-
Postów
254 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
1
Treść opublikowana przez TmK
-
Ja tak jak pisałem, niestety popełniłem ten sam błąd co wielu graczy i przegrzałem temat siedząc za długo w Hernand kiedyś pewnie wrócę, ale początkowa ciekawość już dawno się wypaliła. Tak samo mam z No Mans Sky, do którego wracam z pół roku, ciągle nie wywalam z dysku i ciągle nie mogę się zebrać żeby odpalić
-
Może kiedyś wrócę. Póki co licznik się zatrzymał z półtora miesiąca temu na 60h i pobycie w samym Hernand teraz mam na wykończeniu drugie przejście RDR2 po 6 latach (chyba najlepszy open world jaki kiedykolwiek powstał, tu po prostu wszystko gra), a za rogiem już się czai nowe Plague Tale i przede wszystkim Dawnwalker.
-
To jak RDR2 wygląda po 8 latach to jest po prostu majstersztyk. Nowe gry, które obecnie wychodzą nie mają często takiego oświetlenia i chodzą przy tym 2x gorzej. Top3 open worldów jakie kiedykolwiek powstały.
-
Dokładnie, tutaj akurat nie jest to dla mnie dziwne. Prawdziwa wścieklizna zacznie się z początkiem października - będą gigantyczne murale, gigantyczne plakaty na szczytach wieżowców, pewnie znowu cały oklejony dworzec centralny w Wawie itd. Recenzje wiadomo, że wszystkie będą 10/10, niekończące się peany zachwytu i ogólnie klawiatury posklejane "pewną wydzieliną", dlatego nie zamierzam nawet jednej przeczytać. Jedynie zobaczę może paru youtuberów, których nadal cenię i wiem, że są relatywnie bezstronni i trzeźwo myślący (jak AndyPants, SkillUp czy trochę rasistowski Synthetic Man ). Nie ważne czy gra będzie faktycznie boskim darem, czy przehajpowaną dobrą, ale nie wybitną produkcją - po prostu wiem jakie będą recenzje w massmediach. Jakość jako taka myślę, że ogólnie będzie jednak zachowana. Bardziej obawiam się o to o czym pisałem - to specyficzne mięso, z którego słynął vintage Rockstar. Pierwszy przykład z brzegu - skoro mają być zaimplementowane cykliczne parady równości - spoko. Ale jeśli będzie w jakiś sposób zablokowana opcja totalne rozwałki tej parady (bo np. aktywują się "ponadprogramowe uber gwiazdki" z komandosami, którzy snajpą zdejmują gracza po 2 sekundach) no to sorry, ale to już nie będzie Rockstar. No i to był tylko przykład, spokojnie, żeby tam się ktoś zaraz nie zbulwersował i nie odpalił w komentarzach
- 2 987 odpowiedzi
-
- 1
-
-
No ogólnie jeśli ktoś będzie specjalnie brał Netflixa (bo nie może już triala ogarnąć) żeby obejrzeć 6h wcześniej to co będzie potem latało na YT, to już serio na jakieś leczenie trzeba się udać tym bardziej nie rozumiem skąd ta gównoburza o tę netflixową akcję. Nawet gdyby (idiotycznie) zdecydowali się dać ten materiał TYLKO na N to i tak za chwilę byłby taki zalew filmów na YouTube, że ci by nie nadążyli , ich blokowaniem i kasowaniem za duży hype train. Ja jestem coraz bardziej sceptycznie nastawiony. Na pewno kupię (ale bez preorderu..) ale to już nie to samo Rockstar co jeszcze w czasach choćby Red Deada 2, nie wszyscy chyba zdają sobie z tego sprawę. Wystarczy spojrzeć jaki typ zawartości pojawiał się w GTA Online mniej więcej po 2020 roku żeby zobaczyć z czym mamy teraz do czynienia. Wszystkie postaci z Online żenująco niesmieszne, starsze z poprzednich odsłon robiące jakieś powroty totalnie ugrzecznione i też pozbawione Rockstarowego pazura.. Dlatego tak, zagram jak większość, ale myślę że wiem czego się tam spodziewać. Obawiam się, że to czym zawsze stało GTA będzie maksymalnie wykastrowane. Wyobrażacie sobie w 2026 stacje radiowe, w których legendarny Lazlow (którego swoją drogą już nie ma w R, tak jak większość założycielskiej śmietanki) otwarcie nabija się z gejów, transów i innego dziwactwa? Tia, już to widzę
- 2 987 odpowiedzi
-
- 1
-
-
Jednak przerwa od Dragon Age i powrót do klasyka, z którym się nie widziałem z 5 lat. Red Dead 2. Ciągle top open worldów, przepadnę na kolejne 100h.
