gases. The FTC concluded that NEI’s claims could not be substantiated, “(s)ince there is not yet any permanent disposal system for radioactive waste and since the process of uranium enrichment that fuels nuclear reactors emits greenhouse gases…”(8)" Ciekawe czy chodzi o parę wodną, odnośnie gazu odpowiedzialnego za efekt cieplarniany... Niestety do niektóry źródeł z artykułu nie ma linku, więc nie wszystko sprawdzę. Wiec powodem taki groźnych słów o byciu opłaconym przez branżę jest pomoc w administracji Busha w tworzeniu elektrowni atomowej? Serio tylko tyle z 2006 roku? Akurat w tym siedzę głęboko... Wiele z tych rzeczy i tak nie wchłania się przez błonnik oraz substancje antyodżywcze, które blokują wchłanianie się pewnych związków, a błonnik działa jak gąbka. Na dodatek nie wiem jak mierzyli tą odżywczość, po przemysłowej obróbce? Po ugotowaniu? Surowego ryżu? Ryżu z łupiną? I znowu jest to również kwestia przeprowadzenia badania i założeń... Bo przy mniejszym zużyciu wody, potrzebaby większego stężenia składników w niej, aby pobór choćby nitrogenu był ten sam. Ale artykułowi pod tezę nie potrzeba taki szczegółów. Część już wspomniałem, artykuły to komentarze na podstawie badań, jeśli badania są liche to i artykuł, szczególnie tak napisany, bo praktycznie nie odnosi się do badań, lecz od swoich opinii, zauważonych korelacji, niekoniecznie słusznych oraz lania wody porównaniami. 1. Zwiększenie temperatury nie zawsze ma związek z poziomem CO2, jeśli w ogóle, bo na razie są to twierdzenia na podstawie korelacji i teorii gazu cieplarnianych, gdzie wpływ to znowu szacunki... Para wodna też jest gazem cieplarnianym i to chyba jednym z mocniejszych, ale to już tylko moje mgliste wspomnienie sam nie wiem skąd. 2.Wiesz że ludzkość sobie poradzi? I znowu to nie dziesiątki, ale tysiące lub przynajmniej setki lat. Klimat zmieni się i bez nas. Patrick Moore mówi również o różnych epokach, ale to jużtakie nazwy że nie powtórzę, a cały film odsłuchałem już dawno temu, więc powtórzę w najbliższych dniach. Znalazłem również inny podcast gdzie mówił bezpośrednio o poziomie wody. 3. To tylko ja się na tym skupiłem, ponieważ to był argument najbardziej zapadający mi w pamięć oraz tego dotyczyło badanie w linkowanym artykule przez ciebie. Czytasz je w ogóle? Było o tym na początku filmu, który oglądałem miesiące temu, a wsparłem się wiki na szybko W filmie chyba chodziło o bycie założycielem dane oddziału lub coś. Obejrzę ponownie to skomentuję tą sprawę... Ale znowu skupiasz się na grach wizerunkowych, a nie na tym co gość ma do powiedzenia. Np. o tym Glifosacie znalazłem tylko tamten filmik, gdzie powiedział to w irytacji przy dziennikarzu i nie jest to jego punkt w przekazie. Zgaduje że głupio mu było i nie wiedział jak się zachować, ale marnuje czas na dumanie co mógł sobie myśleć te +~10 lat temu. W szybkim poszukiwaniu nie znalazłem żadnej kampanii na temat tego środku z jego strony, ale internet zaspamował linkami do tego filmu. Nauka to podważanie tezy i patrzenie co się przylepi... Wierzę mechanizmom i dobrze wykonanym badaniom... W artykułach naukowych nie interesują mnie korelacje ani potok słów autora, tylko tekst odnoszący się do badań oraz ich przebiegu. Potem sprawdzę czego dotyczyło 95%, ale z pamięci 95% badań jest błędna przez wady metodyki i machlojki w statystyce korelacji lub czym tam jeszcze Akurat to było moje dumanie na podstawie nie jego słów Z tego drugiego podcastu, którego fragment słyszałem na spacerze odnosi się do poziomu wody... Wynika że raczej nie mamy wpływu lub nie warto. Zmiany będą następować powoli i przez bardzo długi czas i nawet Rzymianie radzili sobie z podnoszącą się wodą na chyba wyspach brytyjskich, lub coś źle usłyszałem. Ludzie się dostosują, szczególnie że to nie będzie potop i technologicznie jesteśmy bardziej zaawansowani niż Holendrzy. Przejęzyczyłeś się z tym nie? Bo to właśnie naturalne, cykliczny klimat o tego prowadzi. Mógłbym epoki jakieś przytoczyć, ale nie zdąże przed nocą wiec będzie na jutro No to podaj, bo w filmie będzie i o tym wspominał. Tak uwalniamy CO2 do atmosfery, zgromadzone w materii organicznej, jego argumentacja jest taka że to jest nawet całkiem dobre oraz CO2 i wzrost temperatury nie zawsze idzie w parze, co wynika ze statystyk i historii Ziemi, a nie jakiś śmiesznych 17 lat które są pogodą, a nie klimatem. Jego zdaniem warto ograniczyć użycie paliw kopalniach, gdy jest dostępna inna dobra technologia jak właśnie atom... Nie ze względu na klimat, lecz ze względu na ograniczone zasoby, bo kiedyś się skończą. Znowu czytaj wyżej, chyba na początku bo się powtarzasz. Perfidna manipulacja, uderzająca we wizerunek, a nie dyskutująca z twierdzeniem. To była tylko ciekawostka z dokumentacji Przegapiłem ten link lub dalej nie widzę. Już w tym posiedzeniu się nie odniosę, ale powtarzam, przebieg badania jest ważny. Widzisz jaką moc ma artykuł, który odniósł się tylko do zatrudnienia go do projektu administracji Busha z 2006r? Tak silną opinię o nim sobie wytworzyłeś, na czymś tak małym i w sumie