Arkadikuss ma rację, siedzenie w bańce ludzików poklepujących się po plecach przy sojowym latte nigdy nie wychodzi grze na dobre. Mimo to, dostali swoją szansę, przypominam, że na premierę zagrało w to prawie 100 tysięcy osób na Steam, mimo fatalnego trailera i fatalnego zarządzania marketingiem. Więc gracze mieli nadzieję na coś fajnego. Z tych 100 tysięcy zostało tysiąc. Widocznie 99% z nich nigdy nie zrobiło gry, nie znają się i nie wiedzą, że to klejnot na którego nie zasługiwali
PS6 może być bez napędu, może być kartoflem, może nie mieć gier nextgen przez pierwsze pół dekady istnienia, może wymagać wylania na siebie kubka z moczem pracowników Sony i zeskanowania zdjęcia to udowadniającego do aktywacji konsoli.
A i tak ktoś uzna w 2035, że PS6 odniosło sukces.
Czemu?
Rekomendowane odpowiedzi