-
Oni sobie obrali za cel przegranie tej nowej generacji czy o co tu chodzi Phil Spencer nie dostał tam czasem jakiejś fuchy i nie działa jako koń trojański?
-
Póki co masz alternatywy, które hamują takie praktyki. Póki co masz rynek wtórny, który działa jak hamulec. Bez tego bata zobaczysz co będzie się działo. Nie trzeba szukać przykładów (bo ich nie ma, to będzie bezprecedensowe wydarzenie), wystarczy chociaż trochę logicznie pomyśleć. Napisałbym, że jedyna nadzieja w graczach, którzy po prostu przez obniżoną konsumpcję wynikającą z galopujących cen sprawią, że to przestanie się kalkulować sumarycznie takiemu Sony. Ale tego "nie napiszę", bo w większości jesteśmy jako społeczność zwykłymi durniami, którzy są uzależnieni od zamawiania pół.roku wcześniej preorderów i potem wielkie zdziwienie, że deweloperzy mają wywalone jajca i większość obecnych gier bez kilku patchy na start jest jakie jest.
-
Mogę Ci napisać instrukcję jak odłączyć konsolę od internetu. Powinieneś łyknąć tę lekturę. Co do przejścia na gry z zatoki to było pisane jednak z lekkim przekąsem, co miał też zaakcentować szczerbol na końcu zdania, ale widzę już zmoczyłeś pościel. Po co mam pisać w kółko to samo? Ubijanie pudełek to nic dobrego, nie ważne czy obecnie już jesteś tylko graczem cyfrowym czy nie, zrozum to. Tak samo jak czymś absolutnie FATALNYM dla branży byłoby to, gdyby np. taki Xbox (Microsoft) kompletnie wycofał się z rynku gamingu (jakikolwiek ten xkloc obecnie nie jest), zostawiając na tym polu jedynie monopolistę Sony (Nintendo w tym rozwiązaniu nie liczę, kompletnie inny target mają ich typy gier). Pozwolisz ze juz nie będę Ci tłumaczyć dlaczego to by miało dla nas, graczy, fatalne skutki. Czy muszę?
-
On tak na serio czy to jakiś troll za dychę? Właśnie w tym rzecz, że jak mam płytę to takie rzeczy jak np. wygasające prawa licencyjne mnie nie obchodzą.
-
To ściągnij sobie wcześniej zakupioną wersję cyfrową np. GTA IV (bo przecież nie trzeba mieć ciągle zainstalowanych wszystkich gier, tak samo jak tych na płytach) i mi napisz, czy masz np. wszystkie piosenki w stacjach radiowych, czy wypieprzyli 80% z nich, bo nie opłacało im się dalej opłacać licencji. To akurat łagodny przykład problemu nie bycia faktycznym właścicielem tego za co zapłaciłeś.
-
Nie. Chciałbym faktycznie mieć pewność posiadania do usranej śmierci tego za co zapłaciłem, a nie być frajerem jak niektórzy. Myślisz, że promocje będą częste w takim sklepie Sony jak będą wiedzieć, że nie ma realnej alternatywy na rynku? Myślisz, że wtedy coś ich powstrzyma przed tym, żeby sobie zacząć wołać 90 dolców za gry? Niesamowita naiwność. Skalę tego co nadchodzi widać już teraz, gdzie za pięcio i więcej letnie gry sobie wołają nadal pełną cenę.
-
Cyfrowe gry takie fajne, takie namacalne i niemożliwe do odebrania ci pod byle pretekstem w każdej chwili nie miałbym problemu z tym, bo oni są już kuźwa bezczelni. Cyfry powinny być właśnie TAŃSZE - nie masz kosztów produkcji, magazynowania, spedycji, fizycznej sprzedaży, pudełek, instrukcji (dawne czasy..). A te gnoje sprzedają cyfry w tej samej lub wyższej cenie niż pudło. Przecież to jest jakiś totalny absurd. Zatem tak, jeśli Xbox pójdzie z plejką pod pachę, to wracam do bycia PCtwoym Januszem-kombinatorem.
