Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Jaką polecacie hulajnogę elektryczną. Dojazdy do pracy ok 10km. Budżet 1500-2000zł. Podobno Xiaomi średnio wychodzą, gdyż pękają opony. Jest coś innego ciekawego i niezawodnego w tej cenie?

  • 4 tygodnie później...
  • 3 tygodnie później...
  • 4 lata później...
Opublikowano (edytowane)

Co polecacie w 2025 roku?

 

Zdecydowałem się na zakup własnej hulajnogi. Cel to dojazd do biura, zakupy i rekreacja. Chcę, aby dało się w miarę szybko i bezpiecznie gdzieś dojechać. Ostatnio w mieście połowa to Kukirin, ale opinie są zróżnicowane. Rozważam jeszcze Techlife i inne marki. Różnica jest taka, że w Techlife gaz jest przy prawym hamulcu. Czy to wygodniejsze od manetki na kciuk przy większych prędkościach? Jestem przyzwyczajony do kciuka.

 

Wymagania:

  • duży zasięg
  • szeroki podest (większość już ma, ale im szerzej, tym lepiej)
  • jeśli jest amortyzacja, to prawdziwa, z opcją regulacji, a nie imitacja
  • panic button lub inny bezpiecznik (np. pokazuje 20 km/h, a jedzie 30 km/h) i tak to nic nie da
  • komfort i odpowiednie wyważenie (bez uczucia katapultowania)
  • lokalizator GPS na wypadek kradzieży i łatwe przypięcie
  • bezpieczna bateria
  • nowe: opony bezdętkowe

Kukirin lub Kamikaze to dobra opcja? Co jeszcze polecacie? Które konkretnie modele?

 

Jeśli wyjdzie, że będę stać w domu, to najwyżej odsprzedam.

 

Z tego, co piszą ludzie na grupach, to szybko zużywają się łożyska w kołach. Niska cena nie bierze się znikąd.

Edytowane przez WebCM
Opublikowano (edytowane)

Chyba zdecyduję się na Kukirin. Ludzie najczęściej skarżą się, że bateria nie wytrzymuje długo. Co więcej, ten sam model może różnić się w zależności od kanału dystrybucji i jaka fabryka montuje. Nie wiesz, co dostaniesz w środku.

 

Ciekawie wyglądają nowe Techlife z literką Q, odchudzone do 30 kg.

 

Wysoka półka to Hiley, Vsett, Kaboo, Dualtron, jednak swoje kosztują i waga często przekracza 30 kg. Szykują się nowe premiery, które mają być zgodne z polskimi przepisami. I tutaj mam wątpliwości. Nagonka na hulajnogi trwa, nasi sąsiedzi dokręcają śrubę i w Polsce też  zamiast liberalizacji możemy spodziewać się zaostrzenia prawa, np. nie będzie można jeździć hulajnogami o mocy wyższej niż 500 W.  Hulajnoga musi mieć zablokowaną konstrukcyjnie prędkość do 20 km/h. Co to znaczy "konstrukcyjnie"? Policja sprawdza w Internecie parametry hulajnogi i na tej podstawie konfiskuje sprzęt. Nie ma jeszcze orzeczenia sądu, czy wystarczy programowy ogranicznik. Jeśli nie, to legalne są tylko Xiaomi i wszystkie inne, gdzie ograniczenie jest sprzętowe i nie da się go obejść programowo.

 

Z typowo miejskich hitem jest Segway MAX G3 z wbudowaną nawigacją. Widziałbym coś takiego w wypożyczanych.

 

Na razie rozejrzę się na Kukirinami. Dobrze by się przejechać przed zakupem.

Edytowane przez WebCM
  • 7 miesięcy temu...
Opublikowano

Teraz to trzeba uważać jak się da hulajnogę elektryczną młodszemu, bo wczoraj przepisy się zmieniły i może być tak, że zamiast wystawiać wezwania za złe parkowanie to będą stawać przy szkołach i wyłapywać jedno po drugim.

Opublikowano
W dniu 4.03.2026 o 09:54, Krystian03 napisał(a):

Teraz to trzeba uważać jak się da hulajnogę elektryczną młodszemu, bo wczoraj przepisy się zmieniły i może być tak, że zamiast wystawiać wezwania za złe parkowanie to będą stawać przy szkołach i wyłapywać jedno po drugim.

