-
Postów
2 241 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Osiągnięcia musichunter1x
ITH Sigma (5/5)
1,4 tys.
Reputacja
-
Tylko raz, kiedyś oglądałem i stwierdziłem że nigdy więcej, bo to strata czasu i zdrowia. Tak czy inaczej:
-
@VRmanRano będzie już nieaktualne Przejrzałem laptopowe ddr5 i tylko na olx zostały 2x8gb, pełno poniżej 200 zł, ale to już padło totalne. Ciekawe czy jest to gorsze od ddr4 2666-3000mhz. :E Nawet normalne ddr4 2x4gb zaczyna iść troszkę do góry, bo wcześniej za ~40-50 zł szło kupić bez problemu.
-
W kilka minut poszedł ram 1x32gb ddr6 ddr5 5200mhz za 600 zł, a był w mojej okolicy... Ale i tak nie miałbym jak go sprawdzić. Więc jeszcze czasem coś pokaże się na olx.
-
Zachciało mi się kupować tamten monitor, a teraz ~90 zł taniej i znowu paysafecard. Dodają paysafecard 150 zł przy zakupie monitora, a jeszcze może wejść 50 zł za "blik zapłać później". 550 zł - 150 paysafecard =400 zł, ewentualnie 350 zł https://www.x-kom.pl/p/1275681-monitor-led-27-265-284-philips-evnia-27m2n3500nl-00.html Do SDR trudno o coś lepszego, jeśli ktoś chce VA, HDR w nim rzeczywiście jest lichy i wymagałby kalibracji do 300-350 nitów. Potwierdzam że jest to przyjemny monitor bez widocznych wad w mojej sztuce. Rzeczywiście musi to być ta sama matryca co w popularnych AOC. Pivot dodałem sobie, kupując nogę od innego monitora i po wymierzeniu miejsca na mocowanie. Właśnie sprzedał się mój wieloletni Benq ew277hdr za 250 zł + koszty olx, o ile kupujący dokończy zamówienie... Naprawdę nie ma sensu kupować używany monitorów, chyba że ktoś chce 1080p i podstawowy HDR do filmów skalowanych w dół.
-
Do stałego zamówienia to mogą nawet całą fabrykę postawić... Teraz cyrk cenowym wynika głównie z panicznych zakupów i przestawienia części produkcji. Gdy uzupełnią zapasy parę razy to zobaczymy co się stanie. W latach 90 też była podobna sytuacja, która szybko minęła, a ludzie nawet napadali na tiry... Xbox może zniknąć, bo mają dużo gorszą logistykę i marną sprzedaż. We filmie gość kanału ma dobre rozeznanie w temacie.
-
Teraz to nie ma zbytnio sensu, poza drobnostkami, ale za 2-3 lata... Za 3-4 lata 64gb ramu będzie pewnie w cenie 32gb ddr5 przed cyrkiem cenowym, czyli ~400 zł, chyba że inflacja zrobi swoje lub Tajwan ruszy na wojnę. Vram w kartach również ruszy się, jeśli konsole pójdą w 24-36gb.
-
Half Life X / 3, kolejny duży Half Life (nie ma zapowiedzi)
musichunter1x odpowiedział(a) na dawidoxx temat w Gry komputerowe (PC)
To akurat jakieś bzdury. Linkowałem tutaj rozpiskę na tablicy z rzeczami wygrzebanymi w plikach. Ostatnią wstawkę dałem dla jaj, bo TGA prawie na pewno ominą. Na pewno chcieli coś w tym roku pokazać, co wiadomo od sylwestra przez aktora głosowego Gmana, ale "Valve time" nie ma litości. Autentyczne coś takiego wisi w ich budynku: -
@galaktyZajrzyj w podziałki czasowe we filmie, jest trochę dobrych ciekawostek, a przy prędkości x2 i pominięciu fragmentów można to spokojnie w 45-60 minut przesłuchać.
-
Przed 2027r szaleństwo powinno się skończyć, więc nie będzie tak źle. Zapomniałem, że firmy będą chciały uruchamiać funkcje AI lokalnie, nawet w konsolach, laptopach itd., więc producenci nie powinni obawiać się skalowania produkcji, ponieważ w przeciągu paru lat sprzedaż i tak znacznie wzrośnie. Zamówienie OpenAI na 40% produkcji dotyczy tylko papierowej deklaracji i ~4 lat, a micron i tak większość sprzedawał do korporacji. Sony rozważa nawet maksymalnej 48gb dla konsoli... Była to ciekawa rozmowa.
