Skocz do zawartości

GordonLameman

Użytkownik
  • Postów

    7 497
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    97

Treść opublikowana przez GordonLameman

  1. Nie będą. Jeśli nauczy się je zdobywac informacje to będą zawstydzać takie jednostki jak ty. To kwestia tego, że ten argument nie ma sensu. Kiedyś dzieci pracowały od 4 roku życia. Zmieniliśmy to. Wbrew kwikowi konserwatystów
  2. Przecież w aktualnym systemie dziecko może wykonać pracę domową i zostanie to ocenione. Pokaż proszę te badania naukowe. Bo ja nie znalazłem Chciałbyś być w tym miejscu, w którym ja jestem, kolego.
  3. No nie, no nie. Po prostu nie. Cała szkoła to w zasadzie wyrównywanie szans - sprawianie, żeby zaniedbany dzieciak też miał szansę. Szkoła nie służy do produkcji jednostek wybitnych. Czy szkoła powinna uczyć kombinatorstwa z pracą domową? Moim zdaniem nie. Mnie zadania domowe nie nauczyły niczego, poza tym, że zawsze da się uciec przed konsekwencjami. Jak pracujesz takie są efekty?! OD kiedy? Większość moich rówieśników pracuje więcej i ciężej niż ja. A mają może połowę tego co ja. Nie w tym społeczeństwie ciężka praca nie jest wynagradzana. Ogłupione społeczeństwo to takie, które wierzy w mity. Szczerze to ja nie widzę możliwość złapania kwestii matematycznych w domu - szczególnie jeśli nie masz dryg do matmy. Ja np. byłem nieobecny na lekcjach matematyki w czasie kiedy uczono nas rozwiązywać równiania o dwóch niewiadomych i... nigdy się tego nie nauczyłem. Nigdy. Do dziś nie umiem i nie ma takiej możliwości, abym nauczył się z tego z notatek czy książek Rozdawanie takich samych zadań wszystkim mija się z celem. Jak dziecko czegoś nie załapie w szkole to przed kolejną lekcją spisze wzór matematyczny od innego. I koniec tematu. Sens: żaden.
  4. Cała generacja ludzi. W zasadzie wszyscy. Czyli to szkoła powinna zwalczać lenistwo Twojego dziecka? Brak zadań domowych właśnie zmniejszy rozjazd między dzieciakami w ocenach, bo nie będzie tych, które nie robiły i seryjnie łapały "1". To nauczyciela zadaniem jest, aby dziecko przepracowało materiał i powinien to ogarnąć w trakcie szkoły.
  5. A tak w ogóle czy ktoś - poza mną - tęskni za Tengenem?
  6. To przedstaw argument "za" zadaniami domowymi inny niż "bo tak było do tej pory". Póki co wciąż takowego nie przedstawiłeś. Jak przedstawisz, cofnę swoje słowa No tak - bez sensu. Bo jaki jest ich sens? Zadałem Ci to pytanie wcześniej. Zadałem też pytanie o to jak ty odrabiałeś lekcje domowe - nie odpowiedziałeś. Nie stosuj wyolbrzymiania, bo to nie zadziała. Nikt nie mówi o wywalaniu połowy przedmiotów, a o zadaniach domowych, o school-life balance, aktywnościach dzieci i sensie zadań domowych. Pytam więc po raz trzeci: JAKI JEST SENS ZADAŃ DOMOWYCH? Co one dziecku mają dawać? Sprawdzane jest zadanie domowe jednego, dwóch dzieci na 20. Wszystko da się spisać przed lekcją. Dziś odrabia je ChatGPT. JAKI JEST SENS?
