Skocz do zawartości

Kamiyanx

Użytkownik
  • Postów

    1 205
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Treść opublikowana przez Kamiyanx

  1. @MiroMK Wydaje mi się (a przynajmniej tak kojarzę/słyszałem), że młodzi to są akurat problemem dla prezesa. Taki np. młody Płażyński mógłby się bardzo stawiać i mieć swoją własną wizję na partię.
  2. No ja mam takie zdanie, że głównym problemem PiS nawet nie są te wszystkie afery, tylko fakt, że oni kompletnie nie potrafią rządzić. Szczególnie jeśli coś dotyczy współpracy międzynarodowej. Ot, banda skończonych nieudaczników.
  3. No to się ciesz, bo ta kasa wraca na rynek. Zresztą ciekawe, że Polak o tym pisze, bo nasze statystyki oszczędności nie są zbyt imponujące.
  4. Głupoty, bo u nas by to dużo gorzej wyglądało, więc nie rozumiem sensu takich pytań. A przynajmniej dla mnie sposób sformułowania wskazywał na szyderę. Zresztą niech siedzi ich tutaj jak najwięcej. Grunt to mieć więcej rąk do pracy.
  5. Zasadniczo nikt poza PiS-em nie miał zamiaru demolować państwa, więc zabawne jest zarzucanie tego innym partiom.
  6. A ilu zdolnych Polaków siedziałoby w Niemczech albo poza Europą w adekwatnej sytuacji? Bo sry, ale nie wiem, czemu ma służyć takie gadanie. Jak były z rok-dwa temu te pogłoski o powołaniach do wojska, to dwóch moich kolegów już opracowało sobie błyskawiczny kanał ucieczki. Cała reszta zamierzała udawać kompletnie niemoty niezdolne do samodzielnego funkcjonowania. Liczba garnących się do walki: zero. Więc nie opowiadaj głupot, bo jednak sporo ludzi tam walczy.
  7. Prezydenckie zawsze mają frekwencję, bo ludzie lubią KSW i Fame MMA. Ale ogólnie według mnie prezydenta powinnno wybierać zgromadzenie narodowe (jednorazowo i z trudnością w odwołaniu).
  8. Ale to normalne ceny fajek będą. Od dawna macie takie w UE. Im mniej tego syfu, tym lepiej.
  9. Tylko to nie jest ta skala problemu. Poza tym ten rząd jeszcze się ugina pod krytyką. Poprzedni wiedział lepiej, choćby skały srały.
  10. Nic z tej tabelki nie wynika i chyba specjalnie uciąłeś, do czego się odnosi. Jak ktoś chce bez manipulacji, to cała z wiki: https://pl.wikipedia.org/wiki/Trybunał_Konstytucyjny_(Polska) No "wow", że partia rządząca zgłasza kandydatów. Całe kolejne z PiS ucięte, bo...?
  11. Ja tam kupowałem CD-Action
  12. Ale możesz też trafić po prostu piwniczarę, która sama z siebie nie za bardzo wychodzi z inicjatywą.
  13. Czyli według ciebie jest OK, że mogą dostać kasę mimo jawnych naruszeń, bo klepnęła to izba, która nawet nie jest uznawana przez UE za sąd? Sry, ale jak to wygląda w kontekście tego, że Nowoczesna straciła subwencję za jakieś formalne pierdółki? To naprawianie państwa "zgodnie z prawem" ma taką wadę prawną, że nie zostało zepsute "zgodnie z prawem" (kompletnie zignorowano Trybunał Konstytucyjny). Ja osobiście się nie przychylam tutaj do egzekwowania wadliwego prawa, bo wydaje mi się to bezsensowne. I ty wiesz, i ja wiem, że wyrok tutaj klepnął jakiś kolega Kaczora. A tu nie byłbym taki pewny, bo minister Zero zadeklarował, że nie będzie się cackał
  14. Mnie jedynie przychodzi do głowy jakieś subtelne zaczepianie starych koleżanek, które jeszcze nikogo nie mają XD I ogólnie to nawet nie dobijam do tych 180 cm wzrostu, więc większości standardów nie spełniam.
  15. A tak swoją drogą, ten burdel nie powstał czasem przez ew. obawę o nieuznanie przez ten organ wyborów prezydenckich? No i tak po komentarzach, to ja w sumie sam nie wiem, czego właściwie teraz Polacy oczekują. Z jednej strony – żeby respektować prawo (czyli wypłacić pieniądze, mimo że podstawą był organ, który nie jest sądem). Z drugiej strony – żeby jechać na pełnej i rządzić uchwałami, a Romanowskiego od razu do pierdla przed wyrokiem sądu. PARADOKS Ja też się do końca nie dziwię, że rząd sam nie wie, czego chce. Bo ludzie też nie wiedzą, czego chcą.
