Skocz do zawartości

GordonLameman

Użytkownik
  • Postów

    10 288
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    101

Treść opublikowana przez GordonLameman

  1. Na miesiąc? Nie, to musi być bardziej dotkliwe. To jest usiłowanie sprowadzenia katastrofy lądowej w ruchu drogowym.
  2. Tak tylko zwrócę uwagę, że pisaliśmy o samodeklaracji w trakcie ankiet - nie ma tu więc statystyk dot. bezrobocia. ALe ogólnie zgadzam się - jak ktoś mówi, że jest bezrobotny to na ogół będzie miał na myśli to, że ma taki status w świetle prawa i jest zarejestrowany w PUP.
  3. A jesteś w stanie odnieść się do clou tego co napisałem, zamiast znowu wyjeżdzać ze swoją urojoną stocznią? Jeśli sądzisz, że to jest "oranie" mnie to grubo się mylisz. Czytający będą Cię mieli za dzieciaka, który nie mógł odpowiedzieć na argument i gra tą samą płytę o stoczni, którą grał od początku. I to pomimo tego, że ja o stoczni nic nie pisałem :-)
  4. Nie, nie zostało. Uwzględniałeś w swoich wyliczeniach emerytów, a to nie są osoby, które nie znają pracy (jak np. uczniowie) lub, którzy żerują no socjalu (jak np. zatwardziali bezrobotni z wyjątkiem tych łamag, co to nawet na spotkania nie przychodzą). Dwukrotnie Ci to zgłosiłem, ale zignorowałeś to (zapewne dlatego, że nie możesz przyznać się do błędu). Wyliczenia są więc błędne, a skoro założenia oparłeś o wyliczenia to i konkluzja z nich jest błędna. W ogóle zrównywanie emerytów z nierobami jest bardzo pogardliwe, niesprawiedliwe i... chrakterystyczne dla Konfederatów. Cóż - oni Polskę odbudowali swoją pracą, a są pogardzania przez uczniaków co dopiero weszli na rynek pracy, albo jeszcze nie... Znamienne
  5. A SHREK?!
  6. Wciąłeś się w dyskusję między mnie a Pentiuma dotyczącą tych liczb, więc do tego nawiązuje. To trzeba już chyba być wybitnym i wiecznym bezrobotnym (nie stawiać się na spotkania i odmawiać podjęcia pracy), który nie chce iść do pracy, ale to nie potwierdza waszej tezy, a jedynie wzmacnia moją. No chyba, że są inne sytuacje - ale ja ich nie znam. Powiedz proszę - jakie to są sytuacje? Nie rozkminiałem nigdy tego tematu bardziej szczegółowo, bo nigdy takiego statusu nie miałem. Daruj sobie - nie ma żadnego wykręcania.
  7. Ale czym jeździ?!
  8. Przypominam, że teza była taka, że 3% bezrobotnych w Konfie vs 1% w TD to wynik tego, że studenci i uczniowie są przed pierwszą pracą. To się nie spina. Jest to założenie, które nie ma racjonalnego uzasadnienia - jak pisałem to mogłoby dotyczyć tylko pewnego procenta ludzi, ale nie mogłoby sprawić, że będzie ich procentowo więcej o tyle. Gdyby nawiązywać do Twojej tezy czyli tego o sięganiu po cudze pieniądze to musisz odliczyć emerytów (i być może rencistów) - bo oni swoje już wypracowali i nie sięgają po cudze pieniądze. Bezrobotni mają zawsze świadczenia - co najmniej ubezpieczenie zdrowotne. Twoja tez też się nie spina przy zaprezentowanych liczbach. Nie możesz traktować emerytów z wieloletnim stażem tak samo jak swoich bezrobotnych kolegów z Konfy @Camis Co to za trolla z X cytujesz? Przecież ona ledwie po angielsku pisze
  9. Moim zdaniem wniosek błędny - wynika to z tego że takie samo zjawisko nie wpływa na wynik TD. no chyba że jednocześnie zakładamy że wyborcy Konfy są dużo gorsi od wyborców TD i przegrywają z nimi walkę na rynku pracy