Mało prawdopodobne. Mogą być jakieś większe akcje uświadamiające że teraz takiemu na tym nie wolno się poruszać czy komuś od czasu do czasu dadzą mandat ale i tak większość dale będzie na tym śmigać.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Tylko z powodu słabej dostępności, to z regularną ceną nie miało nic wspólnego i nie jest żadnym wyznacznikiem w tej sytuacji. 
    • powiem wam że te antywirusy i cleanery to jest jakaś kaszana    https://github.com/KPRCB/XboxGameBarExample   to już w ogóle totalnie jakaś głupota, bo to mój kod c++ x D      logi z eseta to też jest kaszana   żadnych prawdziwych wirusów nie znalazł   Potrzebujemy jakiegoś poważniejszego toola!
    • Zgadzam się... Większość ludzi tak robi ze strachu ale to nie oznacza, że bandyci mogą robić co chcą! Wiem, że Polska to kraj z kartonu, ale nie wiedziałem, że dodatkowo dziki zachód...  A lata 90te dawno już się skończyły... Ja też w takiej sytuacji najpewniej nawet bym nie zwrócił uwagi w sklepie widząc (prawdopodobnie podpitych) kolesi tego pokroju. Natomiast reakcja dziewczyny jak i to co było potem było normalne...   To mi się przypomina ta sprawa ze Szwecji gdzie młody imigrant pozaeuropejskiego pochodzenia zabił Polaka z powodu zwróconej uwagi...
    • Buda fajna, ale o co be z tą wersją (rozmiarem?)  grafy, bo się nie znam? 
    • No ja byłem na pogrzebie, nie raz. W mieście na największym cmentarzu mam kaplicę, gdzie zwykle są nabożeństwa, na kolejnym tak samo. Nie wiem, co się dzieje w przypadku, gdy nabożeństwo jest w rodzinnej parafii zmarłego, ale nie kojarzę praktycznie żadnego kościoła bez parkingu czy placu przed wejściem, poza takimi w ścisłym, zabytkowym centrum, ale zdaje się, że nawet na teren ciasnego starego miasta karawany wyjątkowo mogą wjeżdżać tak samo jak karetki, policja czy zaopatrzenie.   Tutaj sytuacja mimo wszystko jest IMHO specyficzna. O ile dobrze widzę, nie ma bezpośredniego przejścia z kościoła na parking, jeśli już, to przez budynek klasztoru/szkoły (?). Inna opcja to właśnie niesienie trumny wzdłuż Czerniakowskiej do skrzyżowania i potem Nowosielecką do wejścia na parking.   Tak, na wsiach jeszcze jakiś czas temu nosiło się albo i nadal przenosi trumnę z konduktem na cmentarz, jeśli jest blisko kościoła. Ale szczerze mówiąc - jakoś tego w centrum miasta nie widzę.  To nie jest boczna osiedlowa uliczka. I jednocześnie nie jest to pogrzeb z celebrą itp.  Wszystko to nawet jeśli trzeba się zgodzić, że widok trumny to nie jest też nic gorszącego. Ale IMHO wystarczy, że wyniosą ją na przystanek...    No właśnie, skoro już muszą, to albo tam powinien być dopuszczony wjazd obok przystanku (a faktycznie nie ma - wszędzie słupki) albo nie powinno tam być pogrzebów. A jeśli mimo wszystko są...  to na karawan przymknąłbym oko.    Ja wiem, że raz na milion jakieś dziecko będzie akurat biegło do przedszkola - ale to są skrajne przypadki, generalnie nic nikomu nie ma prawa się stać jeśli karawan na pięć minut wjedzie ostrożnie i bardzo powoli na chodnik. A podejrzewam jeszcze, że i pogrzeby nie odbywają się tam masowo?   OK, jasne, dura lex... no ale komentarz mam do tego chyba taki jak większość: Konfitura kiedyś w końcu wyłapie ostry wp...l i, jak tłumaczył klasyk: nie będę popierał, ale zrozumiem. A wcale nie jestem fanem kościelnych jasełek.
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...