  16. Ale co to znaczy, że się bawi? Platforma X to tylko środek komunikacji. Wolałbyś jakąś oficjalną depeszę dostać czy jak? Poważnie to porównałeś do dyktatury, która nawet wybory fałszuje? Bo sobie odpowiedni papierek zrobili? Można zaraz zalegalizujmy ustawą odstrzeliwanie wszystkich emerytów? Przykład abstrakcyjny, ale to trochę pod tym kątem.
  17. To zależy, kto będzie tymi następnymi. Ogólnie jak pogrzebiecie dalej, do pierwszej kadencji PiS (z LPR i Samoobroną), to im już wtedy się nie podobały wyroki sądów i państwo prawa. Też dziwnym trafem przed 2015/2016 takich problemów nie mieliśmy. To też smutnie pokazuje, jakie możliwości stwarza żelazny elektorat.
  18. Zapytam raz jeszcze - czy też wylewałeś tu takie oburzenie na forum, jak nie drukowano wyroków TK? Tak naprawdę powinni polecieć na grubo, ale mają dość duże opory. Tylko patrząc po komentarzach, ich opory są bezpodstawne. Dużo większe naruszenia PiSu przechodziły bez żadnego echa. I w ten sposób zmieniano system. Sąd konstytucyjny (ten właściwy) nie został uznany za sąd A teraz jest oburzenie o sytuację, w której oni tych pieniędzy i tak nie powinni dostać.
  19. Notką PKW, która była tam dodana. Swoją drogą, też byliście tak oburzeni, jak PiS sobie nie drukował orzeczeń TK, bo tak?
  20. @LeBomB No to sry, ale chyba masz problem z tekstem czytanym. Ten 4-5% to jest cały zbiór LGBT (choć wydaje mi się niedoszacowany), czyli w tym gejek, lesbijek, biseksualnych etc. Osób trans (czy po prostu osób z dysforią płciową) jest około 1% w całej populacji, takie są mniej więcej szacunki. Jak ma się do tego twoje 2,9 p.p. to ja nie mam pojęcia. Co w ogóle mają geje czy lesbijki do trans? To jest w ogóle inna grupa. A może podgrupa, bo w tym 1% też jest różnie z orientacją. No zapytałem, jakie masz obiektywne, statystyczne podstawy do tego, by twierdzić, że ludzie zostają trans w ramach "mody". Odsetek ludzi wycofujących się z tranzycji nie przekracza nawet 1%, czyli z tego wynika, że przypisujesz "modę" do 1 na 100 osób, która zmieniła decyzję. Weź mi, serio, wytłumacz, o co ci tu niby chodzi, bo ja to rozumiem tak, jak napisałem. I twój wywód nie ma sensu. Nie przedstawiłeś mi też żadnych rzeczowych dowodów na to, że mniejszości to efekt "mody". Czemu statystyki tego nie potwierdzają?
  21. Ja się "zacietrzewiłem", kiedy to ty kompletnie olałeś moje pytanie? Zacytuję jeszcze raz – skup się. Gdzie bym nie sprawdzał w źródłach, to problem błędnie klasyfikowanych tranzycji ma skalę w porywach ~1%. Czyli minimum 99 na 100 osób przeszło ten proces z własnej potrzeby, a nie jakiejś chwilowej mody. Dlatego zapytam raz jeszcze – na jakiej podstawie wysunąłeś wniosek o "tęczowej modzie", kiedy trudno o jakiekolwiek statystyki/badania, które by to potwierdzały? Bo wiesz, algorytm treści na X czy inne subiektywne odczucia są dość daleko od danych rzeczywistych. Pytam ponownie, bo raczej kojarzę cię z kimś weryfikującym informacje, a tu strzeliłeś jakąś losową tezę z palca bez żadnego uzasadnienia.
  22. Nie są używane. To podróbki z Chin, czysta loteria, czy będą działać. Powiem ci więcej – w polskich hurtowniach ciężko kupić takie, które nie są szmelcem z Chin I co ci ktoś ma na to napisać, jak nie wiadomo, co ty w ogóle napisałeś (albo ja ślepy jestem, bo wyżej jest coś o cenie).
  23. A dzieci to jest jakaś szmata produkowana w Chinach, że można sztucznie wykreować? Nie będzie żadnej "cykliczności", bo problem jest złożony i mamy pewien precedens – upadek jakichkolwiek relacji damsko-męskich, a powiem więcej – upadek relacji międzyludzkich. Im dana osoba jest młodsza, tym mocniej widać jej oderwanie od realnego świata. Rosną czynniki depresyjne, izolacyjne. Konsumpcyjny model gospodarki i przemiany społeczne w stronę bycia "płatkiem śniegu" również tu nie pomagają. Chociaż ja tu widzę ogólnie trzy kluczowe czynniki: - Dysproporcja kobiet i mężczyzn w wieku produkcyjnym (szczególnie w mniejszych ośrodkach), co daje nam trudność w zawieraniu nowych związków; - Dysproporcja oczekiwań tych grup – nie wiem, na ile to realne dane (bo Tinder to nie jest jakiś mocny wyznacznik), ale tylko 20% facetów spełnia współczesne wymagania kobiet na zasadzie "nie będę z byle kim"; – Model ciągłej wymiany – kłaniają się statystyki rozwodów i rozwalonych związków, w których już dogoniliśmy Zachód. Ja tu nie widzę problemu "mody". Ja tu widzę taki problem, że już blisko 1/3 młodych mężczyzn może mieć dziecko co najwyżej ze swoją lewą lub prawą ręką. Kutfa, jakieś ~8 mln ludzi w tym kraju to single. KTO ma zapewnić tutaj zastępowalność pokoleń? Nie tworzą się pary, to i dzieci nie będzie.