normalnym... Poruszałem to na początku tej wiadomości. A ty czytasz co piszę, bo cytuję artykuł ? W poprzedniej wiadomości również to robiłem, wraz z cytowaniem badania, do którego był link. Chyba też klikałem coś drugiego, ale tam badania nie było, a artykuł sam w sobie jest nic nie wart. Nie zawsze, oj nie zawsze. Chyba brak Ci praktyki w obyciu z badaniami lub śledzeniu ludzi którzy w nich grzebią. Choroby metaboliczne są powszechne i mówimy tu również o otyłości, cukrzycy, ciśnieniu... Nie zawsze pilnuje się by grupa była dobrze dobrana, szczególnie że jest to trudne, a badania pod tezę o to nie dbają. EJ, ego wybija? Wiem że już długo tu siedzimy, ale serio czytanie artykułów naukowych nie czyni cię kimś wielkim, szczególnie że chyba nie widzisz różnicy w artykule, a badaniu... Choć to już niepotrzebny przytyk z mojej strony Linkuję film odnośnie czytania badań naukowych oraz ten drugi podcast. W sumie wkleję dwa od badań, bo może ten drugi też się przyda. Chciałem dać w spoiler filmy, ale coś się kaszani Jestem pewny że nie przeczytasz tego co pisałem, ani nic nie obejrzysz, więc krótko przed moją przerwą Peterson zaprasza tylko gości, w początku tego fragmentu tylko podsumował wnioski i pytał o nie gościa, ponieważ on również robi research przed zaproszeniem kogoś. Ciekawe jak sobie radziły, gdy poziom był dużo wyższy ? Wiesz że paliwa kopalnianie są m.in. z roślin i kiedyś to wszystko było w atmosferze? Baaa, cała gleba to mi.in. szczątki rośliny, a raczej to co zostało z nich. Ciepły okres Rzymu (Rome Warm Period) 2 tysiące lat temu mógł mieć nawet wyższy poziom CO2 niż teraz, ale zależy to od pomiaru, nowsze podają ponad 400 jednostek, chyba widziałem nawet 440. Na szybko możesz zapytać choćby przeglądarkowe AI o badania z najwyższym poziomem CO2 w tym okresie oraz z najniższym, poda również daty. To samo z poziomem wody, np. w okresie miliona lub 50 tysięcy lat, bo wyszukiwarka jest do niczego. Potem można sobie zweryfikować szukając już konkretnych fraz. Powodzenie z dysonansem poznawczym, ale na pewno obronisz się nie robiąc nic z tego. @GordonLamemanNa sam koniec sprawdziłem drugi raz i linków nie ma, wiec lepiej się upewnij co piszesz, zanim zaczniesz oskarżać o nieczytanie. Już myślałem że tryb ciemny je schował, ale na jasnym też nie ma. AAA, są te trzy linki w poście wyżej, musiałem przeskoczyć po przeniesieniu, bo już zdawko skomentowałem, gdy było to w innym temacie. Więc zwracam honor.
  4. Topnienia lodu i tak nie zatrzymasz co najwyżej spowolnisz, może lepiej zacząć myśleć jak można przenieść się na inne tereny, bo ta zmiana przecież nie będzie z dnia na dzień? Muszę jeszcze raz to prześledzić, bo możliwe że w ogóle nie mamy wpływu na cykl temperatury, lecz na CO2. Dużo bardziej niebezpieczna jest wizja spadnięcia poziomu CO2 poniżej zdolności roślin do przetrwania, co mogłoby nastać z kolejnym zlodowaceniem, a klimat jest cykliczny... Wpływ człowieka na niektóre zmiany jest przesacowany, a wychodzimy obecnie z małego zlodowacenia. Ludzie rozwinęli osady w ostatnich tysiącleciach. Chcesz zmieniać cykl klimatu, bo osad nie można przenieść lub zabezpieczyć ? No podaj te "NAUKOWE artykuły" to zerknę w badania na których są opartę i pogrzebię czy abstrakt jest słuszny... Zamiast czytać artykuły naukowe, lepiej zerkaj w badania naukowe lub słuchaj ludzi którzy umieją je przefiltrowywać wedle dobrze wykonany metodologii oraz poprawnych wniosków bez przegapienia niektórych elementów, trzymając się założeń, niekoniecznie słusznych. Od tego są choćby podcasty Zalecany poziom CO2 w pomieszczeniach jest poniżej 1000, więc ciekawe jak tam zakręcili w badaniu, szczególnie że od groma jest tam zmiennych. Edit. "Za niebezpieczny dla zdrowia poziom dwutlenku węgla uznaje się 40000 ppm (przy czym norma wynosi do 1000 ppm), jednak już przy 2500 ppm obserwuje się bóle głowy, znużenie i dekoncentrację, będące objawami niedotlenienia." Dokładność pomiaru niektórych urządzeń to +/-100 i badanie twierdzi, że 400 już wpływa negatywnie? Nawet 2 razy więcej niż teraz nadal będzie wedle normy w pomieszczeniach. Edit.2 Ciekawe czy CO2 i wzrost temperatury to też tylko korelacja w badaniach, ale znam teorie od gazów cieplarnianych, wiec ciekawe co tam Patrcik Moore ma do powiedzenia o tym i dlaczego. Szkoda tylko że media zaszczuły wyniki wyszukiwania to ciężej się dogrzebać. Edit.3 Och przypomniałem sobie o różnicy w aklimatyzacji ludzi, zależnie od choćby wysokości i dostępności do tlenu. Powinni ich trzymać w warunkach badania dłuższy czas, ponieważ to również kwestia czy organizm może się przyzwyczaić... A tacy z chorobami metabolicznymi na pewno mają gorzej. Założę się że nic takiego nie zrobili i pewnie nawet nie wkluczyli grupy z problemami.
  5. Taki artykuł co zalinkowałeś jest dla "głupców", co wypunktowałem. Twoja kolej na wypunktowanie jakże "głupiego" filmu No cóż w końcu pójdziemy do właściwego tematu, a moderacji dziękuję za cierpliwość. Panie ktoś już o tym wspominał, zanim rozpędziliśmy się z offtopem Ponoć cały dev team dostał bana.