  7. Gdzie odrabiałeś zadania domowe? Nie spisywałeś? Całe te zadania domowe są bez sensu. Większy sens ma wskazanie materiału dodatkowego dla chętnych - na "6". Przysłowiową. Poza tym - rodzice chcą mieć work-life balance, a dzieci po szkole mają siedzieć nad zadaniami? To jest porniony pomysł. Po prostu jak na typową konserwę przystało boisz się zmian. Trochę jesteś jak te kobiety co sprzeciwiały się w Afryce zakazowi obrzezania młodych dziewczyn, bo one to przeszły i tak ma być. Nie ma żadnych sensownych argumentów za pracą domową.
  8. KK tego nie potępił, tylko zaczał sobie uzurpować to oceniania aktu prawnego z Konstytucją. Nie bronię im prawa do tego, żeby powiedzieli "to nie wpisuje się w nasze nauki", ale w kwestii prawa to powinni zamknąć mordy.
  9. W partiach politycznych, szczególnie w PiS (KO zachowuje trochę pozorów) liczą się przede wszystkim tzw. kompetencje polityczne, czyli usłuzność w realizowaniu celów Partii. PIS wyniósł to na poziom znany nam jedynie z PRL.
  10. @Jinx Właśnie zwróciłem uwagę na Twoją sygnaturkę. I wszystko jasne
  11. Uważasz, że edukacja nie została rozwalona przez PiS? Kto jak kto ale to PiS wtłoczył do szkół swoją ideologię polityczną. I to w ramach przedmiotu gdzie były oceny, podręcznik, kartkówki etc.
  12. Przeczytaj program - tam potrzeba nauczyciela i to najlepiej biologii z dokształceniem.
  13. Czemu niby “aktywiści” mają się za to zabrać? tu jest potrzebny ktoś z kwalifikacjami No wiem, za trudne. tyle tekstu przeczytać i jeszcze zrozumieć, a dopiero potem się wypowiadać?! Panie, kto to widział. Lepiej po prostu gadać bzdury i pokazywać głupotę.
  14. Będą też zmyślać brednie o przymusowym oglądaniu porno i wspólnej nauce masturbacji. Jest to żałosne, ale taki mamy klimat w tym kraju. Łatwiej och okłamać niż przekonać, że kościółek z bandą troglodytów na usługach rosji ich oszukuje.
  15. Nie zamierzasz dyskutować, bo nie masz do tego wystarczającej wiedzy. Przeczytaj program (zalinkowałem), wtedy możemy *spróbować* rozmawiać. Dopóki nie przeczytasz programu, jesteś tylko bezmyslnym hejterem. P.S. Opieprz się od moich dzieci. Razem z tymi swoimi kiecolami. Czytałeś program? Linkowałem wyżej.
  16. System nie jest lewacki. A jeśli dla Ciebie nauczenie dzieci "autonomii seksualnej" i tego jakie są granice intymności jest "lewackie" to ja wysiadam, bo to jest piramidalna bzdura i głupota. Przez rywalizację budowanie pewności siebie? A co z tymi dziećmi, które nie wygrają rywalizacji? To co napisałeś wygląda na chłopskorozumowe bzdury. Nie jestem psychologiem dziecięcym, ale moim zdaniem to są brednie. Ty zacząłeś pierwszy. Dali Ci obóz "lewacki", żebyś go mógł obrzucać guanem i żebyś się żarł z nim. nie widzisz tego, że jesteś produktem? To co piszesz to nei jest wiedza, ale półprawdy, brednie i bzdurki podlane chłopskim rozumem. Jeżeli prawactwo to takie zacofanie i niewiedza, jakei tu zaprezentowałeś to faktycznie - potrzebujemy "lewackiego programu". Przeczytałem ten program i jestem zszokowany tym jak dobrze wygląda. To nie mogło wyjść spod serdelków Izabeli Leszczyny. Wygląda zbyt mądrze. Są obowiązkowe
  17. Mamy taką plandemię, przez którą usuwasz konto i wracasz na wykop.
