Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Mam w domu rodzinnym sieć i do salonu na dole chciałbym jakoś dostarczyć internet po kablu bo np tv lubi zacinać, a też planuje konsolę. W ścianę mam kabel ale uszkodzony, nie będę kuc itp.

Czy ktoś korzysta z tych gniazdek powerline? Czy to jest sensowne rozwiązanie?

 

Czy może lepszym rozwiązaniem będzie mocniejszy ruter bo mam jakiś stary 2.4. 

Jest on umieszczony piętro wyżej. Na poddaszu mam doprowadzony światłowód i kolejny ruter od dostawcy.

Opublikowano
6 godzin temu, wrobel_krk napisał(a):

Czy ktoś korzysta z tych gniazdek powerline? Czy to jest sensowne rozwiązanie?

Sensowne? Nigdy. Korzysta się z tego zazwyczaj, jak nie ma wyjścia albo zrobisz wcześniej testy i zobaczysz, czy jest to dobre rozwiązanie.
Problemem powerline jest to, że wiele zależy od miejsca podłączenia tego, jakości przewodów w ścianie, bezpieczników, ile ich jest po drodze, czy są na jednej fazie itp. Może być tak, że wpinając powerline w gniazdka w jednym pokoju będziesz miał między nimi 500 Mbps, a przenosząc jeden adapter do pokoju obok spadnie wszystko do 100Mbps. Piętro niżej możesz mieć w jednym gniazdku 50 Mbps, w drugim 20 Mbps, a w trzecim w ogóle nie złapie połączenia. W dodatku jak się włączy kompresor w lodówce, albo ktoś uruchomi mikrofalówkę lub coś podobnego to możesz całkowicie stracić sieć. Ja już bym wolał jednak położyć kabel i schować go w listwach przypodłogowych.

Nowszy router też może wiele nie dać. WiFi 5 GHz jest szybsze, ale też bardziej podatne na tłumienia. Więc w tym samym pomieszczeniu między zgodnymi urządzeniami wyciągniesz więcej, niż po kablu ale piętro niżej ledwo złapiesz zasięg i Netflix 720p będzie się zacinał :)
Dodatkowo nawet 2.4 GHz nowsze routery nie działają wcale lepiej, a przez domyślnie włączone "przyspieszacze" w sytuacji kiepskiego zasięgu może być gorzej, niż na starym.

Ewentualnym ratunkiem może być zakupienie systemu mesh składającego się z 2 satelitek. Jedna podłączona na górze kablem z głównym routerem, druga bezpośrednio pod nią na parterze i do niej wpięty kabel, który pójdzie do switcha i ewentualnie AP albo trzeciej satelitki.
Dalej wąskim gardłem będzie sieć bezprzewodowa między 1 i 2 satelitą, ale jeżeli nie masz tony zbrojenia w podłodze/suficie, to może coś z tego będzie.

  • Upvote 1
Opublikowano
1 godzinę temu, narmiak napisał(a):

Ewentualnym ratunkiem może być zakupienie systemu mesh składającego się z 2 satelitek. Jedna podłączona na górze kablem z głównym routerem, druga bezpośrednio pod nią na parterze i do niej wpięty kabel, który pójdzie do switcha i ewentualnie AP albo trzeciej satelitki.
Dalej wąskim gardłem będzie sieć bezprzewodowa między 1 i 2 satelitą, ale jeżeli nie masz tony zbrojenia w podłodze/suficie, to może coś z tego będzie.

To może dwa rutery na tym piętrze. Ten 2.4 to naprawdę jakiś stary model chyba z 15 lat ma. Ewentualnie ten mesh a jakie ewentualnie urządzenia byś polecił.

Bo generalnie ten internet działa tylko czasem yt czy Netflix przytnie. 

 

Najlepsze że np na zewnątrz jest super wifi. Wiek że to po prostu że na poddaszu jest ten ruter od dostawcy. Może też ta satelitę dać na zewnątrz na tarasie bo to odbiera i wzmacnia synganl z tego co wiem. 

  • 2 tygodnie później...
Opublikowano

Powerline żeby działał w ogóle to musi być na tej samej fazie jak będziesz miał jeden na jednej fazie prądu a 2 na innej to nic z tego nie będzie. Zawsze najlepszym rozwiązaniem jest dociągnięcie skrętki. Może jak nie chcesz kuć to może jest jakaś możliwość zejścia na dół kominem wentylacyjnym i tam postawienia routera z wifi

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • tylko ze to urzednik decyduje co lejesz do baku i ile to kosztuje. wiec jak przyjdzie placic za "ekopaliwo" 2x tyle, bo tak zarzadzi urzednik ...   
    • To znaczy być moze zablokują, ale narazie nic na to nie wskazuje, patrzac jak startowały regionalnie pre-ordery. Zobaczymy jak bedzie przy pre-loadzie. Xbox wystarczy zmiana regionu w konsoli i powinno działać. Playstation niestety trzeba założyć konto na Nową Zelandie i tam kupić grę, ale póki co wszystko wskazuje na to, że majac tam konto bedzie mozna zagrac o 12:00 18 listopada w Polsce. Konto NZ mozna ustawic jako glowne i grać na swoim głównym, byle tylko licencje pobrało  
    • "bob, hummus i wloszczyzna" a potem placz, ze im miejsca pracy likwiduja i ze nie stac ich na nowe auto. nawet chinskie  o zakupie podyktowanym "pseudopatriotyzmem" nie wspominajac chinczyk glupi nie jest, jak to sie niektorym wydaje, nie tu, to zapuka do innych europejskich drzwi, a na koncu i tak bedziemy jezdzc chinskim autem. zieeew...
    • Szczerze mówiąc to wydawca (THQ Nordic) mógłby im dorzucić trochę hajsu. W Paraglacial pracuje teraz 13 osób i mimo całej sympatii do małych ekip- to na pewno ma wpływ na tempo prac przy grze na takim poziomie technicznym. Ze 30-40 pracowników mogłoby być bardziej optymalne dla takiego projektu.   Jeżeli patrzeć na ten tytuł przez pryzmat pełnoprawnej gry (jej dotychczas wydanego początkowego fragmentu)-ma ona jeszcze sporo wad. Ale jeżeli spojrzeć jak na coś, z czym się idzie do wydawcy by pozyskać fundusze na rozwój- to tu sytuacja zmienia się o 180 stopni. Fatekeeper nawet w stanie z dnia premiery to niebo a ziemia w porównaniu np. do dema z którym Sandfall Interactive (Ekspedycja 33) szedł do Keplera. Gra ma duży potencjał i wszelkie podstawy by ją doinwestować.
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...
{literal} {/literal}