  6. Ja mogę również powiedzieć ze to nie ma znaczenia, ponieważ wraz ze wzrostem CO2, ziemia się zazielenia. Pierwszy akapit już porusza to oczym mówią również w podcaście, gdzie dobierają dane sprzed epoki przemysłowej do obecnie możliwie wygodnych dla nich pomiarów, ignorując wtedy przebieg tysięcy i milionów lat. "human activities have increased the amount of this gas in the atmosphere by 45% since widespread industrial activities began in the mid-1700s." "Nature is a carefully balanced system, and over the years, humans have disrupted this balance." Bzdura, natura balansowała się mając znacznie wyższy poziom CO2 nawet przed ludźmi i będzie to udowodnione w podcaście, na podstawie jego danych. Epoki lodowcowe oraz zlodowacenia zmniejszały ten poziom, bo tak działają mechanizmy natury / fizyki. "Another facet to this myth is that CO2 is natural, so therefore it can’t be a bad thing. Again, a “gut check” can show how that logic doesn’t hold up to scrutiny. For example, nitrogen and phosphorus are also plant fertilizers, but they’re pollutants when there’s too much of them. An overdose of nitrogen or phosphorus triggers algae blooms, kills fish, and turns lakes into smelly swamps. Even oxygen is explosive in high concentrations. Many serious pollutants – mercury, lead, arsenic – are naturally occurring. But they’re still dangerous. The same holds true for CO2, and it’s both a natural, necessary substance and a pollutant in high concentrations." Jak i wiele innych akapitów, jest to zwykłe paplanie na podstawie porównań dla przedszkolaków, a nie przedstawianie mechanizmów. Atmosfera to nie mały worek do którego pompuje się CO2, aż szybko przekroczy górne widełki. "By studying Earth’s history, scientists have learned that when there was a lot of CO2 in the atmosphere, the planet was hot. In fact, the last time the Earth had as much CO2 in the atmosphere as it now does was the Pliocene Epoch, more than 3 million years ago. At that time, Earth’s atmosphere was 3.6 to 7.2 degrees Fahrenheit warmer (2 to 4 degrees Celsius) than it is today. And global sea level was 50 to 80 feet (15 to 25 meters) higher." Znowu, on nie twierdzi że zmiany nie istnieją, tylko że są one pozytywne, oczywiście nie bez wad jak zalanie miast przybrzeżnych, bo to już nie czasy nomadów. "Climate change is hard on plants. The basics of climate change are actually easy to understand. Human activities emit around 100 million tons of CO2 every day, mostly by burning fossil fuels, which causes the atmosphere to trap more heat. As a result of that heat-trapping pollution, the atmosphere, land, and oceans have all become warmer. The added heat triggers side effects like more intense rainstorms, floods, prolonged heat waves, and droughts. In turn, those unpleasant conditions lead to more frequent and severe wildfires, insect outbreaks, and crop failures. Sure, today’s plants have a bit more fertilizer from the extra CO2 in the air, but that additional CO2 causes many other problems, harming many plants and crops. Climate change is disrupting plant growth." Gdzie jest tu tłumaczenie mechanizmów, wedle których zmiana klimatu jest zła dla roślin? To tylko KORELACJE, niczym w badaniach epidemiologicznych, a wiemy jak bardzo błędne potrafią one być, bo wszystko jest kwestią metodologii i dobrania statystyk. Szacuje się że 95% badań (lub czegoś z nauki, bo nie pamiętam dokładnie) jest błędnych. Patrcik Moore mówi o MECHANIZMACH, gdy "pory" są bardziej rozwarte aby wychwycić więcej CO2 przy niskim poziomie, rośliny tracą więcej wilgoci, przez co potrzebują więcej wody lub schną szybciej. A statystyki pokazują że ziemia się zazielenia. CO2 jest "nawozem" w takim sensie, że przy wyższym poziomie, rośliny potrzebują mniej wody, aby się utrzymać. "To conduct a more “real world” experiment, other studies have given plants extra CO2 plus an increase in temperature. In these conditions, many plants and crops grew poorly. In most cases, the boost from CO2 was overwhelmed by the hotter conditions. These experiments demonstrate that the myth of CO2 fertilization is false, and peer-reviewed reports find that major crops like wheat, rice, corn, and soybeans will become less productive as the world heats up." Oh, mogę ten test zrobić bardzo łatwo pod tezę, wystarczy dać odpowiednio za dużo ciepła, albo mieć od razu suchą ziemię i wiele innych, nie ma linku do przebiegu badania, ani nawet wspomnianej różnicy temperatur, wiec to jest nic nie warte. Bartek Czekała zajmuje się badaniami od strony odżywiania i stamtąd znam jak bardzo pod tezę potrafią być robione badania i zawsze trzeba weryfikować proces ich przygotowania i wysnuwania wniosków, zamiast patrzeć tylko na abstrakt. "Likewise, a landmark study in 2018 found that growing rice in high-CO2 conditions makes it less nutritious. As a basic grain, rice plays a critical role in feeding the world’s population. The extra CO2 caused an imbalance within the crop’s chemical makeup, which resulted in rice that had lower amounts of protein, iron, zinc, and B-vitamins. “The entire elemental balance is out of whack,” explained plant physiologist Lewis Ziska, an author of the study. This result is yet another example of how the recipe of nature is being disrupted by excess CO2." Ej, chwila, ale celem roślin nie jest być bardziej odżywczym, lecz rośnięcie. "Variation among [CO2]-induced changes in secondary compounds, such as vitamins, may relate to the well-established decline of nitrogen in plants exposed to elevated [CO2]" Więc większa ilość CO2 sprawia że mają mniej nitrogenu w sobie = rosną przy użyciu mniejsze ilość nitrogenu, który jest składową nawozu. Poza tym różnice w "składnikach odżywczych" to 10-30% zależnie od poziomu CO2, który nie wiem jak się ma do obecnego i przyszłego poziomu w atmosferze, ponieważ nie porównują. Nie ma również nic o zużyciu wody, a powinny zużyć mniej wody = mniej minerałów przez nie przepłynęło = mniej składników odżywczych. Serio to ma być artykuł naukowy? To jest bardziej plotkarskie / populistyczne lub jaki tam inny przymiotnik który mi uciekł, niż nasze rozmowy tutaj i dużo bardziej mdłe i bez treści, niż podcasty. Twoja kolej na wypunktowanie filmu, który przynajmniej tłumaczy mechanizmy Linkuję już od właściwego momentu.
  7. Zdaj sobie sprawę, że do niebezpiecznego poziomu on nie urośnie. Znowu, jeśli chcesz dyskutować to zapoznaj się z 10 minutami filmu, jeśli nie chcesz całości. Widełki w których rosną rośliny są obecnie na dolnym poziomie i poznaje się to po rozwarciu ich "porów". Ich rozwarcia nie oszukasz.
