MaxaM
Użytkownik-
Postów
1 287 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
1
Treść opublikowana przez MaxaM
-
Siedziałeś ostatnio w jakimś nowym samochodzie? Co może być gorszego od tandetnego plastiku gdzie nie spojrzysz Chińczycy przynajmniej starają się minimalizować plastik i używać miękkich materiałów. To ta część 'oczami'. To czego nie widać, to mechanicy chwalą. Multimedia tak, ponoć różnie wypadają. Ale patrząc jak Chińczycy pędzą, parę updatów softu i będzie śmigać. Jak na razie na naszym rynku mamy same duże znane marki w Chinach. Bym się nie obawiał o ich zniknięcie. Przypominam, że na dniach otwierają pierwsze fabryki w Europie więc wchodzą do nas na poważnie. Tak się obchodzi cła Te dane były dla Polski. Nie sprawdzałem dla Europy. Mimo wszystko, nie uważasz, że w zasadzie w rok zdobyć 6.5% rynku to dużo? Te dane są niekompletne. Brakuje tam chińczyków sprzedawanych chociażby u nas i jest jedynie SAIC Motor Od stycznia do lipca 2025 roku w Polsce zarejestrowano już 7 644 samochody MG, co oznacza wzrost aż o 105,6% w stosunku do analogicznego okresu w 2024 roku (3 717 rejestracji). Udział MG w rynku nowych samochodów osobowych wzrósł do 2,28%, a marka zajmuje obecnie 14. miejsce w klasyfikacji ogólnej od początku roku, awansując o 7 pozycji rok do roku. Wzrost względem czerwca 2025 roku wyniósł aż 64,0%, co dodatkowo potwierdza siłę pozytywnego trendu. U nas właśnie sprzedaż MG, Omoda, Jaecoo, BAIC, BYD mocno odpaliła w tym roku. https://www.mgmotor.pl/informacje-prasowe/kolejny-rekord-mg-lipiec-z-imponujacym-wzrostem Jestem ciekawy jak to wszystko się potoczy. Jedno jest pewne. Po latach w końcu coś się zaczęło ciekawego dziać w motoryzacji
-
Cóż. Oglądając trochę materiałów jak mechanicy się przyglądają wykonaniu tych aut, to wysuwają spójny wniosek - jeśli zachodnia motoryzacja się nie ogarnie, to zostanie zmieciona z rynku. Chińskie samochody są z reguły lepiej wykonane i wykonane prosto. Do tego lepsze materiały wykończeniowe i duża różnica w cenie, w szczególności z bogatym wyposażeniem. Jaki tego efekt? Ludzie kupują portfelem. W klasie premium to oszczędności powyżej 100k zł. Rok temu ciężko było zobaczyć Chińczyka na drodze. Teraz widuję je codziennie. Zajrzymy do statystyk sprzedaży. W pierwszym półroczu Chińczycy osiągnęli 6.5% rynku prawie przeganiając VW. To co będzie za parę lat?
-
Ja tam bardzo lubię nowe zakrętki, bo są po prostu wygodniejsze Wciąż nie potrafię zrozumieć komu to przeszkadza jak teraz można obsługiwać butelkę jedną ręką już nie wspominając ile razy mi korek spadł na ziemię przy odkręcaniu. Nie wiem, może mam jakąś specjalną technikę picia, bo nigdy nie dotykam zakrętką do twarzy i nigdy mi ona nie przeszkadza w niczym.
-
@tgolik Szacuje się, że 40% europejskiego auta składa się z komponentów wyprodukowanych w Chinach Każdy kto siedzi w branży moto powie Ci, że obecne ceny są niczym usprawiedliwione poza chciwością. Doszliśmy też już do etapu, gdzie auta premium są wykończone tanim plastikiem, a silniki potrafią się rozlecieć po 100k km. Ostatnio mój mechanik mówił, że miał 3 letnie auto na warsztacie i już wszędzie rdza powychodziła pod spodem. Czemu? Producenci już praktycznie przestali konserwować podwozie. I Ty chcesz to wszystko tłumaczyć inflacją w Polsce?
-
@tgolik Samochody są zagranicznymi produktami. iPhony też podrożały 46% w ciągu 5 lat, a może TV? VW ID7 kosztuje od 227k (już po ostatnich obniżkach). W Chinach od 120k. VW Passat kosztuje od 175k (już po ostatnich obniżkach, parę miesięcy temu chyba od 185k startował). W Chinach od 91k. Dalej mam wymieniać? Już nie wspominając o wyposażeniu. Naprawdę badziewnej jakości kamera cofania kosztuje 1.5k zł? Nieco większy ekran 6k zł? To wszystko masz w standardzie w chińczyku, bo elektronika i gadżety są tanie. Z kolei w takim VW lekką ręką trzeba dorzucić 50k na nią
-
Rozumiem, że automaty, ich obsługa i konserwacja jest darmowa. A butelki ze sklepów są odbierane teleportem. Od tego są sortownie aby się przyjrzeć zanieczyszczeniom. A jak ktoś do automatu wrzuci zasyfioną butelkę? Jeśli do kosza trafia to, co nie powinno, to od tego jest skuteczny mechanizm podnoszenia opłat.