-
Pierwszy przykład z brzegu niech się pier%@$& te żółtki jeśli myślą, że zobaczą moją kasę za PS6. Xbox albo wygra generację w przedbiegach, zanim jeszcze się zacznie, albo dołączy do pochodu frajerów i też za niego podziękuję. Wtedy wrócę do PC i z premedytacją i bez skrupułów do piratów, jak za małolata
-
Pierwszy raz zacząłem Dragon Age Origins, głównie dla fabuły o której słyszałem wiele dobrego. Walki póki co totalnie nie czuję, ale może się jeszcze przekonam.
-
Dokładnie. Jak się spojrzy na millenialsową falę nowych kobiet siedzących w gamedevie to człowiek serio przestaje się dziwić, czemu 90% gier z ostatnich 10 lat nienawidzi pięknych kobiet. @up Masz sprint, więc to nie jest Halo. Poza tym niewidzialni wrogowie z aktywnym kamuflarzem nad którymi masz wielkie czerwone znaczniki to już kuźwa po prostu kwintesencja nowoczesnego gamingu dla debili i mięczaków
-
Ja właśnie uwielbiam Halo. To były pierwsze gry jakie odpaliłem na XSX (który jest moim pierwszym iksem ever), ale nie wiem czy chcę w to grać. Po prostu nie lubię jak się robi ze mnie debila i mam serdecznie dość tego podprogowego programowania jakie w ostatnich latach nam serwuje Hollywood czy gaming. Normalnie aż mi się przypomniało rakotwórcze intro z Outer Worlds 2 gdzie silna, niezależna poruczkini ustawia do pionu jakiegoś 50 kilogramowego sojowego chłopca z brokułem na głowie.
-
Już chyba tylko reset atomowy może uratować tę cywilizację. No nie mogli sobie darować wrzucenia jakiejś durnej pindy, co. W sumie też jestem w szoku, że nie jest czarną bezzaimkową porucznicą.
-
Ogólnie nie wiem czy fabuła mnie by zaprowadziła do tego momentu czy nie, ale dodam, że po prostu wbiłem do obozu i zacząłem rzeź. Nie wyskoczyło żadne info o nieudanym zadaniu, więc chyba nic nie zablokowałem
-
5 rozdział. Wytłukłem wszystko co się tylko ruszało w starym obozie, duża satysfakcja Myślałem, że ten dwuręczny Urizel zdobyty w podziemiach orklandu był już top, a tu gniew Innosa jeszcze go przebija. Zbroja Gomeza też całkiem przyjemna
-
Można wysłać jakąś petycję aby oni już zostawili w cholerę te grę i przestali robić aktualizacje? Znowu wszystko spieprzyli, praktycznie co 15 min muszę ponownie włączać grę, bo traci dźwięk w losowych momentach. Co za partacze. W dodatku się dziś już 4 razy zawiesił (gdzie wcześniej ani razu przez ponad 50h) i wykasował mi cały licznik gry. Teraz pokazuje, że niby gram od 2h muszę się zacząć chyba spieszyć co w następnym świetnym patchu nie spieprzą mi w ogóle mojego save. 4 rozdział, właśnie wybieram się na ubicie czterech bestii, żeby mieć materiały na zrobienie Ulu-mulu czy jak to się tam nazywało
-
Potem jeszcze tylko podwyżka standardowych edycji do 99 dolców i po temacie niech spiżdżają, zagram sobie szósty raz w trylogię Mass Effecta lub wiedźmina, jeśli do tego dojdzie.
-
Teraz piłka po stronie Xboxa, bo takim jednym ruchem można dosłownie wygrać całą generację. Tyle że oni są zbyt durni żeby to skumać i też pewnie uwalą płyty. Zdziwią się jak bardzo obroty im spadną, nową cyfrę za pełną kwotę 300-350 zeta kupiłem.w ciągu ostatniego roku 2 razy. Ubicie rynku używek czy ogólnie płyt to będzie przegrana generacja już na start. Nie podniosą się po tym jak Xbox przy XOne.
-
Dobija mnie czasem ta wariująca kamera na PS5. Nie chodzi o stutter czy coś, tylko jak chodzisz korytarzami itd kamera czasem zaczyna tak jakby miotać jakbyś oczopląsu dostawał, takie błyskawiczne niekontrolowane ruchy blisko, daleko, blisko, daleko itd. Wiecie o czym pisze. To niemożliwe, że tylko u mnie to jest