  8. Moim zdaniem jest to kompletnie nieistotne, ponieważ powiedział to tylko w tym programie, będąc zirytowany że zadaje mu takie pytanie, zamiast rozmawiać o tym na czym mu zależy. Ale przeniosę to już na PM, aby nie spamować offtopu. Jeszcze raz, wykaż inicjatywę i chociaż raz powiedz co z tego jest nieprawdą, zamiast szukać głupot sprzed lat, powiedzianych natarczywemu prowadzącemu. On mówi to na podstawie źródeł które zna.
  9. Eh będzie offtop. Podejrzewałem 2 opcje, że mógł przystać do firmy aby lobbować na jej rzecz lub bardzo zły dobór słów, bo to w końcu wywiad sprzed wielu lat, a ludzie nie są otrzaskani z mediami nakierowanymi na znalezienia haka. On przyszedł do studia chcąc rozmawiać o czym innym. I moje podejrzenie jest takie, że wkurwił się na zapędzenie się ślepą uliczkę i zamiast próbować się tłumaczyć to wyszedł. Nie znalazłem jego kampanii na rzeczy bezpiecznego Glyphosate i jego działalność nie skupiała się na zapewnieniu że jest tak bezpieczny, ze można go spożywać... Więc było to jednie głupie zdanie, powielane od ponad 10 lat przez media, aby zdyskredytować go... Inne czepialstwo dotyczy jego błędnych kalkulacji co do ilości gatunków na ziemi, no rzeczywiście ważny temat, gdzie to w ogóle nie odnosi się do jego kluczowych tez na sztandarze, gdzie jego tezy odnośnie CO2 tak przekręcono, że sam zastanawiam się czy inne czepialstwo jest prawdą. Jak to się ma do jego przedstawienia działania roślin oraz poziomu CO2 na przestrzeni tysięcy i imilionów lat? Co sprzecznego mają ze sobą? Czyby nie można być w błędzie w jednym temacie pobocznym i mieć rację w sprawie o której chce mówić i ciągle poszerza? Dla mnie np. historyk może mówić głupoty o nauce ścisłej i miałbym to głęboko, bo przyszedłem pytać się o co innego. Kwestie CO2 potraktowali zupełnie bzdurnie, nie odnosząc się do jego wielu punktów... Natomiast mechanizm działa wychwytywania CO2 u roślin oraz przebiegu poziomu CO2 już się nie da przekłamać. Osłuchaj 10 minut i powiedz co w tym nie jest prawdą. Nie zdziwię się gdyby ta strona była opłacana przez USAID lub inne finansowanie, ale jeśli nagłaśniali szkodliwość oczywistego leku w czasie covid to już wiadomo że to propagandowe szuje, zbierające haki i bzdurne wypowiedzi ignorując lata innych wypowiedzi i sedno przekazu. Na dodatek kto mówi że ciepło musi być złe? On nie twierdzi, że CO2 nie ma wpływu na klimat.
  10. @GordonLamemanTak, znam już tą zdartą płytę, gdzie wystarczy znaleźć jedną głupią wypowiedź, by zdyskredytować całą reputację Już kiedyś kopałem w sprawie dlaczego mógł tak powiedzieć i w irytacji bardzo źle dobrał słowa, bo prawdą jest że cię nie zabije, w sensie, że samobójcy próbujący się nim zabić, uchodzą z życiem, ale nie jest to dobre dla zdrowia. Z jego historii wiem, że był mocno zirytowany, że nie chcieli go pytać o to na czym my zależało, więc zgaduję że z frustracji, będąc w kropce opuścił studio. Wspominał o swoich wizytach w mediach w podcaście. A tutaj była stara zagrywka medialna - pytać o to na czym można się wyłożyć wizerunkowo. Jak zwykle zapoznaj się z całą historią bezpośrednio, zamiast googlować po strona których celem jest niszczenie wizerunku w swojej walce medialnej. Zaraz rozwleczemy offtop, bo jak zwykle szukasz wymówek, byle tylko się nie wystawić się na dysonans poznawczy. Nie zależy mi na tym, co mógł powiedzieć źle, tylko na tych sprawach na których skupia się i są mocno poparte faktami... Ale dal Ciebie fakty nie są warte zapoznania si, ponieważ ktoś +10 lat temu powiedział bzdurne zdanie, pod presją dziennikarza. Baa, nawet jeśli kiedyś pracował dla lobby tego środku to też mi to nie przeszkadzałoby, jeśli uważa to obecnie za głupotę, ponieważ ludzie na przestrzeni lat uczą się na swoich błędach, a jego działania na przestrzeni lat są bardzo dobre. A ten przykładowy temat, pokazuje to z czym będziemy się zmagać w oryginalnym temacie. I tak, dla mnie zdecydowana większość ludzi będący niepewnym swojej płci potrzebują pomocy w rozwiązaniu swoich problemów, a nie zmiany płci... Wiec jak zwykle temat o DEI w grach, musiałby zaraz rozwinąć się na to, czy w ogóle całe te promowanie trans, homo i politycznych twierdzeń jest słuszne, a to w kolei przerodzi się w udowodnianie kłamstw medialnych i ideologicznych działań.