  18. Nie wiem skąd Ty czerpiesz wiedzę, ale ewidentnie musisz zmienić źródło. BZDURY. Tu masz o czym będzie ten przedmiot: Od razu wiem, że nie zajrzałeś do programu, że nie masz pojęcia co ma być przedmiotem tej edukacji, ale dałeś się zmanipulować. Tu masz fragment dot. zdrowia seksualnego: GDZIE TU JEST COKOLWIEK Z TEGO CO NAPISAŁEŚ?! Co niby jest dozwolone od 18 roku życia z tego co napisałeś? Seks można uprawiać dużo wcześniej. Ale niezależnie od tego - wszystko to co tam wymieniłeś to stek bzdur. I powiedz mi czemu Kościołowi tak bardzo zależy na tym, aby dzieci nie uczyć o autonomii cielesnej oraz o tym na czym polegają granice intymności?! Co więcej - ten przedmiot ma dotyczyć takżeuzależnienia od Internetu i bycia online. Zachęcam do zdobycia rzetelnej wiedzy, a nie bzdur od księży czy innych środowisk, bo oni CIę po prostu okłamują. Tu masz link do rozporządzenia z podstawą programową: https://legislacja.rcl.gov.pl/docs//579/12391102/13091750/13091751/dokument690497.docx Pobierz, przeczytaj i wróćmy wtedy do dyskusji. Na chłodno, merytorycznie. Wtedy gdy będziesz FAKTYCZNIE już wiedział czego ma dotyczyć ten przedmiot. Kolego, ja to wyżej wytłumaczyłem. Elektorat to sobie próbuje wyhodować kościółek, dlatego dzieci trzeba dzieci do niego posyłać gdy są małe i da się je straszyć diobłem. Nie czytałeś rozporządzenia, nie wiesz jaki jest program tego przedmiotu, a się wypowiadasz?! Zapoznaj się - wyżej masz link. I nie łgaj na temat tego przedmiotu. Pomysł edukacji zdrowotnej jest bardzo dobry. Trzeba o dzieci zadbać w kwestiach zdrowia - szczególnie, jeśli dzieci w Polsce mają rodziców, którzy nie potrafią znaleźć tekstu rozporządzenia i się z nim zapoznać, aby go ocenić i zamiast tego kłamią, zmyślają i powtarzają brednie. Dlaczego Kościół nie chce, aby uczyć dzieci o autonomii seksualnej, konieczności wyrażenia zgody i granicach intymności? Bawi mnie też to, że rodzice narzekają na to, że dzieci maja się od nich wszystkiego dowiedzieć, a taki rodzic sam nie potrafi znaleźc i przeczytać podstawy programowej tego przedmiotu. Skoro to jest za trudne to edukacja seksualna czy zdrowotna takiego rodzica będzie bezwartościowa. Bo taki rodzic nie ma wiedzy, którą może się podzielić.
  19. Przeczytałem całe, nic w nim nie ma - tylko ogólnikowe bzdury. ponadto, od kiedy to mielibyśmy słuchać księży w kwestiach prawa?
  20. Tu shitpostujemy polityczne memy, żeby wątek offtopa politycznego zostawić w miarę w spokoju Preferujemy memy autorskie, ale dobre przeklejki z socialów też dobre. BTW. Memy z makelifeharder i michalamarszal znamy, wszyscy jestesmy millenialsami Zaczynamy od kiepskiego:
  21. Ostatnio na pewnym cybersecowym wydarzeniu, na którym miałem okazję być prelegentem, rozmawiałem z goścmi od AI i trochę zniszczyli mi pogląd na to czym jest obecna "AI". Co więcej, jestem ciekaw jak zostanie zaimplementowana wynikająca z AI Act "wyjaśnialność" działań AI. Niektóre LLM na dziś nie są w stanie spełnić tego wymogu, a przy próbie jego spełnienia wychodzą fajne kwiatki. Ciekawe czasy
  22. @Mar_s Zakładam, że do tego będzei potrzebny odrębny wątek?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...