  10. Nie bawimy się w zgadywanki gdy mamy dane do analizy - raport CBOS. Natomiast przy tym co kto może zrobić - musimy zgadywać. Ja mając do czynienia z jego kancelarią zgaduje, żeby nie pomógł w tamtym temacie A emeryt na swoje świadczenie zasłużył i jest człowiekiem pracy.
  11. Dlaczego ten problem nie występuje w przypadku Trzeciej Drogi, którą również ma wysoki procent uczniów? Dodatkowo - na rynku aktualnym okresy między pracą są krótkie. Mamy niskie bezrobocie. i jeszcze jedno - okres między pracami dotyczy dosłownie dwóch roczników spośród studentów - 5 rok studiów i 4 rok liceum. czyli jakiegoś procenta uczniów - nie jest możliwe aby ten procent wybił znacznie powyżej innych partii procent bezrobotnych. tym bardziej przy braku tego samego w wynikach Trzeciej Drogi. To wynika z analizy faktów, a nie tego co sobie próbujecie dopowiedzieć, żeby wytłumaczyć swoje plemię. Racjonalna analiza wskazuje na to, że p o prostu nie ma korelacji. myślenie życzeniowe prowadzi do tego co napisaliście z @Pentium
  12. bardzo kiepska zaczepka. Analiza faktów nie pozwala na uznanie, że to "okres między szkołą a pierwszą pracą". Nie ma dosłownie niczego co mogłoby o tym świadczyć. Na tym polega umiejętność analizowania faktów Dodałem też wyżej krótkie odniesienie do wyników TD - podobnie jak przy Konfie mają więcej uczniów niż inne partie, a jednak tam jest tylko 1% bezrobotnych. Prowadzi to do wniosku, że nie ma między tymi procentami korelacji takiej jak sobie Panowie życzycie. Nie na zmyślaniu czegoś na korzyść swojego plemienia @up jak pisałem - moje doświadczenia niczego nie determinują. Konfederacja to trochę Korwina, Braun i narodowcy. Ale to nic nie zmienia. Z narodowcami nie sposób się zgodzić w wkestii UE, z Korwinem (resztką jego ideologii) w kwestiach ekonomicznych, a Braun to śmierdząca onuca i do tego ktoś kto chce innym zabrać wolność w imię swojej religii. 3x NIE Dzięki w ogóle za wsparcie. Totalnie podpisuję się pod tym co napisałeś - są to aspekty, które nieumyślnie pominąłem. Czy dobrze pamiętam, że na PCL mocno się kłóciliśmy i atakowaliśmy, czy Cię mylę z kimś innym?
  13. Uczniowie i studenci są ujęci osobno. A twierdzenie o tym, ze to ten właśnie okres jest wyssany z palca. Nie bawimy się w zgadywanki - faktem jest, że jest najwięcej bezrobotnych w ujęciu procentowym. jakie są tego przyczyny - nie wiemy. I nie zmyślajmy. Serio. Po namyśle - Wśród wyborców Trzeciej Drogi również mamy podwyższony procent uczniów (8% dla TD, 11% dla Konfy) względem innych partii. A jednak wśród wyborców TD bezrobotnych tylko 1%. To oznacza, że nie ma tej korelacji. jest ona po prostu tzw. myśleniem życzeniowym Bo jak mamy zmyślać to ja też mogę U mnie okres między pierwszą pracą a szkołą wynosił kilka dni. Pracuję nieprzerwanie od 19 roku życia. Taki ze mnie leniwy lewak.
  14. To, że: - skoro są bezrobotni to mają krótkie rączki do pracy - skoro są zarejestrowani jako bezrobotni to sięgają po zasiłek (cudze pieniądze). Moje doświadczenia pokazują, że najwięcej leni poznałem wśród hardego prawactwa. Nie mówię, że to każdy taki przypadek, nie mówię że to zasada. Ale wyraźnie coś jest na rzeczy, skoro nawet w badaniu CBOS wypadli gorzej od wyborców partii uznawanych przez nich za lewackie.