  11. Tak czy inaczej, musisz polepszyć wywiew gorącego powietrza z GPU, bo jeśli dobrze widzę, to karta może wypchnąć powietrze tylko przez śledzia i reszta zostaje w budzie, kotłując się do wentylatora z frontu. Może spróbuj jeszcze dać w miejsce wentylatora 80mm również wyciąg, wraz z tym 120mm. Zasysanie przez GPU i zasilacz wystarczy. Otwory nad GPU również pomogłyby. A przy większej budzie nie będzie już problemu, ciche wentyle już wystarczą by to zmienić na chłodny i cichy zestaw, od chyba że karta jest głośna to zostają trytytki lub tunel np. z kartonu, choć to tylko moja teoria, bo jeszcze tego nie robiłem. Za wygodnie mi, aby przełożyć z Fractal ARC Mini, a ten Mars MC-Elite to koszmar do upchnięcia w środku
  12. Jak zwykle problemy były pod zaborami lub pod komunistycznym butem Razprozak poruszał to lata temu. Czują na błędnej podstawie, dlatego chciałem byś zapoznał się z przykładem Chloe Cole, która przeszła operację, ponieważ nikt jej nie powiedział że zwiększone odczuwanie negatywny emocji i niepewność swojego ciała to naturalne elementy w czasie dojrzewania u kobiet, wszystko kierując na problemy z byciem w niewłaściwym ciele. Tutaj wychodzi właśnie że nie dostrzegasz tego głębokiego drugiego dna, bo dane środowiska będą mówić tylko o tym co wygodne, pod tezę postępowości. Pozwów w UK było całkiem sporo, gdy zaczęły zmieniać się nastroje i ludzie zdali sobie sprawę co zrobili, ale to był podcast sprzed pewnie 2 lat. Jak promuje się wszędzie broromance, zamiast braterstwa to nic dziwnego, że coraz więcej ludzi jest zmieszanych, szczególnie w świecie przesiąkniętym seksualnością i wewnętrzną pustką. Gusta też się kształtuje i nie każdy musi mieć takie predyspozycje od razu Ale temat homo mi dość zwisa, przynajmniej nie jest połączony z inwazyjną operacją i jest to bardziej temat preferencji łóżkowych, gdzie też mi wszystko jedno. Sprowadzenie tego wszystkie do czucia to już jest śmieszne Możesz znaleźć również coś dłuższego z choćby Abigail Shrier, jeśli nie pasuje ci rozmowa z ofiarą tego idelogicznego rozlewu Chloe Cole. A skończony temat dotyczył tego, że już nie chce mi się dyskutować , bo wynika to również z różnicy we wykreowanym nastawieniu i nieznaniu faktów. Jeśli chcesz dalej dyskutować to się zapoznaj z historiami, bo nie chce mi się rozwodzić nad pustymi opiniami. Temat CO2 podałem przy okazji pożaru, abyś zobaczył jedną ze stron kłamstw w które wierzysz. CO2 nie jest za dużo, tylko za mało i nie oszukasz budowy roślin... Ale zamiast ze mną możesz dyskutować z materiałami, które przekonały mnie, a już wcześniej część wynikała z chłopskiego rozumu. A teraz już na serio nie kontynuuje poważne dyskusji, bo niestety musiałbyś przekonać się przynajmniej do podcastów, chociażby dla sprawdzenia dlaczego niektórzy wierzą w swoje stanowiska. Dlatego również w politycznym pisałem, że to przypomina klepanie jęzorem tego ogólnego przekazu co się leje z "mediów", bo właśnie takie sprawy były już zniwelowane przez to czego słuchałem na przestrzeni lat... Mam na myśli m.in. gości różnych podcastów, którzy siedzą w tym głęboko... Dla mnie to nie jest kwestia różnicy opinii. Po prostu żyjesz w kłamstwie i stąd wynika część twoich stanowisk. Na dodatek raczej nie chcesz nawet sprawdzić co jest poza nimi, ponieważ w przypadku CO2 nawet nie wiem, czy zadałeś sobie pytanie "jak to możliwe"? I byś znalazł częściową odpowiedź w ~10 minutowym fragmencie z Dr. Patrick Moore, który zakładał Greenpeace. Skoro do czegoś tak jednoznacznego Cię nie przekonam, choćby nawet do sprawdzenia, to nie widzę sensu w czymś bardziej niejednoznacznym. ...i dlatego tak bardzo ludzie mają Cię tu dość
  13. Podobny projekt miałem w głowie i do tego dobierałem komponenty, aby je potem przełożyć... Zamiast chłodzenia wodnego pewnie lepiej kupić wąską obudowę i radiator "top-down", który ciągnie powietrze bezpośrednio z zewnątrz, można uszczelnić przerwę między wentylatorem, a ścianką... Jeśli ma to być ITX, to wtedy można kupić grubą kartę graficzną, zdjąć wentyle i zamontować normalne wentylatory bezpośrednio pod kartą... Lub zrobić to co z CPU, uszczelnić przestrzeń między kartą, a ścianką, ale zgaduje że tryb pasywny będzie miał za mało przewiewu, aby się utrzymać. Zasilacz również dobrze jest użyć do wyciągania powietrza z budy. W głowie miałem projekt budy mATX z takim zamysłem i chińczyk już to zrobił - Acer U320 / u300 lub łatwiej dostępne z amazona Mars Gaming MC-ELITE, który jest tym samym, mając ~15 litrów, wymiary podają z uchwytami. Ten cooler master wydaje się beznadziejny, ponieważ powietrze wyciąga tylko zasilacz? Na twoim miejscu wywierciłbym otwory na wentylator na górze, obok zasilacza... Poza tym ma ~20 litrów przy takiej lichej wentylacji. Oh teraz zrozumiałem, że nadal masz chłodzenie powietrzem w tej budzie, wtedy procesor walczy o powietrze z zasilaczem, chyba że odwróciłeś wentylator w Noctua NH-L9. Ten palit jest jednowentylatorowy? Została mi buda Raijintek Metis Plus, po rezygnacji z ITX, jeśli chcesz pogrzebać to może uda Ci się zachować w niej cisze. Wystarczy dać chłodzenie top down i wywiercić otwór w plexie, aby chłodzenie zaciągało powietrze z boku. Wtedy zasilacz i wentylator wyciągają powietrze, a chłodzenie karty i procesora wciąga. Od biedy można też użyć chłodzenia wieżowego, odwrócić wentylator zasilacza oraz dać 1-2 małe wentylatory wyciągające powietrze z boku przy GPU... Ale kurzu pewnie nazbiera Choć nylonowe filtry załatwią sprawę.
  14. Już tam nie ma co ciągnąc tematu, bo się skończył Czas zapieczętować demony memem z listopada:
  15. Rozumiem że jest to po prostu słabszy komputer dla kogoś do korzystania, aż wpadnie kolejny sprzęt? Na twoim miejscu kupiłbym coś na DDR4, skoro już masz te 32GB ramu. I tak nie wpakujesz tam drogiej karty graficznej, bo to drugorzędny komputer, a rtx2070 w końcu i tak padnie, wiec dojdzie kolejna zmiana. Ryzen 5600 nowe są <400 zł, płyta obojętnie jaka z 2x m2, b550 ~400 zł, będzie miała chociaż PCIE 4.0, co przyda się jeśli wsadzisz tam kiedyś kartę z okrojonym PCIE do x4, ale zgaduje że najprędzej będzie tam kiedyś ~rtx4070 lub co innego z pcie x16. Mi spodobały się serie pro4 asrocka czy to A520m czy b550m, ale nic nie stracisz kupując najtańszą, bo wątpię że kiedyś trafi tam coś mocniejszego
  16. Ogólnie rtx4060ti jest w porządku, ale <1500 zł Gdy wersja Pegasus była za 1300 zł to myślałem, że do tego będą dążyć, a nie dobijać do 2000 zł. W końcu kupiłem Della RTX3070 za 970 zł od pierwszego właściciela, myśląc że upoluję rtx4060ti do PCta ITX, ale po prostu wymiotło je. Wydajność ta sama, a nawet lepsza, wiec kupiłem najmniejszą możliwą budę ją mieszczącą i kiedyś tam przełożę. Padnie to padnie, nie mam zamiaru wspierać tej poronionej wyceny nowych.