-
Half Life X / 3, kolejny duży Half Life (nie ma zapowiedzi)
musichunter1x odpowiedział(a) na dawidoxx temat w Gry komputerowe (PC)
Ostatnie schizo w tym roku, bo wątpię by ogłosili to przed samymi świętami i tuż przed nowym rokiem, chyba że w sylwestra. Tym razem przepowiednią HL3 ma być wystrzelenie rakiety pół godziny przed końcem TGA. Start nazywa się "raise and shine", a Gaben z nimi współpracował 5 lat temu, przy wystrzeleniu gnoma w kosmos. Przełożyli go z 9 grudnia na 11. Edit. Ale ponoć firma odpowiedziała, że tym razem nie ma nic wspólnego z Valve. -
@VRmanOdpowiem Ci szybciej od AI, bo akurat coś słyszałem. Normalnie firmy przechodzące na nowsze technologie sprzedawały stare "maszyny" do innych firm, które dalej to klepały. Ale przy obecnych nastrojach nie oddały tych mocy przerobowych, bo obawiały się sankcji. Ogólnie jeśli marżowość jest duża to ktoś wykombinuje jak to zacząć produkować, np. transportując linie produkcyjne do kraju bez sankcji lub zwiększając swoją obecną produkcję, bo opłaca się zainwestować. Niestety raczej nie będzie to w ciągu miesięcy, bo jak ceny wywalą się to inwestycje będą mniej opłacalne. Same postawienie budynków zajmuje czas... Edit. Ah, mówię o DDR4, bo DDR5 jeszcze nie jest porzucane
-
Nie no szanujmy się, IGN oraz innych serwisów growych nie ma sensu cytować, jak oni potrafią oceniać tylko jakość wykonania, a nie jakość i przemyślanie projektu. Tym bardziej, że wielkimi korpo będą słodzić marketingowo... @DżonyBi Zagraj lepkiej w poprzednie, bo tutaj jest to samo, ale z grafiką wyższej jakości i wypełniaczem. Tak to stara, ale nadal dobra rogrywka jest okraszona niespójnym projektem i marną atmosferą. Chyba najlepiej będzie zagrać w jedynkę, bo tam poszło sporo pasji, po nieciekawej historii z kierownictwem studia, którego Nintendo pomogło pozbyć się. Powiedziano im że robią grę dla fanów, a nie dla siebie... Chyba był to ten zmarly Japończyk co trzymał ciemną stronę Nintendo w ryzach.
-
Rozpisałem się bardziej w offtopicu, ale może zrobię jakieś podsumowanie... Z rdzenia serii została tylko walka i od biedy lokacje od strony wizualnej, bo w projekcie są już inne... Oczekiwana dobrego Metroid, który jeszcze mógłby ulepszyć, a nie pogorszyć formułę, skoro tyle gier indie wysnuło poprawne wnioski... Ponoć muzyka jeszcze jest dobra. I tą wąską grupę częściowo olano, na rzecz szukania szerszej grupy odbiorców i wciskaniem schematów na zasadzie "to się teraz dobrze sprzedaje. Na dodatek porzucili filozofię "gameplay first", kopiując marne, tanie trendy. Paniee, czego oni nie dodali. Przeciągnięty tutorial trzymający cię za rączkę i zabijający chęć ponownej gry, bo ciężko go pominąć... NPC mają durne zachowania i dialogi, trochę taki Marvel i jedynie snajper trzyma poziom. Samus jest ich maskotką, a sami robią za element "łagodzenie stresu"... Typowy schemat do zrobienia gry, który tutaj nie pasuje, ponieważ to METROID i cicha, poważna Samus... Zastąpiono połączony świat liniowością; z czego wywodzi się Metroid... Prowadzona jest poprzez zupełnie zbędny, pustynny hub. Dodano kryształy na pustyni, które są konieczne do ukończenia gry i odpowiadają że część kluczowych ulepszeń, gdzie sama przestrzeń jest marna, a przeciwnicy w tej lokacji są tylko nudną niedogodnością, o której nawet nie myśli się. Psychiczne moce po prostu zastępują część zwykłych rzeczy z poprzednich części, na dodatek nie zmieniają w sposób diametralny rozgrywki i rzadko przydają się poza odblokowaniem lokacji lub pojedyncznymi specjalnymi wrogami, których potem nie spotyka się. Niekiedy taka w nich kreatywność, że Batman Arkham robiło to już lata temu, na dodatek lepiej integrując to z rozgrywką. OH, na dodatek po znalezieniu ulepszenie, trzeba zapylać do