kptEnter
Użytkownik-
Postów
68 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez kptEnter
-
Ze swojej strony powiem, że gra wygląda lepiej: jest bardziej 3d, bardziej wypukła, bardziej namacalna. Jedyny minus to oryginalna kolorystyka, czyli u mnie takie trochę żółtawe naleciałości, które świetnie niwelowały do tej pory mody pochodne NaturalVision (a które teraz nie chcą się zainstalować).
-
Jedno z bardziej immersyjnych odczuć, jeżeli chodzi o jazdę na koniu. Świetnie oddana fizyka jazdy.
-
Nie wiem, czy poruszaliście temat. Sama gra świetna, ale jazda na koniu, to jakiś melex, ewentualnie ciuchcia na szynach. Strasznie sztuczne rozwiązanie. Jakbyśmy płynęli w łódce, a nie jechali. KCD1, RDR2 i Wiedźmin 3 lepiej to ogarniają.
-
Trudno mi stwierdzić, jaka różnica między ultra a eksperymentalne.
-
Uf, pograłem trochę, podkręciłem niektóre opcje w grafice na maksymalne. Ale przede wszystkim zacierają mi się wyidealizowane wspomnienia z jedynki i przyzwyczajam się do tego świata. I kurczę zaczyna mi się mocno podobać. Jednak początek był ciut pochmurny, ale w słońcu grafika promienieje. Ech, wraca radocha z grania.
-
Tak, głos Heńka jest zmieniony, dziwnie brzmi czasami.
-
I bardzo dobrze dla ciebie, że cieszysz się grą, bo jest zrobiona na mega poziomie i wszyscy chwalą. Te kwestie, których ja się czepiam, są marginalne i widać, że twórcy wybrali dobrą drogę. Tym razem jestem ze swoimi uwagami w absolutnej mniejszości, mi zabrali immersję, ale reszta bawi się świetnie. Z mojego punktu widzenia ta gra straciła jaja wizualne, bo ocierała się o realizm, a teraz las wygląda jak makieta. Pamiętam demówkę jedynki z ustawionymi w lesie barierkami. To było prawie 10 lat temu, a wyglądało 10 lat do przodu w stosunku do dzisiejszej wersji.
-
Ok, bo ja nie chcę nikomu psuć zabawy. Widzę, że gra jest chwalona, i bardzo dobrze dla twórców i graczy. Jest inna estetyka (mniej realistyczna) i ok. Ale gdyby jedynka KCD nie roztoczyła przede mną growego nieba (:-)) jak do tej pory, to bym się nie wypowiadał. Ale dwójka to immersyjnie , he he, średniowiecze, odnośnie jedynki.
-
kurcze, pograłem kolejne 2 h i jest kijowo, jak dla mnie. W wiosce chodzę sobie i realizuję zadania i jest OK i mi sie podoba i jest ładnie. Ale wystarczy, że zapuszczę się w las i momentalnie gra "banalnieje", cofa się o 10 lat w rozwoju. Wykastrowali grę z jej największego atutu, z realizmu, ja pierdykam, ale to się zrobił nieimersyjny przeciętniak. Włączyłem sobie noc i jest KUR@a jasno, jak w np. Wiedzmine, czyli to też [email protected]. Cholera. gdyby jedynka nie była moją ulubioną grą, to bym se odpuścił. A tak się miotam, ja pierdykam, nie przypominam sobie takiego regresu w grach.
-
"Szkoda, tego się obawiałem że to już nie będzie te wyjątkowe i ciężkie średniowiecze tylko prościej/łatwiej/szybciej." Mam ten sam problem, uleciało mi gdzieś uczucie realizmu z jedynki.
-
"choć gdy jedynka oferowała realistyczny styl, tutaj mamy coś bardziej stonowanego pod względem artystycznym" Dla mnie to straszny minus, jakbym w ryja dostał od tej gry. Psuje mi to immersję jak ch@j. Jedynka przez ten realizm grafiki mi sie podobała, a tu jakbym grał w kolejny klon Skyrima (zachowując oczywiście odpowiednie proporcje). Bajkowo sie zrobiło, jest pięknie, ale nie realistycznie. Jestem załamany, zrobiła sie jakaś bajka z tego, tak mi to nie pasuje. Liczę na mody z realistycznym lasem, czy oświetleniem. Jestem co prawda dopiero na początku we wsi, więc może się jeszcze przyzwyczaję do tego stylu, ale kurde z najlepszej gry na świecie zrobił sie dla mnie przeciętniak, ot kolejny klon Obliviona.
-
A dla mnie sam las wygląda mniej realistycznie, niby więcej szczegółów, ale jakby krok w tył. Oświetlenie? Jestem na początku, więc wiele nie mogę jeszcze stwierdzić, ale sama ucieczka w nocy, w wąwozie skał, wiała baśniowością, a nie realizmem jedynki. Na pewno jest inaczej, na tę chwilę, dla mnie krok do tyłu (ale tylko las).
-
Ja do sznapsów się już przyzwaczaiłem i polubiłem. Ale boję się, że bez kodu na celownik w łuku będę musiał poczekać. Walczę tylko łukiem.
-
Klasztor też mnie nudzi - stoi w kontrze do reszty rozgrywki Jestem mega fanem tej gry, nie znam lepszej, mam setki godzin, ale za każdym razem w klasztorze spędzam tylko kilka minut. Zabijam tego gościa, zabieram mu co trzeba. Trafia się później do więzienia, ale questa zalicza. Ale uprzedzam, tracisz wszystko co masz w ekwipunku (a może da się to gdzieś wcześniej ukryć?). Startujesz materialnie od zera, ale ja to lubię, bo to tylko powód, żeby dalej gromadzić bogactwo, a to lubię najbardziej w tej grze (napadać na bandytów, sprzedawać wszystko co mają, szukać skarbów, grać w kości, i staram się nie okradać cywilów).
-
Nie załamuj mnie :-) To jeszcze soulsowy pierwiastek się pojawi? Z deszczu pod rynnę :-) Gry oparte na mechanice Soulsa to zjawisko, którego mój prosty chłopski organizm nie jest w stanie przyswoić :-) Ale rozumiem co mówisz, że to jednak będzie uproszczenie tych przekombinowań z Eternala. Gdyby blokowanie tarczą. czy miecza, było opcjonalne (jak choćby używanie piły we wcześnieszych doomach) to ok. Ale zdaje się, że to będzie obowiązkowa mechanika (czy może się mylę?).
-
Dla mnie tak samo - 2016 sztos, a od Eternala sie odbiłem dość szybko. A ten najnowszy sprawia wrażenie jeszcze bardziej przekombinowanego. Chciałbym, żeby zrobili coś podobnego do trójki, w nowoczesnych szatach. Czyli mniej sportu, a więcej fabuły i klimatu.
-
Mam 4070 TIS, i5-13600K, 32 GB Gra chodzi płynnie w co najmniej 60 klatkach (nie pamiętam dokładnie) w 4k na max detalach, ale RT off i FG off (bo w tej grze u mnie FG źle chodzi, w innych grach jest ok)
-
A mi klatek przybyło, a przynajmniej takie mam wrażenie. I wszystko chodzi, jak na razie.