-
Czyli podsumowując: - wzrosną ceny za odpady, bo gminy będą mieć mniej plastiku - wzrosną ceny za same utrzymanie systemu - najprawdopodobniej wzrosną ceny jeszcze raz za kary niespełnienia progów odzysku przez producentów - a kto ceni swój czas, to jeszcze dostanie czwartą podwyżkę w formie kaucji O czymś zapomniałem? A no tak, jak ktoś marudzi, że nie ma miejsca na butelki albo będzie mieć problemy logistyczne, to niech zmieni mieszkanie na większe i kupi samochód. @LeBomB Tylko po co wprowadzać upierdliwy system kaucyjny? Jestem pewny, że jeśli wprowadziliby zamiast tego nową frakcję śmieci 'butelki', to stopień odzysku byłby większy niż będzie z systemem kaucyjnym. A koszt tego byłby ułamkiem systemu kaucyjnego. I nie robiłoby to problemów dla ludzi. Idziesz wyrzucić zmieszane, wyrzucasz przy okazji zgniecione butelki. Tyle.
-
Czy w tym nie chodziło o to aby nie mieć żadnych zanieczyszczeń, żadnego kleju, aby móc recyklingować? Czy naprawdę aż tak bardzo źle się przygotowali, że nie mogą równolegle działać opakowania z i bez kaucji na start?
-
Wojny i konflikty zbrojne na świecie
MaxaM odpowiedział(a) na Camis temat w Dyskusje na tematy różne
-
Mam wrażenie, że próbujesz na siłę usprawiedliwiać głupie pomysły aby, nie wiem, faworyzować recykling? Jeśli ten plastik miałby chronić przed otwarciem, to niech zaprojektują butelkę tak aby nie było trzeba robić akrobacji aby ją zabezpieczyć. Folia łatwo schodzi co nie zmienia faktu, że jeszcze lepiej dałoby się to rozwiązać. Najpierw powinno się walczyć, ograniczać źródło problemu aby później było łatwiej walczyć już z ograniczonymi skutkami.
-
Wytłumacz mi proszę do czego jest potrzebne oblepienie całej butelki grubym plastikiem jak można to zrobić minimalistycznie cienką folią (np. jak mała butelka coli). Wiesz co jest lepsze od recyklingu plastiku? Brak plastiku do recyklingu
-
Wojny i konflikty zbrojne na świecie
MaxaM odpowiedział(a) na Camis temat w Dyskusje na tematy różne
Wciąż nie byłbym taki pewny. Ostatnio pojawił się kolejny filmik gdzie ewidentnie dron wleciał w rafinerię robiąc bom. -
Ser serem ale ostatnio oglądałem jakieś blogi z Filipin i tam to dopiero jest patologia. Wiele produktów kupuje się w mikrosaszetkach typu szampon na jedno użycie itp. To dopiero ile generuje zbędnego plastiku Ciekawe co by było gdyby wprowadzić podatek od ilości użytego plastiku w produktach np. w zależności od wagi czy objętości. Może producenci poszliby po rozum do głowy i skończyłyby się opakowania, które są 3 razy większe niż zawartość produktu. Albo przykład z tymi szotami powyżej, po co on cały jest obklejony plastikiem?
-
Ja również nie rozumiem czemu tak patrzycie 'bo za granicą mają od wieków i to działa'. Czy naprawdę musimy kopiować wszystko w ślepo zamiast wyciągać najpierw wnioski? Zamiast pomyśleć jak można to zrobić lepiej i taniej?
-
A jednak jest wykonywana. Czemu gminy zaczynają narzekać? A jeśli tak bardzo chcą aby ludzie robili za nich robotę, to niech zrobią kolejną frakcję śmieci - 'butelki' i dodatkowy kontener ze śmieciami. Wówczas nikomu nie robiłoby to problemu, a przy okazji koszt sytemu byłby wyraźnie niższy.
-
Od tego powinny być firmy co się zajmują recyklingiem. Segregacja takich rzeczy nie jest trudna. Zresztą, już gminy płaczą, że pewnie będą musieli podnieść ceny wywozu śmieci za sprawą mniejszej ilości... właśnie butelek w śmieciach na których zarabiały.
-
Np. to, że ludzie też piją wodę w pracy. Piją na mieście. Piją w domu. Trzeba ciągle przenosić butelki z jednego miejsca na drugie. I nie każdy planuje robienie zakupów jak w zegarku. Tylko często zajeżdżają do sklepu jak akurat im pasuje. Czyli będą musieli wozić śmieci w samochodzie dłuższy czas. Dochodzą do tego osoby bez samochodu, gdzie jeszcze inaczej muszą to zaplanować logistycznie. Zajeżdżają jeszcze do Biedry, bo akurat im po drodze i czekaj aż łaskawie ktoś odbierze śmieci? Dla wielu osób jest to po prostu nieopłacalne, bo zarobią więcej w tym czasie w jaki zainwestowali na zarządzanie odpadami. A na koniec, nie wszyscy ludzie chcą żyć obowiązkami. Wystarczy im praca i obowiązki domowe żeby jeszcze im dokładać więcej zadań. Kogo nie pytałem ze znajomych, to wszyscy mają w nosie dokładanie obowiązków i wolą tracić kaucję. Czy tak ciężko zrozumieć, że niektórzy nie chcą być niewolnikami systemu? Że im wystarczy, że wyrzucają butelki do żółtego, czyli mimo wszystko dbają o ekologię?
-
@LeBomB A nie bierzesz pod uwagę, że niektórym osobom po prostu się to nie będzie opłacać? Cenią wygodę wyżej niż kaucja za parę butelek?
-
Wojny i konflikty zbrojne na świecie
MaxaM odpowiedział(a) na Camis temat w Dyskusje na tematy różne
Nie no, to tylko pokazuje co czeka Rosję za 30 lat. To nie ma żadnego wpływu na wojnę, ale jest ciekawostką