  15. Ech. Wybory udowodniły co szeroki świat myśli o Konfederacji. Znowu o tym zapomniałeś. Nie twierdzę, że zawsze byłem w porządku, ale zdaje się, że tematem dyskusji nie są moje uczynki z przeszłości. Pozwolisz, że wrócimy do tematu polityki? Jak chcesz dyskutować o mnie personalnie - załóż odrębny temat. No właśnie nie bardzo. Jestem po prostu krytykiem Twojego plemienia, bo nie zauważyłem aby cokolwiek zrobili dobrze. Albo mieli w ogóle zamiar zrobić dobrze. Nie. Bo Ty to udowodniłeś swoimi wpisami.
  16. No nie. Nasza historia pokazała nam, że dostosowanie się UE i skorzystanie z członkostwa w UE dało nam skok cywilizacyjny. Czy wiesz jaka jest cena wolnego handlu z UE? Cena, którą płaci teraz UK czy Szwajcaria? Pytam, bo mogę to opisać, ale być może wiesz i nie chcę banałów opisywać. Nie ma "marksizmu" w UE. A ekologia nie jest marksizmem. Nie, bycie propolskim nie oznacza bycia prorosyjskim. Ale konfederacja za często bywa proruska, aby to zignorować. Przynajmniej w mojej ocenie, przykładnego lewackiego patrioty, który płaci kilkanaście tysięcy złotych podatku miesięcznie i nigdy nie pobierał zasiłku dla bezrobotnych, ani nawet nie brał dofinansowania od państwa. Interes narodowy to sojusz z silnym ugrupowaniem. każdy Sojusz, tak jak np. małżeństwo, ma swoją cenę. Tą ceną może być konieczność wydania odpowiedniego %PKB na sprawy wojskowe, albo przyjęcia odpowiedniej legislacji. Jakiekolwiek twierdzenia Konfederatów dotyczące UE i bycia "silnym" są w zasadzie na pokaz. Tak jak u Orbana. On też jest hardy wobec UE tylko na potrzeby wewnętrzne. I nie - Węgry nie wyjdą z UE. Bo wiedzą, że to się opłaca. Ale tworzenia wroga w osobie UE na potrzeby wewnętrzne po prostu się opłaca. Można omamić młodych twierdzeniami o lewakach, marksistach, złej ekologii i sterować ich nienawiścią dla własnych celów.
  17. A to wszystko wciąż ta sama partia
  18. Wspaniały tekst - szkoda, że tak bardzo nieprawdziwy. W ujęciu procentowym wśród wyborców Konfederacji jest więcej bezrobotnych niż w pzoostałych 3 największych partiach. Bezrobotni stanowią 3% wyborców Konfy, 2% dla PiSu i po 1% dla KO oraz Trzeciej Drogi. Zabawne, prawda? Tutaj źródło: https://www.cbos.pl/SPISKOM.POL/2023/K_098_23.PDF Wyszukaj sobie "bezrobotni" - będziesz miał 4 trafienia, dla każdej z wyżej wymienionych partii.
  19. Cześć, wybacz - zwrócono mi już na to uwagę. Nie miałem na myśli wszystkich katolików, a jedynie tych konkretnych, z tej konkretnej organizacji, którzy są przykładami Dulszczyzny, świętoszkowatości (tej od Moliera) i sporego w sumie zepsucia moralnego. Nie miałem na myśli wszystkich katolików - wybacz raz jeszcze. Katolicyzm powinien istnieć, ale nie powinien mieć wpływu na legislację, tzn. katolicka ideologia nie powinna dyktować praw dla wszystkich Polaków. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby katolik w Polsce żył zgodnie ze swoim sumieniem. Nie ma więc powodu, aby mieszać prawo kościelne z prawem stanowionym przez państwo.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...