inżyniera, aby Ci zamontował, np. działo z ogniem przez co nie możesz od razu lecieć do tej lokacji... Gdy postacie były fajne lub nie przeszkadzały to pół biedy... Kolejny element trzymania za rączkę... Jeden z NPC będzie ciągle nadawał wskazówki odnośnie następnego celu, nawet gdy to robisz. Końcowa lokacja jest widoczna od dawna i dążysz do jej odblokowania, snując teorie na jej zawartości... A w środku jest parę nudnych wind i boss... Oczywiście musisz zebrać wszystkie kryształy. Skanowanie zawsze było, ale tutaj przesadzili z ilością, szczególnie że są rozwodnione i niektóre niewarte uwagi. Mniej, ale o ważniejszej treści byłoby dużo lepsze. Ktoś chyba pomyślał - "gracze lubią nasze skanowanie, wiec dajmy tego więcej." Świątynie, które wyglądają dość podobnie do Zeldy są tutaj zbędne, szczególnie że często dają niepotrzebne rzeczy, bo rozgrywka nie wymaga od Ciebie wiele, a same zdobycze są często bez finezji... I jeszcze raz NPCty, które swoją głupkowatością i beznadziejnym zachowaniem przy Samus niszczą atmosferę..., z które słynnie Metroid. Już Metroid: Other M był tutaj lepszy oraz ikonicznie głupi w realizacji. Metroid Prime 4 jest natomiast marną kalką mody w branży, co jest typowe dla krawaciarzy w łańcuchu decyzji... Na dodatek nawet w pozytywnych recenzjach widzę, że skupiano się na aspekcie wizualnym, muzyce, trochę lokacjach i walce, ale nawet tam narzekali na wrogów bez polotu i wtórnych, zapychacze, NPC, pustynie... Tak, S1 częściowo odpowiada za choćby stan pustyni, której w ogóle nie powinno tam być. Najwyraźniej Nintendo chciało mieć otwartą przestrzeń ze znajdźkami i świątyniami, jak w Zeldzie... Jeszcze ponoć muzyka w hubie jest aktywowana Amiibo za 30$. Doskonale wiem, że gra była anulowana i zmieniła studia, pisałem to bardziej prześmiewczo. Potem to zgłębiłem i na początku robili to ludzie od Star Wars 1313, które było anulowane po kupieniu Lucasfilm przez Disney... Miała to być pierwsza, poważna gra tego studia, potem mieli szanse z Metroid 4, ale Nintedo stwierdziło że jednak nie. Teraz wątpię w gorszą jakość ich projektu..., na pewno byłby ciekawszy. Nintendo nawet ich kupiło pod koniec listopada 2025, więc coś spodobało się w ich twórczości... Chodzi o Bandai Namco Studios Singapore, które składało się z ludzi m.in. LucasArts Singapore. Oby nie kazali im robić jakiegoś live service, bo morale pewnie już mają niskie...
-
Kącik muzyczny - czyli co nam w duszy gra
musichunter1x odpowiedział(a) na SMX temat w Filmy i muzyka
Jakoś przegapiłem trzeci akt miesiąc temu Light up the Night regularnie u mnie gra i zajrzałem do komentarzy dziś... Już myślałem, że ktoś trolluje Internet przez wygenerowanie aktu trzeciego. -
Korpo mogłoby zrozumieć, że prawdziwy, dobry "live service" to świetna gra, w którą będą grały pokolenia i jedynie można by to nadbudowywać lub rozszerzać w ramach danych systemów. Teraz nadrobiłem Castlevania Rondo of Blood na emulowanym PC Engine, ale zostały jeszcze poboczne poziomy. Przy okazji wskoczyłem do Castlevania: Symphony of the Night iiii..., czuć jak to się zestarzało, po takim Hollow Knight i Silksong. Ale pieczołowitość detali, czy ogólnie projektu dalej przyciąga, mimo że nie cierpię elementów "RPG". Moim zdaniem zestarzało się to gorzej od Rondo of Blood, które było jeszcze klasyczną Castlevanią i robi dobrze to czym jest... Natomiast SOTN poza rzemiosłem niestety już odstaje i co rusz czegoś mi brakuje lub jest zbyt mozolne np. zapis, brak spojrzenia w górę i dół oraz statystyki RPG trochę na siłę, zarządzanie ekwipunkiem i leczenie... Tempo i płynność doznania ponoć poprawia granie postacią Richtera i trochę szkoda, że nie zrobili gry z jego kampanią na początku, ale wtedy jeszcze gorzej wyglądałyby ruchy Alucarda.