  17. Jest ogień, ale nie tam gdzie trzeba No dobra nie ogień, tylko temperatura.
  18. Będę adwokatem diabła, skoro znowu tu zajrzałem. Takie dumanie to są podejrzenia i domysły, bo nie jesteśmy w stanie tego udowodnić bez "śledztwa dziennikarskiego". Jakieś pojedyncze historie może mi się obiły o uszy, ale już dawno przestałem archiwizować znaleziska. Po prostu w miarę na bieżąco odsłuchuję ENDYMIONtv, choć i on pewnie robi błędy, które odepchną bezkompromisowych. Najlepsi byli devi wyzywający graczy oraz inni życzący śmierci wyborcom Trumpa
  19. A nie maja jakiś planów dodać HDR? To jest smutne... Po grach z dobrym HDR, SDR jest po prostu płaskie i mdłe. Mogli dać szerszy zakres jasności, tak do 400 nitów, zamiast pewnie 100-120 lub 200, bo już nie wiem czy coś zmieniło się we własnej adaptacji SDR. Nawet na kiepskim BenQ 277hdr jest zdecydowana różnica w odbiorze obrazu, nie mówiąc o TV Przechodzę jedynkę i zdecydowanie warto, pewnie dla samych zadań głównych... Misja detektywistyczna i odwiedzenia księdza z konkubiną to był cyrk. Czuję się jak w Fallout New Vegas i chce mi się sprawdzać czy można inaczej rozwiązać sytuacje, ale jednocześnie irytuje że nie pomyśleli o czymś w jedynce, np. opcji uniknięcia użycia wytrychu na zwierzętach, gdy już pójdzie się za "nimi" Jak twierdzicie że dwójka jest jeszcze lepsza to kupię, bez dywagowaniem czy ten czeski szef jest fałszywy czy nie.
  20. U mnie nie ma tego założenia i nie zgadzam się z tym linkiem Od biedy mogę widzieć w tym przesuwanie okna overtona, ale już nie chce mi się tak rozdrabniać, więc mi wszystko jedno. Grunt by w grze fabularnej miało to ręce i nogi. Takie pisanie jest dla mnie meczące, aby nie klepać co mi przyniesie ślina na język, czy tam palec Szczególnie że na mnie spadło brzemię udowodnienia sprawy, a nie kontra. To są już nieco bzdetne założenie, żeby to porównać do praw kobiet... A "postęp" niekiedy nastaje sam z siebie, choćby w Polsce nie mieliśmy takiego problemu z paleniem wiedźm, ani dyskryminowania gejów, do poziomu ukrywania się przed obawą straty prawa do wykonywania zawodu... Jak zwykle zachód musi machać wajchą raz w jedna, raz w drugą, tylko że czasem nazywają to postępowością, innym razem rasą aryjską Dobra, jak ty tak sprawnie tą plansze cytatu dajesz, bo chyba musi być lepszy sposób, niż klikanie cytuj i usuwanie nadmiaru? Sprawdzę kiedyś dokładniej co zrobili, ale inne formy sztuki raczej sensowniej to wykonały, szczególnie w grze nastawionej na rozrywkę. Wcześniej widziałem nieprzekonywujące fragmenty, z tego 1.5 godzinnego filmu. I o to chodzi. Nie ma co systematyzować walki z seksizmem, fatofobią, homofobią, ujwieczymfobią, bo to kwestia znalezienia chama Sam mam podejście, że nie ważnie jakim człowiekiem jesteś, ważne co sobą reprezentujesz, a do trans czuję współczucie że dali to sobie wcisnąć i będą musieli się z tym borykać do końca życia, najpewniej niedługiego, bo sporo popełni samobójstwo. Tam co najwyżej promil rzeczywiście miało predyspozycje genetyczne, ale nawet wtedy lepiej sobie jakoś poradzić, niż przeprowadzać inwazyjną operację, chyba że jest inna, niż u genetycznie zwykłych osób. Do poprzedniej wiadomości dodałem jeszcze co nieco na koniec, odnośnie tego CO2. Gdyby dotarło to do ekologów i aktywistów to by już dawno nie było tego cyrku, chyba że to też było opłacane z budżetu USA Z mojej strony to koniec, nie chce dyskutować całymi dniami do momentu pęknięcia żyłki, niczym w politycznym Moim zdaniem po prostu czerpiesz wiedzę ze źródeł które inaczej traktują te kwestie i nie znasz wielu faktów, bo "prawicowi" autorzy o nich mówią, ale nie tam gdzie bywasz. Uważałbym na artykuły naukowe, bo badania łatwo zachachmęci, szczególnie przy obecnej statystyce i przebiegu badań pod tezę, gdzie ważne jest wykonanie i przygotowanie warunków. Psychologia i odżywianie to plaga złych badań, przynajmniej do tego drugiego może przełkniesz kanał Bartosz Czekała Tyle z offtopu i pogaduszek, wracam do wklejania kolejnych nowinek z "wokenizmu"
  21. Teraz jeszcze wpadło coś odnośnie jaki procent graczy to kobiety? A ktoś zdaje sobie sprawę że często grają w zupełnie inne gry? Szczególnie jeśli serio wzięli pod uwagę gry mobilne. Przecież nawet moja matka gra..., na telefonie w karmienie rybek Hogwart rzeczywiście może być adresowany do szerokiej grupy fanów, szczególnie kobiety.... Z tego co widziałem to wygląda to tak spokojnie, a staroszkolnie mówiąc gejowsko, ale już zbyt zmęczony jestem pisaniem by wymyśleć lepszego suchara, więc nie obrażajcie się
