Czy ta gra się kiedyś rozkręci ? Jestem w sumie już nie pamiętam w którym akcie. Gdzie jakiś szlachcic dostał potwora goryla w prezencie. Oczywiście goryl zrywa się z kajdan i to nasz Boss.
Czy na tym etapie to już wszystko co w grze jest widziałem ? Bo jest ona zlepkiem elementów z wielu innych gier, tylko że każdy element tutaj jest zrobiony średnio, a nie bardzo dobrze jak w grze która się na nim opiera, i w której jest on doskonały.
Walka jak z prostego slashera, eksploracja z zeldy, bossowie teraz to udręka jak w soulsach, odbijanie obozów to chyba miało być coś na wzór twierdz z cienia wojny władcy pierścieni.
Czy jak gra mnie nie porwała do obecnego momentu to warto brnąć w nią dalej ? Czy odpuścić ? Bi wygląda ona mi na tytuł gdzie można się zatracić w świecie gry, o ile spodoba się on graczowi. Mnie tu jak na razie nie urzekło nic. Gra nie jest zła, ale nie złapałem bakcyla. Mam po co brnąć dalej ?