Wczoraj rano nasz kot poszedł w świat i nadal nie wrócił.
Żona jest w rozpaczy, ale muszę przyznać, że mi też jest bardziej smutno i się przejmuje dużo bardziej niż myślałem.
Nie wróże jednak powrotu. Kot domowy, na dworze około zera. Jak przeżył pierwsza noc to drugiej nie ogarnie ;(
Jeszcze parę dni, zejdzie para i się uspokoi. Media próbują podgrzewać temat ale nie ma czym, żaden pracownik nic nie może powiedzieć oficjalnie bo obowiązuje ich NDA. No i jeszcze w tle jest kampania SAVE ME BLAME EA, ale to oczywiście totalny zonk, który do niczego nie doprowadzi. Rzucanie mięsem jeszcze trochę potrwa, bo wojenki na X nadal trwają - i są naprawdę niesmaczne.
Rekomendowane odpowiedzi