  22. @GordonLamemanSorry, ale nie rozbiję tego cytowania, bo siedziałbym do 20:00 Może nie jesteś w stanie dogadać się o co nam chodzi z tym wątkiem DEI, bo ci zdroworozsądkowi nie mają nic przeciwko obecności, lecz celowości i sposobie realizacji, gdzie studio często robi to z pobudek zaspokojenia środowisk w branży, które jak wyszło były opłacane z rządu. Nagonka na Gamersgate z serwisu m.in. Politico była opłacana z USAID, 8 milionów dolarów rocznie, jeśli się nie mylę co do cykliczności. I gry już nie patrzą tylko na sukces sprzedażowy, właśnie Dustborn udowodniło że można celować w same dofinansowania dla ideologicznego przesłania. To ma nawet dobre oceny, bo nikt tego nie kupił poza odklejeńcami i trollami. 265 opinii na steam obecnie mi pokazuje. Twórcy już często nie maja chęci na zrobienie dobrej gry, lecz na zrobienie gry ze swoim przesłaniem, opartym na aktywiźmie, a Ci co robią dobre często wplatają dane elementy nie dlatego bo chcą, ale dlatego bo wypada... Jak właśnie w Hades 2 pozmieniano greckich bogów. Część pewnie wierzy, że rzeczywiście robi tym coś dobrego, bo ciągle o tym krzyczą media, uczelnie, aktywiści i szkolenia. Chyba można się tutaj zgodzić, że za DEI widzimy usystematyzowane promowanie i wtłaczanie tych treści, często z prymitywnym ideologicznym przesłaniem, gdzie devów i graczy poucza się co w grach powinno być. Nie dotyczy to "naturalnie występującej inkluzywności" o która Ci chodzi, a z którą nie mamy problemu w Hogwart i BG3, Cyberpunk 2077. A przecież ten cały aktywizm "canceluje" i niszczy reputację jak się da właśnie atakując Hogwart przez autorkę, która kiedyś coś tam stwierdziła o dwóch płciach, bo wieloma fałszywymi pretekstami. Historii ich czepialstwa jest wiele. Ludzie mają dość, bo kłamstw jest od groma. Chciałem żebyś zapoznał się z faktami podawanymi przez razprozaka, a nie z jego komentarzami, bo tam ładnie widać tą aktywność i nagonkę, więc nic dziwnego że ludzie nie mają szacunku do "aktywiszczy". Kiedyś zrobię jakiś zwarty zbiór historii bez jego komentarzy, bo nie dziwię się że nie chce Ci się kopać w linii czasu facebooka Oni właśnie celują w zmianę światopoglądu przez kulturę, prawo, edukację... Nie jest to tylko DEI, ale również cały polityczny pogląd, ale to już bliżej offtopu. Pytanie czy to słuszny światopogląd oparty na prawdzie i dostatecznie realnej skali problemu. Ludzie mają problem z tożsamością i rozwiązaniem swoich problemów psychologicznych / życiowych i orientacja seksualna oraz płeć miałyby to wypełnić? Przytaczałem już link do historii Chloe Cole i zdecydowanie więcej będzie fałszywego rozpoznania siebie jako "bycie w niewłaściwym ciele", jak i nawet niepewności do swojej orientacji seksualnej, niż realnego problemu z tym, wymagającego rozwiązań operacyjnym. Abigail Shrier pokazuje jak proces przekonywania dzieci i rodziców wygląda itd. Dla mnie durny jest już sam typ ciała A oraz B w grach, bo dziś nawet słowo kobieta i mężczyzna musi być niejasne, co raczej nie pomaga młodemu pokoleniu, ale to bardziej problem USA, rozlewający się kulturalnie do gier. Ludzie wiedzą że istnieją głusi, oraz inne typy ludzi... Samym zawarciem ich w grze wraz z upierdliwym zadaniem nic nie zmienisz, chyba że na gorsze, bo kojarzyć się będą z irytacją. Jak już to trzeba zbudować jakąś uzasadnioną historię wokół nich, a nie byle było z marnie wykonaną mini gierką. Są lepsze historie budujące zrozumienie świata głuchych oraz innych, choćby we filmach. TLOU 2 prześledziłem kiedyś dość dokładnie, ale kiedy to było, 2020r Oglądałem przez lata również wiele kanałów odnośnie narracji w grach, gamedevu, recenzji gier pod ciekawym kątem, a z TLOU 2 spore fragmenty rozgrywki, przebieg fabuły, filmy komentujące i przedstawiające "problemy"... Teraz mało co z tego pamiętam, i jak pisałem od samego początku, dobry felieton / film się trafił o TLOU 2 w ostatnim czasie. Teraz nawet nie pamiętam czy sterowało się Abby po czy przed zabiciem... Jeśli po to było to beznadziejna decyzja, chyba że z dużą przerwą czasową. Forma nagrania byłaby pewnie lepsza. Z resztą coś tam nieciekawego działo się z pisarzami odnośnie TLOU 2 i wizją na grę, ale też już nie pamiętam po latach co przeczytałem. @GordonLamemanA zapomniałem... CO2 to była tylko ciekawostka odnośnie pożarów. Te pory w roślinach oraz inne sprawy to fakt przekazy przez Patrick Moore podczas podcastu. Raczej nie kłamałby w kwestii biologii roślin która łatwo zweryfikować, natomiast "ekologów" ciągle spotykam na kłamstwie Jest to niezaprzeczalny wskaźnik poziomu CO2 w perspektywie zdolności roślin do wychwytywania go z atmosfery. Jeśli będzie go za mało to wtedy nie są w stanie bardziej rozszerzyć porów. Również statystyki poziomu CO2 atmosferze podawał z perspektywy tysięcy lat, a nie dziesiątek czy setek... No ale zaraz zmieni to się w rozmowę o postrzeganiu klimatu. Jak chcesz to sprawdź co ma bezpośrednio do powiedzenia, bo wizerunek z pewnością zdążyli mu oczernić, kto wie czy nie z budżetu USAID. Gdzieś od 44:24 do 53:17, specjalnie wyszukałem dla ciebie ten fragment o roślinach i CO2, linkuję od tego fragmentu:
  23. Ostatnio jak zaglądałem na DEI detected, aby zobaczyć co tam nowego doszło, to zauważyłem Gotham Knights i wywnioskowałem że byli częścią porażki. GaaS to mogliby już zagazować - Games as a service, nie słyszałem tego skrótu wcześniej Oh, nawet Sweet Baby bezpośrednio się zaangażowało. Tak czy inaczej dzięki za nowy skrót, do tej alfabetowej armii zgubienia. Camouflaj raczej nie ma praw do całego Batman Arkham, tylko na klepanie gier VR? Z resztą założyciele studia od batmanów mają już swoją działalność i od jakiegoś czasu pracują nad jakaś grą.
