-
Postów
102 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Osiągnięcia TmK
Bywalec (3/5)
113
Reputacja
-
Chciałbym się tym jarać, ale jakoś nie potrafię. Coś tu ewidentnie mi nie zagrało, tylko nie wiem w sumie co.
-
Nie byłbym taki pewny patrząc po wypowiedziach "włodarzy" i zakładanych planach finansowych na 2026. Coś gotują i to będzie albo ten dodatek, alby szybciej remake Wieśmaka 1.
- 930 odpowiedzi
-
W ogóle ktoś kojarzy sytuację gdzie wydany jest duży dodatek fabularny na (załóżmy) +15h do ponad 10 letniej gry?
- 930 odpowiedzi
-
Przeszedłem 2x House of Ashes, żeby tym razem uratować wszystkich, to durna pipa spaliła się białym fosforem na koniec gry i kicha, uratowane 4 z 5 osób znowu kto grał ten wie, trzeci raz nie przechodzę. Po tym na ruszt wjeżdża The Quarry. Coś mnie wzięło na filmowe gierki teraz. Po niej powrót do rozgrzebanego KCD2. Ogólnie HoA bardzo przyjemne z fajnym twistem związanym z "kosmosem". Lubię takie klimaty. Kto wie jakie cuda kryją się pod ziemią w realu, może podobne znaleziska sprzed milionów lat
-
Niebo wygląda fatalnie w tym modzie. Co to w ogóle ma być, jedna wielka świecąca biała plama
- 930 odpowiedzi
-
Zawsze mnie zastanawiała sprawa takich dziur fabularnych. Albo takich mniej ważnych/oczywistych jak wiecie, coś w stylu w jednym sezonie ktoś ma bliznę na prawym ramieniu, żeby 2 sezony później mieć ją na lewym. Takie rzeczy widzi się nagminnie. Ja wiem, że między sezonami są często spore przerwy, ale serio scenarzyści nie mogą poświęcić jednego weekendu raz na rok żeby sobie obejrzeć ostatni sezon i nie robić takich durnot?
-
Ok, to ma więcej sensu. Wiedziałem, że nie mają jaj na coś takiego PS. Albo czegoś nie kumam, albo po prostu już zapomniałem, ale abstrahując od tego co wyżej, czy oni na koniec 2 sezonu nie dali nam największej dziury fabularnej w historii, przebijając nawet durnoty z GoT? Na koniec 2 sezonu jak 11 zamyka przejście, to tuż za nim jest przecież Mind Flayer - czarny dymek/cząsteczki, które prawie się przecisnęły do nas. Ostatnia scena jest przecież z Upside Down, jak dymek wkurzony unosi się nad szkołą. W piątym sezonie jest już uwięziony w Dimension X i na pewno go nie ma w Upside Down, bo przecież by sobie przeszedł przez jedno z wielu przejść co sobie Vecna otwierał (włącznie z tym końcowym w bazie wojskowej). Zatem ponownie, ja czegoś nie pamiętam czy robią z nas debili i to było pisane na kolanie?
-
Jutrzejszy dzień wiele powie, bo krążą totalnie popieprzone teorie - niby ma być jeszcze jeden prawdziwy finał, a to co widzieliśmy działo się tylko w głowie Majka nie no, to tylko chciejstwo fanów, ale tych poszlak jest serio sporo. To byłby chyba największy twist w dziejach streamingu. I want to believe
-
A już byłem pewien, że do W4 to mój koniec z Wieśkiem. Robicie kurde smaka na czwarte przejście..
- 930 odpowiedzi
-
-
Będą doić markę do porzygu. Myślę, że sami "włodarze" pierwotnie nie zakładali, że ST będzie tak duże jak jest. Komercjalnie ma gigantyczne możliwości, ale osobiście (mimo tego, że właśnie komercjalnie nigdy nie było nawet takiej szansy, żeby to był.ten sam level) chyba wyżej cenię Dark. Co jakiś czas sobie robię mały rewatch całości.
-
Przecież jest już zapowiedziany spinoff z nowymi postaciami. Tylko nie wiem czy animowany, czy ten animowany projekt to jeszcze coś innego.
-
Szkoda tylko mnogości tych błędów logicznych i dziur fabularnych. Nie spoilerując, raz "wszyscy" odczuwają ból jako umysł zbiorowy, innym razem nie i tylko "wybrani", w zależności od tego jak wygodniej i jak trzeba pchnąć dalej fabułę. Demonietoperze po ubiciu naszego metalowca w 4 sezonie chyba sobie już na stałe odleciały do Pensylwanii Demopsiaki i Demosy podczas głównej walki chyba poszły sobie na plażę zażyć słońca czy coś itd itd. Ja wiem, że to już bardziej się zrobiło kino familijne niż coś sensownego, ale właśnie w tym rzecz - nie wszyscy zdają się rozumieć, że trzymanie się ustalonych zasad własnego świata i konsekwencji są w ogóle niezwiązane z tym, czy mówimy o czymś co zahacza wręcz o dokument, czy o fantasy/sf. Niektórzy odbijają piłeczkę tak, że przecież na jakiej podstawie wymagamy logiki w czymś, co ma miedzywymiarowe potwory itd. No właśnie szkopuł w tym, że nie ważne czy to serial o niemieckich nazistach czy serial o łupieżcach umysłów z innych wymiarów - pewne zależności logiczne mają zastosowanie zawsze i wszędzie, niezależnie od tego w jakim gatunku rozrywkowym występują.
-
A ja napiszę nieco w innym tonie, podobał mi się ten finał ST. Tak, było znowu pełno idiotyzmów, akcji na ostatnią chwilę, sztampy i ckliwych chwil, ale mimo tego, że wszystko skończyło się DOKŁADNIE tak jak przewidywałem, dosłownie co do jednej małej akcji i twistu, to sama forma i efekt jakoś do mnie akurat trafiły. Sama końcówka też w sumie dość przyjemna i zgrabna. Sezon, pomijając aspekty wizualne, myślę był najsłabszy ze wszystkich. Główny złol był pajacem co sobie z małymi gówniarzami nie radził, a z 8 odcinków 5 można by wywalić do kosza i nie zmieni to nic w tym sezonie (to wiele mówi o ich poziomie), ale nie mam jednak uczucia metalu i łajna w ustach jak po finale Gry o Tron. To nie ten kaliber fakapu, GoT pod względem wykolejenia się na ryj chyba nic nigdy nie przebije.
-
Tullamore i Singleton to moje ulubione rudzielce. Z wodą, na lodzie czy surówka? Ogólnie sobie uświadomiłem, że praktycznie w ogóle nie pije, chyba nie jestem Polakiem takiego jednego Singletona to potrafię rozwalać w 3 miesiące, jedna szklaneczka co któryś wieczór pod dobry serial. Do tego czerwone wino do makaronu lub czerwonego mięsa i tyle u mnie z alko idzie. Wódkę to ostatnio piłem chyba z 10 lat temu, jeszcze na studiach
