Skocz do zawartości

Dobry program do odzyskiwania danych, ale nie subskrypcja. Który?


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

siema

 

Raz na rok dostaję od znajomych dysk z prośbą o odzyskanie danych. Moja wiedza na ten temat jest dość ograniczona, nigdy nie zajmowałem się tym profesjonalnie, nie jestem programistą ani specem od systemu plików, struktur partycji itp. 

Z drugiej strony zaczynałem w czasach DOSa i 5 minut nauki komend czy poświęcenie 5 minut na poszukanie podstawowej wiedzy to nie problem, szczególnie w erze chatbotów AI.

Nie boję się trybu tekstowego i nie raz używałem np. TestDiska do dzyskiwania danych.

 

GPT mi sugeruje te:

 

 

Raise Data Recovery 

 

Recuva Professional 

 

R-Studio (ponoć interfejs jest dla profesjonalistów. Nie wiem czy to dobry pomysł dla mnie)

 

 

R-studio według GPTa to 50$, a pozostałe 25$.

 

Z drugiej strony jak R-studio będzie znacznie lepszy, będzie lepiej odzyskiwał struktury katalogów czy miał lepszą odporność na pracę z dyskami które mają fizycznie problem i np. lubią się "zaciąć" od czasu do czasu na amen, to już już trudno, wydam te 50$.

 

No chyba, że to jakaś okrojona wersja, a normalna to 100$ to już "Fuck this, I'm out" :D

edit: 80$ + vat + opłaty, za 60$ jest tylko dla NTFSów, więc danych z linucha nie ruszy :/

 

 

 

PS. Teraz mam taki problem, że gość skasował katalog przenosząc do kosza a potem skasował stamtąd. Czyli tesdisk niestety nie widzi katalogu z danymi w którym wszystko było, tylko sieczkę w katalogu kosza.

I nic darmowego sobie z tym wedle GPTa nie poradzi.

 

Edytowane przez VRman
  • 5 tygodni później...
Opublikowano

Cześć,

 

  Za darmo do bazowego odzyskiwania danych (ale bez struktury folderów) polecam PhotoRec. To program zresztą z tej samej grupy co TestDisk, ale wbrew nazwie nie odzyskuje tylko zdjęć. To dobry kawał programu który potrafi sobie radzić nawet z mocno poharatanymi dyskami, ale działa powiedzmy bardziej niskopoziomowo skupiając się na kształcie plików.

 

Chyba już to kiedyś robiłeś, ale na wszelki wypadek napiszę standardową formułkę: Nigdy, przenigdy nie odzyskuj danych na dysk z którego właśnie czytasz. Żadnego uruchamiania systemu z niego itp itd. Czyli jeśli odzyskujesz dane z Dysku1 to zapisuj odzyskane TYLKO na Dysk2.

 

Pozdrawiam i powodzenia!

 

 

  • 3 miesiące temu...
Opublikowano

R-Studio za 50 $? Za te pieniądze dostaniesz tylko obsługę FATu. W niewiele większych pieniądzach kupisz sobie DMDE Standard z obsługą wszystkiego. Za Recuvę bez sensu płacić. Ten program nie jest tego wart. Dobry program do odzyskiwania danych będzie miał:

- wbudowany hex-edytor, fajnie, jak nie tylko z obsługą adresacji sektorowej, ale też klastrowej,

- możliwość wykonania kopii posektorowej całego dysku/wybranych partycji/wybranych zakresów adresów LBA,

- obsługę błędów odczytu z przeskokami po błędzie i możliwością wykonywania kopii wstecznej,

- wyszukiwarkę z możliwością wpisywania własnych ciągów symboli,

- możliwość samodzielnego dodawania sygnatur do bazy. 

Jak program tego nie ma, nie warto za niego płacić.

 

A klonowanie dysku może trwać i miesiącami, jeśli jest mocno zdegradowany. Bo zakładam, że chodzi o czas wykonania klona, a nie o katowanie pacjenta skanowaniem bez uprzedniego zabezpieczenia jego zawartości. Po to się pracę z odzyskiwaniem danych zaczyna od wykonania kopii posektorowej, żeby jakby się coś złego stało, mieć chociaż to, co się wyklonowało, a nie nic.  

 

  • 2 miesiące temu...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Była mała zmiana planów i rozwój wydarzeń…  narazie stan roboczy   
    • Bo nie powinien tak mówić... Jak by jakiś pdf zgwałcił dziecko. Na dodatek byłby to Polak to miło by ci było usłyszeć, że tego czynu nie popełnił Janek albo Robert tylko "brudas z Polski"? Władze w UK ścigają za teksty rasistowskie, a nie za piętnowanie przestępców!!! Taka różnica...   Oczywiście jednak prawo prawem, ale też jest potrzeba pewnego wyczulenia i po prostu ludzkich odruchów więc za takie coś powinien grozić co najwyżej mandat albo pouczenie, a nie zawinięcie (jeśli to prawda). Nie znam tematu ale władze UK poszły w tym chyba za daleko. Być może chodzi o to żeby w zarodku zdusić rasizm żeby za parę lat biali nie wieszali imigrantów?   Generalnie w UK prawo jest idiotyczne. Zresztą w USA podobnie. Anglosasi się pogubili chyba w XXIw. Za wysłanie jednej nagiej fotki z 15 latką trafiasz na lata do więzienia, ale jednocześnie nie przyjmowali zgłoszeń codziennego wykorzystywania dziewczyn przez imigrantów o czym była mowa w tym wątku. I jest ogromna afera. Latami policja ignorowała sygnały od zrozpaczonych dziewczyn, a jednocześnie ta sama policja robiła z życia koszmar komuś kto wysłał zdjęcie anonimowej dziewczyny.   Ai mi napisało, że dlatego, że łatwiej było się wykazać i lepsze dowody cyfrowe + algorytmy przeczesujące internet... A jak jest realna dziewczyna, krzywdzona przez obcokrajowca to może kłamie? Xddd   Prawo w UK i USA to są debile. I tyle w temacie. I widać też, że ścigają generalnie bardziej przestępstwa internetowe (jak np. właśnie za mowę nienawiści) niż realne gwałty czy molestowanie nastolatek. Chory kraj. Hipokryzja korpoświata jest totalna.
    • Kasę zwrócą bez problemu, jeżeli była kupiona za np. 10-13 tys zł, może wystarczy w 2028 roku na RTX 6080.   
    • to zależy od tego czy karta oddana została na rękojmię czy na gwarancję. W pierwszym przypadku za trzecim razem muszą dać nowy sprzęt lub kasę. W drugim to już zależy od producenta i tego co napisane w gwarancji. To są duże pieniądze i trzeba uważać czy nie będzie szukania winy użytkownika. To nie kilka stów.   
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...