  24. Jeszcze tylko do tego się odnośnie. Spiderman 2 mógł wypaść lepiej, ale sporo osób było zmęczonych obecnością pewnych rzeczy, choć rozgrywką trzymał poziom, poza zadaniami wybijającymi z rytmu. Sam stwierdziłem że nie będę w to grał, tym bardziej że inne rzeczy mogą zająć mój czas.... Ale metodycznie ignoruję firmy z różnych powodów, od lat bojkotując UBI, EA, Aci&Bliz, Bethesda, jestem bliski bojkotu nowego DOOMa, jeśli sprawa z Mick Gordon nie będzie wyjaśniona, Sony też mnie już irytuje i chyba porzucam pomysł kupienia używanego PS5 dla wczesnego ogrania DS2. Take-Two obserwuję chyba tylko dlatego, aby powiedzieć a nie mówiłem przy GTA VI RDR 2 to chyba ich ostatni projekt z pasją i wielu ludzi odpowiedzialnych za ten sukces opuściło studio... Część jest teraz we Valve. Cyberpunk też ma od sporo postaci czy to trans czy homo, część jest bez sensu, jak tak barmanka w klubie od wyścigów, ponieważ nic nie wnosi bycie trans do tej historii, ale w sumie jeśli zepsucie w Night City jest podniesione do kwadratu, to nie dziwię się dlaczego ktoś miałyby niepotrzebnie przejść operację, tylko szkoda że nie poruszyli tej nuty w jej postaci, ale to byłoby bardzo niemile widziane w branży, ba nawet w polityce. W sumie to i tak na siłę to znajduję, bo było to jedynie niesmaczne dla mnie, szczególnie po dowiedzeniu się jak wykonywane są operacje i co za tym idzie. Cyberpunk zrobił to w dobry sposób i nie ubliżyło to jego potencjale na sukces, Spiderman 2 zrobił to w sposób umniejszający projektowi, bo danie marnego fragmentu z niemową to tylko sygnalizowanie cnoty, nie mówiąc o superbohaterze potrzebnym do pomocy we wyznaniu gejowskim. Nawodnienie, po przekierowaniu wody, choć nie jestem pewny że to było w tej sprawie... Pewnie zaniedbanie usuwanie martwego drewna z lasu, czy jak to się zwie po polsku? Zaopatrzenie jednostek w sprzęt, zgaduję że personalia też miały wpływ skoro nawet do wojska wpychali coraz to nowsze parytety. A tak przy okazji, zbyt niski poziom CO2 również prowadzi do pożarów, ponieważ pory roślin są bardziej otwarte, przez co tracą więcej wilgoci. Obecnie są otwarte prawie maksymalnie, a każde zlodowacenie obniżało poziom CO2.
  25. @GordonLameman Niestety nie mam chęci rozwodzić się tutaj nad aż takimi szczegółami i jednocześnie przejść do całego ogółu wojny kulturowej. Skoro będzie Ci przeszkadzało ujęcie użyte w tle przez Drwala, gdzie nigdy nie chodziło o konkretną osobę to ciężko będzie uniknąć innego czepialstwa... Więc przejdą może do sedna jakie chcę przekazać. Woke to nie tylko dane postacie, ale również narracje oraz intencje, a partactwo często idzie w tym parze, ponieważ celem nie jest zrobienie gry osiągającej sukces. Pisałem, że w TLOU odpadłem już w trakcie pierwszej części, ponieważ nie trawię aż takich filmówek, natomiast interesuję się narracjami i mechanikami w grach oraz hobbystycznie śledzę ich wartość jako sztuka. W TLOU 2 doceniałem wizję "artystyczną" jaką chcieli przekazać, natomiast nie lubiłem wykonania, dla rozrywki oglądając filmy omawiające jej wady, tak jak potrafię śmiać się z braków mojego ulubionego, niskobudżetowego kiczu serialowego- Gwiezdnych Wrót. Rozumiem, że twoim głównym sporem w tym temacie jest to, że złe wykonanie partoli gry, a nie woke.... Problem leży w tym dlaczego mają takie braki w projekcie oraz napisanych postaciach... I tu często okazuje się, że są wykonywane przez aktywistów lub Sweet Baby oraz odpowiedniki dorzuciło swoje trzy grosze do wprowadzonych zadań i projektu postaci, oraz kto wie ilu elementów historii... Woke to również osoby pracujące nad grami, dlatego dochodzi do partactwa przez aktywistów. Również w studiach zatrudnia się ludzi z listy cech, zamiast kompetencji... Seria Batman Arkham również upadła przez "woke", ponieważ Gotham Knights było pod ich wpływem, gdzie ludzie nie chcący brać w tym udziału opuścili studio, w tym założyciele... Przez to po wielu latach powstał Suicide Squad, z projektu porzuconego dużo wcześniej. Odnośnie tego marszu przez instytucje i zawłaszczenia "kultury" polecam przekartkować choćby spiracony, pierwszy ebook Razprozaka w celu poznaniu faktów, pomijając jego komentarze lub przeglądając post z facebooka, choć do tych starych nie dogrzebiesz się, a obecnie brzmi jak zdarta płyta. On już prawie 15 lat o tym pisze, a ostatnich lat praktycznie nie czytam, bo za dużo tam wypełniaczy obok faktów. W książce też papla za dużo komentarzy odnośnie sytuacji, przez co odepchnie dużą część czytających. Mógłbym to wszystko ponownie prześledzić, spisać, potem zredagować mały felieton, ale po prostu nie chce mi się. Co najwyżej jakiś zbiór wydarzeń i faktów przegrzebie, przynajmniej tych na których się znam, bo z Embracer group wpakowałem się na minę, pisząc świeżo po znalezieniu
×
×
  • Dodaj nową pozycję...