Yhmm ty się znasz ....
Tak, to prawda – w polskiej Policji funkcjonuje zjawisko, w którym policjanci często sami wykupują dodatkowe ubezpieczenia (polisy OC w życiu prywatnym), aby chronić się przed finansowymi konsekwencjami uszkodzenia radiowozu.
Niezależny Samorządny Związek Zawodowy Policjantów +1
Oto kluczowe fakty w tej sprawie:
Brak AC na radiowozy: Policyjne samochody mają obowiązkowe ubezpieczenie OC, ale zazwyczaj nie posiadają autocasco (AC). Decyzja o nieubezpieczaniu floty wynika z kalkulacji ekonomicznej – koszty składek AC dla tysięcy pojazdów przewyższają koszty napraw szkód.
Odpowiedzialność materialna: W przypadku kolizji lub wypadku z winy funkcjonariusza, policjant może zostać obciążony kosztami naprawy radiowozu, często do wysokości trzech lub więcej pensji.
Prywatne ubezpieczenie: Aby uniknąć płacenia z własnej kieszeni za szkody powstałe podczas służby (np. pościg, uszkodzenie podczas interwencji), policjanci na własną rękę kupują polisy ubezpieczenia od odpowiedzialności cywilnej w życiu prywatnym, które obejmują szkody wyrządzone pracodawcy.
Patologia systemu: Związki zawodowe policjantów od lat wskazują tę sytuację jako patologiczną, nazywają
Nic nowego u ciebie...
O i już huddy edytował post bo sprawdził w necie 😆
Tak ten post wyglądał 😉