  24. I według ciebie ludzie się tak drastycznie od siebie różnią, bo jedna para chromosomów odpowiada za płeć? Bo nawet na logikę – to nie ma sensu. No i tak, i nie. Dużo zależy jak my interpretujemy płeć biologiczną. Tylko na podstawie pierwszorzędnych cech płciowych? To czemu drugorzędne cechy płciowe mogą w ogóle się nie zgadzać z pierwszorzędnymi? Ja nawet ze szkoły pamiętam chłopaków, którzy piszczeli jak dziewczyny, czy dziewczyny wyglądające jak Robert Bruneika na początku brania witaminy T. Zresztą kutfa, organizmy/ciało potrafią być tak skomplikowane, że nawet w sporcie potrafimy negować te "biologiczne" kobiety, bo mają dużo testosteronu Ja jak oglądałem materiały lekarzy (seksuologów, biegłych psychiatrów), to spotykałem się ze stwierdzeniem, że płeć definiuje tylko mózg, bo mózg zawsze jest nadrzędny względem wszystkiego. Nawet na akademię chłopskiego rozumu – czy jak w wypadku odpadnie ci siurek, to poczujesz się kobietą? Czy jak urodziłeś się z ginekomastią i masz "cycki" większe od swoich koleżanek, to poczujesz się kobietą? Zawsze twoje postrzeganie płci będzie zakodowane w mózgu. Między innymi dlatego przeprowadza się terapie hormonalne i zabiegi chirurgiczne – bo nie ma innych sposobów leczenia. Nie jesteśmy w stanie zmienić działania czyjegoś mózgu. Ja tez nie wiem. Tylko paradoks jest taki, że ani ty, ani ja tego do końca nie rozumiemy. Ale traktowanie tych mniejszości jak "nienormalnych, którzy muszą się przystosować" również nie wydaje mi się sensowne. Bo zasadniczo... czy nam to jakoś szczególnie przeszkadza? A może zapytam inaczej – czy bardziej nam przeszkadza, że ktoś chce mieć płeć nieokreśloną, czy to, że Sebastian na klatce napadł na sąsiadkę z nożem, a równie dobrze ofiarą mogłeś być ty czy ja? No bo tak naprawdę, w czym nam przeszkadza, że jakaś malutka mniejszość chce być uznawana za coś, czym się poczuwa? No chyba że mówimy o woke. Tylko powstaje, czym jest w zasadzie ten "woke"? Jakimś nurtem propagandowym, czy... sposobem wielkich korporacji na zarabianiu/żerowaniu na mniejszościach? Pomijam już przy tym, że robią to źle i tylko wkurzają ludzi (przynajmniej u nas). Ale co do samych intencji, to mnie się nie wydaje, aby Netflix wstawiał mniejszości u siebie z dobrej woli. Dopatruję się w tym zwykłej chęci zysku. OK, a umiesz to jakoś udowodnić niż własnym widzimisię? Bo jak na osobę, która zawsze stara się weryfikować informacje, to nie błyszczysz. Jak zmierzyłeś to, ile naprawdę jest tych przypadków, a ile wynika z mody? Sprawdzałeś to jakoś obiektywnie? Bo jak ja sprawdzałem, to dane podają, że około 99% tranzycji jest właściwych. A tutaj nawet z polskiego podwórka Więc sry @LeBomBale ty nie pisz, co ci się wydaje. Wśród dostępnych danych trudno znaleźć jakiekolwiek uzasadnienie "modnej tranzycji". Przynajmniej dopóki nie skupiamy się na jakichś pojedynczych przypadkach. Jeżeli margines błędu wynosi gdzieś 0,5-3%, gdzie większość danych wskazuje na przedział <1%, to jak możesz wysuwać tezę, że jest to efekt "mody"? I jeżeli tych ludzi jest w społeczeństwie około 1%, to gdzie tu widać jakąś większą skalę, hmm? Na tej samej zasadzie "modny" był homoseksualizm. Po prostu ludzie zaczęli mniej się bać i wyszli ze swoich piwnic. Stąd miałeś obraz, ile realnie jest takich osób w społeczeństwie. Bez ukrywania się po małżeństwach z kobietami. Gdzie zresztą sam znam przypadek, bo ojciec mojego sąsiada był gejem, ale po kilku latach przestał być w stanie się ukrywać. Zrobił ten coming out. Chociaż ja tam w wieku tych 6-12 lat nie pojmowałem, czemu ojciec odwiedza sąsiada raz w tygodniu z takiego powodu.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...